rozwińzwiń

Miłość

Okładka książki Miłość autora Hanne Ørstavik, 9788362122011
Okładka książki Miłość
Hanne Ørstavik Wydawnictwo: Smak Słowa Seria: Seria z przyprawami literatura piękna
150 str. 2 godz. 30 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Seria z przyprawami
Tytuł oryginału:
Kjærlighet
Data wydania:
2009-11-02
Data 1. wyd. pol.:
2009-11-02
Data 1. wydania:
2006-01-01
Liczba stron:
150
Czas czytania
2 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362122011
Tłumacz:
Maria Sibińska
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłość w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miłość



książek na półce przeczytane 718 napisanych opinii 423

Oceny książki Miłość

Średnia ocen
6,5 / 10
152 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miłość

avatar
1394
173

Na półkach:

Jesli ktoś , kierując się tytułem, będzie myślał , że w tej krótkiej opowieśći znajdzie temat "miłość", to bedzie zawiedziony, bo opisuje ona raczej "niemiłość", albo brak miłości.
Nie ma tu cienia miłości do ludzi, zwierząt, przyrody, piekna.
Opisy przekazują wizję, brzydkiego miasteczka, zimnych odrapanych wnętrz, zimowej błotno-lodowej powłoki okalajacej świat zewnętrzny, w atmosferze dusznej, pełnej wszechobecnych papierosów palonych przez głównych bohaterów.
Jednakże jest coś, co nas w ten niemiły pejzaż wciąga i nie możemy się oderwać od tekstu, by brnąć razem z małym chłopcem i jego matką w świat jednego popołudnia i póznego wieczoru w małym miasteczku w północnej Norwegii.
Tekst opowiadania zmusza nas do pełnego skupienia, bo jest splatany jak warkocz, raz biegnie za zdarzeniami dotyczacymi Jona, a potem jego matki Vibeke.
To celowe poplątanie dwóch akcji w jednym , krótkim czasie stwarza niepowtarzalny klimat napięcia i tajemniczości.

Jesli ktoś , kierując się tytułem, będzie myślał , że w tej krótkiej opowieśći znajdzie temat "miłość", to bedzie zawiedziony, bo opisuje ona raczej "niemiłość", albo brak miłości.
Nie ma tu cienia miłości do ludzi, zwierząt, przyrody, piekna.
Opisy przekazują wizję, brzydkiego miasteczka, zimnych odrapanych wnętrz, zimowej błotno-lodowej powłoki okalajacej świat...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
31

Na półkach:

Świetna ksiazka, polecam.

Świetna ksiazka, polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
159
121

Na półkach: , ,

Akcja toczy się w jeden wieczór i noc. I to wystarczy żeby pokazać samotność, niezaspokojoną potrzebę miłości i zagubienie zarówno Vibeke-matki jak i Jona - jej 9 letniego syna. Smutna historia, w której najbardziej bolesny był dla mnie obraz Jona, szukającego kontaktu z matką i tytułowej miłości.

Akcja toczy się w jeden wieczór i noc. I to wystarczy żeby pokazać samotność, niezaspokojoną potrzebę miłości i zagubienie zarówno Vibeke-matki jak i Jona - jej 9 letniego syna. Smutna historia, w której najbardziej bolesny był dla mnie obraz Jona, szukającego kontaktu z matką i tytułowej miłości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

331 użytkowników ma tytuł Miłość na półkach głównych
  • 185
  • 146
66 użytkowników ma tytuł Miłość na półkach dodatkowych
  • 39
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Miłość

