Zimowla

Okładka książki Zimowla Dominika Słowik
Nominacja w plebiscycie 2019
Okładka książki Zimowla
Dominika Słowik Wydawnictwo: Znak literatura piękna
616 str. 10 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2019-09-02
Data 1. wyd. pol.:
2019-09-02
Liczba stron:
616
Czas czytania
10 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324059096
Tagi:
literatura polska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Znak nr 799 (12/2021) Agnieszka Burton, Julia Fiedorczuk, Olga Gitkiewicz, Joanna Guszta, Łukasz Jarosz, Dominika Kozłowska, Łukasz Najder, Janusz Poniewierski, Dominika Słowik, Filip Springer, Redakcja Miesięcznika ZNAK, Arkadiusz Żychliński
Ocena 5,0
Znak nr 799 (1... Agnieszka Burton, J...
Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 9 (45) 2021 Tomasz Bąk, Marek M. Berezowski, Józef Czechowicz, Magdalena Kicińska, Berenika Kołomycka, Zuzanna Kowalczyk, Karolina Lewestam, Paulina Maślona, Ania Morawiec, Benjamin Moser, Redakcja magazynu Pismo, Maciej Robert, Zbigniew Rokita, Agata Romaniuk, Barbara Sadurska, Dominika Słowik, Piotr Sommer, Marcin Wicha, Mirosław Wlekły
Ocena 7,3
Pismo. Magazyn... Tomasz Bąk, Marek M...
Okładka książki Silna Anna Cieplak, Natalia Fiedorczuk-Cieślak, Aneta Jadowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Agnieszka Płoszaj, Dominika Słowik
Ocena 6,5
Silna Anna Cieplak, Natal...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
1166 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
383
143

Na półkach:

Książka na którą potrzebny jest " odpowiedni czas" ale nie długi weekend,tylko muszą się sprzezyc wszelkie moce i energie. Męcząca, nużąca,nawet momentami nudna lektura. Brak sensu w rozdziałach,brak fabuły,nijacy bohaterowie o samej narrator w nie wspominam,bo nie ma o czym. Kronika jakiejś zapadłej dziury,w której dzieją się kryminalne historie ( autorka chyba chciała drugie Twin peaks zrobić). Zmarnowany czas

Książka na którą potrzebny jest " odpowiedni czas" ale nie długi weekend,tylko muszą się sprzezyc wszelkie moce i energie. Męcząca, nużąca,nawet momentami nudna lektura. Brak sensu w rozdziałach,brak fabuły,nijacy bohaterowie o samej narrator w nie wspominam,bo nie ma o czym. Kronika jakiejś zapadłej dziury,w której dzieją się kryminalne historie ( autorka chyba chciała...

więcej Pokaż mimo to

avatar
886
710

Na półkach:

Przez ostatni mięsiąc męczę dwie książki, które na jakiś czas odebrały mi radość z czytania.
Jedną z nich była niestety "Zimowla". Nabrałam się na Paszport, wysokie oceny, ale też na opis fabuły.
Czytając to czułam się jak w sklepie typu "Wszystko za 4zł", niby rożnorodność, a jednak im dalej wchodzisz, tym bardziej utwierdzasz się w przekonaniu, że jednak szajs.
To moja wina, że nie rzuciłam tym w diabły na samym początku, bo wiedziałam już, że lepiej nie bedzie i miałam rację, nie było...
Milion wątków z d...., powiązanych bez ładu i składu, sztuczne postacie, nic kompletnie nie wzbudza zainteresowania, czy choćby wybudzenia z letargu.
Końcówka za to była super, oczywiście nie chodzi o powieść, tylko o pożegnanie się z nią.
Nie wiem czego szanowna pani autorka się nażarła, żeby wyrzygać tego tworka, ale nie, dziękuję.
Ps. Jeszcze nigdy chyba nie spotkałam się z tyloma zamiarami porzucenia książki w opiniach czytelników.
I am not alone!

Przez ostatni mięsiąc męczę dwie książki, które na jakiś czas odebrały mi radość z czytania.
Jedną z nich była niestety "Zimowla". Nabrałam się na Paszport, wysokie oceny, ale też na opis fabuły.
Czytając to czułam się jak w sklepie typu "Wszystko za 4zł", niby rożnorodność, a jednak im dalej wchodzisz, tym bardziej utwierdzasz się w przekonaniu, że jednak szajs.
To moja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
217
199

Na półkach: ,

Dziwne rzeczy dzieją się w Cukrówce. Jesteśmy rzeczywiście w koszmarze, albo może - jak wierzy ojciec bohaterki - u progu Apokalipsy? Czy jest to jednak opis wydarzeń przefiltrowanych przez wybujałą młodzieńczą wyobraźnię narratorki (a jeszcze podkręcaną słowacką trawką i innymi stymulantami)?
Długo nie idzie się tu zorientować, o czym jest sama opowieść, tak równorzędne wątki się tu przenikają i tak umiejętnie nas w tych tropach autorka myli. A opowieść zdaje się być o samej mikro-społeczności jednej z małopolskich dolin. Bardziej nawet o magicznej umowności samej opowieści i narracji.
Dobry, mocny i pewny styl prozy; bez słabizn i bez zająknięć. Doskonały do tworzenia magicznego realizmu opowieści. Dobra obserwacja szczegółu i świetne posługiwanie się nim w prozie. I jakże umiejętne podsycanie czytelniczej ciekawości różnymi rozmieszczanymi co chwilę w tekście sygnałami zdradzającymi przyszłe wydarzenia. W ogólne nie znać pióra młodej pisarki, dla której powieść ta ma być ważnym sprawdzianem - kolejną pozycją po głośnym i udanym debiucie.
To tyle jeśli chodzi o większość powieści, bo później autorka postanawia nagle zepsuć cały efekt budowanego przez ponad pięćset stron klimatu i łopatologicznie - jakby nie wierząc w inteligencję czytelnika - “odczarować” całą magię powieści i krok po kroku zracjonalizować wszystkie jej wydarzenia. Miałem wręcz wrażenie, że wkradł się tu jakiś pośpiech, albo może autorce zabrakło jednak pomysłu na finał? Niepotrzebny ten skok przez rekina! Trzeba było pozostać w obranej i tak udanej konwencji. Ostatnich trzydziestu stron lepiej nie czytać w ogóle! Byłoby może z 8/10, a jest zaledwie 6 (a i to po ochłonięciu)! Straszne rozczarowanie po tak udanej lekturze!

Dziwne rzeczy dzieją się w Cukrówce. Jesteśmy rzeczywiście w koszmarze, albo może - jak wierzy ojciec bohaterki - u progu Apokalipsy? Czy jest to jednak opis wydarzeń przefiltrowanych przez wybujałą młodzieńczą wyobraźnię narratorki (a jeszcze podkręcaną słowacką trawką i innymi stymulantami)?
Długo nie idzie się tu zorientować, o czym jest sama opowieść, tak równorzędne...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
555
81

Na półkach:

Książka ma jedną wadę: na końcu dłuży się... Jest to długa opowieść na długi weekend. Jak najbardziej jednak godna polecenia i warta wysiłku.

Książka ma jedną wadę: na końcu dłuży się... Jest to długa opowieść na długi weekend. Jak najbardziej jednak godna polecenia i warta wysiłku.

Pokaż mimo to

avatar
38
8

Na półkach:

Po opisie umieszczonym na okładce, pomyślałem, że warto przeczytać książkę. Początkowo zapowiadało się całkiem ciekawie. Stopniowo zaczęła mnie ona normalnie nudzić...
Akcja książki gdzieś wyhamowała, zwolniła...
Myślałem, że będzie wielkie zaskoczenie, jednak nic z tego nie wyszło.

Po opisie umieszczonym na okładce, pomyślałem, że warto przeczytać książkę. Początkowo zapowiadało się całkiem ciekawie. Stopniowo zaczęła mnie ona normalnie nudzić...
Akcja książki gdzieś wyhamowała, zwolniła...
Myślałem, że będzie wielkie zaskoczenie, jednak nic z tego nie wyszło.

Pokaż mimo to

avatar
257
54

Na półkach:

Wciąga od pierwszej strony i do końca nie mamy tak naprawdę pewności z czym mamy do czynienia. Odkrywanie tajemnic jak mogłoby się wydawać spokojnego miasteczka, gdzie rzeczy magiczne przeplatają się z szarą codziennością, juz dawno nie było tak fascynujące.

Wciąga od pierwszej strony i do końca nie mamy tak naprawdę pewności z czym mamy do czynienia. Odkrywanie tajemnic jak mogłoby się wydawać spokojnego miasteczka, gdzie rzeczy magiczne przeplatają się z szarą codziennością, juz dawno nie było tak fascynujące.

Pokaż mimo to

avatar
927
547

Na półkach:

Po pierwsze - okładka! Odstrasza, zniesmacza, sugeruje przy tym, że rzeczony tom zawiera wspomnienia z zesłania na Sybir. Dopiero ebook umożliwił czytanie, bo papierowa wersja z tą okładką do tego celu nie nadaje się!
Po drugie - realizm magiczny, który okazał się realizmem niemagicznym, szarym i zmęczonym.
Nie, nie, nie potępiam, tylko wytykam. To dobra książka, interesująca fabuła, nieźle sportretowany czas komuny, jeszcze lepiej odmalowane małe miasteczko i małomiasteczkowość. A jednak jakaś przykrość towarzyszyła lekturze, uczucie, którego nie miało się przy Marquezie i jemu podobnych, dojmujące, przenikające całą treść przekonanie, że to wszystko na nic, że cokolwiek się wydarzy, nadprzyrodzonego lub nie, w końcu obróci się w proch i pył. Szary pył beznadziei.
To debiut wszakże, może dalej będzie szerzej, rozleglej - i tego życzę autorce - otwartości, patrzenia na Cukrówkę, jakby całym światem była, a na czas opisywany jak na kwintesencję i esencję wszystkich czasów.

Po pierwsze - okładka! Odstrasza, zniesmacza, sugeruje przy tym, że rzeczony tom zawiera wspomnienia z zesłania na Sybir. Dopiero ebook umożliwił czytanie, bo papierowa wersja z tą okładką do tego celu nie nadaje się!
Po drugie - realizm magiczny, który okazał się realizmem niemagicznym, szarym i zmęczonym.
Nie, nie, nie potępiam, tylko wytykam. To dobra książka,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
115
22

Na półkach:

Trudno ocenić tę książkę. Niby dobrze napisana, ale...Fabuły jako takiej tu właściwie nie ma, momemtami 'pomysły' na realizm magiczny średnie. Jest za to dobry klimat. Będąc w połowie nie mogłam sie doczekać, żeby jak najszybciej skończyć i zacząć czytać coś innego.

Trudno ocenić tę książkę. Niby dobrze napisana, ale...Fabuły jako takiej tu właściwie nie ma, momemtami 'pomysły' na realizm magiczny średnie. Jest za to dobry klimat. Będąc w połowie nie mogłam sie doczekać, żeby jak najszybciej skończyć i zacząć czytać coś innego.

Pokaż mimo to

avatar
561
88

Na półkach: , ,

Jest realizm magiczny w mikroskopijnych dawkach, gęsta tajemnica i mały-wielki świat. Ta opowieść wciąga od pierwszych kartek. Zasłużony paszport „Polityki” kilka lat temu.

Jest realizm magiczny w mikroskopijnych dawkach, gęsta tajemnica i mały-wielki świat. Ta opowieść wciąga od pierwszych kartek. Zasłużony paszport „Polityki” kilka lat temu.

Pokaż mimo to

avatar
125
11

Na półkach:

Po “Zimowlę” sięgnęłam z polecenia, licząc na kawałek dobrej, przyjemnej literatury. Jako że tu, gdzie mieszkam, śnieg już leży od co najmniej tygodnia, miałam ochotę na powieść klimatyczną, magiczną, ale także wciągającą i z dreszczykiem. Powieść Dominiki Słowik zdecydowanie częściowo zaspokoiła moje potrzeby i zaczarowała wyjątkową atmosferą, choć w kilku aspektach oczekiwałam więcej niż ostatecznie otrzymałam.

“Zimowla” to realizm magiczny w polskim wydaniu i chociaż daleko tej powieści do “Stu lat samotności”, to jednak klimat magii i tajemniczości zdecydowanie jest obecny i działa na wyobraźnię. W Cukrówce w Dolinie Zamornickiej dzieją się przedziwne rzeczy — niezwykłe losy mieszkańców relacjonuje czytelnikom młoda dziewczyna, która próbuje rozwikłać zagadki miasteczka, a także przedstawić dzieje ludzi, którzy w nim mieszkają. Nie brakuje tutaj paradoksów, mroku, marzeń sennych, surrealizmu — autorka kroczy po cienkiej granicy między tym co realne i rzeczywiste, a tym co absurdalne i niemożliwe. Poszczególne historie mieszkańców Cukrówki nie nudzą, a stosunkowo krótkie rozdziały i styl pisania autorki sprawiają, że powieść czyta się naprawdę przyjemnie. Niemniej jednak uważam, że część wątków mogłaby zostać wycięta lub skrócona, a powieść nie straciłaby na wartości, wręcz przeciwnie — zyskałaby na dynamice. Jednocześnie zamiast dodawania kolejnych opisów, inne niezwykle ciekawe wątki mogłyby zostać bardziej rozwinięte, co sprawiłoby, że czytelnik byłby bardziej zaangażowany w rozwiązywanie cukrowskich zagadek. Po przeczytaniu pierwszych 200 stron bardzo liczyłam na rozwinięcie akcji i stopniowe odgadywanie tajemnic wraz z narratorką, a zamiast tego otrzymywałam coraz to nowe opisy przeszłości różnych postaci, które możnaby pominąć. Nie musi to jednak koniecznie być wadą tej książki — na pewno część czytelników lubi powolne snucie magicznych opowieści, mi jednak zdecydowanie zabrakło płynności, uporządkowania i zlepienia różnych wątków w jedną spójną całość. Czasami autorka na tyle odbiegała od poszczególnych zagadek, które stanowiły najciekawsze elementy książki, że później trudno było ponownie wczuć się w akcję.

Mimo wszystko cała atmosfera jaką tworzy książka sprawia iż nie żałuję, że sięgnęłam po tę pozycję. “Zimowla” idealnie nadaje się na chłodne wieczory z herbatką pod kocykiem, szczególnie jeśli ktoś (tak jak ja) gustuje w realizmie magicznym i lubi od czasu do czasu zatracić się w nietuzinkowych, wręcz baśniowych historiach.

Po “Zimowlę” sięgnęłam z polecenia, licząc na kawałek dobrej, przyjemnej literatury. Jako że tu, gdzie mieszkam, śnieg już leży od co najmniej tygodnia, miałam ochotę na powieść klimatyczną, magiczną, ale także wciągającą i z dreszczykiem. Powieść Dominiki Słowik zdecydowanie częściowo zaspokoiła moje potrzeby i zaczarowała wyjątkową atmosferą, choć w kilku aspektach...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Dominika Słowik Zimowla Zobacz więcej
Dominika Słowik Zimowla Zobacz więcej
Dominika Słowik Zimowla Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd