Ślepowidzenie

Okładka książki Ślepowidzenie
Peter Watts Wydawnictwo: Mag Cykl: Ślepowidzenie (tom 1) fantasy, science fiction
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Ślepowidzenie (tom 1)
Tytuł oryginału:
Blindsight
Wydawnictwo:
Mag
Data wydania:
2013-07-14
Data 1. wyd. pol.:
2008-07-25
Data 1. wydania:
2011-07-15
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374802932
Tłumacz:
Wojciech Próchniewicz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Nowa Fantastyka 462 (03/2021) Naomi Kritzer, Marta Kładź-Kocot, Anna Szumacher, Peter Watts
Ocena 6,5
Nowa Fantastyk... Naomi Kritzer, Mart...
Okładka książki Nowa Fantastyka 437 (02/2019) Piotr Bednarczyk, Łukasz Czarnecki, Agnieszka Haska, Rafał Kosik, Tomasz Kołodziejczak, Maciej Kur, Andrzej Miszczak, Łukasz Orbitowski, Maciej Parowski, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Jerzy Stachowicz, Marek Starosta, Witold Vargas, Peter Watts, Emil Wójcik, Jan Żerański
Ocena 7,0
Nowa Fantastyk... Piotr Bednarczyk, Ł...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Jesteśmy obcy


Link do recenzji

594 17 44

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
3264 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
52
6

Na półkach:

Bardzo dobra książka, wymagająca, na pewno nie dla każdego, z wysokim progiem wejścia. Uwiodła mnie zgrabnie wplecionym wątkiem ewolucji życia oraz solidnie poprowadzonym kontaktem z obcą cywilizacją (a fabularyzacja takowego jest chyba najtrudniejsza dla pisarza SF). Jedyne, co nie przypadło mi do końca do gustu, to mało plastyczny styl autora.

Bardzo dobra książka, wymagająca, na pewno nie dla każdego, z wysokim progiem wejścia. Uwiodła mnie zgrabnie wplecionym wątkiem ewolucji życia oraz solidnie poprowadzonym kontaktem z obcą cywilizacją (a fabularyzacja takowego jest chyba najtrudniejsza dla pisarza SF). Jedyne, co nie przypadło mi do końca do gustu, to mało plastyczny styl autora.

Pokaż mimo to

1
avatar
54
38

Na półkach:

Nie było łatwo. Mnóstwo technologicznych pojęć,nie spotkałem autora sci-fi,który używałby ich w takiej ilości i takiej formie! Ale powieść jest świetna. Gdyby tak ograniczyć troszkę ten trudny język, ocenił bym oczko wyżej.

Nie było łatwo. Mnóstwo technologicznych pojęć,nie spotkałem autora sci-fi,który używałby ich w takiej ilości i takiej formie! Ale powieść jest świetna. Gdyby tak ograniczyć troszkę ten trudny język, ocenił bym oczko wyżej.

Pokaż mimo to

1
avatar
212
18

Na półkach: , , ,

"Ślepowidzenie" zaliczone mam już dwa razy i myślę że jeszcze do tej książki wrócę. Styl autora może się wielu czytelnikom nie spodobać jednak cykl ten (wraz z drugą częścią - "Echopraksją" ) zalicza się do tzw. twardej fantastyki, gdzie takie pojęciowe i naukowe jazdy bez trzymanki są czymś zupełnie normalnym. Pomysł Watts'a na kontakt z obcą cywilizacją robi tu naprawdę duże wrażenie. Jest nietuzinkowy i niespotykany, jedyny w swoim rodzaju. Są opinie, że "Ślepowidzenie" jest lekturą trudną i mało zrozumiałą. No cóż, moje zdanie jest takie że jest to raczej jedna z "lżejszych" i przystępniejszych pozycji hard sf wydanych w naszym kraju. Peter Watts potrafi też z całą pewnością stworzyć ten specyficzny klimat, bez którego czytanie takich książek ja ta, nie sprawiało by tyle przyjemności.

"Ślepowidzenie" zaliczone mam już dwa razy i myślę że jeszcze do tej książki wrócę. Styl autora może się wielu czytelnikom nie spodobać jednak cykl ten (wraz z drugą częścią - "Echopraksją" ) zalicza się do tzw. twardej fantastyki, gdzie takie pojęciowe i naukowe jazdy bez trzymanki są czymś zupełnie normalnym. Pomysł Watts'a na kontakt z obcą cywilizacją robi tu naprawdę...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
224
51

Na półkach:

"Ślepowidzenie" jest pozycją trudną w ocenie.

