Wyspa doktora Moreau

Okładka książki Wyspa doktora Moreau Herbert George Wells Patronat LC
Okładka książki Wyspa doktora Moreau
Herbert George Wells Wydawnictwo: Vesper Seria: Wells w Vesper fantasy, science fiction
181 str. 3 godz. 1 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Wells w Vesper
Tytuł oryginału:
The Island of Doctor Moreau
Wydawnictwo:
Vesper
Data wydania:
2020-06-17
Data 1. wyd. pol.:
1929-01-01
Data 1. wydania:
1986-01-01
Liczba stron:
181
Czas czytania
3 godz. 1 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377313602
Tłumacz:
Krzysztof Sokołowski
Tagi:
fantastyka naukowa horror wyspa eksperymenty badania naukowe darwinizm eugenika zwierzoludzie

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
1678 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
590
236

Na półkach: ,

Zapewne w czasach, w których "Wyspa Doktora Moreau" została wydana po raz pierwszy, musiała zwracać na siebie dużą uwagę.
Wells w swoich dziełach bazuję na lęku, który odczuwali ludzie w dziewiętnastowiecznej Anglii. Pierwsze doniesienia o kosmitach opisywane w gazetach, z pewnością zasiały dreszcz niepokoju, który wykorzystał w "Wojnie światów'.
W "Wyspie doktora Moreau", tak jak w sławnym "Frankensteinie" znajdziemy wstręt pomieszany z obawą, gdzie zaczyna, a gdzie kończy się człowiek. Potworne monstra pół-ludzie, pół-zwierzęta, mimo że tak niepodobne do postaci ludzkiej, stają się przerażające tylko dlatego, że zostały wyposażone w świadomość istnienia. Jednak nie one są tu obrzydliwe. Jest to postawa samego Moreau - nie zważając na cierpienia i bezcelowość swoich działań, nie przerywa eksperymentów.
Jest to dobry przykład, że rewolucja zjada własne dzieci. A raczej niekontrolowana ewolucja - twórcę.

Zapewne w czasach, w których "Wyspa Doktora Moreau" została wydana po raz pierwszy, musiała zwracać na siebie dużą uwagę.
Wells w swoich dziełach bazuję na lęku, który odczuwali ludzie w dziewiętnastowiecznej Anglii. Pierwsze doniesienia o kosmitach opisywane w gazetach, z pewnością zasiały dreszcz niepokoju, który wykorzystał w "Wojnie światów'.
W "Wyspie doktora Moreau",...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
158

Na półkach:

Audiobook
Jak na samym początku książka bardzo mnie wciągnęła, tak druga połowa niestety była o wiele słabsza. Historia mogąca wydarzyć się tak naprawdę również w naszych czasach (kto wie czy gdzieś na jakiejś dalekiej wyspie jest takie laboratorium!). W jakiś dziwny sposób uderzyła mnie transformacja tych zwierząt. Duże wrażenie zrobiło też na mnie pokazanie "religii", "boga". Czy nie zachowujemy się w taki sam sposób? Kontrowersyjna ale czy warta polecenia?

Audiobook
Jak na samym początku książka bardzo mnie wciągnęła, tak druga połowa niestety była o wiele słabsza. Historia mogąca wydarzyć się tak naprawdę również w naszych czasach (kto wie czy gdzieś na jakiejś dalekiej wyspie jest takie laboratorium!). W jakiś dziwny sposób uderzyła mnie transformacja tych zwierząt. Duże wrażenie zrobiło też na mnie pokazanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
276
124

Na półkach:

Zastanawiałam się, czy sięgnąć po tę historię. W końcu postanowiłam spać i złapałam tę książkę w formie audiobooka. A to, co usłyszałam, było mega dziwaczne i wciągające - na swój pokręcony sposób.
"Wyspa doktora Moreau" opowiedziana jest z perspektywy Edwarda, więc cały ten świat widzimy jego oczami. Zaczynamy od problemów na statku, a także jego zatonięcia, a później odbywa się walka o życie, by w końcu dotrzeć na tytułową wyspę. A tam dzieją się pokręcone, a nawet przerażające rzeczy. A dokładniej - nasz doktorek bawi się w eksperymenty. Krzyżuje różne gatunki zwierząt, wzbogacając je dodatkowo o ludzkie cechy. Dzięki temu po wyspie biegają dość osobliwi i dziwaczni mieszkańcy. Niektórzy próbują przestrzegać prawa, jakie ustanowiono, ale... Nie wszyscy są do niego przychylnie nastawieni.
Oprócz głównej fabuły mamy tu poruszane kwestie samej moralności, prawa, ewolucji i rozwoju medycyny. Wywody te wciśnięte są w odpowiednie miejsca, które pasują do aktualnie dziejącej się sceny. Dzięki temu możemy bardziej rozeznać się w postawie i pobudkach samego doktora, jak i głównego bohatera. Niektóre te fragmenty były dość rozbudowane, ale nadal przyciągały czytelnika. Zwalniały nieco fabułę, ale nie nudziły. Wzbogacały i dawały pełniejszy obraz tego, co przedstawiał nam autor.
Jak dla mnie "Wyspa doktora Moreau" jest naprawdę bardzo dobrą książką. Dziwaczną i pokręconą, ale dobrą. Nawet jeśli miała wolniejsze momenty, to nadal była na swój sposób wciągająca. Chciało się wiedzieć, co będzie dalej i jak się ta - dość krótka historia - zakończy. Co prawda nie zapałałam sympatią do żadnego z bohaterów, ale to nie przeszkadzało mi w tym, aby z zainteresowaniem śledzić ich losy. Polecam!

Zastanawiałam się, czy sięgnąć po tę historię. W końcu postanowiłam spać i złapałam tę książkę w formie audiobooka. A to, co usłyszałam, było mega dziwaczne i wciągające - na swój pokręcony sposób.
"Wyspa doktora Moreau" opowiedziana jest z perspektywy Edwarda, więc cały ten świat widzimy jego oczami. Zaczynamy od problemów na statku, a także jego zatonięcia, a później...

więcej Pokaż mimo to

avatar
901
673

Na półkach: , , , ,

Katastrofa sprawia, że Edward Pendrick jest jedynym ocalałym ze statku. Przypadkiem trafia na bezludną wyspę, na której mieszka jedynie doktor Moreau oraz jego asystent. Mężczyzna szybko zauważa, że naukowcy zachowują się w podejrzany sposób i powoli zaczyna odkrywać, co tak naprawdę dzieje się na samym środku oceanu.

„Wyspa doktora Moreau” to już trzecia powieść H. G. Wellsa, po którą sięgnęłam. W końcu udało mi się spełnić postanowienie, że nadrobię twórczość tego klasyka fanatyki i dotrzymałam dane samej sobie słowo. Te niedługie powieści (poza tą jeszcze „Wojnę światów” oraz „Wehikuł czasu”) przeczytałam w 2022 roku.
I nie powiem, bym poczuła się zaskoczona. Ponownie dostałam książkę, która w moim odczuciu jest napisana w bardzo prościutki sposób. Ładny, całkiem elegancki, ale jednak prosty. Przynajmniej dla mnie, osoby, która już trochę klasyki w życiu bądź co bądź przeczytała. Te książki od samego początku miały być literaturą rozrywkową i to jak najbardziej da się wyczuć w trakcie lektury.
Jednocześnie wydaje mi się, że tym razem uchwyciłam jeszcze mocniej różnicę pomiędzy współczesną fantastyką, a tymi pierwszymi powieściami. Mianowicie, aktualnie świat nierealistyczny jest budowany po to, aby opowiedzieć pewną opowieść. Wells pisał zaś po to, aby przedstawić czytelnikowi pewien motyw. I tak w „Wojnie światów” mamy koncept ataku obcych na Ziemię, w „Wehikule czasu” koncept podróży w przyszłość, a w przypadku „Wyspy doktora Moreau” koncept niekoniecznie etycznych eksperymentów.
Nie wątpię też, że w chwili publikacji, poruszała ona kuszące wizje i jednocześnie interesujące zagadnienia moralne. To książka, która wręcz pyta się o to, jak daleko możemy się posunąć dla dobra nauki i o to, czy na pewno ingerencja w naturę jest czymś, co powinniśmy robić. Bez wątpienia to tematy dalej aktualne do pewnego stopnia, acz dziś już raczej w nieco zmienionej formie. W końcu dziś wiemy, że eksperymenty doktora Moreau w tej formie raczej nie mogłyby zaistnieć.
Nie jestem osobą, która przy książkach H. G. Wellsa jakoś wybitnie się bawi. Czyta mi się te książki stosunkowo lekko, ale jednocześnie po prostu czuję w nich ich wiek. Są reliktem swoich czasów i jako taki, chce je poznać. Ale nie sięgam po nie scricte w celach rozrywkowych. Aczkolwiek osoby, które w życiu czytały mniej fantastyki i chcą gdzieś zacząć, być może będą pod tym względem czerpać z tych książek więcej.
Warto jednak dodać, że takie klasyki po prostu warto znać i jeśli chcecie wiedzieć, jak przed laty przedstawiano popularne fantastyczne motywy, to bez wątpienia powieści H. G. Wellsa będą prawdziwą kopalnią inspiracji.

Katastrofa sprawia, że Edward Pendrick jest jedynym ocalałym ze statku. Przypadkiem trafia na bezludną wyspę, na której mieszka jedynie doktor Moreau oraz jego asystent. Mężczyzna szybko zauważa, że naukowcy zachowują się w podejrzany sposób i powoli zaczyna odkrywać, co tak naprawdę dzieje się na samym środku oceanu.

„Wyspa doktora Moreau” to już trzecia powieść H. G....

więcej Pokaż mimo to

avatar
533
285

Na półkach: ,

Książka z XIX wieku, która wciąż jest aktualna. Eksperymenty medyczne, dylematy moralne, konflikty społeczne. To wszystko jest w tej krótkiej książeczce. Bohaterowie może mało sympatyczni, ale jednak jakby bardziej ludzcy. A druga strona barykady, to w pewnym sensie lustro.

Książka z XIX wieku, która wciąż jest aktualna. Eksperymenty medyczne, dylematy moralne, konflikty społeczne. To wszystko jest w tej krótkiej książeczce. Bohaterowie może mało sympatyczni, ale jednak jakby bardziej ludzcy. A druga strona barykady, to w pewnym sensie lustro.

Pokaż mimo to

avatar
275
86

Na półkach:

Książka pokazuje jak ludzka zachłanność potrafi świat doprowadzić do ruiny. Ciągłe poszukiwania i tworzenia nowych gatunków nie wpływa korzystnie na ludzkość. Człowiek nie zawsze uświadamia sobie konsekwencji swojego działania.

Książka pokazuje jak ludzka zachłanność potrafi świat doprowadzić do ruiny. Ciągłe poszukiwania i tworzenia nowych gatunków nie wpływa korzystnie na ludzkość. Człowiek nie zawsze uświadamia sobie konsekwencji swojego działania.

Pokaż mimo to

avatar
214
209

Na półkach:

Meh. Choć zamysł był na pewno oryginalny i interesujący, to książka ani ciekawa, ani straszna.
Na pewno ma to jakiś przekaz, ale nie po to czytam książki, żeby je analizować.

Meh. Choć zamysł był na pewno oryginalny i interesujący, to książka ani ciekawa, ani straszna.
Na pewno ma to jakiś przekaz, ale nie po to czytam książki, żeby je analizować.

Pokaż mimo to

avatar
163
158

Na półkach:

Niesamowite, że książka napisana przed rokiem 1900 wydaje się dziś wciąż tak nowoczesna, ostrzegawcza i poniekąd prorocza. Natura zawsze odbierze temu kto jej się sprzeniewierza, to co jej się należy. Człowiek posiadając nieograniczoną władzę zdaniem autora zawsze popada w autodestrukcję i okrucieństwo stając się największym potworem, nawet gdy wrzucić go wśród potwory. Bardzo nieoczywista i ciekawa książka, można odczytywać ją na wiele różnych sposobów i za każdym razem odkrywać nową warstwę.

Niesamowite, że książka napisana przed rokiem 1900 wydaje się dziś wciąż tak nowoczesna, ostrzegawcza i poniekąd prorocza. Natura zawsze odbierze temu kto jej się sprzeniewierza, to co jej się należy. Człowiek posiadając nieograniczoną władzę zdaniem autora zawsze popada w autodestrukcję i okrucieństwo stając się największym potworem, nawet gdy wrzucić go wśród potwory....

więcej Pokaż mimo to

avatar
168
74

Na półkach:

Bardzo przyjemna w odbiorze fantastyka naukowa. Co raz bardziej lubię tego autora.

Bardzo przyjemna w odbiorze fantastyka naukowa. Co raz bardziej lubię tego autora.

Pokaż mimo to

avatar
234
32

Na półkach:

Bolesne przypomnienie jaką mentalność mieli ludzie z tamtej epoki. Prawa zwierząt nie istniały, a człowieczeństwo hołubiono jako wyższą formę egzystencji. Autor próbuje to podważać, ale wykazuje się przy tym nieznajomością zwierząt miejscami opisując je jako bezmyślnie krwiożercze, głupie i prymitywne istoty (owa "zwierzęcość"). Główny bohater jest odrzucający w swym egoizmie, jest osobą całkowicie niezmienną w poglądach i postępowaniu, egocentrycznie nastawioną do świata i nie widzącą w niczym swojej winy. Momentami nachodzą go szczątkowe refleksje, ale są one jałowe, pozbawione prawdziwej empatii. Ciekawe czy o to chodziło autorowi - kto tu jest prawdziwą bestią?

Bolesne przypomnienie jaką mentalność mieli ludzie z tamtej epoki. Prawa zwierząt nie istniały, a człowieczeństwo hołubiono jako wyższą formę egzystencji. Autor próbuje to podważać, ale wykazuje się przy tym nieznajomością zwierząt miejscami opisując je jako bezmyślnie krwiożercze, głupie i prymitywne istoty (owa "zwierzęcość"). Główny bohater jest odrzucający w swym...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Herbert George Wells Wyspa doktora Moreau Zobacz więcej
Herbert George Wells Wyspa doktora Moreau Zobacz więcej
Herbert George Wells Wyspa doktora Moreau Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd