Czerwień rubinu

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,89 (8939 ocen i 1155 opinii) Zobacz oceny
10
1 897
9
1 505
8
2 061
7
1 788
6
1 036
5
378
4
133
3
80
2
40
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rubinrot
data wydania
ISBN
9788323734383
liczba stron
344
język
polski
dodała
Querida

Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: «wsysa»; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie...

Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: «wsysa»; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie – Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku.

Dziennikarze o Czerwieni Rubinu:

Jeśli jakakolwiek powieść może być równie wciągająca, słodka i uwodzicielska jak ciastko czekoladowe - to jest nią nowa powieść Kerstin Gier "Czerwień Rubinu". Niesłychanie apetyczny miks tajemniczego thrilleru, science fiction i romantycznej przygody, które czytelniczki, także powyżej 18 roku życia najprawdopodobniej połkną za jednym posiedzeniem.

Augsburger Allgemeine Zeitung

Ta powieść może z powodzeniem konkurować ze "Zmierzchem". Ale mamy tu do czynienia z czymś zdecydowanie więcej niż historia miłosna. Te prawie 400 stron połyka się, nie zauważając kiedy.
Westfalische Rundschau

Gdy otworzymy tę książkę, po prostu nie da się jej zamknąć! Fantastycznie romantyczna, inteligentna, i – dzięki Bogu! – dopiero pierwsza z tej emocjonującej Trylogii podróży w czasie.
Daisuki

"Czerwień Rubinu" jest absolutnie uzależniająca – dzięki Gwendolyn, która jest taką cudownie zwyczajną dziewczyną, średnio inteligentną, średnio piękną, pełną wątpliwości co do samej siebie. Nie – w sumie to dzięki Gideonowi z jego ciemnymi lokami, który w dżinsach wygląda bosko i umie posługiwać się sztyletem jak prawdziwy mistrz. Nie – to dzięki Kerstin Gier, która już wcześniej dała nam kilka bestsellerów dla dorosłych dziewcząt… Pani Gier , czy mogłaby Pani pospieszyć się z pisaniem?
Badische Neueste Nachrichten

Bestsellerowa autorka Kerstin Gier napisała romantyczną i dowcipną powieść, która wciąga czytelniczkę bezpowrotnie. Prawdziwie obezwładniające.
Kölnische Rundschau

 

źródło opisu: Egmont, 2011

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 57
Julia6 | 2017-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2017

[Pełna recenzja na blogu https://co-jest-za-okladka.blogspot.com/]

Gwendolyn to szesnastolatka, która dorasta w przedziwnym domu z nie do końca normalną rodziną, i do tego w cieniu swojej nadzwyczajnej kuzynki Charlotty. Krewni bowiem są przekonani, że kolejną osobą z żeńskiej linii ich rodu, która odziedziczy gen podróży w czasie jest Charlotta. Jednak wszystko zmienia się o 180 stopni i nagle role się odwracają: to Gwen jest w centrum zainteresowania Loży Strażników, poznaje tajniki i sekrety podróżowania w czasie, i w dodatku spotyka bardzo przystojnego młodzieńca... Czy Gwen sprosta wyzwaniu i dopełni swą misję? Czy jest w stanie odmienić swój los?

Gwen to jedna z tych postaci, które zupełnie nie pasują do przeznaczonego im losu, a nawet do świata przedstawionego w książce. Jest jak niepozorne, brzydkie kaczątko, dokładnie tak jak Tella z książki ,,Ogień i woda'' albo Lena z bestsellerowego ,,Delirium''. Na pewno znacie więcej takich bohaterów ;). Nie dla nich są przygody, mordercze wyprawy, potyczki czy podróże w czasie- one mają po prostu siedzieć cicho- a przynajmniej na początku. Jednak Gwendolyn (o mój Boże, dlaczego cały czas wymawiali w dialogach jej PEŁNE imię?!) jest dla mnie nazbyt karykaturalną bohaterką, a jej niektóre cechy są zbyt, jakby to ująć, uwypuklone. Dziewczyna W OGÓLE nie zna się na historii, co często podkreśla między podróżami w czasie- czy trudno o większą ironię? Dodatkowo nie zna się zupełnie na NICZYM co mogłoby przydać się w jej przeskokach- jak choćby na jeździe konnej, modzie czy graniu na jakimś instrumencie. Oczywiście biorę pod uwagę, że jest w młodym wieku- ma 16 lat, ale przecież mogłaby się czymś wyróżniać w tej historii? Jedynym elementem, który łączył Gwen z magicznym światem był dar widzenia duchów i uciążliwych gargulców.

Po książce spodziewałam się czegoś znacznie więcej- walk na szpady, krwawych pojedynków i przede wszystkim przygód w świecie XX wieku. Jednak ponad połowę powieści zajęło wdrażanie Gwen w świat podróżowania, potem długie dyskusje i dyplomatyczne rozmowy, w których czasem brali udział ludzie z przeszłości. Było zupełnie inaczej niż oczekiwałam- Gwenny była chroniona przed niekontrolowanymi podróżami w czasie, a nie rzucana na głęboką wodę. Oczywiście, kwestie bezpieczeństwa. Jednak to one sprawiały, że historia była dla mnie za mało spontaniczna i zaskakująca niż bym chciała. Dodatkowo podczas rozmów ciągle wychodziły na jaw nowe fakty, z udziałem nowych osób, o które wciąż dopytywała zupełnie niewtajemniczona Gwen i tak powstawało pomieszanie z poplątaniem. Po pewnym etapie po prostu przestałam zapamiętywać te wszystkie koligacje rodzinne...

Na prawdę lubię historie o podróżach w czasie, zarówno w daleką przeszłość jak i w tą z kilku wcześniejszych dni, ale ,,Czerwień rubinu'' nie należy do tych historii. Nie zachwyciła mnie wystarczająco, bym sięgnęła po drugą część. Obiecujące płonne słowa ,,MIŁOŚĆ'', ,,TAJEMNICA'', ,,PODRÓŻE W CZASIE'', ,,PRZYGODA'' zdobiące okładkę nie są, moim zdaniem, prawdziwym odzwierciedleniem przeżyć nastoletniej Gwen.

Plusy:
+ pomysł podróżowania w czasie
+ relacja Gwen i Gideona
Minusy:
- przerysowane niektóre cechy Gwen
- za mało akcji, za mało podróżowania, za mało niebezpieczeństwa, za mało
niespodzianek- wszystkiego!
- większość historii oparta na dialogach, wyjaśnieniach, rozważaniu problemów
- za mało romansu, a za dużo monotonii

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Past Tense

Past Tense (Jack Reacher, #23) Jack Reacher, przemierzając autostopem Amerykę, trafia do Laconii w stanie New Hampshire, skąd pochodził jego ojciec....

zgłoś błąd zgłoś błąd