Z jednej strony - pomysły i wizje autora są mistrzowskie. Potrafi wysnuć wiele ciekawych teorii dotyczących ewolucji (czy życia w ogóle) i poruszać się w zbudowanych na ich podstawie ramach na tyle swobodnie, że czyni jednym z bohaterów wampira - rzecz jasna, tłumacząc wszelkie biologiczne podstawy egzystencji tego mitycznego stworzenia. Czuć, że na przemyślenia i research poszło tu sporo pary, przez co świat powieści jest spójny, a jego zgorzkniali rezydenci toczą ze sobą fascynujące dysputy. Także język, jakim posługuje się narrator, jest jedyny w swoim rodzaju - bogaty i nietrywialny, lecz przystępny. Pod kątem filozoficzno-naukowym Watts odwalił więc kawał rzetelnej roboty.

Ale jest też ta druga strona, tycząca się... hmm, "rzemiosła"? Przez jakiś czas miałem wrażenie, że dziwne zachowania załogi "Tezeusza" i nie do końca zazębiające się związki przyczynowo-skutkowe są takie z powodu mojego rozkojarzenia. Powrót do przeczytanych fragmentów każe mi jednak przypuszczać, że w sensie fabularnym to po prostu _nie jest_ gładko poprowadzona opowieść. Jasne, w streszczeniu historia jawi się jako oryginalna i ciekawa, bo taka też jest, natomiast występują w "Ślepowidzeniu" punkty styku, w których zabrakło pomysłu na odpowiednią racjonalizację zmiany zachowania tego czy innego bohatera. Także wnioski, do których czasami dochodzi załoga "Tezeusza", choć prowadzą do ciekawych rozwiązań fabularnych, są wysnuwane na okrętkę albo z pomocą niezbyt klejącej się ze swoją konkluzją rozmowy.

Mimo to, nie potrafię się w żaden sposób gniewać na tę powieść. Uważam ją za dzieło ocierające się o wielkość, z pewnością warte przeczytania. Książka zostanie ze mną na długo i niejednokrotnie będę się na nią powoływał w mniej lub bardziej stosownych okazjach.

"Ślepowidzenie" jest pozycją trudną w ocenie.

Z jednej strony - pomysły i wizje autora są mistrzowskie. Potrafi wysnuć wiele ciekawych teorii dotyczących ewolucji (czy życia w ogóle) i poruszać się w zbudowanych na ich podstawie ramach na tyle swobodnie, że czyni jednym z bohaterów wampira - rzecz jasna, tłumacząc wszelkie biologiczne podstawy egzystencji tego mitycznego...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
0
0

Na półkach:

Jedna z najlepszych pozycji z gatunku hard-sf.

Jedna z najlepszych pozycji z gatunku hard-sf.

Pokaż mimo to

0
avatar
35
13

Na półkach:

Pomieszanie z poplątaniem. Zastanawiałem się nawet, czy nie powypadały mi niektóre rozdziały z książki. Często nie wiedziałem co się dzieje i co kto mówi do kogo - o ile w ogóle mówił, czy jemu się wydawało że to powiedział, a tamten usłyszał...
Przebrnąłem do końca siłą rozpędu... Aż 3 za ciekawy pomysł. Następnej części nie tykam.

Pomieszanie z poplątaniem. Zastanawiałem się nawet, czy nie powypadały mi niektóre rozdziały z książki. Często nie wiedziałem co się dzieje i co kto mówi do kogo - o ile w ogóle mówił, czy jemu się wydawało że to powiedział, a tamten usłyszał...
Przebrnąłem do końca siłą rozpędu... Aż 3 za ciekawy pomysł. Następnej części nie tykam.

Pokaż mimo to

0
avatar
402
29

Na półkach:

Gdy odmawia posłuszeństwa ośrodek wzroku w korze mózgowej, sygnały z oczu wciąż mogą być przetwarzane przez pień mózgu, dzięki czemu człowiek sądzący, że nic nie widzi, może odruchowo uchylić się przed nagle pojawiającą się przeszkodą albo wyciągnąć rękę w kierunku rzuconego przedmiotu…
„Ślepowidzenie” to powieść SF, oparta o klasyczny w tym gatunku motyw Pierwszego Kontaktu z istotami pozaziemskimi. Akcja dzieje się w przyszłości. Mamy tu pierwszoosobową narrację, prowadzoną przez głównego bohatera, Siri Keetona, który bierze udział w kilkuosobowej misji na krańce Układu Słonecznego, gdzie zlokalizowano obiekt obcego pochodzenia, w którym prawdopodobnie znajdują się żyjące istoty.
W powieści przeplatają się rozdziały opisujące bieżącą akcję oraz rozdziały retrospekcji głównego bohatera w jego życie przed misją, wspomnienia dotyczące dzieciństwa, rodziców i związku z kobietą. Początkowo to zamieszanie chronologii robi trochę wrażenie chaosu, utrudniającego wciągnięcie się w akcję, ja potrzebowałam kilku rozdziałów, żeby ogarnąć dobrze, o co w tym wszystkim chodzi.
Gdyby nawet w tej książce nie było obcych, i tak byłaby wystarczająco pokręcona. Sama wizja świata przyszłości i przyszłych technologii jest już dostatecznie odległa, do tego stopnia, że przedstawieni w niej ludzie już przypominają nieco obcych, jeśli porównać ich z ludźmi istniejącymi w realnym, dzisiejszym świecie. Technologia pozwala ludziom funkcjonować w zespoleniu z maszynami – elektroniczne elementy wbudowane w ciało rozszerzają możliwości percepcji. Możliwe są zmiany i modyfikacje własnego mózgu dla określonych celów i korzyści. Mamy tu dość ciekawą koncepcję tzw. „nieba” – jest to wynalazek przeznaczony dla ludzi, którzy rezygnują z doczesnego życia w realnym świecie na rzecz nieodwracalnego przeniesienia własnej świadomości do wykreowanego w tym celu świata wirtualnego, podczas gdy ich ciała w sztuczny sposób podtrzymywane są przy minimalnych funkcjach życiowych, w warunkach kriogenicznych, przez bardzo długi okres czasu. Coś jakby urzeczywistnienie odwiecznego marzenia o życiu po śmierci, zrealizowane przez człowieka w sposób realny, a nawet umożliwiający komunikowanie się takich „dusz” z osobami żyjącymi, poprzez odpowiednią aparaturę i oprogramowanie. Mamy tu także motyw wampirów, dość zabawnie i przewrotnie przedstawiony. W bardzo fajny sposób Watts wykorzystał różne elementy z legend, czy też stereotypów dotyczących tych istot, aby przekształcić je w coś racjonalnie wytłumaczalnego. Wampiry zostały tu opisane jako odrębny, wymarły gatunek człowieka z pradawnych czasów. Były to drapieżniki, polujące na ludzi, które znacząco przewyższały swoje ofiary poziomem inteligencji. Ludzie wskrzesili je ponownie dzięki inżynierii genetycznej, aby z nimi współpracować i wykorzystać ich umysłowy potencjał. Najciekawszy jest pomysł, który wyjaśnia, dlaczego wampiry wymarły – otóż w wyniku jakiejś genetycznej wady, której nie wyeliminowało nigdy życie w warunkach dzikiej przyrody, wykazywały one gwałtowną reakcję na widok określonych bodźców wzrokowych, a dokładnie widocznych jednocześnie linii pionowych i poziomych, przecinających się pod kątem prostym. Widok równych kątów prostych powoduje u nich reakcję podobną do ataku padaczki, dlatego też rozwój ludzkiej architektury opartej na kątach prostych (a także używane często krzyże) spowodował upadek i zagładę tego gatunku, a wampiry powołane na nowo do życia muszą zażywać stale specjalne preparaty „antyeuklidesowe”, aby uniknąć tego efektu.
Tak więc do tego wszystkiego jeszcze ludzie lecą, aby napotkać obcych. Jak się można spodziewać, ten obcy element już całkiem wymyka się zrozumieniu i daje pole do różnorakich interpretacji. Nie będę już się wgłębiać w ten temat, aby za bardzo nie spoilerować.
Sporo ciekawych i nieco dziwacznych pomysłów upchnięte w jedną powieść. Rozważania na temat natury świadomości i możliwości ludzkich technologii. Wadą jest trochę chaotyczna narracja, która wymaga sporego skupienia uwagi, ogólnie jednak - bardzo dobra pozycja.

Gdy odmawia posłuszeństwa ośrodek wzroku w korze mózgowej, sygnały z oczu wciąż mogą być przetwarzane przez pień mózgu, dzięki czemu człowiek sądzący, że nic nie widzi, może odruchowo uchylić się przed nagle pojawiającą się przeszkodą albo wyciągnąć rękę w kierunku rzuconego przedmiotu…
„Ślepowidzenie” to powieść SF, oparta o klasyczny w tym gatunku motyw Pierwszego...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
350
14

Na półkach: ,

W kwestii Petera Wattsa nie ma mowy o odrobinie obiektywizmu z mojej strony. Nawet jeśli coś jest z jego książkami nie tak, ja tego nie widzę. Światy, które tworzy oraz warsztat, którego używa (czytam go w oryginale i jest to jeden z największych plusów znajomości angielskiego), przenoszą mnie na jawie do światów, jakie znam z własnych snów, jakby tylko on umiał przełożyć na 'ludzki' język obrazy podświadomości, których sama nie rozumiem. To trochę tak, jakby ktoś opisywał, czym są obrazy Beksińskiego.
'Ślepowidzenie' ('Blindsight') nie jest dla każdego odbiorcy - bo nie każdy jest tak pokręcony... Mimo wszystko polecam!

W kwestii Petera Wattsa nie ma mowy o odrobinie obiektywizmu z mojej strony. Nawet jeśli coś jest z jego książkami nie tak, ja tego nie widzę. Światy, które tworzy oraz warsztat, którego używa (czytam go w oryginale i jest to jeden z największych plusów znajomości angielskiego), przenoszą mnie na jawie do światów, jakie znam z własnych snów, jakby tylko on umiał przełożyć...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
476
36

Na półkach:

Bardzo trudna i momentami jest ciężko ale warto :)

Bardzo trudna i momentami jest ciężko ale warto :)

Pokaż mimo to

2
avatar
48
19

Na półkach:

Solidna porcja hard science, okraszona odrobiną fiction. Tak bym podsumował tę książkę. Z czego tej nauki jest baaardzo dużo - lista przypisów zawstydziłaby niejedną pracę doktorską. Przekonująca wizja pierwszego kontaktu, jakieś okruchy wizji społeczeństwa przyszłości, nadzwyczaj ciekawe pomysły takie jak dziwaczna biologia obcych oraz multum koncepcji (niech mnie ktoś poprawi jeżeli źle to nazywam) zaczerpniętych z ogólnie pojętej kognitywistyki. Książka na pewno przypadnie do gustu czytelnikowi science-fiction zaprawionemu w bojach, ale też wyposażonemu w sporą dawkę wiedzy z zakresu rozmaitych nauk - i to czasem wiedzy dość specjalistycznej. Wielokrotnie trzeba wspomagać się encyklopedią czy googlem, żeby ogarnąć niektóre koncepcje albo w ogóle zrozumieć co się dzieje na kartach książki - i to nie jest problemem. Wadą książki jest to, że oprócz tych koncepcji i wykładów z rozmaitych dziedzin nauki (które idzie zrozumieć albo rozszyfrować) autor mocno miesza w sferze językowej - i to co mogłoby być łatwo zrozumiałe staje się niezrozumiałe i ciężkie do zrozumienia. Ogarnąłem koncepcję metabolizmu obcych, ogarnąłem co to jest ślepowidzenie i wykład o świadomości - ale czasem nie ogarniałem tego co się dzieje i motywacji bohaterów z powodu dziwnie i niepotrzebnie skomplikowanej narracji. Główny bohater często gęsto zresztą też tego nie rozumiał - do czego się zresztą niejednokrotnie przyznaje, ale nie będę spoilerował :) Mimo to polecam - bardzo dobra książka hard science fiction, z naciskiem na hard.

Solidna porcja hard science, okraszona odrobiną fiction. Tak bym podsumował tę książkę. Z czego tej nauki jest baaardzo dużo - lista przypisów zawstydziłaby niejedną pracę doktorską. Przekonująca wizja pierwszego kontaktu, jakieś okruchy wizji społeczeństwa przyszłości, nadzwyczaj ciekawe pomysły takie jak dziwaczna biologia obcych oraz multum koncepcji (niech mnie ktoś...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Peter Watts Ślepowidzenie Zobacz więcej
Peter Watts Ślepowidzenie Zobacz więcej
Peter Watts Ślepowidzenie Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd