Koniec tygodnia

Okładka książki Koniec tygodnia autorstwa Bernhard Schlink
Okładka książki Koniec tygodnia autorstwa Bernhard Schlink
Bernhard Schlink Wydawnictwo: Muza literatura piękna
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Das Wochenende
Data wydania:
2010-03-24
Data 1. wyd. pol.:
2010-03-24
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374958158
Tłumacz:
Marta Szafrańska-Brandt
Po dwudziestu latach spędzonych w więzieniu Jörg, jeden z czołowych terrorystów lat siedemdziesiątych, zostaje nieoczekiwanie ułaskawiony. Jego siostra Christiane chce, żeby pierwszy weekend na wolności spędził z grupą dawnych przyjaciół, z dala od miasta, w starej wiejskiej posiadłości, bez reporterów i kamer.
Dziennikarz Henner, nauczycielka Ilse, biznesmen Ulrich z żoną i córką, Karin pełniąca funkcję biskupa niewielkiej wspólnoty, adwokat Andreas - wszyscy oni byli w młodości sympatykami rewolucji. Dziś mają swoje wygodne miejsce w mieszczańskim społeczeństwie.
Przyjeżdżają z poczucia lojalności, powodowani nostalgią i ciekawością. Są gotowi doradzać, pomóc, ale choć pragną zachować dystans, przeszłość ożywa. Nie zdołają uniknąć konfrontacji z własną biografią, życiowymi marzeniami i kłamstwami.
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Koniec tygodnia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Koniec tygodnia

Średnia ocen
6,1 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Koniec tygodnia

avatar
337
291

Na półkach:

Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)

Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
525
417

Na półkach:

Niezłe. Ciekawe studium psychologiczne.

Niezłe. Ciekawe studium psychologiczne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4
4

Na półkach: ,

"Koniec tygodnia" jest dziełem niemieckiego pisarza, prawnika i profesora prawa Bernharda Schlinka. Należy ona do literatury współczesnej, ukazała się ona bowiem całkiem niedawno. Książkę tę przeczytałam zarówno w oryginale jak i w polskiej wersji językowej. Była ona też tematem mojej pracy magisterskiej na studiach filologii germańskiej. Mimo tego faktu nie należy ona do listy moich ulubionych książek. Zadziało się tak za sprawą specyficznego języka, jakiego używa autor. Niemniej jednak historia opisana w książce jest dość ciekawa i nawiązuje do tematów, które były mi znane już wcześniej. Dlatego też odważyłam się sięgnąć po tą książkę. Nie żałuję, choć spodziewałam się czegoś więcej.

"Koniec tygodnia" jest dziełem niemieckiego pisarza, prawnika i profesora prawa Bernharda Schlinka. Należy ona do literatury współczesnej, ukazała się ona bowiem całkiem niedawno. Książkę tę przeczytałam zarówno w oryginale jak i w polskiej wersji językowej. Była ona też tematem mojej pracy magisterskiej na studiach filologii germańskiej. Mimo tego faktu nie należy ona do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł Koniec tygodnia na półkach głównych
  • 74
  • 63
  • 3
26 użytkowników ma tytuł Koniec tygodnia na półkach dodatkowych
  • 17
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Koniec tygodnia

Inne książki autora

Bernhard Schlink
Bernhard Schlink
Niemiecki profesor nauk prawnych, powieściopisarz. Tuż po narodzinach Bernhard Schlink wraz z rodziną przeniósł się do Heidelbergu, gdzie spędził swoje dzieciństwo. Był stypendystą konwentu studenckiego Ewangelickiego Dzieła Kształcenia Villigst. Schlink studiował prawo na Uniwersytecie w Heidelbergu oraz na Wolnym Uniwersytecie Berlina. Był aktywny jako asystent naukowy na uniwersytetach w Darmstadt, Bielefeld i Fryburgu. Od roku 1982 do 1991 był profesorem prawa na Uniwersytecie w Bonn, a następnie, od 1991 do 1992, na Uniwersytecie Johanna Wolfganga Goethego we Frankfurcie nad Menem. Od 1992 roku zajmuje stanowisko wykładowcy na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie w zakresie prawa publicznego i filozofii prawa. Bernhard Schlink zaczął pisać bardzo wcześnie. W wieku 8 lat opisał w dramacie "Bratobójstwo" swoją sprzeczkę z bratem Wilhelmem. W 1987 napisał razem z Walterem Poppem powieść "Selbs Justiz". Za książkę "Lektor" (niem. Vorleser) otrzymał nagrody: "Hans-Fallada-Preis (1997)", Włoską Nagrodę Literacką(1997),Prix Laure Bataillon oraz nagrodę "WELT-Literaturpreis" gazety "Die Welt" (1999). "Lektor" został przetłumaczony na 39 języków i był pierwszą niemiecką książką, która stała na pierwszym miejscu bestsellerów New York Timesa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Koniec tygodnia przeczytali również

Praskie łowy Aleksander Kaczorowski
Praskie łowy
Aleksander Kaczorowski
Debiutancka powieśC tłumacza literatury czeskiej, znawcy i miłośnika twórczości Hrabala, zabiera czytelnika na spacer uliczkami dawnej socjalistycznej, ale także współczesnej nowoczesnej Pragi. To piękne miasto, czarując swym niezwykłym klimatem, przyciąga ludzi z całego świata. Wśród głównych bohaterów jest zatem polski dziennikarz, a przy tym wielbiciel czeskiej kultury i niepoprawny kobieciarz, nowojorska Żydówka szukająca w Pradze wyjaśnienia rodzinnej tajemnicy oraz rosyjski korespondent mieszkający od lat w czeskiej stolicy. Każdy z nich odnajduje w Pradze coś innego. Wytrąceni z dotychczasowych ról życiowych, nagle dostrzegają możliwości robienia tego, o czym dotychczas jedynie skrycie marzyli. Życie toczące się praskim brukiem płynie zupełnie innym rytmem, otwiera nowe furtki. To właśnie tam można przeżyć niezapomnianą szaloną przygodę, dokonać rozliczenia z przeszłością, zaskamowac ziemskich rozkoszy, spotkać miłość życia, a przede wszystkim poznac samego siebie. Książka ciekawa, oparta na dialogach i szybkiej akcji. Czyta się płynnie, fabula wciąga i intryguje, dobitny język podreśla charakter opowiadanej historii. Plusem jest z pewnością humor i liczne ciekawostki z czeskiej kultury, społeczeństwa, polityki i sztuki. Minusem natomiast nazbyt silne jak dla mnie wpływy pisarstwa Hrabla i Kundery. Debiutancką powieśc, będącą świeżym spojrzeniem na współczesnych Prażan, polecam jednak bez wahania - to dobra lekcja o naszych sąsiadach i o nas samych. ArtMagda. http://subiektywnieoliteraturze.blogspot.com/
Mag Bar - awatar Mag Bar
ocenił na610 lat temu
Instrukcja, jak ocalić świat Rosa Montero
Instrukcja, jak ocalić świat
Rosa Montero
Początek jest trudny. Trzeba się przyzwyczaić do narracji, do niezapowiedzianych przeskoków pomiędzy bohaterami, ale po jakimś czasie łapiemy rytm i książka zaczyna nas wciągać. Oplata nas historia czwórki bohaterów. Matías, Daniel, Łebska i Fatma. Tylko czworo, ale razem są zdolni utopić nas w szambie ludzkiej egzystencji. Rosa Montero postarała się, by nie zostawić nam żadnej możliwości ucieczki i otoczyła nas murem bólu i beznadziei. Ludobójstwo i wyzysk. Rozpacz po śmierci żony. Złamana kariera. Niechęć do własnego powołania. Prostytucja. Alkoholizm. Ucieczka w wirtualny świat. Samotność. Tyle tu tego i jeszcze więcej. Przerywając lekturę, ma się ochotę na wzór Piłata obmyć ręce z zacieków zła, wżerających się w skórę. Ale się nie da, tak, jak nie da się świata uwolnić od zła. A może jednak się da? Choć książka z równą łatwością wprowadza nas w mroczne zaułki Madrytu, jak i ludzkiej egzystencji, to gdzieś tam w tle, co jakiś czas, pojawia się promyczek światła. Dobro to niesamowicie żywotny twór i czasami potrafi wyrosnąć nawet w ruinach ludzkiej duszy. Wbrew statystykom i psychologii przebija się przez pokłady grzechu i zaniedbania, by choć przez krótką chwilę rozjaśnić świat. A czasem to wystarczy, by pchnąć jednostkę, grupę, naród, ludzkość na nowe tory i dać nadzieję. Rosa Montero nie jest naiwną idealistką i jej książka też nie oblepia nas lukrem słodkiej egzystencji. Wręcz przeciwnie, jak zaznaczyłem na samym początku, czytając tę historię, pobrudzimy się. Ale ostatecznie Autorka zostawia nam zapalone światełko. Może wygląda jak goła żarówka na drucie. Może kopci jak oliwny kaganek. Ale jest.
Damian - awatar Damian
ocenił na96 lat temu
Klub filmowy David Gilmour
Klub filmowy
David Gilmour
David Gilmour, autor piętnastu książek, z których tylko jedna została przetłumaczona na język polski a jest nią przedstawiony Klub Filmowy (The Film Club). Książka ukazała się w serii "Bliżej siebie" wydawnictwa Dobra Literatura. Gilmour jest także laureatem Nagrody Generalnego Gubernatora w kategorii anglojęzyczna fikcja za rok 2005. Ponadto Gilmour jest dziennikarzem, krytykiem literackim oraz gospodarzem show: "Gilmour on the Arts", nadawanym w CBC, mający obecnie 68 lat (urodzony 22 grudnia 1949 roku). W książce "Klub filmowy" Gilmour przedstawia swoją historię oraz swojego syna Jessego, który w wieku 16 lat, chce porzucić szkołę. Ojciec daje mu szansę na dokonanie tego, jednak pod pewnymi warunkami: "0 narkotyków, 3 filmy tygodniowo". Filmy były wybierane przez Davida i mamy tu ogromny przekrój światowej filmografii. David nie wybiera tylko hitów, ale także kiczowate filmy czy też bardzo niszowe. Klub filmowy jest pretekstem do dyskusji o życiu, o marzeniach, o kobietach i wielu, wielu innych. Po pewnym czasie dorosły już Jesse zaczyna iść własną drogą i podejmuje decyzje, które zaskoczą także Davida. Jaka ona jest dowiecie się po lekturze "Klubu filmowego". Dla mnie książka była w zasadzie ciekawa. Najbardziej podobały mi się dyskusje o filmach. Dzięki tej książce można usłyszeć o wielu filmach, o których często się nie mówi na forum publicznym. Książka chwilami jest irytująca, tak samo jak irytujący chwilami są David I Jesse. Książkę czytałem przez 10 dni, w ciągu 5 posiedzeń, co daje 44 strony na posiedzenie oraz 22 strony na dzień. Nie jest to najlepszy wynik, ale także nie najgorszym. Ocena: 7/10 https://www.facebook.com/czytamnatronie
Czytam_Na_Tronie - awatar Czytam_Na_Tronie
ocenił na77 lat temu
Między frontami Evelio Rosero
Między frontami
Evelio Rosero
„Prezydent stwierdza, że tutaj nic się nie dzieje, ani tutaj, ani w kraju nie ma wojny”. Z taką informacją weszłam do kolumbijskiego San Jose. Miasteczka położonego na zboczu wysokiej góry, na której było widać „pozaznaczane, jakby niezniszczalne domy, z dala jedne od drugich, ale jednak połączone ze sobą”. Kiedyś tętniące życiem dziewięćdziesięciu rodzin. O tym „kiedyś” opowiadał mi główny bohater Ismael. Siedemdziesięcioletni emerytowany nauczyciel. Kochający i wierny mąż o dekadę młodszej żony Otilii, ale ze słabością do podglądania kobiet. Zwłaszcza ponętnej sąsiadki lubiącej chodzić po swoim ogrodzie nago. Żona wprawdzie wyrzucała mu tę przypadłość, ale wiedziała jedno – mąż nigdy nie zrobi nic wykraczającego poza ramy patrzenia. Nic grzesznego, czego mogliby żałować. Jednak nastało teraz. Czas, który wadę podglądactwa zmienił w zaletę uważnej obserwacji ratującej życie Ismaelowi i tworzącej emocjonalną opowieść o irracjonalnej przemocy oraz tragicznych losach ludzi z miasteczka. Okres wyniszczającej wojny od tak dawna, że w San Jose pozostało zaledwie szesnaście zamieszkałych domów. Wbrew zapewnieniom prezydenta wojna była i zabrała większość mieszkańców, zabijając ich, porywając dla okupu lub zmuszając do odejścia. Nieszczęściem San Jose było położenie geograficzne. Jego tereny stał się polem uprawnym kokainy, a zarazem „korytarzem” jej przerzutu i handlu. Terytorium, o które walczyły „zębami i pazurami” trzy frakcje – armia kolumbijska, oddziały paramilitarne i partyzanci, czyniąc ze społeczności swojego zakładnika. Ludzie ogarnięci strachem i wtłoczeni między fronty nieustannych walk, dosłownie i w przenośni, próbowali żyć na swój sposób, balansując między źle zinterpretowaną wypowiedzią a oskarżeniem przez jakiegoś bossa narkotykowego lub wojskowego dowódcy. Również na swój sposób ze szczęśliwą obojętnością wahającą się „z jednej strony na drugą, w środku swego kraju i swojej wojny, zajęta swoim domem, szparami w ścianach, możliwym przeciekaniem dachu, choćby grzmiały w jej uszach wojenne okrzyki”, to i tak z przyzwyczajenia kroczącą „na krawędzi żartu, bo choć kule gwiżdżą i tryska krew, zawsze ktoś się śmieje i rozśmiesza innych, żartując ze śmierci i zaginionych”. To w takim miejscu, czasie i stanie ducha poznałam Ismaela. A potem zniknęła również Otilia. Od tego krytycznego momentu w miarę stabilna sytuacja dla małżeństwa zaczęła nabierać tempa w destrukcji życia miasteczka i mordowaniu jego mieszkańców. Wojna tocząca się „podskórnie” zaczęła wychodzić na zewnątrz w rozmowach, przekleństwach, lamencie, wzywaniu i ciszy, pokazując w pełni swoją wynaturzoną i groteskową twarz. Jej obraz opowiadał los, działania, czyny i wspomnienia Ismaela szukającego Otilii. Przemieszczając się po ulicach, zakamarkach, zaułkach i domach, jednocześnie relacjonował makabryczne obrazy brutalnej przemocy, bezwzględnej agresji i powszechnej śmierci, których był świadkiem. Ta dosłowna wojna była również metaforą życia. Tego, które przeżywali bohaterowie opowieści. Każdy z nich na swój sposób, kierując się osobistymi wyborami, decyzjami, czynami i ponosząc adekwatne do nich konsekwencje. Również życia toczącego się wewnątrz własnej psychiki i sumienia. Autor umieścił również tę walkę na płaszczyźnie filozoficznej. Między Tanatosem a Erosem. Sacrum a profanum. Libido a rozkładem na styku nekrofilii. Między śmiercią, która była obecna, choć niewidzialna a życiem próbującym zagłuszyć myśl o niej lub przeboleć wywołane przez nią straty. Między popędem seksualnym, któremu nieustannie ulegał bezsilny wobec niego główny bohater a rozumem nakazującym przestrzegać mu normy społeczne i wartości moralne oraz religijne. Położenie człowieka między frontami biegnącymi na wielu płaszczyznach było stopniowane. Od walki o swoje życie w wojnie militarnej, poprzez psychologiczną o swój dobrostan i biologiczną z popędem seksualnym, do filozoficznej stawiającej tezę, że egzystencja człowiecza usytuowana jest między frontami przez niezależne od niego czynniki, zmuszając do nieustannej walki o siebie, dobrostan czy los. Brutalnej, bezkompromisowej i permanentnej. To dlatego główny bohater Ismael zamienia swoje imię na Nikt, czyli każdy żyjący przed nim i po nim. Powieść-alegoria o przepięknie misternej i przemyślanej konstrukcji z ponadczasowym przesłaniem. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na87 miesięcy temu

Cytaty z książki Koniec tygodnia

Więcej

Chcesz wiedzieć, co jest najgorsze? Że życie się toczy gdzie indziej. Że jesteś od niego odcięty i gnijesz, i im dłużej na nie czekasz, tym mniej jest potem warte.

Chcesz wiedzieć, co jest najgorsze? Że życie się toczy gdzie indziej. Że jesteś od niego odcięty i gnijesz, i im dłużej na nie czekasz, tym ...

Rozwiń
Bernhard Schlink Koniec tygodnia Zobacz więcej

Podobnie jak zmrok wsączał się niezauważalnie w jasność dnia, przeszłość wkradała się w chwilę obecną i stawała bliska

Podobnie jak zmrok wsączał się niezauważalnie w jasność dnia, przeszłość wkradała się w chwilę obecną i stawała bliska

Bernhard Schlink Koniec tygodnia Zobacz więcej

Znasz te historie o pielęgniarkach, które mordują swoich pacjentów? Te kobiety są miłe i pracują dobrze, ale nie dlatego, że kochają pacjentów, tylko dlatego, że zaciskają zęby. Są zimne. A ponieważ tak wielki wysiłek można podejmować jedynie z miłości, pewnego dnia nie wytrzymują i z zimną krwią mordują jakiegoś biedaka

Znasz te historie o pielęgniarkach, które mordują swoich pacjentów? Te kobiety są miłe i pracują dobrze, ale nie dlatego, że kochają pacjent...

Rozwiń
Bernhard Schlink Koniec tygodnia Zobacz więcej
Więcej