Moda na „staroświecką” SF

Marcin Zwierzchowski Marcin Zwierzchowski
21.02.2021

Tęsknimy za przyszłością, która nie nadeszła. Stąd popularność wznowień klasyki SF, serii wszystkich dzieł Philipa K. Dicka, niemalejące zainteresowanie Lemem. Tęsknią też za tym twórcy tacy jak Bartek Biedrzycki i Romuald Pawlak, autorzy „old schoolowych” powieści fantastyczno-naukowych.

Moda na „staroświecką” SF Wojan światów, 1897, domena publ.

Przyszłość się zmienia. Przyszłość, z którą dorastaliśmy jest inna od przyszłości, która – wnosząc po teraźniejszości – nas czeka. Ostatnio świat bardzo się skomplikował. I nie mam na myśli tylko pandemii; choć oczywiście w dużej mierze mam na myśli pandemię. Ale również media społecznościowe, zmiany klimatu, przemiany internetu w związku z rozwojem słabych sztucznych inteligencji, technologią deep fake, postprawdę, i tak dalej. Pisanie o przyszłości dziś jest więc inne, niż jeszcze dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat temu.

Inna jest więc i fantastyka naukowa, na której się wychowywaliśmy: Lem, Dick, Asimov, Le Guin, Clarke – wszyscy klasycy, z naszej obecnej perspektywy, pisali już nie o przyszłości, ale i jakiejś innej, alternatywnej rzeczywistości, która się nie wydarzy. Czy to zarzut? Skąd – nie bez powodu fantastyka naukowa i futurologia to nie synonimy, autorzy i autorki SF nie mieli przewidywać przyszłości, ale opowiadać nam zajmujące historie, ekstrapolujące ówczesne trendy, dotykające ówczesnych problemów, adresujące ówczesne lęki; próby zgadywania, jak będzie wyglądał świat XXI wieku były (najczęściej) efektem ubocznym.

My teraz żyjemy w tej przyszłości, rozglądamy się, i widzimy, że jest inna. Dopada nas nostalgia.

Stąd, diagnozuję, obecny kształt polskiego rynku książki, na półkach opatrzonych etykietką „science fiction”. Przeglądając katalogi wydawnicze nie sposób nie zauważyć, że rosnący odsetek nowości książkowych to albo wznowienia klasyków SF, albo i pierwsze polskie wydania danych książek, które jednak oryginalnie ukazały się w latach 40., 50. czy 60. ubiegłego wieku. Niedawno ukazały się „Piknik na skraju drogi i inne utwory” braci Strugackich i „Obcy w obcym kraju” Heinleina, w zapowiedziach na najbliższe miesiące z kolei m.in.: „Ostatni brzeg” Nevila Shute’a, „Kwestia sumienia” Jamesa Blisha, „Ogień nad otchłanią” Vernora Vinge’a, „Rój” Franka Herberta, „Kawaleria kosmosu” (znów) Heinleina czy „Wieczna wolność” Haldemana. Nową, pięknie wydaną serię ma Kurt Vonnegut, seria dzieł wybranych Philipa K. Dicka w Rebisie stała się serią dzieł wszystkich, podobnie było zresztą z omnibusami tekstów Ursuli K. Le Guin. W przypadku nowych edycji książek Stanisława Lema jest już problem z dostępnością i trzeba czekać na dodruki.

Reklama

Co ciekawe, wspomniana nostalgia widoczna jest również u współczesnych autorów fantastyki naukowej. Choćby o Rafale Kosiku mówi się, że pisze „w starym stylu” (co nie tak do końca jest prawdą, technologicznie jest dosyć współczesny), nawiązując na przykład do twórczości Janusza A. Zajdla. Podobnie Chińczyk Liu Cixin to jakby emisariusz ze Złotej Ery SF, bo jego „Wspomnienie przeszłości Ziemi” czy zbiór „Wędrująca Ziemia” mogłyby się równie dobrze ukazać co najmniej pół wieku temu. Popularność i liczba nagród na kontach tych autorów świadczą z kolei o zapotrzebowaniu na właśnie taką prozę.

Pod koniec ubiegłego roku uwagę zwróciły dwie premiery Wydawnictwa IX: „Zimne światło gwiazd” Bartka Biedrzyckiego oraz „Podarować niebo” Romualda Pawlaka. Pierwszy napisał alternatywną historię wyścigu kosmicznego, zaczynając od innego przebiegu II wojny światowej i przejęcia prac Wernhera von Brauna przez Rosjan, którzy w efekcie (wespół z Polakami czy Czechami) przodowali w wyprawach pozaziemskich. Pawlak natomiast rozbił statek z Ziemi na obcej planecie, zamieszkanej przez Obcych jakby rodem wyjętych z jednej z fabuł Stanisława Lema, którego wpływ na „Podarować niebo” jest oczywisty.

Gdy dodamy do tego seriale takie jak „Opowieści z pętli” (retro SF, oparte na ilustracjach Simona Stalenhaga) czy „For All Mankind” (alternatywna historia wyścigu kosmicznego, gdzie to Rosjanie pierwsi lądują na Księżycu), zaczyna nam się rysować pewien trend.

Trend negatywny, czy pozytywny? Z jednej strony instynkt podpowiada, że patrząc w tył trudno iść do przodu, że fantastyka naukowa powinna tłumaczyć nam przyszłość, naszą przyszłość, a nie tę naszych dziadków czy rodziców. Z drugiej jednak – „powinna”? Trudno używać takich słów w kontekście tego, co tworzą współcześni – skoro Liu, Kosik, Biedrzycki czy Pawlak umościli się na półkach „old school”, jedynym sposobem na wyrażenie naszego zdania w tej kwestii jest sięganie lub nie po ich książki. Kosik i Liu, jak było wspomniane, to uznane firmy, ulubieńcy czytelników i czytelniczek. „Zimne światło gwiazd” to z kolei świetna książka, świadomie po uszy zanurzona w stylistyce czasów słusznie minionych, a i „Podarować niebo” daje odbiorcom i odbiorczyniom niemałą przyjemność.

Jedyne zmartwienie, jakie przychodzi mi na myśl, to zachwianie równowagi na rynku, gdzie ukazywać się będzie więcej wznowień, niż nowości – a w przypadku fantastyki naukowej (nie fantastyki w ogóle) już w zasadzie tak bywa. Wydaje się jednak, że i to minie, że serie takie jak Wehikuł czasu Rebisu czy Artefakty od wydawnictwa MAG to nadrabianie zaległości, które narosły przez lata, przywracanie na rynek książek często niedostępnych („Kwiaty dla Algernona”), rzucanie światła na tych, którzy może wcześniej nie robili w Polsce aż takiej furory (Ursula K. Le Guin). Listy klasyków do wznowienia kiedyś się jednak wyczerpią, tak samo jak książki Vonneguta czy Dicka. A może popularność klasyków napędzi zainteresowanie współczesnymi?

Reklama

To jest temat na dłuższą dyskusję, czy za tym „uciekaniem” w przyszłość, która nie nadejdzie, stoi tylko nostalgia, czy może kryje się pewne rozczarowanie przyszłości, która nas czeka (choćby ze względu na zmiany klimatu). Na chwilę obecną obserwujemy pewien trend, rozlewający się na różne pola, na literaturę, seriale, gry (growa adaptacja „Niezwyciężonego” Lema będzie właśnie retro SF!), na pola wznowień i nowości. I dopóki ukazują się rzeczy tak warte przypomnienia jak „Obcy w obcym kraju” czy „Ogień nad otchłanią”, dopóki pisane są takie perełki jak „Zimne światło gwiazd”, można tylko obserwować i się cieszyć, jeżeli ktoś tęskni za SF, jakie pisało się „za starych, dobrych czasów”.

Reklama

komentarze [65]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Rafał jezzoRM 22.02.2021 23:56
Czytelnik

Z punktu polskiego czytelnika wygląda to tak, jakby po prostu wśród nowości nie było praktycznie nic wartego uwagi poza nielicznymi wyjątkami i że nowości przegrywają porównania z najlepszymi klasykami. A nawet jak wyda się już jakąś nagradzaną nowość, to potem okupuje ona półki w tanich księgarniach jak Jo Walton, czy Ann Leckie. Marcin orientujesz się lepiej, możesz...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
asymon 23.02.2021 13:45
Bibliotekarz

Rozczaruję cię, to zbiorcze wydanie Odysei Kosmicznych przytoczone we wpisie też leżało w "taniej książce" do kupienia za 10 zł, konkretnie w Dedalusie na Chmielnej w Warszawie.

Obok niej leżały np. dwa tomy Ryfterów Petera Wattsa, czy "Crimen" Józefa Hena.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Rafał jezzoRM 23.02.2021 13:49
Czytelnik

Ale teraz masz Artefakty, Rebis robi Wehikuł Czasu, a ZYSK też co jakiś czas wydaje jakiegoś klasyka. Gdyby to się nie sprzedawało, to by tego nie robili. Teraz takie zbiorcze wydanie Odysei Kosmicznych rozeszłoby się w moment jak omnibus Strugackich.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Janusz 23.02.2021 17:55
Bibliotekarz

Nagradzane nowości nie gwarantują jakości, zwłaszcza, że w ostatnich latach w nagrodach coraz mocniej odgrywają rolę elementy pozamerytoryczne. Ja się wcale nie dziwię, ze Leckie mało kto kupował, bo to chyba najbardziej przereklamowana książka pośród laureatek Hugo i Nebuli, by nie napisać wprost, że to stek irytujących bredni.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PawelM 24.02.2021 19:12
Bibliotekarz

>jakąś nagradzaną nowość, to potem okupuje ona półki w tanich księgarniach jak Jo Walton, czy Ann Leckie<

Widzisz, i to jest to, czego nie chcesz dojrzeć - nagradza się dziś skrajnie lewicowe książki autorstwa klasy uciskanej. To już nie są nagrody literackie, a element akcji afirmatywnej. Stąd całkowite rozjechanie tego co ludzie czytają, z tym co jest nagradzane.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 02.03.2021 11:56
Czytelnik

A ten tu znowu przyszedł smród roznosić.

@asymon
"Rozczaruję cię, to zbiorcze wydanie Odysei Kosmicznych przytoczone we wpisie też leżało w "taniej książce" do kupienia za 10 zł"

Odyseja Kosmiczna w druku nie jest niczym specjalnym. To film jest rewelacyjny.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PawelM 02.03.2021 12:33
Bibliotekarz

Fidel-F2
>A ten tu znowu przyszedł smród roznosić<

Ano przyszedłeś, w trudzie i znoju walczyć o komunistyczny świat.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 02.03.2021 13:47
Czytelnik

Jakim cudem doszedłeś do tak głupkowatych wniosków?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
nordvargr 02.03.2021 18:11
Czytelnik

@asymon
Na to zbiorcze wydanie wydanie "Odysei Kosmicznych" to poluję już kilka lat, mam ją w "ulubionych" między innymi na Gildii, Bookbook i w kilku innych miejscach. A Dedalusa sprawdzam nieczęsto ale dość regularnie dział SF i nigdy jej tam nie było, mówię o sprzedaży internetowej, bo nawet w czasie kiedy mieszkałem w W-wie nigdy w ich fizycznej księgarni nie byłem. Na...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
asymon 05.03.2021 11:31
Bibliotekarz

Wiele książek Dedalusa nigdy nie pojawia się na stronie, podejrzewam że nie chce im się tego wprowadzać, bo to zwykle końcówki nakładu, egzemplarzy jest mało, czasem kilka. Różne rzeczy mają nawet w poszczególnych księgarniach, dlatego napisałem, że na Chmielnej mieli to i to, bo np. na Koszykowej leżało co innego, a w Krakowie na Grodzkiej były jeszcze inne rzeczy.

I nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
ishara 22.02.2021 13:34
Czytelniczka

Asymon - dzięki, na pewno skorzystam!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PawelM 21.02.2021 21:17
Bibliotekarz

>Tęsknimy za przyszłością, która nie nadeszła. Stąd popularność wznowień klasyki SF<

Popularność wznowień wynika z czegoś innego - współczesna SF/fantasy jest tak nasączona toporną lewicową propagandą, że się porzygać można. To już bardziej strawna jest radziecka klasyka.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 22.02.2021 10:15
Czytelnik

Śmiała teza.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PawelM 22.02.2021 20:11
Bibliotekarz

Z autopsji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 22.02.2021 23:30
Czytelnik

Trzeba lepiej szukać. Mnie na ten przykład rzygać się chce od Komudy, i jego prymitywnego prawactwa, więc omijam. Podobnie jak Ziemkiewicza, Pilipiuka czy Wolskiego. Czytam co innego.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Rafał jezzoRM 23.02.2021 00:00
Czytelnik

Paweł, ale mógłbyś tak z łaski swojej zawijać się z tą swoją polityczną propagandą? :) Ja rozumiem, że to dla Ciebie ważne, ale co za dużo to nie zdrowo. Fora, strony, twitter, teraz nawet komentarze w LC...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
ilcattivo13 23.02.2021 16:26
Czytelnik

Niestety, ale się mylisz. Klasyczna SF z lat 60tych i 70tych lewicą stała. Za ciotką wiki:
"The New Wave's inventors (notably Michael Moorcock, J. G. Ballard and Brian Aldiss) were British socialists and Marxists who rejected individualism, linear exposition, happy endings, scientific rigor and the U.S.'s cultural hegemony over the SF field in one fell swoop. The New Wave's...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
stanisław 23.02.2021 23:46
Czytelnik

@ilcattivo13
Generalnie lewica od zawsze sporo pisała sf (już sam ojciec gatunku H.G.Wells był zadeklarowanym socjalistą) ale mimo wszystko nigdy nie było tak, aby jedna strona do takiego stopnia zdominowała tę drugą. Jasne, że Moorcock, LeGuin, czy Aldiss byli popularnymi twórcami, ale jednak pewna równowaga była zachowana i nikt nie miał problemu z tym, żeby konserwatywny...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
PawelM 24.02.2021 19:07
Bibliotekarz

Rafał
Ale taka jest rzeczywistość - książka nielewicowa nie ma dziś szans na Hugo czy Nebulę. Ba, nie wystarczy, ze autor jest lewicowcem, musi jeszcze należeć do co najmniej jednej, a najlepiej dwóch grup "uciskanych".

lcattivo13
Świat się nie zaczyna i nie kończy na latach 60., a fantastyka na SF. Tolkien czy Lewis nie byli ludźmi lewicy. W Polsce Zajdel, Lem, Dukaj,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Fidel-F2 25.02.2021 13:31
Czytelnik

A czemuż ty sam ze swoimi problemami gastrycznymi nie idziesz do lekarza tylko zaśmiecasz forum? Typowy prawicowiec. Nie dość, że innym życie będzie planował to jeszcze sam nie stosuje się do swoich własnych zasad. Może daj nam spokój z tym swoim nieogarnięciem i wróć kucyku, gdy dorośniesz?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PawelM 01.03.2021 13:31
Bibliotekarz

Fidel-F2
Szanowny rewolucjonisto, po prostu zbrzydło się czytać komu to byś w gębę nie napluł i od czego chce ci się rzygać. Idź chłopie na jakąś terapię, bo poważnie jest coś z tobą nie tak.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
nordvargr 01.03.2021 22:54
Czytelnik

Fidel-F2
Twój nick nawet jasno wskazuje jakiej jesteś proweniencji, i często spotykam Twoje wypowiedzi. To raczej lewica jest od planowania życia, wszak zawsze jej ideą było "wyhodowanie Nowego Człowieka" , o co właśnie zahaczają twórcy gatunku utopii i antyutopii. Orwell właśnie dlatego napisał "1984", że miał do czynienia z sovietami. A, że napisał to w 1948, to w tyt po...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Fidel-F2 01.03.2021 23:27
Czytelnik

Zaczynasz od przypierdalania się personalnie, choć nie masz, bo nie możesz mieć pojęcia skąd wziął się mój nick, a potem domagasz się merytorycznej dyskusji o książkach. Chyba cię ćwoku pogięło.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
nordvargr 01.03.2021 23:38
Czytelnik

Wszystko na temat, niczego innego się nie spodziewałem. Nie przy** się a stwierdzam coś na podstawie Twoich wypowiedzi, które są częste i jasne. Twoja "proletariacka kultura" nadaję się jak widać bardziej dla moderatora niż do odpowiedzi, skoro jest jaka widać. Bez odbioru ćwo... czytelniku.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PawelM 02.03.2021 10:11
Bibliotekarz

nordvargr
Widzisz jaką lewica prezentuje kulturę - ale czego wymagać od starych bolszewików i młodej patologii, czyli tzw. aktywu z kolektywów :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 02.03.2021 11:15
Czytelnik

Od kiedy to chamy kultury uczą? Ach tak, zapomniałem, PiS u władzy i prymitywne chamstwo się rozpanoszyło. Tak i tu widzę was przywiało.

A może byście sobie poszli i już nie wracali? Smrodu nie robili?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
nordvargr 02.03.2021 11:42
Czytelnik

Weź człowieku trzym ryj jak nie umiesz się odezwać. Już kulturę i brak smrodu zaprezentowałeś, intelektualista z koziej dupy. Do PiSu to raczej bliżej tobie, wszak to socjaliści tyle, że pobożni, w odróżnieniu od tych drugich, bezbożnych. Jak w TEY'u kiedy wywoływali ducha Lenina, gdzie nie splunać tam mr. fidel - "... idei grzebiąc znój. I nie ma większego smrodu, niż...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Fidel-F2 02.03.2021 11:45
Czytelnik

Czyli nie.

Ale plucie na innych masz opanowane, trzeba przyznać. Nadajesz się co najmniej na wiceministra.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
nordvargr 02.03.2021 11:48
Czytelnik

Ty się nadajesz do popychania karuzeli jedynie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PawelM 02.03.2021 12:29
Bibliotekarz

Fidel-F2
A może ty byś sobie poszedł robić rewolucję gdzie indziej?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 03.03.2021 07:18
Czytelnik

Moja rewolucja polega na tym, żebyście się ode mnie odpierdolili ze swoimi ideolo.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PawelM 03.03.2021 11:28
Bibliotekarz

Na razie to ty wciąż się dopierdalasz ze swoim ideolo.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
asymon 21.02.2021 18:38
Bibliotekarz

Jak rozumiem, artykuł powstał, żeby zareklamować dwie książki wydawnictwa IX, więc na złość trochę napiszę, że w sklepie esef.com.pl (dawny Solaris Wojtka Sedeńki) do końca lutego e-booki po 7 zł sprzedajo!

W ofercie dużo dziaderskiej fantastyki i ludzie narzekający na achtądzisiejszą współczesną mogą skonfrontować swoje nostalgiczne wspomnienia z rzeczywistością.

Można...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
 OPUŚCIĆ LOS RAQUES
Bartek Biedrzycki 24.02.2021 20:40
Bibliotekarz

W eSeFie u Wojtka też jestem, zresztą nie z tą jedną pozycją, ale też paroma drobniejszymi :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
nordvargr 01.03.2021 22:59
Czytelnik

Świetnie, że dajesz znać o tym, nie udało mi się skompletować wszystkich "Rakietowych Szlaków" papierowo, mimo iż ebooków zasadniczo nie kupuje choć używam, traktuje je jako back-up wydań papierowych, które staram się posiadać. Ale za tą cenę myślę że zapopatrzę się w kilka tyt, których papierowych wersji wciąż szukam.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
urzeczonyksiążkami 21.02.2021 18:24
Czytelnik

Skłaniające do refleksji, oprócz już tutaj wspominanych: 1. Asimov Równi bogom, Koniec wieczności, wspólnie z Silverbergiem: Pozytronowy człowiek, Brzydki mały chłopiec; 2. Silverberg W dół,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
 Równi bogom  Koniec wieczności  Pozytronowy człowiek  Brzydki mały chłopiec  W dół, do ziemi / Czas przemian  Człowiek w labiryncie  Miasto i gwiazdy  Las ożywionego mitu  Stacja tranzytowa. Rezerwat goblinów  Przełęcz Osada  Wielki Guslar wita!  Nowe opowiadania guslarskie  Siedemdziesiąt dwie litery
nordvargr 02.03.2021 11:34
Czytelnik

"Człowiek w labiryncie" jest jedną z moich ulubionych powieści wszechczasów, mam jeszcze wydanie Iskier. Duża w tym zasługa nostalgii, pierwszy raz czytałem, jako nastolatek. Ale też pewnej inności, co potwierdziło odświeżenie jej sobie ze 3 lata temu, konfrontacja wyszła na plus ponownie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Dorota Karło 21.02.2021 18:17
Czytelniczka

Wychowałam sie na prekursorze tego gatunku, Julesie Verne, ale teraz chętnie sięgnęłabym po Wellsa, Żuławskiego albo Lema.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Bartek Biedrzycki 24.02.2021 20:41
Bibliotekarz

Żuławski jest bez problemu dostępny w ebookach :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
ishara 21.02.2021 17:48
Czytelniczka

Uważam, że wznowienie klasyków to świetna sprawa! Ja sama od lat czekałam na 'Kwiaty dla Algernona', 'Piknik na skraju drogi' no i się w końcu doczekałam! Może wydawcy pójdą na ciosem i wznowią wydania polskich autorów np. Baranieckiego, Wnuka-Lipińskiego, Huberatha czy Snerga-Wiśniewskiego, które od dziesięcioleci nie były wznawiane i nie można ich nigdzie dostać ... (tak...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Fidel-F2 22.02.2021 10:13
Czytelnik

Baraniecki jest świetny. Napisał niewiele, ale każda jego rzecz jest warta lektury. To creme de la creme polskiej fantastyki.

Wnuka-Lipińskiego lepiej odpuścić. Zdecydowanie. Jego twórczość zestarzała się mocno i wyłazi z niej paździerz.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
asymon 22.02.2021 13:32
Bibliotekarz

Jeśli nie gardzisz audiobookami, na Storytel masz "Głowę Kasandry" i trylogię "Apostezjon".

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
ishara 22.02.2021 13:32
Czytelniczka

Dzięki za wskazówki! Od wielu lat próbuję znaleźć książki powyższych autorów, ale bez skutku... Dodałabym do tej listy jeszcze Żwikiewicza. Może jakieś wydawnictwo zdecyduje się na serię mniej znanego (bo brak wydań) polskiego sci/fi

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 22.02.2021 23:19
Czytelnik

Na Storytelu jest nie tylko Głową Kasandry. Inne rzeczy Baranieckiego też. Żwikiewicza wydaje Sedeńko.

Sedeńko wydaje rozmaite ramotki historyczne. Podłub, to pewnie znajdziesz u niego różne ciekawe dla ciebie rzeczy.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Witoldo 03.03.2021 01:08
Czytelnik

Popieram. Zwłaszcza "Wir pamięci". Miałem dwa egzemplarze i co pożyczyłem to już nie wróciła. Jak teraz wznowią nie pożyczę nikomu. Dodałbym jeszcze Zajdla "Limes inferior"

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
nordvargr 04.03.2021 00:07
Czytelnik

Żwikiewicz to ten od "Delirium w Tharsys"? To osobiście odradzam. Choć może po prostu mi nie podeszło na tyle, abym nie sięgnął po tego autora. A wspomnienie o Sedeńce zawsze mile widziane, tam jest duże archiwum, szkoda że większość czego szukam w ebookach.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Popkulturka Osobista 21.02.2021 15:25
Czytelniczka

Ja ostatnimi czasy mam ogromną ochotę na klasyczne science-fiction, dlatego cieszę się, że wróciła na nie moda :) Bardzo przypadł mi do gustu jego klimat i powoli nadrabiam swoje zaległości w tym gatunku.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Fidel-F2 22.02.2021 10:26
Czytelnik

A co ma jedno do drugiego?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Popkulturka Osobista 22.02.2021 11:20
Czytelniczka

No tyle, że podoba mi się wznawianie starszych pozycji, bo stają się łatwiej dostępne. Takie jest moje zdanie i piszę o swoich doświadczeniach.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Marcin 21.02.2021 14:47
Czytelnik

Delikatnie zakręcę nosem, że o wznowieniu Pana Światła ani słowa.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Rafał jezzoRM 23.02.2021 13:41
Czytelnik

Przecież dopiero było wznowienie przez ZYSK i SKA.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Van Groch 21.02.2021 12:00
Czytelnik

W artykule nie uwzględniono co najmniej jednego ważnego aspektu. Współczesne SF, uległo daleko idącemu spłyceniu intelektualnemu.Treści zawarte w wielu książkach nam współczesnych, nie poruszają już ważkich tematów społecznych, psychologicznych czy etycznych. Jest w nich wartka akcja i oczywiście też wartka akcja, należałoby wspomnieć również o wartkiej akcji... A gdzie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Jerico 21.02.2021 14:46
Czytelnik

W pewnym stopniu się z tobą zgadzam. Rzeczywiście mamy teraz wielu rzemieślników, którzy po prostu chcą napisać coś, co się sprzeda i dostać za to pieniądze. Z drugiej strony nie ma nic złego w wartkiej akcji (chyba, że ilość absurdów stanowi brutalny gwałt na prawach fizyki i zdrowego rozsądku, jak u Reillyego z jego serią o Shanie Schofieldzie). Akcja też jest ludziom...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Lis Gracki 21.02.2021 14:58
Bibliotekarz

No nie do końca. Jak w życiu, czytelnicy maja różne oczekiwania wobec literatury. a ta je zaspokaja. Więc mamy książki czy serie mniej wymagające (takie westerny SF, np. Mike Resnick czy nurt Cyberpunk) i takie bardziej wymagające i złożone (np. Hamilton czy Walter Jon Williams). Łatwo jest wpaść w pułapkę w jaki wpadła literatura SF w latach 80' gdzie okazało się, że sf to...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Jerico 21.02.2021 17:38
Czytelnik

Racja. Najlepiej, żeby była różnorodność i niech każdy wybierze to, co lubi, albo na co ma w danej chwili ochotę.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
asymon 21.02.2021 18:32
Bibliotekarz

E tam, na Fabryce Słów świat się nie kończy :-P

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Lis Gracki 21.02.2021 20:25
Bibliotekarz

Dobrymi przykładami są autorzy Złotego Wieku SF. Niby banalne historie a jednak głębokie np. "Status Cywilizacji" Robert'a Sheckley'a. Do współczesnych dorzucił bym jeszcze cykl "Przez Układ Słoneczny" Bena Bova.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
zgłoś błąd