Inne książki autora

Hanne Ørstavik
Hanne Ørstavik
Norweska pisarka wychowana na dalekiej północy, od szesnastego roku życia mieszkająca i pisząca w Oslo. Ukończyła psychologię, socjologię i romanistykę na Uniwersytecie w Oslo oraz studia pisarskie w szkole w Bø.Zadebiutowała powieściami "Hakk" i "Entropi" charakteryzującymi się minimalizmem i zwracaniem uwagi na proces obserwacji. Następnie w powieściach "Kjærlighet" ("Miłość" - Smak Słowa 2009),"Like sant som jeg er virkelig" i "Tiden det tar" podjęła tematykę relacji w rodzinie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Doppler Erlend Loe
Doppler
Erlend Loe
„Wszystko, co ludzkie, jest mi obce. Przed upadkiem w lesie wieczory spędzałem w domu z rodziną. Zawsze czułem urazę do zorganizowanych form spędzania wolnego czasu. Dlatego prawie wszystkie wieczory spędzaliśmy w domu. Jedliśmy, oglądaliśmy dobranockę, kładliśmy Gregusa spać i siedzieliśmy potem przed telewizorem, przeglądając mniej lub bardziej stymulujące czasopisma, aż wybijała godzina, która przypominała nam...”( s. 61.) Erlend Loe, „Doppler”, przekł. M. Skoczko, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2006. Seria: terytoria skandynawii. Doppler - nie jest to nazwisko austriackiego fizyka, nie jest to postać fantastyczna z prozy Sapkowskiego, nie ma też związku z USG dopplerowskim. „Doppler” to powieść przyciągająca uwagę czytelnika okładką, na której widnieje rysunek naskalny, przypominający dzieje człowieka – łowcy, z prehistorii. A przecież powyższy cytat z telewizorem w roli głównej burzy zasygnalizowany porządek rzeczy. Dwie przestrzenie, dwie epoki, jeden człowiek. Interesujący, zaskakujący, ale przede wszystkim szalony pomysł bohatera wart jest uwagi, a nawet dalszego ciągu, który jest sygnalizowanym z końcem powieści. Sam bohater - to przenikliwy i niezwykle krytyczny obserwator ludzi i świata, (szczególnie współczesnego konsumpcjonizmu),ale też osobnik zabawny, mający dystans wobec siebie: „Proszę Bongo, żeby stał za krzakiem cicho jak mysz pod miotłą, a sam przez drzwi do ogrodu zakradam się do środka, czołgam się po podłodze w kuchni w stronę toblerona, w stronę olbrzymiego, żeby nie powiedzieć gigantycznego toblerona, którego całym sobą pragnę”. (s.43.) Literatura skandynawska w dobrej formie. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na101 rok temu
Fantastyczne samobójstwo zbiorowe Arto Paasilinna
Fantastyczne samobójstwo zbiorowe
Arto Paasilinna
o może się zdarzyć, kiedy przedsiębiorca-bankrut i owdowiały pułkownik spotkają się przypadkiem w pustej stodole, by - nic wcześniej nie wiedząc o sobie nawzajem - dokonać żywota na własnych zasadach? Jeden ratuje życie drugiemu, a znajomość zawarta w tak dramatycznych okolicznościach staje się punktem wyjścia do wielkiej przygody, która całkowicie odmieni ponurą egzystencję kilkudziesięciu pogrążonych w pragnieniu śmierci osób… Panowie postanawiają stworzyć grupę wsparcia dla samotnych desperatów, dają ogłoszenie w gazecie, zwołują konferencję dla przyszłych samob***ów i …historia nabiera rumieńców. Grupa śmiałków rusza nowoczesnym autokarem Szybkich Linii Korpeli w zwariowaną podróż po Finlandii, przez Norwegię i ostatecznie - po Europie, w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca, w którym dokonać będą mogli ostatecznego aktu wzgardy dla godnego politowania istnienia. Czego tu po drodze nie ma? Włamanie do garażu jemeńskiego ambasadora, bijatyka z niemieckimi skinami, czyny nieobyczajne gdzieś w okolicy francuskich winnic….to tylko niektóre z przygód, jakie czekają pasażerów autokaru. “Idący na śmierć” wzbudzają podziw, szacunek i czasem strach pośród spotykanych na trasie ludzi, a niektórzy spontanicznie przyłączają się do tej niezwykłej wycieczki.Trunki leją się strumieniami, nikt nie oszczędza na smakołykach, biesiadom towarzyszy śpiew i śmiech… Nawiązują się przyjaźnie, rodzą miłości, przyszli samob***cy czują się wreszcie wysłuchani i zrozumiani. Wreszcie nikt nie jest osamotniony.🙂 Arto Paasillinna z niezwykłą czułością opowiada o swoich bohaterach, ze współczuciem i zrozumieniem opisuje trudne sytuacje życiowe, przybliża problem tak licznych przypadków depresji wśród mieszkańców tego kraju. Jednocześnie przedstawia tamtejsze społeczeństwo z przełomu lat 80-90-tych w krzywym zwierciadle satyry, bo historia aż skrzy się od typowo fińskiego czarnego humoru, który ja osobiście uwielbiam, choć domyślam się, że nie u każdego znajdzie on zrozumienie. 😉 Tym niemniej bardzo polecam, zwłaszcza tym z Was, którzy mają słabość do absurdu i groteski.
Booktywistka - awatar Booktywistka
oceniła na77 miesięcy temu
Tainaron Leena Krohn
Tainaron
Leena Krohn
"Tainaron" to krótka książka przedstawiona w formie 30 listów pisanych przez kobietę. Adresatem jest tajemniczy mężczyzna, o którym niestety nic nie wiemy. Tytułowy Tainaron to miasto, w którym żyją owadopodobne istoty. Owady te są bardzo podobne do ludzi, mają swoje mieszkania, sąsiadów, pracę, znajomych, a nawet komunikację miejską. Z opowiadań wiemy, że kobieta pisząca listy jest człowiekiem i przybyła do Tainaronu statkiem. W listach opisuje miasto, niektóre ciekawe postacie oraz sytuacje i wydarzenia, w których brała udział. Cała książka nie jest może ciekawa fabularnie. Nie ma tam jednej historii czy wątku ciągnącego się przez całą książkę. Listy (rozdziały) to krótkie opowiadania mające na celu przybliżyć czytelnikowi zwyczaje Tainaronian, jak i sam wygląd miasta. Niektóre opowiadania były ciekawsze, niektóre mniej, ale wszystkie były napisane w bardzo podobnym stylu, który mi osobiście odpowiadał. Wiele z nich miało w sobie nutkę filozofii. Autorka skupiła się nie tylko na stworzeniu ciekawego świata, ale także na przekazaniu myśli filozoficznych w swoich opowiadaniach. Najczęściej dotyczyły one życia i przemijania. Uważam to za duży plus, ponieważ każde opowiadanie skłaniało do chwilowej refleksji. Czy mi się podobała? Ciężko stwierdzić. Jest to zupełnie inna książka niż większość tych co czytam na codzień. Na pewno jest nietypowa i oryginalna, ale nie należy brać jej pod uwagę jako świetną lekturę z gatunku fantastyki. Jeżeli lubicie ciągłą akcję, a skłaniające do refleksji opowiadania nie należą do waszych ulubionych to raczej odradzam. Ja osobiście nie żałuję, że po nią sięgnęłam, choć czytałam ją raczej od czasu do czasu w wolnych chwilach 🤔
PapierowyAzyl - awatar PapierowyAzyl
ocenił na65 lat temu
Niech wieje dobry wiatr Linda Olsson
Niech wieje dobry wiatr
Linda Olsson
"Niech wieje dobry wiatr, niech sypie biały śnieg..." Linda Olsson stworzyła przepiękną poetycką opowieść o życiu, samotności i prawdziwej przyjaźni, jaka może połączyć dwoje ludzi bez względu na wiek, majątek, status społeczny, czy wykształcenie. 30-letnia Veronika wynajmuje dom w małej szwedzkiej wiosce, na uboczu, aby tam odzyskać równowagę po traumatycznych przeżyciach, jakich niedawno doświadczyła. Ma zamiar napisać tutaj swoją drugą książkę, na którą pomysł od jakiegoś czasu kiełkuje w jej pamięci. Jedyną bliską sąsiadką pisarki jest Astrid - starsza, trochę zdziwaczała kobieta uznawana we wsi za wiedźmę. Pierwsze spotkanie tych dwóch kobiet różniących się od siebie niczym lód i woda nie zwiastuje wcale silnej więzi, jaka z czasem połączy obie bohaterki. Okazuje się jednak, że tak różne osobowości, które dzieli różnica pokoleń mają ze sobą wiele wspólnego i mogą pomóc sobie nawzajem. Veronika odzyskuje spokój duszy, leczy rany, jakich ostatnio doświadczyła i zaczyna inaczej postrzegać otaczający ją świat. Wycofana i ekscentryczna Astrid powoli ponownie otwiera się na świat i ludzi, wspólne rozmowy pomagają jej oczyścić się z tłumionej nienawiści, pokonać lęki i wyprzeć złe wspomnienia, które całkowicie zawładnęły jej umysłem. Przywykła do samotności staruszka zaczyna doceniać obecność drugiej osoby, niezobowiązującą pomoc, miłe gesty i życzliwe słowa. Veronika doświadcza wiele dobroci i otrzymuje całe pokłady życiowej mądrości uczestnicząc w rozrachunku swojej sąsiadki z życiem. "Niech wieje dobry wiatr" to słodko gorzka opowieść niosąca wiarę w drugiego człowieka i nadzieję na spokojne życie bez nienawiści, lęków i wyrzutów sumienia. Historia jest pięknie napisana, a właściwie namalowana słowem. Autorka tworzy prawdziwie liryczne pejzaże, których dopełniają tajemnicze i magiczne, melodyjnie brzmiące, szwedzkie cytaty oraz całe fragmenty wierszy najpierw podane w oryginale, a potem przetłumaczone. Przeżyciom obu kobiet towarzyszy nastrojowa muzyka i... smak poziomek. Pani Olsson jest doskonałą obserwatorką nie tylko otaczającej przyrody, ale i ludzkich uczuć. O takich sprawach jak śmierć, czy wykorzystywanie seksualne dziecka pisze z ogromną delikatnością i taktem. I może właśnie dzięki tej subtelności dostarcza czytelnikowi tak wielu emocji i wzruszeń, że trudno się z nimi zmierzyć. Powieść jest dogłębnie przemyślana, nic jej nie brakuje, ani nie ma w niej nic zanadto. Pozostaję pod ogromnym wrażeniem tej opowieści. Jest to jedna z niewielu historii, do których na pewno powrócę i jedna z tych książek, dla których znajdzie się na stałe miejsce w mojej biblioteczce. Sięgnijcie koniecznie po tę powieść, a sami się przekonacie, jak trudne może być życie i jak ogromne emocje. Polecam.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na99 lat temu
Smilla w labiryntach śniegu Peter Høeg
Smilla w labiryntach śniegu
Peter Høeg
Sięgając po książkę, wiedziałem o niej tyle, że polecił ją Stephen King w swoim słynnym "Jak pisać" (które czytałem chyba dziesięć lat temu). W pierwszych rozdziałach zaskoczyły mnie dwie rzeczy: - Wow, to jest o Grenlandii, czyli jakby na czasie (styczeń 2026 - Trump chce anektować Grenlandię) - Wow, czytam scenariusz do serialu "Rojst" młodego Holoubka (egzotyczna postać kobieca na tropie śledztwa przeciwko potężnym tego świata, której pomaga jąkający się dryblas) Potem sprawdziłem, że książka była hitem w USA i utorowała drogę na salony gatunkom murder mystery oraz nordic noir. Trzeba przyznać, że z lektury dowiedziałem się wiele: - Trochę o Grenlandii, jej związkach z "metropolią" (Danią),problemach społecznych Grenlandczyków - ale chyba nie aż tyle, ile bym chciał; też nie wiem, ile z tego to gorzkie przemyślenia europejskiego autora przypisane Grenlandii. - Że murder mystery i nordic noir są nie dla mnie. Może jestem niesprawiedliwy, ale to, co było hitem i nowością w 1992, brzmi teraz tak samo jak dziesiątki, jeśli nie setki, podobnych propozycji z tego kanonu. Muszę jednak docenić kunszt pisania, trzymanie uwagi cały czas w napięciu, przez podawanie zdarzeń od końca lub od szczegółu do ogółu, w filmowy, ostry sposób. Dostrzegłem napięcia postkolonialne i jakby odwróconą wersję conradowskiego mitu "Jądra jasności". No i uznaję z szacunkiem fakt, że to chyba pierwsza po "Anaruku" powieść z Grenlandką w roli głównej. I chyba będę szukał tego dalej, tylko może czegoś bardziej autentycznego.
kanosek - awatar kanosek
ocenił na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Miłość

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miłość