Hannibal. Pola krwi

Okładka książki Hannibal. Pola krwi
Ben Kane Wydawnictwo: Znak Horyzont Cykl: Hannibal (tom 2) literatura piękna
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Hannibal (tom 2)
Tytuł oryginału:
Hannibal: Fields of Blood
Wydawnictwo:
Znak Horyzont
Data wydania:
2018-09-03
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-03
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324054565
Tłumacz:
Arkadiusz Romanek
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
113 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
808
239

Na półkach:

Wróciłem do wojen punickich i Hannibala oraz drugiej części trylogii Bena Kane. Jak zwykle powrót pełen ciekawych historii, dwóch wielkich bitew i ciekawych bohaterów. Mimo dużego rozmiaru książki czyta się szybko i akcja nie nuży. Dużo akcji, ciekawych rozwiązań strategicznych i opisów żołnierzy po obu stronach barykady powoduje radość osobie który interesuje się historią starożytną. Ben Kane trzyma poziom i w poczekalni jest ostatnia część trylogii oraz inne jego serie dziejące się w starożytnym Rzymie.

Wróciłem do wojen punickich i Hannibala oraz drugiej części trylogii Bena Kane. Jak zwykle powrót pełen ciekawych historii, dwóch wielkich bitew i ciekawych bohaterów. Mimo dużego rozmiaru książki czyta się szybko i akcja nie nuży. Dużo akcji, ciekawych rozwiązań strategicznych i opisów żołnierzy po obu stronach barykady powoduje radość osobie który interesuje się historią...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1493
637

Na półkach:

Kontynuuję czytanie trylogii „Hannibal” Bena Kane’a, drugi, środkowy tam zatytułowany „Pola krwii”, jak sugeruje tytuł mamy tutaj eskalację działań wojennych między wojskami Kartaginy i Rzymu. Motywy batalistyczne są świetnie opisane, autor spróbował wczuć się w autentyczne dźwięki jakie mogli usłyszeć żołnierze po obu stronach, Są to dźwięki marszowe, dźwięki stali w czasie walki,, dźwięki łamanych kości, jęki umierających, krzyki, rozkazy, przekleństwa, wyzwiska wobec wrogów, okrzyki bojowe, mowy dowódców, absolutnie wszystko co może wydarzyć się na polu bitwy i wychodzi to naprawdę genialnie. To czytanie wciąga czytelnika i jest ciekaw co będzie w finalnym tomie. Dowiadujemy się kolejnych ciekawostek historycznych, jak wyglądało pax romana, dobrze wiemy, legiony rzymskie masakrowały wrogów i zdobywały coraz to większe terytorium, bo gospodarka imperium potrzebowała oprócz terenów złupionych skarbów oraz oczywiście niewolników. Natomiast Kartagińczycy woleli używać do swoich podbojów narzędzi typowo ekonomicznych, czyli uzyskiwanie wpływów gospodarczych nad sąsiednimi terytoriami, i rzecz jasna robić politykę. No ale jak trafili na siebie dwaj tytani na poziomie regionalnym, to musiało dojść do wojny, aż któryś z nich nie padnie. Do czego w końcu doszło na skutek działań w kolejnej trzeciej wojnie punickiej 149 -146 r. p. n. e.


Kane tłumaczy, że napisał swoją książke o drugiej wojnie punickiej, ponieważ uważa, że lata drugiej wojny punickiej 218 – 201 r. p. n. e. były najciekawsze w historii starożytnego Rzymu. Można się zastanawiać czy rzeczywiście tak było, ale nie ulega wątpliwości, że było ciekawie i sporo się działo, a wojska kartagińskie robiły co chciały w niektórych prowincjach rzymskiej Italii, w tym Kapui, gdzie toczy się spora część akcji trylogii. Tym sposobem Kartagińczyk Hanno ma okazje spotkać się z rodziną, u której wcześniej był niewolnikiem i przyjacielem rodzeństwa Kwintusa i Aurelii dzieci Fabrycjusza. Można się zastanawiać, czy ten motyw, że przyjaciele walczą w wojnie po obydwu stronach, ale na pewno z czysto literackiego punktu widzenia to jest ciekawe, wręcz brawurowe. I czytelnika ciekawi jak będzie. Hanno dowiedział się, że przyjaciel Segittare, którego pozostawił w Kapui został zamordowany i poprzysiągł zemstę na nadzorcy niewolników. Znając logikę konstrukcji powieści Bena Kane’a wiemy z góry czego się spodziewać, ale i tak warto o tym wszystkim poczytać.
Postaci zostały interesująco przedstawione przez autora. Cała ta fabularna konstrukcja jest bardzo interesująca.

Książka jest bardzo ciekawa warto przeczytać.

Kontynuuję czytanie trylogii „Hannibal” Bena Kane’a, drugi, środkowy tam zatytułowany „Pola krwii”, jak sugeruje tytuł mamy tutaj eskalację działań wojennych między wojskami Kartaginy i Rzymu. Motywy batalistyczne są świetnie opisane, autor spróbował wczuć się w autentyczne dźwięki jakie mogli usłyszeć żołnierze po obu stronach, Są to dźwięki marszowe, dźwięki stali w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
117

Na półkach: ,

Co tutaj dużo pisać? Dzieje się! I to wiele!

Nie ma sensu przedstawiać fabuły, gdyż jest to kontynuacja losów Hanno, Kwintusa i Aurelii, których ścieżki splatają się i rozchodzą w niespodziewany sposób.

Podobnie jak w pierwszym tomie, samego Hannibala jest jak na lekarstwo, ale nie przeszkadza to w delektowaniu się lekturą, a opisy jednej z najkrwawszych bitew w historii są genialne. Ben Kane doskonale wie o czym pisze. I robi to doskonale!

Nie pozostaje Wam nic innego, jak tylko sięgnąć po "Pola krwi", a ja już zabieram się za tom III, niestety ostatni.

Co tutaj dużo pisać? Dzieje się! I to wiele!

Nie ma sensu przedstawiać fabuły, gdyż jest to kontynuacja losów Hanno, Kwintusa i Aurelii, których ścieżki splatają się i rozchodzą w niespodziewany sposób.

Podobnie jak w pierwszym tomie, samego Hannibala jest jak na lekarstwo, ale nie przeszkadza to w delektowaniu się lekturą, a opisy jednej z najkrwawszych bitew w historii...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
246
80

Na półkach: ,

Być może to syndrom drugiej książki z trylogii, ale odczuwam zdecydowany spadek formy w porównaniu do części pierwszej.
W poprzedniczce akcja często się zmienia, relacje między bohaterami się budują, w Polach Krwi wyczuwam stagnację. Pionki rozłożone na planszy i walczymy. Opisy bitew są bardzo dobre i widowiskowe, ale nie czuć w nich wagi. W Spartakusie śledzimy walkę o wolność, w Hannibalu to tylko pokaz mocy. Brak większych pobudek, po prostu wzajemnie się nie lubimy. Skoro cel wojny jest niejasny to można to nadrobić bohaterami i ich osobistymi przeżyciami w tak trudnym czasie, ale tego też jest mało. Kwintus zostaje piechurem tylko i wyłącznie dlatego, że autor chciał pokazać bitwy od wewnątrz. No i dobrze je pokazał, ale sam wątek jest sztuczny. Aurelia sprzeciwia się ustawionemu małżeństwu jak miliony innych bohaterek w popkulturze. Nawet Merida Waleczna miała ten wątek! Bostar gdzieś zniknął, pojawia się, bodaj, tylko raz w całej książce. Sapho to wredny gość bez powodu tak jak poprzednio, ale tym razem to jeszcze bardziej widoczne. Do tego doszedł jego klon po stronie rzymskiej czyli Macerio.
A "Wróg Rzymu" zapowiadał wielką historię o przyjaźni i miłości w czasie wojny. Nadal liczę, że dostanę to w "Chmurach Wojny".

Być może to syndrom drugiej książki z trylogii, ale odczuwam zdecydowany spadek formy w porównaniu do części pierwszej.
W poprzedniczce akcja często się zmienia, relacje między bohaterami się budują, w Polach Krwi wyczuwam stagnację. Pionki rozłożone na planszy i walczymy. Opisy bitew są bardzo dobre i widowiskowe, ale nie czuć w nich wagi. W Spartakusie śledzimy walkę o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
427
281

Na półkach: , , , ,

Kontynuacja losów Hanno i Kwintusa mnie nie zawiodła. Autor bardzo ciekawie i sprawnie prowadzi akcję. Mamy opisy samych działań wojennych, jak i miejscowych zwyczajów, a całość napisana lekko i z polotem.

Oczywiście przy tego typu publikacjach można się zastanawiać nad tym, czy dane postacie w tamtej rzeczywistości mogły się tak wyrażać, zachowywać, czuć, ale tego nie rozstrzygniemy już chyba nigdy. Dla mnie cykl Kane'a to dobra rozrywka i garść informacji historycznych, ponieważ ten okres historii do tej pory nie był przedmiotem moich głębszych zainteresowań.

Kontynuacja losów Hanno i Kwintusa mnie nie zawiodła. Autor bardzo ciekawie i sprawnie prowadzi akcję. Mamy opisy samych działań wojennych, jak i miejscowych zwyczajów, a całość napisana lekko i z polotem.

Oczywiście przy tego typu publikacjach można się zastanawiać nad tym, czy dane postacie w tamtej rzeczywistości mogły się tak wyrażać, zachowywać, czuć, ale tego nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1209
108

Na półkach:

Mój ulubiony gatunek literatury wagi lekkiej to historyczne przygodówki. Trafiają się wśród nich prawdziwe perły, jak np. "Pieśń łuków" Cornwella, czy "Trylogia rzymska" Harrisa. Żadnych zarzutów nie mógłbym też postawić cyklowi "Wojownik Rzymu" Sidebottoma. Zdarzają się jednak rozczarowania, jak w tym przypadku, gdy okazuje się, że autor bestsellerów jest po prostu marnym pisarzem, dysponującym ubogim, kiepskim warsztatem.

Po trylogię "Hannibal" Bena Kane'a sięgnąłem skuszony atrakcyjnością tematu i pozytywnymi opiniami. Spotkało mnie jednak spore rozczarowanie. Autor przedstawia się jako ogromny entuzjasta tematyki starożytnej i nie mam podstaw, żeby w to wątpić. Jeśli chodzi o jego cykl kartagiński na plus trzeba zaliczyć przedstawienie historycznych realiów czy tempo i atrakcyjność fabuły. O ile jednak Kane całkiem umiejętnie opisuje uzbrojenie, fortyfikacje i szyki bojowe, to zupełnie się wykłada na opisach postaci i ich emocji. Oto przykład: wszyscy bohaterowie, na równi Rzymianie i Kartagińczycy, niezależnie od płci i wieku, raz za razem się "czerwienią", "rumienią" lub, dla odmiany "czerwienią po czubki włosów". Po renomowanym autorze nie spodziewałem się takiego braku inwencji i zamęczania powtórzeniami.

Ale Kane powtarza się nie tylko w przypadku rumieńców. Również niechęć pomiędzy Sapho i Bostarem, braćmi głównego bohatera, jest podkreślana do znudzenia, dziesiątki razy. Przy tym ci kartagińscy arystokraci nie posługują się, jak można by oczekiwać, subtelną drwiną, ironią, persyflażem, ale po prostu nieustannie na siebie "warczą". Nie subtelniejszym psychologiem okazuje się Kane w tomie drugim, kiedy to jeden z bohaterów, Rzymianin Kwintus, trafia do jednostki pomocniczej. Tam wdaje się w bójkę z jednym z żołnierzy z drużyny. Ten zaczyna go nienawidzić. Jak Kane opisuje ich konflikt? Otóż osobisty wróg Kwintusa za każdym razem, gdy go widzi, wykrzykuje obelgi i pokazuje obraźliwe gesty. No i oczywiście nieustannie pała żądzą mordu. A zatem ponownie psychologia postaci osiąga u Kane'a poziom kreskówki "Tom i Jerry".

Wspomnę jeszcze o autorskim pomyśle na urozmaicenie dialogów. W drugim tomie wielokrotnie powtarza się sytuacja, że gdy dwie osoby rozmawiają, nagle do ich dialogu włącza się ktoś trzeci, kto cicho podszedł i niezauważony słuchał rozmowy. Gdyby taka scena miała miejsce raz czy drugi, byłoby OK. Ale Kane każe bohaterom, aby stale poruszali się jak indiańscy zwiadowcy i co rusz mieli okazję do niespodziewanego włączania się do podsłuchiwanych rozmów. Nie wiem i już się nie dowiem, jakie manieryzmy i powtórzenia pojawiają się w tomie trzecim "Hannibala", gdyż po zakończeniu lektury "Pól krwi" całą trylogię spakowałem do reklamówki i zaniosłem do osiedlowego punktu "podziel się książką".

Mój ulubiony gatunek literatury wagi lekkiej to historyczne przygodówki. Trafiają się wśród nich prawdziwe perły, jak np. "Pieśń łuków" Cornwella, czy "Trylogia rzymska" Harrisa. Żadnych zarzutów nie mógłbym też postawić cyklowi "Wojownik Rzymu" Sidebottoma. Zdarzają się jednak rozczarowania, jak w tym przypadku, gdy okazuje się, że autor bestsellerów jest po prostu marnym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1252
723

Na półkach:

Mija trochę czasu od kiedy rozstaliśmy się z Hanno który powrócił do armii Hannibala i wziął udział w pierwszej bitwie. Darował tam życie Kwintusowi i jego ojcowi co spłaciło jego dług życia wobec Rzymianina. Teraz pozostaje tylko wojna, która dla Rzymian nie jest łaskawa.
W tej części autor prowadzi nas powoli do największej bitwy tej wojny czyli spotkania pod Kannami.
Rozwój wypadków będziemy obserwować nie tylko z perspektywy Hanno i Kwintusa ale także siostry Kwintusa co dam także pewien pogląd na to co działo się z wśród ludności i z jakimi problemami się oni zmagali.
Dostajemy wartką akcję nie tylko bitwy ale także jak wygląda i do czego może doprowadzić nienawiść wśród towarzyszy broni czy w gronie rodziny.

Mija trochę czasu od kiedy rozstaliśmy się z Hanno który powrócił do armii Hannibala i wziął udział w pierwszej bitwie. Darował tam życie Kwintusowi i jego ojcowi co spłaciło jego dług życia wobec Rzymianina. Teraz pozostaje tylko wojna, która dla Rzymian nie jest łaskawa.
W tej części autor prowadzi nas powoli do największej bitwy tej wojny czyli spotkania pod...

więcej Pokaż mimo to

avatar
153
8

Na półkach:

Dalsze losy dwójki bohaterów.
Książka nie zwalnia tempa.
Jak dla mnie bardzo dobra kontynuacja drugiego tomu.
Polecam równie mocno, co tom pierwszy.

Dalsze losy dwójki bohaterów.
Książka nie zwalnia tempa.
Jak dla mnie bardzo dobra kontynuacja drugiego tomu.
Polecam równie mocno, co tom pierwszy.

Pokaż mimo to

avatar
834
382

Na półkach: ,

Druga część trylogii powala na kolana . Dalszy ciąg losów dwóch rodzin uwikłanych w wojnę pomiędzy Rzymem i Kartagina. Wspaniale opisy , wartka akcja i do tego finałowa bitwa pod Kannami . Powieść genialna w swej prostocie .

Druga część trylogii powala na kolana . Dalszy ciąg losów dwóch rodzin uwikłanych w wojnę pomiędzy Rzymem i Kartagina. Wspaniale opisy , wartka akcja i do tego finałowa bitwa pod Kannami . Powieść genialna w swej prostocie .

Pokaż mimo to

avatar
126
7

Na półkach: ,

Według mnie druga część cyklu nieco lepsza niż pierwsza. Na pewno charakter wielu postaci nie denerwuje tak jak w poprzedniej części. Ogólnie mogę polecić.

Według mnie druga część cyklu nieco lepsza niż pierwsza. Na pewno charakter wielu postaci nie denerwuje tak jak w poprzedniej części. Ogólnie mogę polecić.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Hannibal. Pola krwi


Reklama
zgłoś błąd