
Księgi Jakubowe

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2014-10-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-10-23
- Liczba stron:
- 912
- Czas czytania
- 15 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308049396
- Inne
Rok 1752. Do Rohatyna na Podolu przybywają kasztelanowa Katarzyna Kossakowska i towarzysząca jej poetka Elżbieta Drużbacka. Jednym z gości na powitalnej kolacji jest miejscowy proboszcz Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Ksiądz i poetka, osoby rozmiłowane w księgach, szybko znajdują wspólny język – rozpoczynają rozmowę, którą później kontynuować będą w listach.
Nieco później, także na Podolu, pojawia się młody, przystojny i charyzmatyczny Żyd - Jakub Lejbowicz Frank. Tajemniczy przybysz z odległej Smyrny zaczyna głosić idee, które szybko dzielą społeczność żydowską. Dla jednych heretyk, dla innych zbawca już niebawem ma wokół siebie krąg oddanych sobie uczniów, zaś wywołany przezeń ferment może odmienić bieg historii.
Niemal tysiąc stron, kilkadziesiąt wątków i postaci — Księgi Jakubowe imponują literackim rozmachem, wielością poziomów i możliwych interpretacji. Olga Tokarczuk pełnymi garściami czerpie z tradycji powieści historycznej, poszerzając jednocześnie jej granice gatunkowe. Z ogromną dbałością o szczegóły przedstawia realia epoki, architekturę, ubiory, zapachy. Odwiedzamy szlacheckie dwory, katolickie plebanie i żydowskie domostwa, rozmodlone i zanurzone w lekturze tajemniczych pism. Na oczach czytelników pisarka tka obraz dawnej Polski, w której egzystowały obok siebie chrześcijaństwo, judaizm, a także islam.
Księgi Jakubowe to nie tylko powieść o przeszłości. Można ją czytać również jako refleksyjne, momentami mistyczne dzieło o samej historii, jej zakrętach i trybach, które decydują o losach całych narodów. To właśnie w połowie XVIII wieku, u progu Oświecenia i przed rozbiorami, wybitna pisarka poszukuje odpowiedzi na pytania o dzisiejszy kształt naszej części Europy.
Kup Księgi Jakubowe w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Księgi Jakubowe
Historia jednej herezji
Powieść, nad którą Olga Tokarczuk pracowała przez sześć ostatnich lat, wymaga od czytelnika nie lada skupienia oraz wytężonej, uważnej lektury. Po pierwsze z racji wielopoziomowej, złożonej narracji (na którą składają się także liczne korespondencje bohaterów oraz tak zwane „Resztki”, czyli fragmentaryczne dopiski autorstwa Nachmana Samuela ben Lewiego, rabina z Buska, pozostającego w bliskich kontaktach z Jakubem Frankiem; niektórzy w ich relacji dopatrywali się biseksualności religijnego przywódcy z Podola),po wtóre, nagromadzenia w tak obszernym tekście licznych odniesień natury religijnej (szczególnie dotyczy to skomplikowanych kwestii dogmatycznych w obrębie judaizmu),filozoficznej, a w pewnym sensie również i mitologicznej. „Księgi Jakubowe” należy czytać jako swoiste podsumowanie twórczości Olgi Tokarczuk, jej literackie opus magnum, pojawiają się bowiem w tej powieści wątki myślowe poruszane przez pisarkę już na początku swej twórczej drogi – w debiutanckiej „Podróży ludzi Księgi”, „Prawieku”, „Domu dziennym, domu nocnym”, czy choćby nawet w późniejszych już, uhonorowanych Literacką Nagrodą Nike, „Biegunach”.
Herezja rozumiana jako dogłębna i przemyślana kontestacja zastanego świata – w przeciwieństwie do bezrefleksyjnej wiary – niewątpliwie może przyczynić się do zmiany rzeczywistości społecznej, wszak u podstaw wszelkich ruchów społeczno-politycznych z reguły leży czynnik religijny bądź ideologiczny, pojawia się również często irracjonalne myślenie quasi-religijne. Takie też podłoże miała heretycka rebelia, wszczęta przez podolskiego Żyda, Jakuba Franka, która rozegrała się w samym centrum feudalnego piekła, a wyrosła na łonie judaistycznej ortodoksji jako owoc niezgody na nią, ze swym krytycznym ostrzem w nią wymierzonym. Bo czymże jest herezja, jeśli nie wynikającą z reinterpretacji dogmatu negatywną refleksją, próbą zdekonstruowania pierwotnego ładu i rozbicia starego świata?
W swej najnowszej powieści Olga Tokarczuk przypomniała tę mało znaną w powszechnej świadomości oraz zagubioną w odmętach historii opowieść o Żydzie, który ogłosił się nowym mesjaszem, zebrał sporą grupę wiernych i rozpoczął budowę nowej religijności, godząc z sobą wyselekcjonowane elementy islamu, chrześcijaństwa i judaizmu. Wędrując od Salonik, Smyrny, poprzez Rohatyn, Warszawę, Częstochowę (gdzie przez ponad dekadę był więziony w jasnogórskim klasztorze),Morawy, Wiedeń, a kończąc swą mistyczną peregrynację na niemieckim Offenbachu nad Menem, Jakub Lejbowicz Frank głosił założenia nowego ruchu religijnego, którego wyznawcy żyli w społeczności mocno jak na tamte czasy liberalnej, uformowanej na kształt – powiedzielibyśmy dzisiaj – hipisowskiej komuny, w której relacje pomiędzy członkami kształtowało poddaństwo wobec samego Franka, natomiast więzi w grupie regulował i zacieśniał promiskuityzm seksualny. Sekta Jakuba Franka zaadoptowała do swoich potrzeb założenia wypracowane przez innego heretyka, żyjącego o stulecie wcześniej, Sabataja Cwiego, który głosił odrzucenie Talmudu oraz konwersje innych religii. W zgodzie z dogmatyką Cwiego, Frank najpierw przyjął islam, a potem się ochrzcił, czym dawał przykład wiernym, jak winien wyglądać wzorzec budowania nowej duchowości. Wszyscy jesteśmy poznawczo bezradni, ponieważ nie istnieje już żadna zwarta teoria zdolna wyjaśnić wszystko – powiedziała pisarka w jednym z wywiadów promujących jej najnowszą powieść. Słowa te mogłyby z powodzeniem stać się mottem działania neofickiego herezjarchy z Podola, który swoją nauką potrafił przyciągać uwagę oraz wpływać nie tylko na świadomość maluczkich tamtego świata, ale także na wykształcone umysły rodzącego się przecież w Rzeczypospolitej – początkowo traktowanego z przymrużeniem oka – oświecenia.
„Księgi Jakubowe” są wyrafinowaną pod względem formalnym powieścią podejmującą grę z jej dziewiętnastowiecznym modelem, przez pisarkę rzecz jasna przekroczonym, w którym fundamentalne znaczenie posiada drobiazgowy opis, skupienie na szczególe, odwzorowanie detalu oraz epicki rozmach. Olga Tokarczuk jako świadoma tradycji literackich pisarka podziela pogląd, że opowieść to prawdziwy żywioł literatury, a jej siła tkwi w fabule, choć jak wiadomo wybitni „Bieguni” to sztandarowy tekst wpisujący się w afabularny i nieepicki model prozy. Tym większe dla Tokarczuk uznanie, bo potrafi się sprawnie poruszać po wszelkich możliwych konwencjach prozatorskich. W przypadku najnowszej, monumentalnej narracji, żywioł historycznej fabuły wciąga do ostatniej strony (lub raczej do pierwszej, jeżeli sugerować się sposobem numeracji stron, który pisarka przyjęła). Historia herezji frankistów zrelacjonowana przez Olgę Tokarczuk przekracza konwencję powieści historycznej w wydaniu sienkiewiczowskim czy dokumentarnym (praktykowanym przez Kraszewskiego),sugerowałabym zatem pewnego rodzaju trop interpretacyjny, umocowany w grze z konwencją genologiczną prozy historycznej. Tokarczuk prowadzi dość nietypową historyczną narrację, a charakterystyczną dla ponowoczesnego mówienia o historii, wyciągając powieść historyczną z anachronicznej niszy, dostosowując jej język oraz sposób literackiego obrazowania do naszej współczesności. Jak twierdzą poststrukturaliści i prezentyści, historię należy opowiadać na nowo. Generuje zatem pisarka tekst, który posiada drugie dno, sens naddany – powstaje uniwersalna opowieść, z jednej strony o potrzebie transcendencji i wolności, ale z drugiej także o mechanizmach manipulacyjnych praktykowanych przez głęboko uduchowionego guru (bo nie ukrywajmy, Frank takowe stosuje, by uzależnić od siebie swoich wyznawców) oraz opresji i religijnej przemocy.
Nastrój powieści zbudowany przez Tokarczuk odzwierciedla pojawiające się wśród bohaterów przeświadczenie o życiu w epoce przełomowej, po której nastąpi rychły koniec świata. Ślepa wiara w apokaliptyczne proroctwa głoszone przez Franka splata się z tragiczną wiadomością o trzęsieniu ziemi w Lizbonie (czemu sporo uwagi poświęcił Wolter w poemacie „Poème sur le désastre de Lisbonne” oraz w „Kandydzie”),śmiercią króla Augusta III, słabością polityczną Rzeczypospolitej, konfederacją barską i w końcu z zaborami. Co warte podkreślenia, Olga Tokarczuk pisze o Rzeczypospolitej wielokulturowej i wieloetnicznej. Ani słowem nie wspomina, że polski naród to jedynie szlachta. Nikłą część uwagi poświęca zgubnej w kontekście społeczno-polityczno-kulturowym i trzymającej chłopstwo w niewolnictwie sarmackiej ideologii. Pisze więc historię na nowo, bez klisz i anachronicznych wzorców.
Nie sposób pominąć przy okazji refleksji nad najnowszą książką Olgi Tokarczuk „kwestii kobiecej”, a więc różnorodnej i dalekiej od jakiejkolwiek schematyczności konstrukcji jej heroin. Temat ten autorka porusza od swojej pierwszej książki. Zwykło się mówić, że wiele kobiecych postaci w prozie Olgi Tokarczuk nosi męskie cechy – są więc silne, pełne dumy, zdeterminowane, niektóre podporządkowane seksualnemu żywiołowi. Ale zdarzają się także te uduchowione, oddane, ciepłe i opiekuńcze oraz skrzywdzone przez mężczyzn. Proza Olgi Tokarczuk koresponduje z bieżącymi trendami w humanistyce, przede wszystkim z feminizmem, dlatego uważam feministyczny aspekt w rozważaniach nad „Księgami Jakubowami” za wielce istotny i godny, z racji ograniczeń objętościowych niniejszej refleksji, co najmniej zasygnalizowania. Bez wątpienia silną kobiecość reprezentuje Katarzyna Kossakowska – w swych dążeniach jest zdecydowana i często dyktuje warunki, także mężczyznom. Subtelna i uduchowiona poetka Elżbieta Drużbacka cierpi. Gitla oraz, a właściwie przede wszystkim, Ewa – córka Jakuba Franka – wiedzą z kolei, jak używać swych kobiecych wdzięków, by osiągnąć zamierzony cel. Dla Olgi Tokarczuk religijna władza tożsama jest z patriarchalnym zniewoleniem, co podkreśla praktykowane przez charyzmatycznego przywódcę frankistów utrzymywanie do późnej starości stosunków seksualnych z wieloma kobietami. Na osobną uwagę zasługuje postać Jenty – babki Jakuba – staruszki zawieszonej pomiędzy życiem a śmiercią, patrzącej z góry na rozgrywające się zdarzenia i widzącej również autorkę. Owa postać wprowadza w „Księgi Jakubowe” element wieloznaczności oraz wnosi do powieści silne elementy metafizyczne, które skutecznie przełamują konwencję gatunkową powieści historycznej.
„Księgi Jakubowe” to wielowątkowa powieść licznych historii, tych znaczących oraz tych pomniejszych. Koloryt epoki oddaje drobiazgowo zarysowane tło obyczajowe. To książka stawiająca przed czytelnikiem intelektualne wyzwanie, trudna i wymagająca. Bohaterowie, ci główni i ci z drugiego planu, nakreśleni przez pisarkę wiarygodnie oraz pozbawieni typowości, przykuwają czytelniczą uwagę. Ksiądz Benedykt Chmielowski ujmujący świat w kształt pisanej przez siebie encyklopedii w pewnym sensie antycypuje osiągnięcia encyklopedystów doby oświecenia, poczciwy, piętnujący ludzką głupotę i wiarę w zabobon lekarz Aszer-Rubin jako żywo przypomina oświeceniowego racjonalistę, czekający na mesjasza Alisza Szor, Antoni Moliwda-Kossakowski – awanturnik i sekretarz na dworze króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, libertyn i spekulant – Thomas von Schönfeld, który latem 1793 roku wraz z Dantonem pomaszerował na szafot, biskupi Dembowski i Sołtyk to nieliczni bohaterowie spośród ogromu postaci zaludniających tę opowiadaną przez zmarłych historię. Na koniec powiem, iż Olga Tokarczuk przypomina nam o różnorodności i tolerancji, o których my, spadkobiercy oświeceniowych idei, jakoś zapominamy. Polską tożsamość budują przecież idee poromantyczne i postmesjanistyczne, ale to zupełnie inna historia…
Justyna Anna Zanik
Opinia społeczności książki Księgi Jakubowe
Startujemy! Jest rok 1752 I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Europa rośnie! Rozwija się nauka, poprawia się organizacja państw, unowocześniają się armie... dla Rzeczpospolitej jednak, wszystko zda się z wolna kończyć. Ten ogromny kraj od lat, ba od stuleci zdominowany przez szlachtę, szczycącą się tym iż - „Nierządem Polska stoi”, jest już jedynie cieniem swej dawnej potęgi... W owym chwiejącym się na glinianych nogach kolosie, pojawiają się ruchy reformatorskie wszelakiej proweniencji, ludzie widząc powiększający się dystans miedzy światem a krajem, próbują coś zmienić, zrobić coś, cokolwiek... Spośród miriad reformatorów maści wszelkiej, wyłania się niejaki Jakub Frank, żydowski filozof, mistyk, kabalista i wreszcie samozwańczy "Mesjasz". To monumentalne dzieło jest właśnie zbeletryzowaną próbą opowiedzenia nam historii Jakuba, jego działalności, misji oraz losów jego zwolenników. Olga Tokarczuk ze skrupulatnością skryby opisała nam dzieje rozłamu w religii Mojżeszowej. Spory natury filozoficznej, obrzędowej i teologicznej, a wszystko to opowiedziane pięknymi słowy, subtelnie wtapiającymi się w tło zanikającej z wolna Rzeczpospolitej... I ten nieomal bezszelestny upadek, to odejście w niebyt niegdysiejszej potęgi, było tym, co mną najbardziej wstrząsnęło... Warszawa - dziurawe ulice, błoto po kostki, brudne zaniedbane podwórka, Lwów - tabuny proszalnych dziadów, choroby i nędza, Podole - zagubione gdzieś na kresach pseudomiasta, bez infrastruktury, bez realnych władz, bez nadziei... A wszystko to okraszone barwnym rozpasaniem panów i panków maści wszelakiej, którym bliżej było do szlachty ruskiej, pruskiej czy austriackiej, niż do rodzimych chłopów czy mieszczan. Przestarzałe instytucje jak liberum veto, czy pospolite ruszenie, po prostu nie były w stanie sprostać sąsiadom w dobie oświecenia. A i żadne tam rokosze czy konfederacyje, nic wskórać nie mogły przeciw tysiącom muszkietów i dział wycelowanych w "wolności szlacheckie". I tak jak upadła I Rzeczpospolita, tak i rozpłynęła się w pomroce dziejów reformacja Jakuba Franka, i dziś poza historykami niewielu o niej pamięta... Jak zwykle u Tokarczuk, książka napisana piękną, barwną polszczyzną i choć autorka nie ustrzegła się dłużyzn, to jednak poczytać warto :)
Oceny książki Księgi Jakubowe
Poznaj innych czytelników
15599 użytkowników ma tytuł Księgi Jakubowe na półkach głównych- Chcę przeczytać 8 554
- Przeczytane 6 116
- Teraz czytam 929
- Posiadam 1 910
- Chcę w prezencie 290
- Ulubione 149
- Literatura polska 70
- 2020 57
- 2020 54
- Audiobook 45


























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Księgi Jakubowe
Najprościej rzecz ujmując to zbeletryzowana biografia Jakuba Franka vel Józefa Dobruckiego, czyli przywódcy sekty żydowskiej, która w XVIII wieku w Rzeczpospolitej dokonała masowego nawrócenia na katolicką wiarę. Nie jest to oczywiście biografia sensu stricte, bo jak sama Tokarczuk wyraziła w tytule „opowiada przez zmarłych a przez autorkę dopełniona metodą koniektury” czyli domysłu. Mimo wszystko widać w tej powieści ogrom pracy już na poziomie zebrania materiału źródłowego. Naprawdę chylę czoła przed pracowitością i pasji poświęconej temu opus magnum.
Niestety ma największą wadę, która wynika z samego faktu poświęcenia powieści życiu jednego człowieka (i grupy jego wyznawców). Tą wadą jest przede wszystkim to, że rzadko kiedy całe życie nadaje się na wielkie dzieło (najlepiej potrafią z tego wybrnąć baśnie, które w odpowiednim momencie kończą zgrabną formułą w stylu żyli długo i szczęśliwie). O ile przez większość opowieści udaje się utrzymać pewien poziom napięcia, gdy przyszli uczniowie Franka (poszukujący mesjasza),a później perypetie tej sekty w imperium Osmańskim i na kresach I Rzeczypospolitej (zmagania z ortodoksyjnymi wyznawcami judaizmu) i problemy podczas konwersji, to już po opuszczeniu przez Józefa (Jakuba) Franka ziem Rzeczypospolitej brak tu dynamiki, a problemy finansowe nie są w stanie napędzać akcji ani utrzymać uwagi na dotychczasowym poziomie (wymagało to ode mnie sporej siły woli, abym chciał ukończyć tę historię).
Ponadto jest to powieść, która wymaga już odpowiednio wysokiego poziomu wejść. Choć co rusz wyjaśniane są drogi kabalistów, przytaczane myśli Franka i jego uczniów o sabataizmie i frankizmie to uważam, że dla czytelnika nie zaznajomionego z mistycyzmem żydowskim może to być trudne. Z drugiej strony, kto się nie zrazi tym, albo nie nastawi się na próbę pojęcia tej formy religijności można znaleźć piękne i głębokie przypowieści o poszukiwaniu prawdy, mądrości, Boga i człowieczeństwa.
Z kolei na dużą pochwałę zasługuje ukazanie panoramy „wielonarodowego” społeczeństwa XVIII wiecznej Polski z czasów Augusta III Wettina i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wielonarodowego celowo dałem w cudzysłowie, gdyż naród jak to pojmujemy dzisiaj to twór dziewiętnastowieczny. Spotkać można na kartach wiele osób znanych z podręczników historii i tych nie znanych, choć równie ważnych. Również oddanie głosu wielu bohaterom, które nie tylko oddają złożoność ruchu frankistowskiego i społeczeństwa tamtych czasów, sprawia wrażenie, jakbyśmy słuchali żywych świadków tamtych wydarzeń jest wspaniałym zabiegiem narracyjnym. Pomimo moich wcześniejszych zastrzeżeń jest to dzieło godne polecenia, bo można je odczytywać na wielu poziomach, a nawet metapoziomach, choć na pewno nie jest to książka dla każdego.
Najprościej rzecz ujmując to zbeletryzowana biografia Jakuba Franka vel Józefa Dobruckiego, czyli przywódcy sekty żydowskiej, która w XVIII wieku w Rzeczpospolitej dokonała masowego nawrócenia na katolicką wiarę. Nie jest to oczywiście biografia sensu stricte, bo jak sama Tokarczuk wyraziła w tytule „opowiada przez zmarłych a przez autorkę dopełniona metodą koniektury”...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjątkowa. Wciągająca. Ciekawa. Impresyjna. Mistrzowska.
Wyjątkowa. Wciągająca. Ciekawa. Impresyjna. Mistrzowska.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsięgi Jakubowe Olgi Tokarczuk to dzieło niezwykle obszerne i ambitne, wymagające od czytelnika dużego skupienia i cierpliwości. Lektura nie poddaje się łatwo — trzeba się w nią „wgryźć”, oswoić z wielością nowych, często trudnych i archaicznych słów oraz złożoną, wielogłosową narracją. Nie jest to książka przeznaczona wyłącznie do czytania dla przyjemności; raczej intelektualne wyzwanie, które nagradza dopiero uważnego i zaangażowanego odbiorcę.
Księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk to dzieło niezwykle obszerne i ambitne, wymagające od czytelnika dużego skupienia i cierpliwości. Lektura nie poddaje się łatwo — trzeba się w nią „wgryźć”, oswoić z wielością nowych, często trudnych i archaicznych słów oraz złożoną, wielogłosową narracją. Nie jest to książka przeznaczona wyłącznie do czytania dla przyjemności; raczej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie ta wybitna powieść jest… za krótka. Powinna mieć dwa tomy po 800 stron. Warto poświęcić swój czas, żeby skupić się i poważnie zastanowić nad losem Jakuba Franka.
Dla mnie ta wybitna powieść jest… za krótka. Powinna mieć dwa tomy po 800 stron. Warto poświęcić swój czas, żeby skupić się i poważnie zastanowić nad losem Jakuba Franka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzebrnęłam, doceniam, ale to za dużo na mój mózg. Od połowy nie miałam już z czytania przyjemności, tylko walczyłam ze sobą, żeby to skończyć.
Przebrnęłam, doceniam, ale to za dużo na mój mózg. Od połowy nie miałam już z czytania przyjemności, tylko walczyłam ze sobą, żeby to skończyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOlga Tokarczuk, pisząc "Księgi Jakubowe", nie stworzyła jedynie powieści, lecz monumentalny tekst, który funkcjonuje równolegle jako dzieło literackie, apokryf historyczny i filozoficzny traktat o przemianach duchowych, kulturowych oraz epistemologicznych. Powieść, licząca ponad dziewięćset stron, rozpięta jest na szerokim wachlarzu czasowym i przestrzennym – od wschodnich rubieży Rzeczypospolitej Obojga Narodów po kresy imperium Habsburgów – i staje się intelektualnym wehikułem podróży przez epokę oświecenia oraz jej sprzeczności.
Tokarczuk konstruuje opowieść wokół postaci Jakuba Franka – żydowskiego mistyka, heretyka, proroka, a może szarlatana. I już na tym poziomie autorka odsłania swoją metodę – zamiast jednoznacznych ocen, proponuje wielogłos, perspektywę rozszczepioną, w której narracja staje się narzędziem nie do wartościowania, lecz do ukazania złożoności. Frank, niczym barokowy Prometeusz, niesie ludziom światło, które jednocześnie oślepia. Jego nauki, podszyte kabalistycznym fermentem, gnostyckim niepokojem i radykalizmem religijnym, rozbijają porządek zarówno judaizmu, jak i katolicyzmu. Tokarczuk, niczym ezoteryczny kronikarz, dokumentuje to rozbicie, sięgając po język, który wykracza poza literacką ornamentykę – to język intelektualnego napięcia i duchowego poszukiwania.
Struktura powieści przypomina polifoniczną fugę: obok Jakuba pojawiają się dziesiątki postaci – historycznych i fikcyjnych – których losy, przemyślenia, zapiski i świadectwa tworzą labirynt tożsamości. Mamy księdza Chmielowskiego, autora pierwszej polskiej encyklopedii, który tu nie tylko komentuje świat, lecz także go systematyzuje – i w tym sensie staje się alter ego oświecenia, próbującego objąć wszystko rozumem. Mamy Golińskiego, który próbuje zrozumieć Franka i jego uczniów, choć sam wikła się w niejednoznaczność swojego zaangażowania. Jest wreszcie Yente – duch kobiety zawieszonej między światami – będąca narracyjną osią, metafizycznym echem, które splata wszystko w jeden tekstualny gmach.
"Księgi Jakubowe" są nie tylko powieścią o religii, ale też o języku jako narzędziu kreacji i opresji. Tokarczuk z pełną świadomością stylizuje język narracji – balansując między archaizmami a precyzją opisu – tworzy tekst, który sam w sobie jest zjawiskiem językowym. Poszczególne partie przypominają teksty iluministyczne, inne mają ton prozy rabinicznej, a jeszcze inne uderzają rytmem niemalże modernistycznym. Jest to język pełen erudycyjnych odniesień, subtelnych aluzji i symboli – nie po to, by epatować, lecz by rekonstruować mentalność epoki.
Centralnym tematem powieści staje się problem granic – nie tylko granic religijnych, ale też epistemologicznych i egzystencjalnych. Frankizm, jako herezja wewnątrz herezji, staje się figurą transgresji: przekraczania dogmatów, tożsamości, porządków. Tokarczuk pokazuje, jak religijne objawienie może stać się także narzędziem przemocy, jak duchowość miesza się z manipulacją, jak zbawienie może być formą zniewolenia. To właśnie w tej ambiwalencji tkwi największa siła powieści – w odrzuceniu jednoznacznych diagnoz, w nieustannym stawianiu pytań.
Narracyjnie "Księgi Jakubowe" są eksperymentem formalnym – książka pozbawiona jest klasycznego linearnego porządku, przypisy funkcjonują nie jako marginalia, lecz jako równoprawna część tekstu. Marginalność zostaje zrehabilitowana – staje się nowym centrum. Tokarczuk prowadzi czytelnika przez ten świat nie za rękę, lecz przez labirynt, w którym gubienie się jest warunkiem poznania.
Nie sposób nie wspomnieć o intertekstualności powieści. Tokarczuk dialoguje z tekstami religijnymi, filozoficznymi, historycznymi. W tle rozbrzmiewają echa Zoharu, Talmudu, pism gnostyckich, ale też literatury barokowej, oświeceniowej i romantycznej. Nie jest to jednak postmodernistyczna gra, lecz głęboko zakorzeniona potrzeba zrozumienia – jak mówi sama autorka – "świata jako całości". To powieść, która nie imituje rzeczywistości, lecz ją rekontekstualizuje.
Rzadko kiedy w literaturze polskiej powstaje dzieło tak rozległe, tak ambitne i zarazem tak intymne. Bo choć "Księgi Jakubowe" są epicką narracją historyczną, to równocześnie są medytacją nad samotnością jednostki wobec wspólnoty, nad wyborem, nad konsekwencją wiary. Tokarczuk portretuje swoich bohaterów z czułością, ale i bezlitosną szczerością. Nikt tu nie jest jednoznacznie dobry ani zły. Wszyscy są uwikłani – w język, w kulturę, w historię, w cielesność. I to uwikłanie staje się podstawowym doświadczeniem egzystencjalnym tej powieści.
Czym zatem są "Księgi Jakubowe"? Są archiwum wyobraźni, atlasem zagubionych idei, tekstem, który nie zamyka się w opowieści, lecz ją nieustannie otwiera. To nie jest książka do jednorazowego czytania – to księga, do której się wraca, jak wraca się do źródeł. Tokarczuk pisze z rozmachem, ale i z pokorą wobec materii – jej styl nie narzuca się, lecz prowadzi, nie epatuje, lecz zaprasza.
Jeśli wielkość literatury mierzyć próbą opisania świata w całej jego złożoności, sprzeczności i pięknie, to "Księgi Jakubowe" zasługują na miano dzieła wybitnego. To nie tylko największa powieść Tokarczuk, ale i jedno z najdonioślejszych osiągnięć polskiej prozy ostatnich dekad. W świecie przyspieszonym, uproszczonym i często powierzchownym – ta księga jest aktem oporu: powolnym, głębokim, wymagającym myślenia. I właśnie dlatego – jest tak potrzebna.
Jej lektura to akt zanurzenia się nie tylko w historii, ale i w ludzkiej duszy. To literatura, która nie tyle daje odpowiedzi, co uczy nas pytać – mądrze, pokornie i z pasją. I może właśnie w tym tkwi jej największa moc.
Olga Tokarczuk, pisząc "Księgi Jakubowe", nie stworzyła jedynie powieści, lecz monumentalny tekst, który funkcjonuje równolegle jako dzieło literackie, apokryf historyczny i filozoficzny traktat o przemianach duchowych, kulturowych oraz epistemologicznych. Powieść, licząca ponad dziewięćset stron, rozpięta jest na szerokim wachlarzu czasowym i przestrzennym – od wschodnich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#WyzwanieLC2025 - grudzień
Niesamowita erudycja autorki opisującej historię fałszywego Mesjasza Jakuba Franka. I jego wpływ na ludzi związany z łączeniem 3 religii: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Historia prowadzi go m.in. do XVIII – wiecznej Polski. Opis naszego kraju w prozie Tokarczuk boli. Bo pokazuje ona m.in. fałsz i dwulicowość wielu naszych rodaków, a także ich łatwowierność. Oraz pogromy dokonywane na Żydach w naszym kraju. Zresztą łatwowierność jest w tej książce cechą dominującą. Bo gdyby nie ona, to Jakub Frank, mimo swojej charyzmy, nie zdołałby omamić tylu ludzi. I pozbawić pieniędzy innych, przekonanych że oto idą one na szczytny cel. A tak naprawdę szły na hulanki i swawole samozwańca i jego świty. Autorka z wielką precyzją kreśli losy Franka i skrótowo jego potomków, pokazując pewne mechanizmy historii, polityki i ludzkiego losu. Zostaje w pamięci na długo. Nawet jeżeli z pewnymi rzeczami nie chcemy się pogodzić.
#WyzwanieLC2025 - grudzień
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita erudycja autorki opisującej historię fałszywego Mesjasza Jakuba Franka. I jego wpływ na ludzi związany z łączeniem 3 religii: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Historia prowadzi go m.in. do XVIII – wiecznej Polski. Opis naszego kraju w prozie Tokarczuk boli. Bo pokazuje ona m.in. fałsz i dwulicowość wielu naszych rodaków, a także...
Uczta, uczta, po prostu uczta czytelnicza.
W wielu recenzjach do tej książki, a właściwie dzieła, zawarto już wszystko to, co chciałabym o nim napisać. Nie będę więc powtarzać takich samych argumentów, ale gorąco zachęcam do przeczytania, choć na pierwszy rzut oka sama grubość książki może trochę przerażać. Nic bardziej zwodniczego - im dalej się czyta, tym bardziej wciąga, a przy zakończeniu żal, że to już.
Wspaniały opis historii, religii, obyczajów, wiedzy, filozofii, a to wszystko na kanwie prawdziwych zdarzeń związanych z sektą frankistów, której działalność i istnienie przez tak wiele lat rzeczywiście dzisiaj wydaje się wręcz niewiarygodne.
Uczta, uczta, po prostu uczta czytelnicza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW wielu recenzjach do tej książki, a właściwie dzieła, zawarto już wszystko to, co chciałabym o nim napisać. Nie będę więc powtarzać takich samych argumentów, ale gorąco zachęcam do przeczytania, choć na pierwszy rzut oka sama grubość książki może trochę przerażać. Nic bardziej zwodniczego - im dalej się czyta, tym bardziej...
To jedna z nielicznych książek, które podczas lekrury, ze strony na stronę, budziły we mnie odczucue, że będę chciała przeczytać ją jeszcze raz. Książka zawiera nie tylko znaczną ilość stron, ale każda wypełniona treściwie i mam przekonanie, że tylko wielokrotne przeczytanie książki da możliwość zagłębienia się w jej treść w pełni, a za każdym kolejnym czytaniem, czytelnik będzie odkrywał coś nowego.
Polecam, choć na pewno nie jest to lektura lekka ani formą ani treścią.
Na pewno będę do niej wracać.
To jedna z nielicznych książek, które podczas lekrury, ze strony na stronę, budziły we mnie odczucue, że będę chciała przeczytać ją jeszcze raz. Książka zawiera nie tylko znaczną ilość stron, ale każda wypełniona treściwie i mam przekonanie, że tylko wielokrotne przeczytanie książki da możliwość zagłębienia się w jej treść w pełni, a za każdym kolejnym czytaniem, czytelnik...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsięgi Jakubowe
Autor: Olga Tokarczuk
Moja ocena: 9/10
Przyznam szczerze, że sięgając po tę książkę, miałem pewne opory wynikające z mojej osobistej antypatii wobec autorki. Jednak już po kilku rozdziałach „Księgi Jakubowe” całkowicie mnie wciągnęły. To monumentalne dzieło — rozległe, wymagające, a jednocześnie niezwykle spójne. Tokarczuk stworzyła świat gęsty od szczegółów, emocji i duchowości, który przyciąga i nie pozwala się oderwać aż do ostatniej strony.
Książka zachwyca rozmachem i głębią. Wątki historyczne przeplatają się z mistyką, kabałą i refleksją nad naturą wiary, ludzkiego poznania i duchowego poszukiwania. Postacie są pełnokrwiste, szczere, a ich motywacje wielowymiarowe. Autorka z niezwykłą precyzją oddaje klimat XVIII wieku — pełen napięć religijnych, przemian społecznych i duchowych rozterek.
To powieść niełatwa, ale satysfakcjonująca. Tokarczuk prowadzi czytelnika przez meandry historii z ogromnym rozmachem literackim, a jednocześnie z czułością i wrażliwością na detale. Choć momentami gęstość narracji i mnogość postaci mogą przytłoczyć, całość pozostawia głębokie wrażenie i poczucie obcowania z dziełem wyjątkowym.
„Księgi Jakubowe” to książka, która nie tylko poszerza wiedzę o polsko-żydowskim pograniczu kulturowym, ale także prowokuje do refleksji nad ludzką duchowością i granicami poznania. Pomimo mojego początkowego sceptycyzmu, muszę przyznać, że to ciekawa powieść.
** 20:17 * 21.10.2025 * 95/2025 *
Księgi Jakubowe
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Olga Tokarczuk
Moja ocena: 9/10
Przyznam szczerze, że sięgając po tę książkę, miałem pewne opory wynikające z mojej osobistej antypatii wobec autorki. Jednak już po kilku rozdziałach „Księgi Jakubowe” całkowicie mnie wciągnęły. To monumentalne dzieło — rozległe, wymagające, a jednocześnie niezwykle spójne. Tokarczuk stworzyła świat gęsty od...