Wieczna wolność

Okładka książki Wieczna wolność Joe William Haldeman Patronat LC
Okładka książki Wieczna wolność
Joe William Haldeman Wydawnictwo: Rebis Cykl: Wieczna wojna (tom 3) Seria: Wehikuł czasu [Rebis] fantasy, science fiction
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Wieczna wojna (tom 3)
Seria:
Wehikuł czasu [Rebis]
Tytuł oryginału:
Forever Free
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2021-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381882798
Tłumacz:
Zbigniew A. Królicki
Tagi:
powieść amerykańska science fiction
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Fantastyczne opowieści wigilijne Orson Scott Card, David Gerrold, Joe William Haldeman, Janet Kagan, Krzysztof Kochański, Marek Oramus, Łukasz Orbitowski, Robert Reed, Rudy Rucker, Kristine Kathryn Rusch, Mirosława Sędzikowska, Connie Willis
Ocena 6,6
Fantastyczne o... Orson Scott Card, D...
Okładka książki Nowa Fantastyka 425 (02/2018) Joe William Haldeman, Jakub Juszyński, S.R. Masters, Naomi Novik, Michał Ochnik, Redakcja miesięcznika Fantastyka
Ocena 7,5
Nowa Fantastyk... Joe William Haldema...
Okładka książki Nowa Fantastyka 418 (07/2017) Agnieszka Budzich, Aleksandra Dawydowa, Ina Goldin, Joe William Haldeman, Will McIntosh, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Adam Synowiec, Martyna Walerowicz
Ocena 6,7
Nowa Fantastyk... Agnieszka Budzich, ...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

A jeśli Bóg gra w kości ze wszechświatem...


Link do recenzji

1532 317 236

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
180 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
595
63

Na półkach:

Gdyby nie była to kontynuacja Wiecznej wojny to 2 gwiazdki wyżej, a tak...zmarnowana potencjał.
Spokojnie można sobie darować i poprzestać na wyjątkowym, pierwszym tomie.

Gdyby nie była to kontynuacja Wiecznej wojny to 2 gwiazdki wyżej, a tak...zmarnowana potencjał.
Spokojnie można sobie darować i poprzestać na wyjątkowym, pierwszym tomie.

Pokaż mimo to

1
avatar
436
143

Na półkach: , , ,

O ile "Wieczna wojna" była książką o przesłaniu antywojennym, o tyle nie bardzo rozumiem, jakie miało być przesłanie książki "Wieczna wolność". Być może autorowi chodziło o pokazanie, że mimo, iż wydaje nam się, że jesteśmy wolni, to tak naprawdę tkwimy w mniejszym bądź większym więzieniu.
Jeśli chodzi o samo uniwersum, to chyba najbardziej zaskakujące jest to, że pomimo upływu ponad 1000 lat postęp cywilizacyjny prawie nie miał miejsce.
Pierwsza połowa książki, choć niezbyt odkrywcza, jest jeszcze w miarę spójna. Potem niestety pojawiają się wątki mistyczne, które w mojej ocenie znacząco obniżają odbiór tej książki.

O ile "Wieczna wojna" była książką o przesłaniu antywojennym, o tyle nie bardzo rozumiem, jakie miało być przesłanie książki "Wieczna wolność". Być może autorowi chodziło o pokazanie, że mimo, iż wydaje nam się, że jesteśmy wolni, to tak naprawdę tkwimy w mniejszym bądź większym więzieniu.
Jeśli chodzi o samo uniwersum, to chyba najbardziej zaskakujące jest to, że pomimo...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
729
426

Na półkach:

Wow byłam bardzo podjarana tą częścią, jak tylko doszłam do fragmentu, że bohater zamierza uciec w przyszłość, bo nie chce żyć w obecnym status quo, to aż rączki zatarłam, myślę sobie no, no, to bedzie ciekawe jak autor wyobraża sobie daleką przyszłość, czy będą istnieć ludzie, Człowiek oraz obcy.. A tu nagle niespodzianka. Nie chce spoilerować, więc dosyć ciężko jest napisać cokolwiek sensownego, żeby nie zdradzać co się stanie, więc napiszę tylko, że jestem zawiedziona, jak dla mnie następuje porzucenie tematu i ułożenie nowej książki, wszystko rozgrywa się w tępie przyspieszonym i jest tak jakby autor chciał już mieć tą powieść z głowy. A tu był taki potencjał i tak spartolony! Pod koniec poznajemy bardzo interesujące istoty, które są potraktowane po macoszemu i ochhhh szkoda, szkoda tego wszystkiego. Dodatkowo bohater to totalna skamielina umysłowa, taki wiecznie nie zadowolony Jaś wędrowniczek. Jedyny plus to sposób napisania powieści, czyta ją się jednym tchem, jest pełna dowcipu a akcja jest sprawnie poprowadzona, no ale szkoda potencjału, może w wiecznym pokoju będą poprowadzone dalsze wątki, jednak nie liczę na zbyt wiele, ponieważ obiło mi się o uszy, że można ją czytać jako osobny tom, no szkoda, spodziewałam się więcej.

Wow byłam bardzo podjarana tą częścią, jak tylko doszłam do fragmentu, że bohater zamierza uciec w przyszłość, bo nie chce żyć w obecnym status quo, to aż rączki zatarłam, myślę sobie no, no, to bedzie ciekawe jak autor wyobraża sobie daleką przyszłość, czy będą istnieć ludzie, Człowiek oraz obcy.. A tu nagle niespodzianka. Nie chce spoilerować, więc dosyć ciężko jest...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
1627
352

Na półkach:

O ile "Wojna" była zaskoczeniem na plus, to "Wolność" lekko mnie rozczarowała.... Zawiązanie fabuły dobrze opisuje blurb, więc nie będę powtarzał, napiszę po prostu co mi się nie podobało ;-)

Z mojego punktu widzenia wygląda jakby Haldeman chciał napisać książkę chwalącą spokojne życie na emeryturze. Ale nie wiedział po co. Albo wiedział co chce przekazać, ale nie umiał ubrać tego w słowa, czy może fabułę. Podobały mi się opisy świata-kolonii i społeczeństwa "prawdziwych" ludzi powstałego na planecie Middle Finger (hehe). Opisy wyborów dokonanych przez Mandelę i innych weteranów, żyjących w nudnym spokoju, ale doświadczających chyba tego co Hal Bregg u Lema, więc postanawiających udać się na Przygodę. Jest to oczywiście powodem serii niefortunnych zdarzeń, i nie chodzi o porwanie statku kosmicznego, to dopiero początek.

Ale chyba jakoś wtedy zaczyna się sypać fabuła. Czy może miałem nadzieję na bardziej naukową zagadkę i rozwiązanie oparte na kwantowej teorii pola? I choć ostatecznie uważam, że autor jakoś wybrnął (ale mam pewność że zdania czytelników będą podzielone), to nie mogę się pozbyć wrażenia, że mogliśmy dostać lepszą książką, gdyby... Tak właściwie to nie wiem, gdyby co. Bo nawet nie chodzi o Tego-Kto-Za-Tym-Wszystkim-Stoi, a świadomość tego, co się faktycznie stało i refleksję Mandeli, jako człowieka posiadającego największe życiowe doświadczenie we Wszechświecie. Dostajemy jakoś za dużo, może i dobrych rzeczy, ale jakoś płytko potraktowanych, dla mnie zbyt płytko. Na przykład, jak żyć ze świadomością, że...

Ale może odpowiedzi na pytanie "jak żyć" nie powinny odpowiadać autorzy fantastyki? Choć jeśli nie oni, to kto? Akcje typu "jak przeżyć do pierwszego" mam na co dzień, w realu, a od literatury chciałbym czegoś więcej.

O ile "Wojna" była zaskoczeniem na plus, to "Wolność" lekko mnie rozczarowała.... Zawiązanie fabuły dobrze opisuje blurb, więc nie będę powtarzał, napiszę po prostu co mi się nie podobało ;-)

Z mojego punktu widzenia wygląda jakby Haldeman chciał napisać książkę chwalącą spokojne życie na emeryturze. Ale nie wiedział po co. Albo wiedział co chce przekazać, ale nie umiał...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
37
32

Na półkach:

Książka zupełnie inna niż pierwsza część cyklu. W moim odczuciu niestety słabsza. Akcji jest tu bardzo mało, większość czasu mamy do czynienia z codziennym życiem naszych bohaterów. Wielu osobom bardzo nie podobało się zakończenie, dla mnie jest ono… ciekawe? Ogólnie jeśli jesteście chętni poznać dalsze losy Williama Mandelli to można przeczytać, ale nic się nie stanie, jak poprzestaniecie na części pierwszej.

Książka zupełnie inna niż pierwsza część cyklu. W moim odczuciu niestety słabsza. Akcji jest tu bardzo mało, większość czasu mamy do czynienia z codziennym życiem naszych bohaterów. Wielu osobom bardzo nie podobało się zakończenie, dla mnie jest ono… ciekawe? Ogólnie jeśli jesteście chętni poznać dalsze losy Williama Mandelli to można przeczytać, ale nic się nie stanie, jak...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
955
237

Na półkach: , ,

"Wieczna wojna", a przede wszystkim "Wieczny pokój" Haldemana to absolutny TOP klasyki sci-fi. Niestety "Wieczna Wolność" nie osiągnęła tego pułapu.

"Wieczna wojna", a przede wszystkim "Wieczny pokój" Haldemana to absolutny TOP klasyki sci-fi. Niestety "Wieczna Wolność" nie osiągnęła tego pułapu.

Pokaż mimo to

2
avatar
400
161

Na półkach:

Czytając "Wieczną wojnę", mając zaraz obok siebie drugi tom "Wieczną wolność" dość intensywnie zastanawiałem się czy jakakolwiek kontynuacja pierwszego tomu ma sens - teraz już wiem, że tak… nie bardzo.

Po pierwsze - to już nijak nie jest militarystyczne science-fiction. Wojskowości nie ma tu w ogóle. Jest za to mnóstwo prozy życia i to wiejskiego, więc nie oczekujcie szybkiej akcji. Jeśliby spróbować określić główny temat książki na podstawie typu wydarzeń jakie mają miejsce najczęściej to "Wieczna wolność" jest powieścią o osadnikach. Sam zamysł… jest ciekawy, owszem, ale zdecydowanie zbyt mało rozwinięty, żeby wypełnić treścią całą książkę. Jeśli bylibyście czymś takim zainteresowani to ¾ książki mogę Wam streścić w dwóch zdaniach, a przeczytacie sobie tylko ostatnie 50 stron i nie stracicie wiele. Jasne, Haldeman dobrze buduje postacie, dialogi i relacje między bohaterami są sensownie nakreślone, a całość powieści napisana jest w przystępny, przyjemny sposób. Tylko, że znaczna część książki to tylko przydługi wstęp do dziwnego konceptu, który zdecydował się opisać autor. Dziwnego, bo nie pasuje ani do klimatu powieści (zwłaszcza biorąc pod uwagę pierwszy tom) i będąc szczerym… do niczego nie prowadzi. To trochę takie "a co by było gdyby" tylko bez większego pomysłu jakie konsekwencje będzie mieć to "gdyby". Autor wprowadza do świata bardzo abstrakcyjny czynnik i nic tym sposobem nie osiąga - było, stało się, wszystko wraca do normy. Ani nie widzimy wpływu tych wydarzeń na bohaterów, ani na świat… "Wieczna wolność" jest trochę jak żart bez puenty. Nie wspominając o bardzo dziwnym sposobie w jaki autor radzi sobie z ekspozycją, wprowadzając nowych aktorów na scenę - deus ex machina to młotek w warsztacie ceramicznym - niby może się przydać, ale raczej nie wtedy, kiedy wszystko idzie dobrze.

Autor zaskakująco często upraszcza sobie zadanie przechodząc nad niektórymi wydarzeniami bez zastanowienia, niemalże przewijając je na podwójnej prędkości, by dotrzeć do swojego celu. Nie pomaga również to jak pod koniec powieści charakter bohaterów zostaje spłycony, a ich zachowania są niespójne z dotychczasowymi. Wiecznie opanowany Mandella, pacyfista i weteran wojny nagle rozrywa na kawałki bogu ducha winnego robota. Dlaczego? To już wie tylko Haldeman, chociaż podejrzewam, że gdyby go zapytać to też musiałby pomyśleć nad odpowiedzią.

Nie można odmówić Haldemanowi intrygującego konceptu - problem polega tutaj nie zamyśle, a egzekucji tegoż. Pomijając poprawność warsztatową, książka nie oferuje praktycznie fabuły - wydarzenia mają miejsce i tyle. Jeśli przypadła Wam do gustu "Wieczna wojna" to sięgnijcie po "Wieczną wolność", ale moim zdaniem nie stracicie za wiele jeśli sobie odpuścicie. Jest to pewna doza rozrywki, ale niespecjalnie zajmującej i pozostawiającej niedosyt przemieszany z rozczarowaniem.

https://www.facebook.com/gniazdoszeptunow/

Czytając "Wieczną wojnę", mając zaraz obok siebie drugi tom "Wieczną wolność" dość intensywnie zastanawiałem się czy jakakolwiek kontynuacja pierwszego tomu ma sens - teraz już wiem, że tak… nie bardzo.

Po pierwsze - to już nijak nie jest militarystyczne science-fiction. Wojskowości nie ma tu w ogóle. Jest za to mnóstwo prozy życia i to wiejskiego, więc nie oczekujcie...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
2063
647

Na półkach:

To nie jest opinia, ale nowa wersja portalu wymaga wpisania kilku słów, by dołączyć książkę do biblioteczki.
Pozdrawiam

To nie jest opinia, ale nowa wersja portalu wymaga wpisania kilku słów, by dołączyć książkę do biblioteczki.
Pozdrawiam

Pokaż mimo to

0
avatar
2837
2131

Na półkach:

"By położyć kres wojnom, uczyńcie bogiem człowieka."

Kolejna, po "Wiecznej wojnie", książka Joe Haldemana, przy której dobrze bawiłam się. Scenariusz zdarzeń nie należał do złożonych i zawikłanych, szybko mknęłam po fabule, ale często zatrzymywałam się na garść refleksji. Kilka tropów podsuniętych ku rozważaniom wzbudziło silne zainteresowanie. Zwłaszcza ostatnie rozdziały książki wprawiły w zdumienie i zaskoczenie, wiele działo się we frapujących barwach i nieprzewidywalnych tonach, co sprawiło mnóstwo radości i satysfakcji. Właśnie dla takiego nieco szalonego, wymykającego się tuzinkowości, bogatego materiału do przemyśleń, chętnie sięgam po tego typu publikacje. Lubię, kiedy trochę filozofii wkrada się do losów człowieka, ujętych z szerokiej perspektywy gatunku znakomicie obeznanego z podróżami międzyplanetarnymi i w czasie. Coś, co dla współczesności niedostępne, w pełni familiarne dla przyszłości. Można pospekulować, zastanowić się nad (nie)możliwymi wariantami, podchwycić sugestie z obecnych czasów i rozwinąć je w większą koncepcję egzystencji Ziemian.

Nowa polityka genetyczna ludzkiego gatunku, możliwość zamieszkiwania na innych planetach i znikome prawo do samostanowienia. Człowiek jako miliardy identycznych, pozbawionych indywidualności jednostek mających wspólną świadomość. Coś, co uważane było za normalne, wskazane i cenione, na przestrzeni kilkuset wieków staje się wypaczeniem, zaprzeczeniem i marginalnością. Kiedy spojrzy się na pierwsze symptomy unifikacji, które powoli dostrzegamy we współczesnych społeczeństwach i uniach, można mieć obawy, do jakich doprowadzą efektów miliardy ludzi, na jakie konsekwencje będą narażeni. Czy faktycznie odpowiadać nam będzie kolejny wyższy szczebel rozwoju? Czy w dalekiej przyszłości nie trzeba będzie odtwarzać gatunku ludzkiego? A może pozwolimy mu na wymarcie w imię zbędnego anachronizmu? Fascynująco było poszerzać i rozciągać, według własnego uznania, śmiałe przesłania płynące z ostatnich kart powieści, przede wszystkim ze społecznego i socjologicznego ujęcia.

William Mandella, weteran Wiecznej Wojny, biologicznie trzydziestodwuletni, jednak z racji kosmicznych podróży liczący tysiąc sto sześćdziesiąt osiem ziemskich lat, wraz z Marygay, dawną towarzyszką broni, osiada na arktycznej planecie i zakłada rodzinę. Middle Finger to anomalia planetarna, ze sztucznym i uproszczonym środowiskiem, skutymi lodem pustyniami i suchymi tundrami. Pozornie wszystko przebiega według ustalonych zamierzeń i rutyny, lecz we znaki dają się ograniczenia niezależnego stylu życia. Środowisko weteranów postanawia porwać kosmiczny statek, wyruszyć w podróż i wrócić za czterdzieści tysięcy lat na MF. Obserwujemy organizowanie spisku przeciwko Człowiekowi i Taurańczykom, przygotowania i przebieg podróży, a także następstwa zdarzeń po powrocie.

bookendorfina.pl

"By położyć kres wojnom, uczyńcie bogiem człowieka."

Kolejna, po "Wiecznej wojnie", książka Joe Haldemana, przy której dobrze bawiłam się. Scenariusz zdarzeń nie należał do złożonych i zawikłanych, szybko mknęłam po fabule, ale często zatrzymywałam się na garść refleksji. Kilka tropów podsuniętych ku rozważaniom wzbudziło silne zainteresowanie. Zwłaszcza ostatnie rozdziały...

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
442
437

Na półkach:

"Wieczna wolność" to jedna z najbardziej konfundujących książek, jakie zdarzyło mi się czytać. Wbrew tytułowi i postaciom, nie jest tematycznie kontynuacją "Wiecznej wojny"; mało tego, druga jej połowa nie jest nawet kontynuacją pierwszej. Zakończenie - to puenta z innego dowcipu, sklejona z resztą fabuły na gumę do żucia i słowo honoru. Nawet nie śmiem zgadywać, jaki cel Haldeman zamierzał osiągnąć, i czy jako czytelnicy mamy go brać na poważnie. Powiem za to, że jakkolwiek absurdalnym doświadczeniem nie byłby ten dziwaczny sequel, to przynajmniej nie powtórzył grzechu oryginału - tzn. wywołał we mnie jakieś emocje.

"Wieczna wolność" to jedna z najbardziej konfundujących książek, jakie zdarzyło mi się czytać. Wbrew tytułowi i postaciom, nie jest tematycznie kontynuacją "Wiecznej wojny"; mało tego, druga jej połowa nie jest nawet kontynuacją pierwszej. Zakończenie - to puenta z innego dowcipu, sklejona z resztą fabuły na gumę do żucia i słowo honoru. Nawet nie śmiem zgadywać, jaki cel...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Joe William Haldeman Wieczna wolność Zobacz więcej
Joe William Haldeman Wieczna wolność Zobacz więcej
Joe William Haldeman Wieczna wolność Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd