Filozofia wina

Okładka książki Filozofia wina
Béla Hamvas Wydawnictwo: StudioEMKA albumy
165 str. 2 godz. 45 min.
Kategoria:
albumy
Tytuł oryginału:
A bor filozófiaj
Wydawnictwo:
StudioEMKA
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
165
Czas czytania
2 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363773458
Tłumacz:
Tadeusz Olszański
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Literatura na świecie nr 1/1989 (210) Woody Allen, Andrzej Drawicz, Leszek Engelking, Béla Hamvas, Csaba G. Kiss, József Lengyel, Péter Nádas, Tadeusz Olszański, János Pilinszky, Redakcja pisma Literatura na Świecie, Andrzej Sieroszewski, Jerzy Snopek, Elżbieta Sobolewska, György Spiró, Józef Waczków
Ocena 7,0
Literatura na ... Woody Allen, Andrze...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1124
746

Na półkach: , ,

Wino jest napojem o spirytualnych, oleistych właściwościach. W każdym winie mieszka mały aniołek, który nie znika wcale po wypiciu wina, wprost przeciwnie, dołącza do wielu innych aniołków i rusałek, zamieszkujących w człowieku. Kiedy wychylamy kielich wina, wtedy owe istotki witają anielskim chórem nowego przybysza i obsypują go deszczem kwiecia.

Wino jest napojem o spirytualnych, oleistych właściwościach. W każdym winie mieszka mały aniołek, który nie znika wcale po wypiciu wina, wprost przeciwnie, dołącza do wielu innych aniołków i rusałek, zamieszkujących w człowieku. Kiedy wychylamy kielich wina, wtedy owe istotki witają anielskim chórem nowego przybysza i obsypują go deszczem kwiecia.

Pokaż mimo to

avatar
132
52

Na półkach:

W książce znajdziemy dużo "porad" jak smakować wino, kiedy je pić, z kim, w jakich okolicznościach, do jakich potraw, no niby wszystko. Super, nie? A teraz proszę o podniesienie ręki, kto tak robi? Okej, nie mówię tutaj o jakichś smakoszach wina, testerach itp. Mówię o zwykłym człowieku, który pije wino. Mógłbym pochwalić autora za to, że potrafi tak emocjonalnie podejść do spraw takich jak picie wina, do rozkoszowania się nim w takim stopniu. Mogę z drugiej strony powiedzieć, że do aż tak głębokiego rozmyślania nad winem trzeba go przed tym sporo wypić (lub czegoś mocniejszego). Niby obraza autora? On nie miał problemu z wyzywaniem różnych grup ludzi w owej książce.
Dla mnie książkę tą można przeczytać tylko po to, by poznać sposób rozumowania autora. Nie uwierzę, że ktoś będzie chciał dostosować się do tych rad.
Wg mnie autor jest bardzo niesympatyczny w tej książce, momentami aż czuć jakby się wywyższał nad innymi.
No ale cóż... to chyba nie jest książka dla mnie. Chyba zbyt twardo stąpam po ziemi (choć w tym momencie leci mi w słuchawkach muzyka z Władcy Pierścieni, z Shire i tylko marzę o tym, by się tam znaleźć i wypić z Gandalfem i Bilbem piwo czy puszczać kółka z fajkowego dymu, eh... Trochę więcej na dole o tym, musiałem :D ).
Sam nie wiem komu polecić tą książkę. Tylko tym, którzy chcą poznać sposób myślenia autora. Nie poleciłbym też brać przykładu z takiego toku rozumowania, jedynie poznać. Najprawdopodobniej gdybym miał się trzymać rad udzielonych w tej książce dot. picia wina to nigdy bym się go nie napił, a jak już to zostałbym zwyzywany od nic nie wartych ludzi, których powinni najlepiej zakopać pod ziemią.
Szczerze nie sądziłem, że napiszę tak nieprzyjemną opinię kiedykolwiek, ale ta książka i nieprzyjemny "ton" autora nie pozwoliły mi napisać tego w inny sposób. Przepraszam, ale zanim zaczniecie mnie oceniać - przeczytajcie książkę :) Albo i nie, możecie nazywać mnie chamem, ale nie czytajcie tego.
PS.
Dlaczego rozkoszuję się paleniem fajki z Gandalfem i Bilbem, a nie potrafię zrozumieć takiego rozkoszowania się winem jakie jest przedstawione w tej książce? Ponieważ pierwsze jest beztroskie, siąść, zapomnieć o wszystkim i robić swoje. W drugim przypadku trzeba najpierw zadbać o mnóstwo rzeczy, utrudniać sobie każdą możliwą drobnostkę, a dopiero potem czerpać przyjemność. Po jednej stronie prostota, po drugiej same komplikacje. A w życiu wolałbym więcej tego pierwszego. Dziękuję, miłego dnia :)

W książce znajdziemy dużo "porad" jak smakować wino, kiedy je pić, z kim, w jakich okolicznościach, do jakich potraw, no niby wszystko. Super, nie? A teraz proszę o podniesienie ręki, kto tak robi? Okej, nie mówię tutaj o jakichś smakoszach wina, testerach itp. Mówię o zwykłym człowieku, który pije wino. Mógłbym pochwalić autora za to, że potrafi tak emocjonalnie podejść do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2076
589

Na półkach: , , ,

Książka pana Hamvasa to trochę filozofia i trochę reportaż. Szczegółowe informacje na temat tego skąd jest jakie wino, z czym się je pije, gdzie i z kim się je pije, przeplecione są rozważaniami na temat religii, ateizmu i purytanizmu rozumianego dosłownie, jako przesadna surowość. Wykorzystując temat, na którym autor się znakomicie zna, wykazuje, że religią najbardziej kompatybilną z czerpaniem radości życia jest chrześcijaństwo, a purytanizm w jego ramach, czy też "purytanizm w ateizmie", który popularnie się nazywa gimboateizmem; ta zamaskowana pod płaszczem religijności miłość własna i ta świecka zapchajdziura, mająca zobojętnić człowieka na wewnętrzną potrzebę zanurzenia się w nieskończonej miłości i radości – obie są formą zamknięcia na świat, przez co uniemożliwiają czerpanie ze świata zmysłów tak, jak czyni to autor. A widać po jego poetyckich opisach pełnych symbolizmu i rzekomych odwołań do ezoteryki że autorowi to czerpanie wychodzi wybitnie. Autor nie jest oczywiście ezo-oszołomem, a po prostu ma olbrzymią wrażliwość zewnętrzną i wewnętrzną plus zdolność do wielowymiarowej synestezji zmysłów i i idei.

Polecam tym zainteresowanym winem oraz tym, którym się wydaje, że chrześcijaństwo to jakaś dolorystyczna ideologia, a nie żywa wiara.

Książka pana Hamvasa to trochę filozofia i trochę reportaż. Szczegółowe informacje na temat tego skąd jest jakie wino, z czym się je pije, gdzie i z kim się je pije, przeplecione są rozważaniami na temat religii, ateizmu i purytanizmu rozumianego dosłownie, jako przesadna surowość. Wykorzystując temat, na którym autor się znakomicie zna, wykazuje, że religią najbardziej...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
141
121

Na półkach:

Zbiór bardzo ciekawych rozważań na temat wina, porównania narodów pijących wino i inne alkohole, klasyfikacji szczepów winnych i nade wszystko niezwykły opis zmysłowych doświadczeń związanych z rozkoszowaniem się winem. Kiedyś czytałam o typologii C.G. Junga i mam wrażenie, że autor jest przykładem ekstrawertyka doznaniowego z dużą domieszką czuciowego. Dla mnie książka niesamowita pod względem sposobu patrzenia na świat i przezywania go.

Zbiór bardzo ciekawych rozważań na temat wina, porównania narodów pijących wino i inne alkohole, klasyfikacji szczepów winnych i nade wszystko niezwykły opis zmysłowych doświadczeń związanych z rozkoszowaniem się winem. Kiedyś czytałam o typologii C.G. Junga i mam wrażenie, że autor jest przykładem ekstrawertyka doznaniowego z dużą domieszką czuciowego. Dla mnie książka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1601
1316

Na półkach: , ,

Książka węgierskiego autora traktuje o winie, jego historii, kulturze picia, źródłach kulturowych. Sporo tam ciekawych wynurzeń o piciu wina, o węgierskich odmianach, ale sporo też dziwnych rozważań o wyższości chrześcijaństwa nad innymi religiami i w ogóle nad bezbożnictwem, trochę też bełkotu ezoterycznego. W sumie rzecz cała trąci myszką niestety. Słuchałem audiobooka w znakomitej interpretacji Marka Kondrata.

Książka węgierskiego autora, słabo u nas znanego, ale bardzo chwalonego we wstępie przez tłumacza, Tadeusza Olszańskiego, powstała w roku 1945. Traktuje ona o winie, jego piciu, zwyczajach, życiu z winem itd. Niestety, rzecz cała się mocno zestarzała, bije z niej staromodny konserwatyzm i zaraz wyjaśnię dlaczego.

Oto przy okazji omawiania różnych win autor sugeruje odpowiednie jedzenie, zaczynając od wędzonej słoniny, idąc przez wieprzowinę, gęsinę, boczek i inne wybitnie tłuste i niezdrowe rzeczy, twierdzi wręcz, że potrawy jedzone do wina muszą ociekać tłuszczem... Niedobrze mi się robiło od samego czytania. A po piciu oczywiście trzeba zapalić....

Mamy też w książce dosyć rozbudowany wątek ataków na ateistów i wierzących źle: pietystów czy purytan, wg autora jedyną dobrą wiarą jest chrześcijaństwo i tylko ludzie wierzący potrafią prawdziwie cieszyć się życiem i docenić uroki wina. Jakieś to wszystko dziwaczne, trącące stęchlizną....

Poza tym trochę tam ezoteryki, oto wg autora najbliższe winu są: planeta Saturn, dzień tygodnia sobota, dźwięk H, kolor czarny, metal ołów, liczba 3. Są też planetarne i inne odpowiedniki piwa wody itd. Skąd to on wie?

Może najciekawsze są w książce rozważania o różnych regionach węgierskich i najlepszych winach z tychże, niestety trzeba chyba być Węgrem żeby to wszystko pojąć i docenić...

Pomimo znakomitej interpretacji audiobooka przez Marka Kondrata, ma się wrażenie słuchania rzeczy mocno przestarzałej niestety.

Książka węgierskiego autora traktuje o winie, jego historii, kulturze picia, źródłach kulturowych. Sporo tam ciekawych wynurzeń o piciu wina, o węgierskich odmianach, ale sporo też dziwnych rozważań o wyższości chrześcijaństwa nad innymi religiami i w ogóle nad bezbożnictwem, trochę też bełkotu ezoterycznego. W sumie rzecz cała trąci myszką niestety. Słuchałem audiobooka w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
18
18

Na półkach: ,

Niewiele brakowało, a moja przygoda z "Filozofią wina" zakończyłaby się około 40 strony. Byłby to wielki błąd. Należy skupić się, pomyśleć, wypić odrobinę kawy, ale lepiej łyk wina i przeczytać całość. Po ostatniej stronie przeprosiłem autora głęboko w sercu za moją ignorancję i poszedłem dalej nieco mądrzejszy, a to chyba najlepsza rekomendacja, mimo że jest to Mont Everest subiektywizmu.

Niewiele brakowało, a moja przygoda z "Filozofią wina" zakończyłaby się około 40 strony. Byłby to wielki błąd. Należy skupić się, pomyśleć, wypić odrobinę kawy, ale lepiej łyk wina i przeczytać całość. Po ostatniej stronie przeprosiłem autora głęboko w sercu za moją ignorancję i poszedłem dalej nieco mądrzejszy, a to chyba najlepsza rekomendacja, mimo że jest to Mont...

więcej Pokaż mimo to

avatar
365
28

Na półkach: ,

Nawet nie wiem, co o tym powiedzieć...

Nawet nie wiem, co o tym powiedzieć...

Pokaż mimo to

avatar
1663
30

Na półkach: , ,

Przyjemne eseje o winie.

Przyjemne eseje o winie.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Filozofia wina


Reklama
zgłoś błąd