
Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Seria:
- Artefakty
- Tytuł oryginału:
- I Am Legend. Hell House. The Shrinking Man
- Data wydania:
- 2020-01-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-10
- Liczba stron:
- 742
- Czas czytania
- 12 godz. 22 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366409460
- Tłumacz:
- Paulina Braiter, Robert Waliś
Pośród największych gwiazd na firmamencie horroru i fantasy niewiele błyszczy jaśniej niż Richard Matheson. A choć wielu czytelników zna go głównie z powieści takich jak "Jestem legendą", Piekielny „dom” i szesnastu scenariuszy serialu "Strefa mroku", to najwyższe mistrzostwo osiągnął jako autor mrożących krew w żyłach opowiadań, z których wiele znalazło się niniejszej książce. Od czasu debiutu Mathesona w 1950 praktycznie wszyscy ważniejsi autorzy fantastyki i grozy czerpią garściami z jego dokonań - przyznają się do tego Stephen King i Neil Gaiman, Peter Straub i Joe Hill, a także filmowcy, tacy jak Stephen Spielberg i J.J. Abrams.
Matheson zrewolucjonizował horror, przenosząc go z gotyckich zamczysk i otchłani nieznanego kosmosu na dobrze nam znane i bliskie ulice i przedmieścia. Przesycił opowieści o zjawiskach fantastycznych i paranormalnych mroczną znajomością natury ludzkiej, sięgając do pokładów uniwersalnej grozy samotności i zagrożenia w niebezpiecznym świecie.
Kup Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Poznaj innych czytelników
1379 użytkowników ma tytuł Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał na półkach głównych- Chcę przeczytać 842
- Przeczytane 513
- Teraz czytam 24
- Posiadam 281
- Artefakty 25
- Horror 16
- Fantastyka 15
- 2020 14
- 2020 13
- Ulubione 13
Tagi i tematy do książki Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Dodaj cytat





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jestem Legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Pulpowy gigant, u którego King i wielu innych zapożycza się przez całe życie, tu w swoim najmocniejszym trzypaku. Trzy wyśmienite, skrajnie różne opowieści połączone pisarskim kunsztem.
Pulpowy gigant, u którego King i wielu innych zapożycza się przez całe życie, tu w swoim najmocniejszym trzypaku. Trzy wyśmienite, skrajnie różne opowieści połączone pisarskim kunsztem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem Legendą to już legendarne opowiadanie :) I jak wszystkie dobre opowiadania, kiedy już się rozkręca i zaczyna "wciągać", to się kończy.
Jestem Legendą to już legendarne opowiadanie :) I jak wszystkie dobre opowiadania, kiedy już się rozkręca i zaczyna "wciągać", to się kończy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość osób zapewne słyszała o filmie “Jestem Legandą” - już mniej osób kojarzy, że został on zainspirowany przez oryginalną nowelę Mathesona z 1954 roku. Już sam fakt, że mamy do czynienia z lekturą tak wiekową jest zaskakujący jak na wciąż bardzo poczytną i wciągająca w treści. Jeżeli jednak miałbym porównać film do pierwowzoru literackiego, to muszę stwierdzić że ekranizacja wyciągnęła z samej koncepcji znacznie więcej. Jest sporo różnic, które w mojej ocenie działają na korzyść filmu. W książce bardziej chodzi o ideę wampiryzmu i mamy - całkiem poważne - opisy o tym jak to zarażeni boją się czosnku albo giną od wbicia kołka w serce. Z perspektywy czasu są to koncepcje śmieszne, niemniej jeżeli spojrzymy na tę opowieść całościowo, była to nowatorska postapokalipsa. To wciąż ciekawa, emocjonująca książka.
Inne znajdujące się w tym zbiorze powieści nie są już tak dobre. “Piekielny Dom” to klasyczna historia o nawiedzonym domu. Brnie się przez to szybko, ale nie pozostawia większego wrażenia, chociażby przez płaskie postaci i denne dialogi. “Człowiek, Który Nieprawdopodobnie Się Zmniejszał” to propozycja ciekawsza, choć realizacja autorskiego pomysłu nie jest tak intrygująca jak sam zamysł. Jednakże w ostateczności, Matheson lśni najbardziej w swoich opowiadaniach. Nie wiem, czy napisał ich więcej ale jeżeli tak, to chętnie bym je kiedyś przeczytał. Poruszające, refleksyjne, bardziej skupione na tematach moralności, przemijania niż grozie choć są tam też trzymające w napięciu opowiastki grozy, niektóre z domieszką solidnego humoru.
Dla tych opowiadań oraz dla “Jestem Legendą” warto mieć tę książkę na półce.
Większość osób zapewne słyszała o filmie “Jestem Legandą” - już mniej osób kojarzy, że został on zainspirowany przez oryginalną nowelę Mathesona z 1954 roku. Już sam fakt, że mamy do czynienia z lekturą tak wiekową jest zaskakujący jak na wciąż bardzo poczytną i wciągająca w treści. Jeżeli jednak miałbym porównać film do pierwowzoru literackiego, to muszę stwierdzić że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowiadań Richarda Mathesona po prostu mnie zawiódł.
Wydaje mi się, że to przez czytanie go w innych czasach. Współcześnie z “Jestem legendą” filmowcy wyciągnęli dużo więcej fabularnie. "Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał” za to jest strasznie przegadany i bardzo łatwo jest się zniechęcić do zapoznania się z zakończeniem. Za to ”Piekielny dom” jest najlepszym z trzech tytułowych opowiadań. Świetna historia o nawiedzonym domu.
Potem przechodzimy do pomniejszych historii. Gdzie uświadamiam sobie, że to nie jest zbiór horrorów o potworach i straszydłach, a o ludzkich fobiach i lękach głęboko zakorzenionych w naszych głowach. Tutaj króluje "Guzik, guzik",a o reszcie wolałbym jednak zapomnieć.
Reasumując zapoznałem się i na tym koniec.
Zbiór opowiadań Richarda Mathesona po prostu mnie zawiódł.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydaje mi się, że to przez czytanie go w innych czasach. Współcześnie z “Jestem legendą” filmowcy wyciągnęli dużo więcej fabularnie. "Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał” za to jest strasznie przegadany i bardzo łatwo jest się zniechęcić do zapoznania się z zakończeniem. Za to ”Piekielny dom” jest...
więcej opinii znajdziesz na www.jakeczyta.blogspot.com
Richard Matheson to autor kultowy, chociaż w Polsce dość nieznany. Będąc stawianym w jednym rzędzie z A.E. Poe i Lovecraftem zwłaszcza w Stanach zjednoczonych uchodzi za gwiazdora horroru i science- fiction. Sam Stephen King wielokrotnie podkreślał, że inspirował się twórczością Mathesona. Wydawnictwo MAG w ramach serii 'Artefakty' wydało zbiór opowiadań zawierający największe hity autora. Corem książki są trzy mini powieści, które odcisnęły spore piętno na popkulturze.
Książka zaczyna się od zekranizowanej historii 'Jestem legenda'. Tutaj uderzyła mnie duża różnica pomiędzy filmem, a historią Mathesona. Książkowa wersja okazała się bardziej skupiona na bohaterze, jego próbie poradzenia sobie ze stratą bliskiej osoby i próbie zachowania człowieczeństwa w obliczu końca ludzkości. Kolejna historia, w moim odczuciu najlepsza z całej książki, to wariacja na temat nawiedzonego domu. Ten, kto śledzi moje opinie, ten wie że to mój ulubiony typ horroru. Autor serwuje nam opowieść o domu nawiedzonym przez byt, a w konfrontacji z nim udział biorą naukowiec i medium. To historia nie tylko o domu, ale przede wszystkim o kontraście między nauką, a światem duchowym. Mistrzowsko poprowadzona narracja i dobrze napisani bohaterowie sprawiają, że historia wciąga. Trzecia z dłuższych historii to opowieść o człowieku, który z każdym dniem kurczy się coraz bardziej, ay finalnie osiągnąć poziom subatomowy. Dłużyła się ta historia i chociaż pomysł jest ciekawy to jego potencjał nie jest w pełni wykorzystany.
Całości książki dopełniają krótkie opowiadania Mathesona na różne tematy. Pokazują one nasze lęki, ale też teoretyzują co może stać się w przyszłości. Jako pisarz i wizjoner autor zrobił na mnie duże wrażenie. Dobra lektura, która wypełni ostatnie dni jesiennych chłodów.
więcej opinii znajdziesz na www.jakeczyta.blogspot.com
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRichard Matheson to autor kultowy, chociaż w Polsce dość nieznany. Będąc stawianym w jednym rzędzie z A.E. Poe i Lovecraftem zwłaszcza w Stanach zjednoczonych uchodzi za gwiazdora horroru i science- fiction. Sam Stephen King wielokrotnie podkreślał, że inspirował się twórczością Mathesona. Wydawnictwo MAG w ramach...
Nie wygłoszę zbyt kontrowersyjnej tezy - Matheson jest w Polsce raczej zapomnianym/mało znanym autorem, a niesłusznie, bo stworzył kilka dzieł, które zapisały się trwale w popkulturze. I choć nazwisko polskiemu odbiorcy (tak zakładam - podejrzewam, że w Stanach jest dużo bardziej rozpoznawalny) mówi niewiele, to już tytuły takie jak "Jestem Legendą", "Pojedynek" i "Koszmar na wysokości dwudziestu tysięcy stóp" już tak, choć przede wszystkim za sprawą ekranizacji.
Matheson miał fenomenalne pomysły i bogatą wyobraźnię. W zarysie jego dzieła do dziś robią wrażenie (zwłaszcza "Jestem Legendą", którego ekranizacja bardzo rożni się od pierwowzoru, a szkoda, bo rozwinięcie i zakończenie pokonuje film z Willem Smithem bez problemu),ale w wykonaniu jest już gorzej. Te powieści i opowiadania źle się zestarzały.
Największym zgrzytem są główni bohaterowie, którzy są zgranym stereotypem twardego mężczyzny z hollywoodzkich filmów połowy XX wieku. Sfrustrowanych, kipiących agresją, nudnych, nierzadko zapijaczonych samców alfa wprost z American Dream. Ich kobiety są z kolei zwykle skupione na pielęgnacji ogniska domowego i zaspokajaniu swoich materialistycznych zachcianek i ich jedyną ambicją jest pięcie się w górę hierarchii społecznej. Jedynym wyjątkiem jest "Piekielny Dom", w którym obserwujemy nieco bardziej trójwymiarowych bohaterów, i który jest moim zdaniem najlepszą pozycją z całego tego zbioru. Matheson napisał go po prostu później niż resztę. Wydaje mi się że ci wnerwiający frustraci, to amerykański Zeitgeist - roi się od nich w literaturze tego okresu, czego przykładem są chociażby bohaterowie wielu dzieł Dicka.
Poza tym czytało mi się ten zbiór z przyjemnością (z wyjątkiem strasznie przeciągniętego "Człowieka który się nieprawdopodobnie zmniejszał"). Dobrze poznać dzieła człowieka, który wniósł sporo wkładu w fantastykę, horror i thriller.
Nie wygłoszę zbyt kontrowersyjnej tezy - Matheson jest w Polsce raczej zapomnianym/mało znanym autorem, a niesłusznie, bo stworzył kilka dzieł, które zapisały się trwale w popkulturze. I choć nazwisko polskiemu odbiorcy (tak zakładam - podejrzewam, że w Stanach jest dużo bardziej rozpoznawalny) mówi niewiele, to już tytuły takie jak "Jestem Legendą", "Pojedynek" i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toponieważ widziałam film Jestem Legendą i jest to film, który przemówił wielowymiarowo, oczekiwałam czegoś , no cóż - lepszego- bo książki są zwykle lepsze, mają więcej głębi. Zwykle, ale nie tym razem. Will Smith mnie zachwycił, tutaj bohater to pijaczyna bez kręgosłupa., Jak ja bym się zachowała na jego miejscu nie wiem, hmmm- może tak samo bez pomysłu, ale różnica pomiędzy filmem a książką była zbyt irytująca. Nawiedzony dom trochę lepszy, ale też mi nie odpowiadał język. Trzecie opowiadanie odpuściłam po wyjaśnieniu koncepcji
ponieważ widziałam film Jestem Legendą i jest to film, który przemówił wielowymiarowo, oczekiwałam czegoś , no cóż - lepszego- bo książki są zwykle lepsze, mają więcej głębi. Zwykle, ale nie tym razem. Will Smith mnie zachwycił, tutaj bohater to pijaczyna bez kręgosłupa., Jak ja bym się zachowała na jego miejscu nie wiem, hmmm- może tak samo bez pomysłu, ale różnica...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOcena dotyczy uśrednionych wrażeń z kolejnych nowel i opowiadań. Pomysły Mathesona ewidentnie stanowią inspirację dla kolejnych głośnych tytułów z pogranicza grozy i science fiction.
Trzy nowele rozpoczynające tę cegłę uświadomiły mi, że połączenie grozy i science fiction to najlepszy dla mnie mix gatunkowy. Najbardziej do gustu przypadł mi Piekielny dom i jest to historia, do której na sto procent wrócę.
W mniejszym stopniu zaimponowały mi Jestem legendą i Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał, ale w tej kolejności ustaliłabym ranking tych naprawdę solidnych i przemyślanych opowieści. Matheson potrafi skusić czytelnika ciekawą kreacją postaci i dodaniem do narracji głębszych przemyśleń odnośnie kondycji ludzkiej.
W kwestii opowiadań mam delikatnie mniej entuzjastyczne odczucia, bo w krótszych tekstach techniki zaskakiwania czytelnika stają się nieco wtórne i po którymś już z kolei można spodziewać się konkretnego efektu. Niemniej robią wrażenie, potrafią poruszyć emocjonalnie i w jednym z przypadków nawet tor wydarzeń sprawił, że poczułam zbyt wielkie przygnębienie i nie potrafiłam opowiadania skończyć.
Całościowo bardzo dobre technicznie teksty, a obok twórczości Mathesona na pewno nie przejdę obojętnie.
Ocena dotyczy uśrednionych wrażeń z kolejnych nowel i opowiadań. Pomysły Mathesona ewidentnie stanowią inspirację dla kolejnych głośnych tytułów z pogranicza grozy i science fiction.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzy nowele rozpoczynające tę cegłę uświadomiły mi, że połączenie grozy i science fiction to najlepszy dla mnie mix gatunkowy. Najbardziej do gustu przypadł mi Piekielny dom i jest to historia,...
Mówiąc szczerze autor był dotąd dla mnie totalnie anonimowy. Oczywiście znałem film "Jestem legendą" z Willem Smithem, ale nie wiedziałem, że nakręcono go na podstawie książki.
Książka ta to zbiór krótkich opowiadań, oraz takich o rozmiarach pełnoprawnej powieści. Wszystkie utrzymane są w konwencji horroru. Najlepsze według mnie są "Piekielny dom", oraz "Jestem legendą". Trzymają w napięciu, są sprawnie napisane. Z kolei "Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał" jest przeraźliwie nudnym opowiadaniem o mężczyźnie, który z dnia na dzień robi się coraz mniejszy, a lekarze nie są w stanie mu pomóc. W konsekwencji walczy o życie między innymi z pająkami będącymi w jego rozmiarze.
Reasumując, nie zostałem jakimś wielkim fanem tego autora. Chyba mnie skusiła ta okładka, która w sumie jest bardzo udana.
Mówiąc szczerze autor był dotąd dla mnie totalnie anonimowy. Oczywiście znałem film "Jestem legendą" z Willem Smithem, ale nie wiedziałem, że nakręcono go na podstawie książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta to zbiór krótkich opowiadań, oraz takich o rozmiarach pełnoprawnej powieści. Wszystkie utrzymane są w konwencji horroru. Najlepsze według mnie są "Piekielny dom", oraz "Jestem...
Kiedy sięgnąłem po ten tytuł, głównym bodźcem była dla mnie powieść „Jestem legendą” i wiążąca się z nią niesamowita, filmowa adaptacja Francisa Lawrence’a z Willem Smithem w roli głównej. Już sama świadomość, że dotarłem do źródła, stawiała tę pozycję na szczycie subiektywnego piedestału, a tym samym przyczyniła się do mojej pierwszej podróży z serią Artefakty od wydawnictwa MAG. To jednak nie wszystko, bo czym dalej w las, tym więcej zaskoczeń.
Powyższa książka to zbiór trzech powieści Richarda Mathesona oraz dziewięciu opowiadań, których śladu trudno szukać na okładce. W każdym razie są, mało tego, część tytułów, podobnie jak „Jestem legendą”, w ciągu minionych lat, doczekała się szeregu filmowych adaptacji, co było dla mnie dodatkowym odkryciem. O tych, również warto wspomnieć, ale skupię się tylko na tych wyjątkowych.
„Jestem legendą” to postapokaliptyczna wizja świata, w której Robert Neville próbuje przetrwać, a tym samym znaleźć lek na pandemiczną zarazę. W dzień eksploruje najbliższą okolicę w poszukiwaniu zapasów, by w nocy, chronić się przed tymi, co wychodzą po zmroku – istotami pragnącymi krwi i zniszczenia. Z jednej strony dramat jednego bohatera z mnóstwem przemyśleń i monologów. Z drugiej, walka w słusznej sprawie. I jeszcze ten krzyk mrożący krew w żyłach, który co noc rozlega się spod jego domu – Wychodź Neville!
„Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał” to kolejna powieść z tych wcześniejszych, z lat pięćdziesiątych minionego stulecia. Pod względem pomysłu, bardzo podobny schemat do dobrze znanego filmu „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”. Obie historie znowu pokazują dramat jednostki. U Richarda Mathesona bohater zmniejszał się wraz z każdym mijającym dniem, w filmie Davida Finchera – młodniał. Może i jest to nieco naciągnięte porównanie, bo przecież na przestrzeni lat pojawiły się dwa filmy, będące adaptacją powieści Mathesona, jednak nie znając ich obrazu, nie będę do nich nawiązywał. W moim zestawieniu to świetne powiązanie, bo w obu przypadkach bohater skazany jest na samotność. Przestaje pasować do kochanych osób, jak i członków rodziny.
„Guzik, guzik” to już nieco świeższa historia, przynajmniej patrząc na jej adaptację. To opowieść o małżeństwie, które pewnego dnia otrzymuje niecodzienną propozycję. Wystarczy wcisnąć przycisk na tajemniczym pudełku, a na konto wpłynie pięćdziesiąt tysięcy dolarów. Haczyk? A jakże, w tym momencie zginie ktoś nieznany. Świetne dialogi, genialny twist. W formie filmowej to nic innego jak ”The Box” z Cameron Diaz w roli głównej.
„Pojedynek” jako kolejne opowiadanie grozy to spotkanie dwóch kierowców na długim odcinku opustoszałej trasy. Pierwszy jest kierowcą osobowego auta, drugi ciężarówki z cysterną, a wokół nich, niesamowite widoki. Zaczyna się zwyczajnie, manewr wyprzedzania, potem zmiana i uciążliwe dla naszego podróżnika spaliny wymuszające kolejny manewr mający zakończyć tę niewygodną sytuację. Za chwilę sytuacja się powtarza, coraz częściej, coraz bardziej niebezpiecznie. To napięcie świetnie odwzorował Steven Spielberg w filmie „Pojedynek na szosie”. Zupełnie inny rodzaj grozy.
Ostatnim tytułem, na który chciałbym zwrócić uwagę, jest opowiadanie „Koszmar na wysokości dwudziestu tysięcy stóp” opowiadające historię jednego z pasażerów lecącego samolotu. Tylko on doświadcza obrazu jaki rozgrywa się na zewnątrz. Tylko on rozumie powagę sytuacji i jej katastrofalne skutki. Tylko on może zakończyć ten koszmar i ocalić pozostałych. Ten temat doczekał się już trzech adaptacji filmowych i do dzisiaj dumnie zasila serię „Strefa mroku” sięgającą rodowodem do lat sześćdziesiątych.
Przywołałem zaledwie pięć tytułów z tego obszernego zbioru, jakie przygotowało dla czytelnika wydawnictwo MAG, mimo to, nie umniejsza to wartości tych, o których nie wspomniałem. Część nadal bogata w filmowe adaptacje, choć mi nieznane. Część, po prostu mniej wyróżniająca się na tle przytoczonych historii. Kiedy brnąłem w kolejnych opowieściach, czułem się wytwornie. Minimalizm, bo to uczucie towarzyszy przy każdym kolejnym spotkaniu. Dwóch, trzech bohaterów, zamknięte pomieszczenia czy mocno ograniczony zasięg działania, w tym przypadku to klucz do sukcesu. Klaustrofobiczne, niemal zero jedynkowe rozwiązania. Nie ma tu miejsca na kluczenie, zwodzenie pobocznymi wątkami. Akcja – reakcja, nie dziwię się, że tak wiele tytułów zostało wykorzystanych do filmowych adaptacji.
Świetny tom (18) z perspektywy serii Artefakty. Bogaty w treść i zarazem ogromna niespodzianka. To niesamowite uczucie, kiedy bierzesz do ręki książkę, sugerując się jednym tytułem, a w nagrodę otrzymujesz tuzin kolejnych. Ciekawa przygoda zmuszająca do szerszego research'u.
Ps. Właśnie doczytałem, że Richard Matheson jest również autorem powieści „Między piekłem a niebem”, a tym samym autorem scenariusza adaptacji filmowej z Robinem Williamsem w roli głównej. Nic już nie powiem, czapki z głów.
Kiedy sięgnąłem po ten tytuł, głównym bodźcem była dla mnie powieść „Jestem legendą” i wiążąca się z nią niesamowita, filmowa adaptacja Francisa Lawrence’a z Willem Smithem w roli głównej. Już sama świadomość, że dotarłem do źródła, stawiała tę pozycję na szczycie subiektywnego piedestału, a tym samym przyczyniła się do mojej pierwszej podróży z serią Artefakty od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to