Dobry tłuszcz. Najlepsze paliwo dla organizmu

Okładka książki Dobry tłuszcz. Najlepsze paliwo dla organizmu
Joseph Mercola Wydawnictwo: Vivante poradniki
379 str. 6 godz. 19 min.
Kategoria:
poradniki
Tytuł oryginału:
Fat for fuel. A Revolutionary Diet to Combat Cancer, Boost Brain Power, and Increase Your Energy
Wydawnictwo:
Vivante
Data wydania:
2018-09-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-14
Liczba stron:
379
Czas czytania
6 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366074859
Tłumacz:
Juliusz Poznański
Tagi:
Odchudzanie diety Odżywianie Vivante Zdrowy styl życia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Jak nie dać się kolejnym pandemiom i chorobom zakaźnym. Cała prawda o COVID-19 Ronnie Cummins, Joseph Mercola
Ocena 0,0
Jak nie dać si... Ronnie Cummins, Jos...
Okładka książki Ketogeniczne superpaliwo. Zdrowe tłuszcze na zwiększenie odporności, zrzucenie zbędnych kilogramów, poprawę pracy mózgu i serca. Najlepsze źródła oraz poprawne dawkowanie James DiNicolantonio, Joseph Mercola
Ocena 7,7
Ketogeniczne s... James DiNicolantoni...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
53
19

Na półkach:

Rewelacyjna!!!Zmieniła o 180 st.moje dotychczasowe pojęcie o diecie,dała do myślenia,przeanalizowania poglądów żywieniowych!Myslałam,że będę się”męczyć”,a wciągnęła lepiej niż niejeden kryminał:)Przeczytana w dwa wieczory,polecam każdemu komu zależy na zdrowym odżywianiu i do poszerzenia wiedzy.

Rewelacyjna!!!Zmieniła o 180 st.moje dotychczasowe pojęcie o diecie,dała do myślenia,przeanalizowania poglądów żywieniowych!Myslałam,że będę się”męczyć”,a wciągnęła lepiej niż niejeden kryminał:)Przeczytana w dwa wieczory,polecam każdemu komu zależy na zdrowym odżywianiu i do poszerzenia wiedzy.

Pokaż mimo to

avatar
75
31

Na półkach: ,

Czytając miałem wrażenie, że książka jest skierowana do ludzi, którzy nie mają kompletnie pojęcia o żywieniu. Być może tak faktycznie jest w Stanach Zjednoczonych. Czasem tłumaczenia autora zdają się być bardzo infantylne i oczywiste, ale może faktycznie ludzie nie wiedzą bardzo prostych rzeczy. A może miałem takie wrażenie, ponieważ już przeczytałem książkę Bruce'a Fife o diecie ketogenicznej? Tak czy owak - jest to dobra książka na sam początek z dietą ketogeniczną, ponieważ pewne rzeczy wykłada łopatologicznie.
Nie mniej jednak pojawia się również wiele terminów naukowych, pierwsza część książki tłumaczy jak działają mitochondria i dlaczego tłuszcze są dla nich dobre - to faktycznie dużo wnosi, bo nie każdy z nas jest biologiem.
Denerwujące jest natomiast częste odwoływanie się autora do swojej strony internetowej - ma do tego prawo, reklamuje ją, jednak może to denerwować.
Podsumowując - warta przeczytania na początek z dietą ketogeniczną, najlepiej jako pierwsza pozycja.

Czytając miałem wrażenie, że książka jest skierowana do ludzi, którzy nie mają kompletnie pojęcia o żywieniu. Być może tak faktycznie jest w Stanach Zjednoczonych. Czasem tłumaczenia autora zdają się być bardzo infantylne i oczywiste, ale może faktycznie ludzie nie wiedzą bardzo prostych rzeczy. A może miałem takie wrażenie, ponieważ już przeczytałem książkę Bruce'a Fife o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
318
297

Na półkach: ,

Książka napisana przez osobę która ma doświadczenie. Warto poczytać bo dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.
Pierwsza część jest ciekawa natomiast druga część jest opisana jak stosować tą metodę. Ja nie będę stosowała tej metody ponieważ za dużo kupowania sprzętu roboty itd.
Ale poczytać warto może ktoś się czegoś nowego dowie.

Książka napisana przez osobę która ma doświadczenie. Warto poczytać bo dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.
Pierwsza część jest ciekawa natomiast druga część jest opisana jak stosować tą metodę. Ja nie będę stosowała tej metody ponieważ za dużo kupowania sprzętu roboty itd.
Ale poczytać warto może ktoś się czegoś nowego dowie.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
685
330

Na półkach:

Książka bardzo dobrze się zaczyna. Założenia teoretyczne diety bogatej w zdrowej tłuszcze wydają się być bardzo racjonalne. To, że żywność odtłuszczona (mająca niejako pełnić rolę tej dietetycznej) jest niezdrowa, bo tłuszcze w zawartości zastępowane są węglowodanami, a te znowu są niezdrowe, już wiemy. Trochę mniej wiemy na temat właściwej suplementacji białek, a Mercola dość przekonująco wyjaśnia, dlaczego ich spożywanie powinniśmy również ograniczyć. Ponadto wyjaśnia, jak wpływa spożywanie zdrowych tłuszczy na funkcjonowanie naszych organizmów już na poziomie komórkowym, a właściwie mitochondrialnym. Cóż, teoria i przedstawione dowody na jej słuszność, są bardzo wymowne. Dalej jednak autor przechodzi do praktyki i tu zaczynają się przysłowiowe "schody". Żeby zastosować tę bogatą w zdrowe tłuszcze dietę, trzeba się bowiem dobrze przygotować i zaopatrzyć w odpowiednie sprzęty. Okazuje się, że z tą dietą również możemy przedobrzyć i doprowadzić nasze zdrowie do złego stanu. Otóż należy m.in. regularnie kontrolować poziom insuliny i żelaza we krwi. Autor podaje szereg innych badan, które mogłyby dopomóc w dopilnowaniu odpowiedniej kondycji. Poza sprzętem do mierzenia poziomu insuliny, należy zaopatrzyć się również w wagę i notatnik, gdyż przystępując do realizacji marzeń o zdrowym i smukłym ciele, będziemy musieli ważyć każdą garść pożywienia, które przyjmiemy danego dnia, a potem skrupulatnie to wszystko zapisywać, kontrolować i modyfikować (w razie odchyleń). "Menu" przejrzałam dość pobieżnie, bo już w momencie czytania o zaopatrzeniu sprzętowym wiedziałam, że nie będę diety Mercoli realizować. I tak, jeśli ktoś jest w stanie spożywać jedynie niektóre rodzaje owoców (mały wybór i małe ilości), odstawić wszelkie produkty zbożowe (na zawsze!), zjadać również jedynie wybrane warzywa (te zawierające małe ilości cukru i białka), a do tego sprowadzać skądś wyrafinowane (w sensie "przekombinowane") oleje spożywcze, nasiona, nazwy których poznał dopiero w tej książce i spożywać je tak wprost łyżką, to ta dieta jest dla niego. Nie dla mnie jednak. Już chyba wolę mieć kilka kilo nadwagi i żyć parę lat mniej, niż nie czerpać choćby małej przyjemności z jedzenie i uczynić spożywanie posiłków jedynie codziennym obowiązkiem, kuracją. A... był jeszcze ciekawy fragment o upuszczaniu krwi - to chyba wtedy zaczęłam się, czytając, drapać po głowie. Wytrwałym i zdeterminowanym życzę powodzenia.

Książka bardzo dobrze się zaczyna. Założenia teoretyczne diety bogatej w zdrowej tłuszcze wydają się być bardzo racjonalne. To, że żywność odtłuszczona (mająca niejako pełnić rolę tej dietetycznej) jest niezdrowa, bo tłuszcze w zawartości zastępowane są węglowodanami, a te znowu są niezdrowe, już wiemy. Trochę mniej wiemy na temat właściwej suplementacji białek, a Mercola...

więcej Pokaż mimo to

avatar
48
47

Na półkach:

Co raz częściej dietetycy zaczęli eksperymentować z regulowaniem relacji węglowodany:białko:tłuszcz w żywieniu człowieka. Skoro cukry są dla nas szkodliwe, to logicznym jest, że powinniśmy zmniejszyć ich udział w diecie. Analogicznie, skoro tłuszczy jemy za mało, to należy zwiększyć ich dzienne spożycie? Co więcej, dowiedziono, że redukcja spożycia węglowodanów oraz zwiększenie udziału tłuszczy nie tyko nie spowoduje przyrostu wagi, a wręcz przeciwnie – przestawi organizm na spalanie tłuszczy doprowadzając ostatecznie do spadku masy ciała. Tak powstała dieta ketogeniczna, która polega na wprowadzeniu organizmu w stan ketozy, czyli procesu, w którym będą trawione ketony znajdujące się w tłuszczu, a nie – jak ma to miejsce do tej pory – węglowodany.

O takim sposobie żywienia pisze m.in. dr Joseph Mercola w swojej książce Dobry tłuszcz, na kartach której promuje Mitochondrialną Terapię Metaboliczoną. Terapia ta polega przede wszystkim na optymalizacji pracy mitochondriów i ochronie mitochondrialnego DNA przed uszkodzeniami, poprzez zmianę diety na przytoczoną powyżej wysokotłuszczową. Autor deklaruje, iż w ten sposób unikniemy wielu chorób, w tym przede wszystkim tych o podłożu nowotworowym. Poza tym, stosowanie tego rodzaju diety ma wywołać spadek produkcji insuliny, co może pomóc w radzeniu sobie z insulinoopornością czy wręcz z cukrzycą typu II. Co ciekawe, dieta ta pierwotnie stosowana była w przypadku leczenia… padaczki.

Doktor Mercola dokładnie i w przystępny sposób tłumaczy procesy chemiczne zachodzące w naszych organizmach, w którym główną rolę odgrywają mitochondria oraz wolne rodniki a także cukry i tłuszcze. I jeśli mam być szczera, robi to na tyle sugestywnie, że udało mu się mnie przekonać, że tłuszcze są naszemu organizmowi niezbędne i jeśli ktoś jeszcze w to wątpi, to powinien niezwłocznie sięgnąć po tę książkę. Ciekawostką są również przytoczone przez niego opisy dwóch spraw z historii dietetyki: dotyczącej niegdyś popularnego tłuszczu Crisco, który okazał się być szkodliwy oraz diety śródziemnomorskiej, która choć uważana jest za wzór żywienia, to okazuje się być daleka od ideału.

A jak jest zatem z dietą proponowaną przez autora? Na pierwszy rzut oka wydaje się być rozwiązaniem idealnym, bo i tak je przedstawia autor. Jemy normalnie, z tym wyjątkiem, że zmniejszamy w posiłkach udział węglowodanów, a zwiększamy udział tłuszczy. Oczywiście nie oznacza to, że z radością witamy na naszych stołach golonkę, którą zagryzamy kiełbasą (nawet tą bio). Do tej pory nie wspominałam bowiem o innym składniku odżywczym, jakim jest białko. I tutaj nadszedł czas na dość smutną wiadomość: w przeciwieństwie do diety paleo czy Atkinsa, białko nie jest mile widziane w diecie ketogenicznej, a co za tym idzie, nie możemy pozwolić sobie na zbyt duże szafowanie mięsem (które, jak wiemy, jest jego bogatym źródłem). Mercola uzasadnia ten fakt negatywnym wpływem tego składnika odżywczego na stan mitochondriów.

Co zatem powinniśmy jeść? Wyjadać łyżką olej kokosowy (bio) ze słoika? Cóż, choć autor sugeruje takie rozwiązanie jako formę przekąski czy „słodzenie” kawy masłem (zwłaszcza, gdy dopadnie nas ochota na „coś słodkiego”), to jednak poza tym ekscesem nie jest aż tak tragicznie. Na kartach Dobrego tłuszczu znajdziemy kompletną listę produktów, które powinniśmy przyjmować, a których raczej powinniśmy unikać. Owoce (z kilkoma wyjątkami) są raczej nierekomendowane, natomiast już znacznie szerszy wybór otrzymujemy w przypadku warzyw, które mają być w diecie nie tyle nośnikiem witamin i mikroelementów, co błonnika. Jeśli chodzi o białko, to warto je czerpać z ryb i owoców morza (znajdziemy tutaj niezwykle przydatne rozgraniczenie gatunków ryb pod względem zawartości rtęci) oraz nabiału (choć i tutaj znajdziemy listę produktów zakazanych).

A skąd czerpać ten magiczny tłuszcz, który ma być podstawą naszej diety? Mercola powołuje się głównie na tłuszcze roślinne (te nieutwardzone), jajka oraz orzechy i pestki, które są wciąż niedocenianym składnikiem naszej diety (choć powoli dostrzegane przez lekarzy: ja kiedyś otrzymałam lekarskie zalecenie jedzenia orzechów brazylijskich, jako sposób na zniwelowanie niedoboru selenu). Każdy wybór składnika diety autor wnikliwie uzasadnia, ukazując jego pozytywny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, ale nie kryjąc również pewnych „defektów” danego produktu – ideałów bowiem nie ma.

Autor w Dobrym tłuszczu wprowadza nas krok po kroku w arkana Mitochondrialnej Terapii Metabolicznej. Od przedstawienia teorii, aż po praktyczne wskazówki. Pokazuje różne wariacje diety (od najłagodniejszej, po najbardziej radykalną), różne rodzaje postów (tak, te są obecne i w tym przypadku), podpowiada w co wyposażyć swoją kuchnię (a co z niej usunąć), a nawet jakie badania należy przeprowadzić przed przystąpieniem do Terapii i w jej trakcie (przygotujcie się na codzienne badanie poziomu glukozy). Otrzymujemy wręcz gotową checklistę spraw do załatwienia w początkowej fazie Terapii, co jest niezwykle przydatne i sprawia, że o niczym nie zapomnimy. Reasumując: Dobry tłuszcz prowadzi nas za rękę przez pierwsze dni Terapii, szczegółowo opisując jak radzić sobie w chwilach słabości czy np. jak zareagować w sytuacji, gdy nasz krewny upiecze dla nas tort (którego oczywiście nie możemy zjeść). Ale żeby nie było zbyt kolorowo, autor prezentuje również niesione przez dietę skutki uboczne, które mogą pojawiać się w początkowych dniach Terapii. Nie są one poważne, ale warto się na ich nadejście przygotować.

Życzyłabym sobie, by wszystkie książki opisujące diety były tak dokładnie przygotowane. Co prawda nie znajdziemy tutaj sugestywnych ilustracji czy przepisów (tego akurat żałuję, ale w ramach rekompensaty autor podaje strony internetowe, na których możemy je znaleźć), ale zamiast znajdziemy naukowe (choć podane w niezwykle przystępny sposób) wytłumaczenie konieczności intensyfikacji tłuszczy w naszej diecie oraz wiele szczegółowych porad i wskazówek dotyczących samej Terapii.

Co raz częściej dietetycy zaczęli eksperymentować z regulowaniem relacji węglowodany:białko:tłuszcz w żywieniu człowieka. Skoro cukry są dla nas szkodliwe, to logicznym jest, że powinniśmy zmniejszyć ich udział w diecie. Analogicznie, skoro tłuszczy jemy za mało, to należy zwiększyć ich dzienne spożycie? Co więcej, dowiedziono, że redukcja spożycia węglowodanów oraz...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
9

Na półkach: ,

książka wywarła na mnie duże wrażenie. Podjęłam nawet próbę zalecanego sposobu odżywiania, który jest jednak mocno rygorystyczny.
Niemniej jednak w końcu PRZESTAŁAM SIĘ BAĆ TŁUSZCZU w diecie, którego podświadomie unikałam.

książka wywarła na mnie duże wrażenie. Podjęłam nawet próbę zalecanego sposobu odżywiania, który jest jednak mocno rygorystyczny.
Niemniej jednak w końcu PRZESTAŁAM SIĘ BAĆ TŁUSZCZU w diecie, którego podświadomie unikałam.

Pokaż mimo to

avatar
79
20

Na półkach:

Obok DIETY KETO POD LUPĄ obowiązkowa książka o diecie, a raczej sposobie życia jakim jest cudowny stan KETOZY 💪😉 Tylko KETOZA...i morsowanie 🥰

Obok DIETY KETO POD LUPĄ obowiązkowa książka o diecie, a raczej sposobie życia jakim jest cudowny stan KETOZY 💪😉 Tylko KETOZA...i morsowanie 🥰

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dobry tłuszcz. Najlepsze paliwo dla organizmu


Reklama
zgłoś błąd