Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Milion małych kawałków

Wydawnictwo: G+J
8,08 (1840 ocen i 217 opinii) Zobacz oceny
10
405
9
390
8
424
7
358
6
161
5
60
4
21
3
14
2
3
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362343966
liczba stron
520
język
polski
dodała
kasandra_85

Inne wydania

Ponad 5 mln sprzedanych egzemplarzy! James budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi zębami, złamanym nosem i rozciętym policzkiem. Nie wie, dokąd leci, ani co się z nim działo przez ostatnie dwa tygodnie. Ma dwadzieścia trzy lata, od dziesięciu uzależniony jest od alkoholu, a od trzech – od narkotyków. Kiedy zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w Stanach, chlubiącego się rekordowo...

Ponad 5 mln sprzedanych egzemplarzy!

James budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi zębami, złamanym nosem i rozciętym policzkiem. Nie wie, dokąd leci, ani co się z nim działo przez ostatnie dwa tygodnie. Ma dwadzieścia trzy lata, od dziesięciu uzależniony jest od alkoholu, a od trzech – od narkotyków. Kiedy zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w Stanach, chlubiącego się rekordowo wysoką skutecznością w postaci niecałych siedemnastu procent, lekarze nie wiedzą, jakim cudem wciąż żyje.

 

źródło opisu: Wydawnictwo G+J

źródło okładki: http://www.gjksiazki.pl/ksiazki,1,31,199,milion-malych-kawalkow.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 364
Karla | 2012-07-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 16 lipca 2012

„Milion małych kawałków”nie jest typową autobiografią. To trochę ubarwiona historia o narkomanii i alkoholizmie, z którymi walczył James Frey. Już na samym początku autor informuje nas o głównych powodach, dla których napisał tę książkę. Jak sam twierdzi chciał zawrzeć w lekturze relację walki rozgrywającej się w jego głowie, pragnął zainspirować ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji.

James ma dwadzieścia trzy lata, jest uzależniony od narkotyków i alkoholu. Jego historię poznajemy od momentu, gdy budzi się na pokładzie samolotu. Ma wybite zęby, złamany nos , a jego ubranie jest brudne od moczu, wymiocin i krwi. Nie może sobie przypomnieć jak tu trafił, ani co działo się tydzień wcześniej. Z lotniska odbierają go rodzice, dzięki którym trafia do zamkniętego ośrodka dla alkoholików i narkomanów.

„Gdyby istniał Bóg, splunąłbym mu w twarz za oddanie mnie na coś takiego. Gdyby istniał Diabeł, sprzedałbym mu duszę, żeby to przetrwać. Gdyby istniało coś Wyższego, co kontroluje nasze indywidualne losy, powiedziałbym mu, żeby wzięło mój los i wsadziło sobie w pierdoloną dupę.”

Ten fragment idealnie oddaje charakter przeżyć Jamesa w ośrodku. Autor nie szczędzi wulgaryzmów, których nadmiar po raz pierwszy nie przeszkadza mi w książce. Gdyby ich zabrakło historia wydawałaby nam się dosyć naciągana. Bohater w ten sposób wyraża swoje emocje- ból, cierpienie, ale też radość i satysfakcję. Z tego fragmentu wyłania się także obraz samego James’a – niezwykle odważnego i upartego faceta, który pragnie zapomnieć o swojej mrocznej przeszłości.

James Frey opisuje swoje przeżycia w sposób tak realistyczny i drobiazgowy, że sami odczuwamy je na własnej skórze. Wprowadza nas w świat nałogów, którym codziennie musi stawiać czoła. Na swojej drodze spotyka wiele osób, z pozoru zupełni e do niego niepodobnych – prawnika, sędziego, byłą gwiazdę boksu, tajemniczego biznesmena, czy siwego staruszka. Co ich łączy? Nałogi, a raczej próba zerwania z alkoholem, crackiem, czy kokainą. Zawiązuje się między nimi nić porozumienia, są w podobnej sytuacji i wspierają się wzajemnie. Jeśli już mowa o wsparciu to muszę wspomnieć o rodzicach James'a, którzy są dla niego oparciem i nie tracą nadziei, że jeszcze wszystko może się ułożyć. Jednak cały czas obwiniają się za wszystkie nieszczęścia, które spotkały ich syna.

Drobiazgowe opisy zmagań z nałogiem sprawiają, że współczujemy a jednocześnie wspieramy James’a w jego walce. Trzymamy za niego kciuki, dopingujemy mu, śmiejemy się, a momentami nie potrafimy powstrzymać napływających nam do oczu łez.

„Milion małych kawałków” to powieść o nadziei, nieustannej walce z samym sobą i miłości, dzięki której stajemy się silniejsi.

Nie spodziewałam się, że będę aż tak poruszona tą powieścią. Czytałam już kilka książek poruszających temat narkomanii, ale nie wywołały one we mnie, aż takich emocji. Myślę, że autorowi w pełni udało się spełnić wcześniej postawione zamierzenia.

draggle.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cmętarz zwieżąt

Trzy czwarte książki najwyższa półka. Zawiodła mnie za to końcówka. Nie było już takiego napięcia i zamieniła się w tani amerykański horror klasy B. C...

zgłoś błąd zgłoś błąd