rozwiń zwiń

Pieśń koguta

Okładka książki Pieśń koguta
Viktor Fischl Wydawnictwo: Czytelnik Seria: Literatura przekładowa - wydania indywidualne literatura piękna
162 str. 2 godz. 42 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Literatura przekładowa - wydania indywidualne
Tytuł oryginału:
Kuropění
Wydawnictwo:
Czytelnik
Data wydania:
2016-05-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-20
Liczba stron:
162
Czas czytania
2 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788307033754
Tłumacz:
Krzysztof Rejmer
Tagi:
lekarz literatura czeska powieść psychologiczna refleksja samotność starość uczucie wspomnienia życie codzienne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki "Praskie przechadzki" Avigdor Dagan, Viktor Fischl
Ocena 8,0
"Praskie przec... Avigdor Dagan, Vikt...
Okładka książki Literatura na świecie nr 7/1997 (312) Jarosław Anders, Paul Celan, Ota Filip, Viktor Fischl, Hans-Georg Gadamer, Miroslav Holub, Egon Hostovský, Bohumil Hrabal, Karel Michal, Jiří Kolář, Grażyna Kwiecińska, Adam Lipszyc, Arnošt Lustig, Zbigniew Machej, Michał Paweł Markowski, Redakcja pisma Literatura na Świecie, Wacław Sadkowski, Gershom Scholem, Józef Waczków, Danuta Ćirlić-Straszyńska, Josef Škvorecký
Ocena 0,0
Literatura na ... Jarosław Anders, Pa...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
75 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2812
591

Na półkach: ,

Dla wszystkich, którzy szukają tego, co w życiu liczy się tak naprawdę. Przepiękna rzecz!

Dla wszystkich, którzy szukają tego, co w życiu liczy się tak naprawdę. Przepiękna rzecz!

Pokaż mimo to

8
avatar
829
159

Na półkach: , ,

Viktor Fischl „Pieśń koguta”

Czeski prozaik Viktor Fischl urzekł mnie swoją historią „Pieśń koguta”. Ta krótka, wydawałoby się banalna historia to piękne, urzekające ukazanie sedna życia. Jestem do tej pory zachwycona tą historią, bowiem wiem, że tak szybko z mnie nie wyjdzie. Jednym z wielu atutów tej niewielkiej objętościowo powieści (tylko 162 str) jest prosty język, personifikacja jednego z bohaterów, ciepło, radość i humor które serwuje nam Fischl od pierwszych stron. Gdy myślę o tej książce, moje myśli wędrują od razu ku „Rokowi zająca”, którą mi przypomina. Nie trudno znaleźć podobieństwa – duet głównych bohaterów oraz umiejętne przemycenie uniwersalnych wartości, prawdy i szeroko pojętej mądrości życiowej.

Viktor Fischl prowadzi czytelnika przez narrację głównego bohatera – anonimowego wiejskiego lekarza i jego kamrata – koguta Pedro. To zaiste nietuzinkowy duet, zapadający na pewno w pamięć i wywołujący uśmiech na twarzy. Pedro to kogut, ale ta personifikacja to bez wątpienia alter ego samego Fischla. Niezwykła drobiazgowość, zapamiętywanie wydawać by się mogło – mało istotnych szczegółów i naszych codziennych radości, smutków – które z jedyną znaną sobie mądrością odpowiednio komentuje.

Emocje wylewają się zewsząd, historie są proste i tak życiowe, jak tylko możemy sobie wyobrazić. Szłoby powiedzieć „wsi spokojna, wsi wesoła”, ale Fischl kategorycznie temu zaprzecza, bo jego ukazanie wsi to rozgrzebanie ukrytych tajemnic, dotknięcie trudnych tematów, które pokazują różne oblicza ludzi. Bogaty i wyrazisty kalejdoskop osobowości bohaterów „Pieśni koguta” potwierdza niezwykły zmysł obserwacyjny autora, i przeniesienie faktycznych wydarzeń na fikcyjną powieść, jednocześnie nie tracąc przy tym sedna samej historii.

Śmiało polecam tą niepozorną z wyglądu książkę, każdemu kto szuka historii uniwersalnych ale nie trącących banałem ani tanim sentymentalizmem. 8/10

https://www.facebook.com/takmidopomozbook

Viktor Fischl „Pieśń koguta”

Czeski prozaik Viktor Fischl urzekł mnie swoją historią „Pieśń koguta”. Ta krótka, wydawałoby się banalna historia to piękne, urzekające ukazanie sedna życia. Jestem do tej pory zachwycona tą historią, bowiem wiem, że tak szybko z mnie nie wyjdzie. Jednym z wielu atutów tej niewielkiej objętościowo powieści (tylko 162 str) jest prosty język,...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
166
22

Na półkach:

Jedna z niewielu książek, która wzruszyła mnie do łez. Nie mogłam się pozbierać po jej przeczytaniu. Fantastyczna!

Jedna z niewielu książek, która wzruszyła mnie do łez. Nie mogłam się pozbierać po jej przeczytaniu. Fantastyczna!

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
642
87

Na półkach: ,

Viktor Vischl vel Avigdor Dagan uważał podobno "Pieśń koguta" za swoją najlepszą książkę. Nie potrafię się do tego odnieść, nie znając - póki co - innych prac tego autora. Jeśli natomiast miałbym tu podejrzewać jakąś kwintesencję, to tylko w odniesieniu do fuzji dwóch przeciwstawnych nurtów kulturowych i dwóch sposobów pisania: baśniowo-mistycznego i anegdociarsko-realistycznego. Pierwszy ma źródło w około-kabalistycznej spuściźnie żydowskiej, drugi - w skądinąd nam znanej czeskiej swojskości. Autor ze zrozumiałych względów reprezentował oba nurty. Ale moim skromnym zdaniem to połączenie – aczkolwiek zręcznie podane w "Pieśni koguta" - nie wypada do końca przekonująco jako całość. Bajkowo-dydaktyczna otoczka trochę nie pasuje do groteskowej czeskiej lekkości, gdzie nie ma miejsca na pouczenia, a życiowe mądrości gdzieś między wierszami wypływają automatycznie i nienachalnie.
Kogucia mądrość mnie urzekła, ale narzucający się symbolizm już niekoniecznie. Pod koniec zrobiło się trochę naiwnie, a język literacki nie udźwignął dylematów przemijania w obliczu miłości świata.
Może zabrakło tu gadulstwa na miarę Hrabala czy Oty Pavela, gadulstwa pozornie pospolitego, ale z jakąż lekkością i bez pretensji oddającego najgłębsze prawdy.
Dlatego uważam, że gdyby szala przechyliła się z mistycyzmu na stronę czeskiej anegdoty, książka by zyskała.

Viktor Vischl vel Avigdor Dagan uważał podobno "Pieśń koguta" za swoją najlepszą książkę. Nie potrafię się do tego odnieść, nie znając - póki co - innych prac tego autora. Jeśli natomiast miałbym tu podejrzewać jakąś kwintesencję, to tylko w odniesieniu do fuzji dwóch przeciwstawnych nurtów kulturowych i dwóch sposobów pisania: baśniowo-mistycznego i...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
120
61

Na półkach:

Niewielki rozmiar książki, średniej jakości wydanie i okładka, która raczej nie zwiastuje niczego ciekawego, nie powinny odstraszać! Historia opisana w Pieśni Koguta zdecydowanie mnie urzekła. Nie ma tu szybkiej akcji, fabularnych zwrotów, ani ogromnych zaskoczeń. Dostajemy za to prostą, poetycką opowieść o tym, że trzeba cenić i szanować życie. Niby nic nowego, ale trudno nie uznać książki Fischla za mądrą i cenną. Polecam każdemu. Ani język, ani odrobina realizmu magicznego nie powinny stanowić problemu. Ogromne, pozytywne zaskoczenie!

Niewielki rozmiar książki, średniej jakości wydanie i okładka, która raczej nie zwiastuje niczego ciekawego, nie powinny odstraszać! Historia opisana w Pieśni Koguta zdecydowanie mnie urzekła. Nie ma tu szybkiej akcji, fabularnych zwrotów, ani ogromnych zaskoczeń. Dostajemy za to prostą, poetycką opowieść o tym, że trzeba cenić i szanować życie. Niby nic nowego, ale trudno...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1268
528

Na półkach:

Niespodziewanie dla mnie samego odnalazłem tę książkę na półce i przeczytałem w ciągu jednego dnia, w podróży (tylko w podróży mam czas na więcej niż kilka stron dziennie). Podobała mi się. Nie nadzwyczajnie, raczej zwyczajnie właśnie, podobała się. Nie jest odkrywcze jej przesłanie, ale i banalne nie jest - mieści się na tej samej miedzy pomiędzy banałem i olśnieniem, która oddziela też przeżywanie absolutu od przeżywania codzienności., na tej miedzy, na którą czasem udaje nam się wejść i poczuć to, co autor wyraża sentencją o świecie, który chciał kiedyś poznawać, a dziś wie, że wszystko, co warte poznania, może znaleźć w swojej wsi. Bohater, jak każdy, mniej czy bardziej świadomie, tyle że on bardzo świadomie, szuka sposobu, by pogodzić się ze sobą i swoim losem, by odnaleźć coś w rodzaju spełnienia i jakiś spokój ducha, szczególnie w czasie swoim ostatnim, gdy zbliża się kres.
Powieść jak dobre stare wino - niby wiemy, jak smakuje, a przecież każdy łyk przeżywamy wciąż od nowa...
Ponieważ rzecz napisana została językiem poezji nieco zbaczającym w stronę filozofii, tłumaczenie musiało być nieproste, a udało się świetnie Krzysztofowi Rejmerowi. Niech mi wolno będzie jednak jedną uwagę poczynić - kilka razy w książce w tłumaczeniu pozostał specyficzny czeski konstrukt, czas przyszły w roli teraźniejszego powszedniego (nie wiem, jak się nazywa to zjawisko w gramatyce), np. na stronie 22: "Naleje mi młodego wina, przepijemy..." (powinno być "nalewa, przepijamy"). W czeskim ta forma jest częsta i zwyczajna, po polsku wytrąca z rytmu. Mam wrażenie, że tłumacz zostawił ten czas przyszły w rozpędu, nie zauważywszy go, a nie pamiętam, bym w jakimkolwiek innym tłumaczeniu z czeskiego napotkał tę konstrukcję.
Aha - kto polubi Fischla, niech poczyta wydanego przez Czułego Barbarzyńcę Avigdora Dagana, to ta sama osoba.

Niespodziewanie dla mnie samego odnalazłem tę książkę na półce i przeczytałem w ciągu jednego dnia, w podróży (tylko w podróży mam czas na więcej niż kilka stron dziennie). Podobała mi się. Nie nadzwyczajnie, raczej zwyczajnie właśnie, podobała się. Nie jest odkrywcze jej przesłanie, ale i banalne nie jest - mieści się na tej samej miedzy pomiędzy banałem i olśnieniem,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

24
avatar
361
334

Na półkach: ,

„Dzisiejszy dzień jest piękniejszy niż wczorajszy. Jutro zaś będzie piękniejszy niż dziś” czyli Viktor Fischl i „Pieśń Koguta”▪️Starzejący się człowiek prowadzi filozoficzne rozmowy z podarowanym mu kogutem - Pedro 🎶 🐔.
......................
„Bez nieustannego szukania życie nie miałoby sensu. A choć nie możemy znaleźć tego, czego szukamy, i choć nie możemy znaleźć prawdy, i choć nie możemy wiedzieć, musimy przynajmniej chcieć”.
.....................
Stają się jednym ciałem, jednym głosem, mimo iż dzielą ich poglądy na temat życia i śmierci ▪️ Pedro, to swego rodzaju alter ego starego schorowanego człowieka▪️ W tym wypadku mamy dwa światy: życie i energia ptaka - jako afirmacja życia vs konfrontacja z życiem i zbliżające się pożegnanie z ziemskim bytem - jako smutek i samotność▪️Znajdziemy tutaj wewnętrzny monolog, refleksje nad przemijaniem oraz dziwne i trudne koleje życia▪️ To cudowna gloryfikacja życia i śmierci. To odpowiedź na egzystencjalne i trudne pytania o tu i teraz.
...................
„Mógłbym mu mówić o dużo piękniejszym wczoraj, które pozostało i pozostanie zapisane w pokładach mojej pamięci. Mógłbym go ostrzec, ze nie jest dobrze chwalić dzień przed zachodem słońca (...), a co będzie, jeśli jutro się nie zbudzę?▪️ Całość zachwyca, pobudza wyobraźnie, zmusza do chwili .... dla każdego innej ....▪️Polecam▪️

„Dzisiejszy dzień jest piękniejszy niż wczorajszy. Jutro zaś będzie piękniejszy niż dziś” czyli Viktor Fischl i „Pieśń Koguta”▪️Starzejący się człowiek prowadzi filozoficzne rozmowy z podarowanym mu kogutem - Pedro 🎶 🐔.
......................
„Bez nieustannego szukania życie nie miałoby sensu. A choć nie możemy znaleźć tego, czego szukamy, i choć nie możemy znaleźć prawdy,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1436
787

Na półkach: ,

Kiedy trafiam na taką perłę jak „Pieśń koguta” mam 150% satysfakcji, 150% czytelniczego spełnienia. Stary doktor i kogut, czy może być dziwaczniejsza para? A jednak stanowią duet doskonały. Są jednością jak serce i rozum. Książka Viktora Fischla (autora jak najbardziej godnego uwagi, niegdysiejszego Ambasadora Izreala w Warszawie) jest wielkim peanem na cześć świata i życia. Ale jest też pożegnaniem i konfrontacją ze śmiercią, która w ujęciu starego doktora staje się niczym innym jak najwyższym przejawem życia. Paradoks? Bardzo polecam przeczytać tę książkę. Ma moc terapeutyczną. Odkładam ją sobie na najbliższą półeczkę na wypadek zwątpień, depresji, przydługich zimowych wieczorów i trudnych chwil. Jakie to szczęście, że ktoś jeszcze wydaje takie perełki.

Kiedy trafiam na taką perłę jak „Pieśń koguta” mam 150% satysfakcji, 150% czytelniczego spełnienia. Stary doktor i kogut, czy może być dziwaczniejsza para? A jednak stanowią duet doskonały. Są jednością jak serce i rozum. Książka Viktora Fischla (autora jak najbardziej godnego uwagi, niegdysiejszego Ambasadora Izreala w Warszawie) jest wielkim peanem na cześć świata i...

więcej Pokaż mimo to

24
avatar
2083
226

Na półkach: , , ,

Ładna, trochę nostalgiczna opowieść o urodzie życia. Afirmacja jego codziennego, pozornie oczywistego i na ogół niedostrzeganego piękna. Zachwyt nad cudem wschodzącego słońca, miłości i narodzin. Niepozbawiona nutki refleksji nad przemijaniem, trudami ludzkiego bytu, kolejami losu.
Osadzona w wiejskich realiach świata, który dawno przeminął, zdaje się jednak zaskakująco uniwersalna i ponadczasowa. Może dlatego, że budzi tęsknotę do prostego życia, zgodnego z naturą, porami roku, w którym wszystko ma swoje miejsce i swój czas.

Autor nadał powieści formę wewnętrznego monologu starego, mądrego wiejskiego lekarza. Człowieka, który wiele widział i wiele przeżył. Który patrzy na świat i ludzi z miłością i zdaje sobie sprawę z nieuchronności odchodzenia. Ale na swoją śmierć czeka godnie i ze spokojem, jak spracowany robotnik na zasłużony odpoczynek.
I choć bohater, jak każdy z nas, wciąż toczy wewnętrzne dysputy pomiędzy zachwytem a zgorzknieniem, entuzjazmem a znużeniem, jest dojrzałym, wewnętrznie poukładanym, spełnionym człowiekiem. Takim, jakim chciałoby się być w swojej starości.

"Pieśń koguta" czyta się powoli, smakując, zatrzymując się i ponownie do niej wracając, choć książka nie jest obszerna. Brak tu porywającej akcji, która nie pozwałaby oderwać się od lektury. Można wprawdzie przeczytać ją w jeden wieczór, ale chyba nie o to tu chodzi. Trzeba raczej tej niespieszności życia i czytania posmakować.
Wywołuje dobre, ciepłe emocje, przypomina o rzeczach najważniejszych. Zdecydowanie warta polecenia!

Ładna, trochę nostalgiczna opowieść o urodzie życia. Afirmacja jego codziennego, pozornie oczywistego i na ogół niedostrzeganego piękna. Zachwyt nad cudem wschodzącego słońca, miłości i narodzin. Niepozbawiona nutki refleksji nad przemijaniem, trudami ludzkiego bytu, kolejami losu.
Osadzona w wiejskich realiach świata, który dawno przeminął, zdaje się jednak zaskakująco...

więcej Pokaż mimo to

68
avatar
275
30

Na półkach:

Kukuryku! Kukuryku!

Ernest Hemingway, by stworzyć ponadczasowy hymn o godności człowieka w podeszłym wieku, potrzebował bezmiaru oceanu (Santiago „pamiętał, że ma wypłynąć daleko”), marlina wielkiego jak smok i hordy rekinów. Viktorowi Fischlowi (1912 – 2006), czeskiemu prozaikowi żydowskiego pochodzenia, wystarczyły pola i lasy morawskiej wsi oraz udomowiony nielot, niejaki Don Pedro – poganin, który wielbi wschody słońca.

„Okazało się, że jeśli nadacie kogutowi imię, możecie pożegnać się z myślą, że kiedyś skończy jako niedzielne pieczyste na waszym stole” (s. 8; dalej cyfra w nawiasie obok cytatu każdorazowo oznacza stronę). Tak rozpoczyna się jego „najpopularniejsza na świecie” – jak informuje tłumacz, Krzysztof Rejmer (159) – powieść pt. „Pieśń koguta” („Kuropění”, 1975; polskie wyd. Czytelnik, Warszawa 2016). Dokładnie to inicjuje ją „fanfara przenikliwego” piania, które „rozrywa noc niczym błyskawica” i wzywa jak „sygnał do ataku grany na trąbce” do przeżycia kolejnego dnia (5). Sytuację można by scharakteryzować słowami pułkownika z opowiadania Gabriela Garcii Marqueza: „To kogut, który nie może przegrać”. Odtąd towarzyszyć nam będzie, podobnie jak narratorowi i głównemu bohaterowi, staremu wiejskiemu lekarzowi, na każdej stronie tej niezwykłej księgi zwykłego życia. A ono tak ma w zwyczaju, że „wciąż nas czymś zaskakuje” (50).

Chociaż sam znajduje się „pomiędzy niebem a ziemią” (7), doktor codziennie...

Resztę można doczytać tu:
https://www.facebook.com/2307162566221022/posts/2401003676836910/

Kukuryku! Kukuryku!

Ernest Hemingway, by stworzyć ponadczasowy hymn o godności człowieka w podeszłym wieku, potrzebował bezmiaru oceanu (Santiago „pamiętał, że ma wypłynąć daleko”), marlina wielkiego jak smok i hordy rekinów. Viktorowi Fischlowi (1912 – 2006), czeskiemu prozaikowi żydowskiego pochodzenia, wystarczyły pola i lasy morawskiej wsi oraz udomowiony nielot,...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Viktor Fischl Pieśń koguta Zobacz więcej
Viktor Fischl Pieśń koguta Zobacz więcej
Viktor Fischl Pieśń koguta Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd