-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać99 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
30 książek LGBT+, czyli powieści we wszystkich kolorach tęczy
Od klasyków literatury, przez powieści nagradzane prestiżowymi nagrodami, na gorących i dyskutowanych nowościach kończąc – książki o tematyce LGBT+ to bogactwo gatunków, pisarzy i bohaterów. Z okazji Pride Month przygotowaliśmy zestawienie 30 książek o LGBT+, po jednej na każdy dzień miesiąca. Na ich kartach znajdziecie historie o wykluczeniu, buncie i walce o samego siebie, a także o pokonywaniu trudności, akceptacji i przede wszystkim – miłości.
Trwa Miesiąc Dumy (ang. Pride Month), czas celebracji różnorodności i otwarcia na drugiego człowieka. Jego korzeni trzeba szukać 28 czerwca 1969 roku, podczas rewolucyjnych wydarzeń w Stonewall Inn, pubie zlokalizowanym na Dolnym Manhattanie. Wtedy tęczowa społeczność Nowego Jorku sprzeciwiła się przemocy i dyskryminacji, rozpoczynając tym samym walkę o szacunek i równe traktowanie. Od tego czasu ludzie na całym świecie solidaryzują się z osobami LGBTQ+ oraz okazują wsparcie gejom, lesbijkom, osobom biseksualnym, transpłciowym, niebinarnym i wszystkim tym, którzy czują, że dotyka ich wykluczenie.
Lubimy czytać książki LGBT+
Pride Month można świętować na różne sposoby, między innymi czytając publikacje dotyczące osób LGBT lub przez nie napisane. Aby ułatwić Wam wybór, prezentujemy przegląd książek, w których pojawiają się bohaterzy LGBT+. Są wśród nich tytuły ze wszystkich kategorii: kryminały, romanse, powieści dla młodzieży, a także literatura piękna czy faktu. Nie zabrakło pozycji pełnych humoru oraz takich, które zachęcają do wychowania najmłodszych w duchu otwartości na drugiego człowieka. Warto po nie sięgnąć nie tylko w czerwcu!
Na liście 30 wybranych publikacji znalazły się również książki docenione w konkursach i plebiscytach literackich. Są wśród nich tytuły nagrodzone Pulitzerem, Nagrodą Bookera oraz Costa Awards, a także nominowane w corocznym zestawieniu Plebiscyt Książka Roku organizowanym przez Lubimyczytać.
Oczywiście nie wyczerpaliśmy w ten sposób listy wszystkich książek o tematyce LGBT+. Więcej możecie ich znaleźć choćby w katalogu Lubimyczytać, wyszukując odpowiednie tagi (np: „LGBT” i wybierając sortowanie według liczby ocen). Dajcie znać w komentarzach, jakie tytuły warto jeszcze dopisać na listę!
30 książek o tematyce LGBTQ+
1. Miłość w antycznej Grecji – silniejsza niż śmierć
„Pieśń o Achillesie”, Madeline Miller, Wydawnictwo Albatros
Wielu i wiele z nas pamięta zapewna mit o Achillesie ze szkolnych lekcji. Madeline Miller, autorka powieści „Kirke”, w „Pieśni o Achillesie” przedstawia tę słynną historię od mniej znanej strony. Pisze nie tylko o Achillesie jako ukrytym w zbroi wojowniku, ale i o człowieku z krwi i kości. Tym, nad którym ciąży straszliwe fatum – tylko Achilles mógł zapewnić Grecji zwycięstwo w wyniszczającej wojnie, ale podczas walk miał zginąć. W swojej książce Miller oddaje głos Patroklosowi, który w „Iliadzie” w dużej mierze był schowany w cieniu. Ma on ogromny wpływ na Achillesa, a jego śmierć zmienia życie herosa o 180 stopni. W powieści Miller Achillesa i Patroklosa łączy wyjątkowa więź, wymykająca sie łatwemu zaszufladkowaniu. Jak zaznaczyła sama autorka w wywiadzie dla lubimyczytać.pl, ich miłosna relacja stanowiła dla niej sedno tej historii.
2. Uczucie zrodzone pod słońcem Italii
„Tamte dni, tamte noce”, André Aciman, Poradnia K
Ta książka znana jest zapewne dużej części czytelników i czytelniczek – do popularności „Tamtych dni, tamtych nocy” w niemałym stopniu przyczynił się również film pod tym samym tytułem, który trafił na ekrany kin w 2017 roku. Powieść André Acimana opowiada o uczuciu rodzącym się między nastolatkiem Elio a stypendystą jego ojca – Olivierem. Elio i Olivier spędzają wakacje w domu profesora, a pobyt wśród pięknych włoskich krajobrazów sprzyja rodzącemu się między nimi uczuciu. Choć początkowo nic nie wskazywałoby na to, że Elio i Oliviera połączy inne uczucie niż niechęć, nastolatek uważał bowiem asystenta swojego ojca za aroganckiego, zarozumiałego. „Tamte dni, tamte noce” opowiadają o miłości i pożądaniu, rodzących się w pięknych okolicznościach przyrody. Autor stworzył wyraziste postaci pełnego młodzieńczych rozterek Elio i widzianego jego oczami Oliviera – pięknego, niemal idealnego, zdawałoby się, że nieosiągalnego.
3. Miłość kobiet w czasach wiktoriańskich
„Złodziejka”, Sarah Waters, Prószyński i S-ka
„Złodziejka”, jak i inne książki Sarah Waters, m.in. „Niebanalna więź” czy „Muskając aksamit”, należy do najbardziej znanych powieści, opisujących miłosne relacje między dwiema kobietami. Waters, ekspertka epoki wiktoriańskiej, autorka doktoratu poświęconego homoseksualnym bohaterom powieści historycznych, akcję swojej książki umieściła właśnie w czasach, gdy Anglią władała królowa Wiktoria. A czasy te zapisały się w pamięci potomnych jako niezbyt przyjazne okazywaniu uczuć na jakiekolwiek sposoby, a popęd seksualny u kobiet traktowano jako chorobę. I właśnie w tym momencie dziejów przyszło żyć bohaterkom „Złodziejki”, Susan Trinder i Maud Lilly. Ta druga wychowywała się w domu bogatego wujka, kolekcjonującego specyficzne powieści. Pierwsza była córką złodziejki i morderczyni. Pewnego dnia jednak ich losy się połączyły...
4. Razem w obliczu wojny
„Dni bez końca”, Sebastian Barry, Wydawnictwo W.A.B.
Sebastian Barry, dwukrotny finalista Nagrody Bookera, za „Dni bez końca”, po raz drugi w karierze otrzymał Costa Award. Utwór uzyskał również nominację w organizowanym przez lubimyczytać.pl Plebiscycie Książka Roku 2019 w kategorii Powieść historyczna. Akcja „Dni bez końca” rozgrywa się w XIX-wiecznej Ameryce, do której z ogarniętej głodem Irlandii przybywa siedemnastoletni Thomas McNulty. W Stanach mężczyzna nawiązuje przyjaźń z Johnem Cole'em, obaj zaciągają się do armii i biorą udział w walce z Indianami. Dramatyczne doświadczenia zbliżają mężczyzn do siebie. Thomas i John przygarniają indiańską dziewczynkę i razem z nią zamieszkują daleko od cywilizacji. Jednak nadciągająca wojna secesyjna nie pozwoli im na długo zaznać spokoju... Dzieło irlandzkiego pisarza doceniono przede wszystkim za to, że pięknym, lirycznym językiem opowiada o trudnej, wojennej rzeczywistości.
5. O człowieku, który został skrzywdzony
„Historia przemocy”, Édouard Louis, Wydawnictwo Pauza
Louis – młody (ur. 1992), pochodzący z Francji pisarz za swoją debiutancką powieść „Koniec z Eddym” otrzymał w wieku 22 lat nominację do Nagrody Goncourtów. W 2018 roku ukazała się natomiast w Polsce jego „Historia przemocy”, w której Louis snuje opowieść o tym, co dzieje się z człowiekiem, doświadczającym właśnie tytułowej przemocy. Bohater powieści jest młodym paryżaninem, którego poznajemy, gdy po udanej kolacji wigilijnej wraca od swoich przyjaciół do domu. Po drodze spotyka pewnego mężczyznę – nieznajomy zaczepia go na pustej świątecznej ulicy o 4 nad ranem. Decyzja o tym, czy zaprosić go do domu na zawsze zmienia życie bohatera. „Historia przemocy” jest powieścią autobiograficzną, więc być może przez to jeszcze bardziej poruszającą czytelnika lub czytelniczkę.
6. Homoseksualizm to nie choroba
„Wymazać siebie”, Garrard Conley, Poradnia K
Terapia konwersyjna to rodzaj pseudonoaukowej praktyki, mającej na celu zmianę orientacji psychoseksualnej danej osoby z homoseksualnej lub biseksualnej na heteroseksualną. Właśnie takiemu eksperymentowi został poddany 19-letni Gerrard Conley, a swoje doświadczenia opisał w „Wymazać siebie”. Ten syn fundamentalistycznego pastora z małego amerykańskiego miasteczka został po swoim coming oucie zmuszony do zapisania się na terapię konwersyjną. W innym przypadku straciłby rodzinę i zostałby wykluczony z kościelnej wspólnoty. Młody mężczyzna trafił więc do organizacji Love in Action, gdzie razem z „terapeutami” dogłębnie studiował Biblię, żyjąc niemal w wojskowym rygorze, nastawionym na „wyleczenie” go z homoseksualizmu. Czy jednak możliwe jest, by „wymazać siebie”? Czy upokorzenie, stygmatyzację można w ogóle nazwać terapią?
7. Nie dla stref wolnych od LGBT
„Pod tęczą”, Celia Laskey, Prószyński i S-ka
Słyszeliście o strefach wolnych od LGBT? Niestety, w Big Burr też o nich słyszeli. Co więcej, to miasteczko zyskało niechlubny tytuł „najbardziej homofobicznej miejscowości w Ameryce”. Na ratunek rusza jednak queerowa grupa, wysłana do do Big Burr przez organizację, która przyznała mu miano najmniej przyjaznego osobom LGBT+. Jak reagują na pojawienie się nowych osób stali mieszkańcy miasteczka? Niektórzy, jak Linda, witają ich z otwartymi ramionami, z kolei myśliwy Gabe po raz pierwszy sam czuje się jak na celowniku. „Pod tęczą” jest pełną ciepła i humoru książką o tolerancji, zawiłościach ludzkiej psychiki, o tym, czym jest poczucie przynależności.
8. 12 kobiet i ich podróż przez życie
„Dziewczyna, kobieta, inna”, Bernardine Evaristo, Wydawnictwo Poznańskie
„Dziewczyna, kobieta, inna” brytyjskiej pisarki Bernardine Evaristo to powieść wyróżniona w 2019 roku Nagrodą Bookera, a przez „The Guardian” ogłoszona książką dekady. Utwór przedstawia losy dwunastu czarnoskórych kobiet, od początków wieku XX do czasów współczesnych. Jest wśród nich matka-artystka, zbuntowana córka, nauczycielka, sprzątaczka oraz bankierka, której zrobiła oszałamiającą karierę, mimo dodatkowych trudności, jakie miała z powodu swojej rasy, płci, pochodzenia z biednej rodziny. W książce Evaristo nie brakuje lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych, niemal wszystkich odcieni queer-społeczności. Choć w powieściach poświęconych osobom LGBTQ+ często pojawiają się tragiczne, smutne wątki i w dziele Evaristo też ich nie brakuje, to sportretowane przez nią kobiety mają też siłę, sprawczość i, w niektórych przypadkach, także władzę.
9. Felix. I nigdy nie było inaczej
„Felix Ever After. Na zawsze Felix”, Kacen Callender, We need YA
Kacen Callender to osoba autorska uhonorowana Stonewall Award oraz Lambda Award. Felix, bohater powieści, jest czarnoskórym transpłciowym chłopakiem. Pewnym swojej tożsamości, jednak mającym wątpliwości związane z tym, że – w przeciwieństwie do wielu innych osób – jakoś nie może się zakochać. A przecież nazywa się Love! Chłopiec obawia się, że przez jego kolor skóry i queerowość może nigdy nie doświadczyć miłości. Jego sytuacja staje się tym trudniejsza, że ktoś nagle najpierw publikuje zdjęcia Felixa sprzed korekty płci, a potem zaczyna wysyłać mu transfobiczne wiadomości. Chłopiec planuje więc zemstę. Na drodze do jej zrealizowania będzie się jednak musiał zmierzyć z wieloma niełatwymi emocjami, zostanie też uwikłany w romantyczny trójkąt.
10. Życie w cieniu zarazy
„Wierzyliśmy jak nikt”, Rebecca Makkai, Wydawnictwo Poznańskie
Makkai wróciła w swojej książce do lat 80. XX wieku i wielkiej epidemii AIDS, dziesiątkującej gejowską społeczność w Stanach Zjednoczonych. Akcja powieści dzieje się w Chicago, ale pewnie równie dobrze mogłaby być osadzona w San Francisco czy Nowym Jorku. Czytając ją, śledzimy losy bohaterów: Yale'a, Charliego, Fiony, Riacharda, Juliana, Terrence'a i wielu innych, Co jakiś czas przenosimy się do Paryża współczesnego i tego z lat 20. XX wieku. Autorka zabiera więc czytelnika lub czytelniczkę w rozdzierającą emocjonalnie podróż w czasie. „Wierzyliśmy jak nikt” to epicka powieść o przyjaźni, miłości w czasach nieustannego zagrożenia, w obliczu tragedii. Książka Makkai została nominowana m.in. do Nagrody Pulitzera i National Book Award. W Plebiscycie Książka Roku lubimyczytać.pl utwór uzyskał w 2020 roku nominację w kategorii Literatura piękna.
11. Jak bardzo może doświadczyć człowieka życie?
„Małe życie”, Hanya Yanagihara, Wydaniwctwo W.A.B.
Skoro o epickich powieściach opisujących losy osób LGBT+ mowa, nie można nie wspomnieć o „Małym życiu”. Yanagihara powołała do życia czterech bohaterów: Jude'a, Willema, JB oraz Malcolma. Wraz z lekturą, czytelnik i czytelniczka poznają historię każdego z mężczyzn, choć na główny plan wysuwają się przede wszystkim cierpienia Jude'a. Co sprawiło, że – choć wydawałoby się, iż do szczęścia niewiele mu brakuje – to jednak bardzo Jude'owi do niego daleko? Dlaczego, mimo kochających ludzi wokół i sukcesów zawodowych, Jude nie potrafi się nimi cieszyć? „Male życie” opowiada o przyjaźni i miłości (homoseksualnej, rodzicielskiej) poddanych ogromnej próbie, o tyranii pamięci, od której czasem nie sposób się uwolnić. Ważnym „bohaterem” książki jest również Nowy Jork, w którym rozgrywa się w znacznej mierze akcja powieści.
12. Uczucie między młodzieńcami z wyższych sfer
„Red, White & Royal Blue”, Casey McQuiston, Prószyński i S-ka
Powieść Casey McQuiston opowiada o uczuciu, które zrodziło się między synem prezydentki USA a potomkiem księcia Walii. A wszystko zaczęło się od tego, że Henry i Alex wylądowali razem... w torcie weselnym, po tym, jak na królewskim dworze wybuchła kłótnia. To ważkie wydarzenie wywołało kryzys dyplomatyczny, więc specjaliści od spraw PR doszli do wniosku, że najlepiej będzie, by młodzi mężczyźni spędzili razem jeden dzień i pokazali, jak świetnie się dogadują. Rzeczywiście, nie wyszło im to najgorzej, ponieważ przyjaźń, która miała zostać wymyślona wyłącznie na potrzeby pokazania jej na Instagramie, szybko przemieniła się w prawdziwe i romantyczne uczucie. Alex i Henry są jednak zmuszeni ukrywać je przed światem. Jak długo dadzą radę wytrzymać w takiej relacji?
13. On, ona, Orlando
„Orlando”, Virginia Woolf, Wydanictwo Znak
„Orlando” Virginii Woolf nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Ta powieść należy już do klasyki światowej literatury. Opowiada o szesnastoletnim młodzieńcu, żyjącym w czasach panowania królowej Elżbiety I, czyli na przełomie XVI i XVII wieku oraz o trzydziestosześcioletniej kobiecie z lat 20. XX wieku. Oboje łączy fakt, że mają na imię Orlando. Powieść angielskiej pisarki i feministki, jednej z najwybitniejszych przedstawicielek modernizmu XX wieku, opowiada o płynnych granicach między tym, co kiedyś, a tym, co teraz, między jawą a wyobrażeniem. I przede wszystkim – między kobietą a mężczyzną. Sama fabuła zdaje się jedynie stanowić pretekst do rozważań nad tożsamością płciową, społecznymi rolami przypisanymi ludziom na podstawie ich płci biologicznej, ale także nad tym, czym jest literatura i jaką rolę odgrywa w życiu osoby uwielbiającej czytać.
14. Queerowość? To normalność
„Argonauci”, Maggie Nelson, Wydawnictwo Czarne
Książka Maggie Nelson to nie tylko dowód niezwykłej erudycji autorki, ale przede wszystkim intymny zapis relacji między kobietą a osobą niebinarną. „Argonauci” opowiadają też o codzienności w świecie, w którym osoby LGBT mają już (w teorii) takie same prawa jak osoby heteroseksualne. Książka sprowadza queerowość do powszedniości – pokazuje m.in., że w nieheteronromatywnym związku ludzie doświadczają tych samych wyzwań codzienności, co pary heteroseksualne. Bo przecież nie ma dwóch światów – heteroseksualnego i „mniejszościowego”. Warto dodać, że powieść, stanowiąca interpretację mitu o Argo, dokonaną przez autorkę, została wyróżniona Amerykańską Nagrodą Krytyków Literackich.
15. Pytanie o tożsamość
„Moja znikająca połowa”, Brit Bennett, Wydawnictwo Agora
Wyjaśniając, skąd przyszedł jej pomysł na napisanie tej książki, Bennett powiedziała, że pewnego dnia usłyszała od matki opowieść. Dotyczyła ona miasteczka w Luizjanie, którego mieszkańcy postanowili wiązać się wyłącznie między sobą, by z czasem ich potomkowie mieli coraz jaśniejszą skórę. Bohaterki powieści „Moja znikająca połowa”, bliźniaczki Vignes, również mieszkają w takim miasteczku – zamieszkanym wyłącznie przez, teoretycznie, czarnoskórych, z których jednak „najciemniejsi i tak byli bledsi od Greków”. Desiree i Stella pewnego dnia z rodzinnej miejscowości uciekają. W swojej powieści Bennett zadaje wiele pytań o tożsamość: Czy ta narzucana przez innych jest prawdziwa? Co to znaczy, czuć się „białym” lub „czarnym”? W książce nie brakuje również wątku LGBT+, przewija się w niej kultura queer lat 70. i 80. XX wieku, jedna z bohaterek jest też w związku z osobą transseksualną. Książkę nominowano do National Book Award oraz Women's Prize for Fiction, a prawa filmowe zakupiła stacja HBO.
16. Polski i tęczowy cykl młodzieżowy
„Fanfik”, Natalia Osińska, Wydawnictwo Krytyka Polityczna (1. część cyklu), Wydawnictwo Agora (2. i 3. część cyklu)
„Fanfik” to pełna ciepła trylogia dla młodzieży (i nie tylko), stworzona przez Natalię Osińską. W ramach cyklu powstały trzy powieści: „Fanfik”, „Slash” i „Fluff”. Można pokusić się o stwierdzenie, że książki Osińskiej to taka alternatywna wersja Jeżycjady, taka, w której pojawiają się osoby LGBT. Osińska daje głos tym, którzy często na co dzień milczą, a jednocześnie przedstawia opowieści pełne pozytywnego przesłania. Warto dodać, że w 2016 roku „Fanfik”, a trzy lata później i „Fluff” uzyskały nominację w Plebiscycie Książka Roku lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.
17. Normalni ludzie
„Rozmowy z przyjaciółmi”, Sally Rooney, Wydawnictwo W.A.B.
Sally Rooney błyskawicznie podbiła listy książkowych bestsellerów w Polsce powieścią pt. „Normalni ludzie”. Książka została doceniona także na świecie i nominowana do Nagrody Bookera, przyznano jej w 2019 roku Costa Book Award, historia Connella i Marianne została również zekranizowana. Dopiero po „Normalnych ludziach” ukazała się w naszym kraju debiutancka powieść autorki, „Rozmowy z przyjaciółmi”. Główną bohaterką utworu jest Frances, studentka i początkująca pisarka, pozostająca w bardzo dobrych relacjach ze swoją byłą dziewczyną, z którą razem występuje na poetyckich slamach. Przypadkowa znajomość z dziennikarką Melissą otwiera bohaterkom drzwi do świata pięknych i bogatych domów. A także do serca Nicka, męża Melissy, z którym Frances nawiązuje bliższą znajomość. Rooney, która w „Normalnych ludziach” pisała przede wszystkim o związkach heteroseksualnych, tym razem pokazuje ich różne, także nieheteronormatywne, odcienie.
18. Być LGBTQ+ i żyć w Turcji
„10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie”, Elif Shafak, Wydawnictwo Poznańskie
„10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie” to powieść wzruszająca, dowcipna, zasmucająca. O ludziach nieprzystających do tureckiej rzeczywistości, bo chcących żyć po swojemu, tak, by nie musieć dostosowywać się do norm narzucanych przez społeczeństwo kobietom czy mężczyznom oraz wyrażać zgody na wymazywanie z publicznego dyskursu osób transpłciowych. „10 minut...” to również pochwała przyjaźni silniejszej niż śmierć. A jeśli o śmierci mowa, ciekawym i ważnym elementem książki jest opisanie w nim cmentarza zapomnianych, który naprawdę istnieje w Stambule. Powieść uzyskała nominację w Plebiscycie Książka Roku 2020 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.
19. Pomiędzy kobietą a mężczyzną
„Middlesex”, Jeffrey Eugenides, Sonia Draga
„Middlesex” to powieść mającego greckie korzenie Jeffreya Eugenidesa. Właśnie do historii swojego narodu, poprzez snucie rodzinnej opowieści na przełomie aż ośmiu dekad, odnosi się autor w swojej książce. Jednak, jak sam jej tytuł wskazuje, ważnym motywem jest również interpłciowość, a także, choć o tym akurat tytuł nic nie mówi, biseksualność. Bohaterką, wokół której zbudowana została ta epicka opowieść, jest Calliope Stephanides, nastolatka, która odkrywa w sobie pożądanie do koleżanki ze szkoły. To budzi w niej przekonanie, że różni się od innych dziewcząt. Umacnia się ono jeszcze bardziej, gdy Calliope uświadamia sobie, że jej ciało zbudowane jest inaczej niż u ogromnej większości kobiet i mężczyzn. Eugenides za swoje dzieło otrzymał Nagrodę Pulitzera.
20. O miłości i dojrzewaniu jako gej i Azjata w USA
„Wspaniali jesteśmy tylko przez chwilę”, Ocean Vuong, Wydawnictwo W.A.B.
Voung, choć urodził się w Wietnamie, wyemigrował wraz z matką do Stanów Zjednoczonych jeszcze jako dziecko. Książkę „Wspaniali jesteśmy tylko przez chwilę” zadedykował właśnie swojej mamie, która musiała odnaleźć się w obcym kraju, nie znając w ogóle języka i pracując ponad siły. Voung, podobnie jak bohater jego powieści, którego poznajemy jedynie jako Pieska (tak określała go babcia), przysiągł sobie, że języka nowej ojczyzny nauczy się bardzo dokładnie. Powieść opowiada o dojrzewaniu Pieska jako twórcy, ale w większym stopniu jako osoby homoseksualnej, pochodzenia azjatyckiego. Człowieka mierzącego się z wyzwaniami, jakie stawia przed nim amerykańskie społeczeństwo. Społeczeństwo, w którego wizji męskości często nie ma miejsca na bycie gejem, wyrażanie potrzeby bliskości i czułości doznawanej ze strony drugiej osoby.
21. Prawidza historia transpłciowej dziewczynki
„Mam na imię Jazz”, Jazz Jennings, Jessica Herthel, Shelagh McNicholas, Wydanictwo Krytyka Polityczna
„Mam na imię Jazz” to książka skierowana do dzieci, jednak mogąca spodobać się i niejednemu dorosłemu. Jej bohaterką jest Jazz, dziewczynka urodzona w ciele chłopca, która „od zawsze” wiedziała, że chłopcem nie jest. Zaniepokojeni rodzice zabrali więc dziecko do lekarza, a ten wyjaśnił im, że ich pociecha to osoba transpłciowa, że taka się urodziła i że nie ma w tym nic złego. Książka opowiada prawdziwą historię Jazz, będącej dzisiaj rzeczniczką transpłciowych dzieci. Jej losy opowiedziane są w prosty i przystępny sposób, zrozumiały zarówno dla najmłodszych, jak i tych dorosłych, którzy nigdy wcześniej o transpłciowości nie czytali.
22. O chłopcu, który lubił kolor różowy
„Mój cień jest różowy” Scott Stuart, Wydawnictwo Znak Emotikon
„Mój cień jest różowy” Scotta Stuarta to kolejna tęczowa propozycja (nie tylko) dla dzieci. Książka porusza temat crossdressingu i ekspresji płciowej. Napisana wierszem, przedstawia historię chłopca, który dobrze czuje się w sukienkach i którego ulubionymi zabawkami są lalki. Pojawia się tu też postać ojca, początkowo sceptycznie nastawionego do „wymysłów” syna, który z czasem zaczyna go nie tylko akceptować, ale i wspierać w jego wyborach. W książce znajdują się też krótkie opisy sposobów, na które ludzie mogą się między sobą różnić. A jeśli czytając końcówkę książki „Mój cień jest różowy” uronicie łzę, zapewne nikt nie będzie się Wam dziwił. Publikacja zachęca do wychowywania dzieci w duchu otwartości, polecana jest już dla dzieci od 3. roku życia.
23. O tym, że czasem nie trzeba się definiować
„Gender Queer. Autobiografia”, Maia Kobabe, Wydawnictwo Centrala
„Gender Queer” to autobiograficzny komiks o nieumiejętności wpasowania się w normy społeczne dotyczące kwestii seksualności i płciowości, oraz o poszukiwaniu własnej tożsamości. Ta książka może pokazać nawet osobom, które o społeczności LGBT+ wiedzą teoretycznie wiele lub/i są w praktyce jej częścią, że odcieni nieheteronormatywności jest bardzo wiele. Że kłopoty z określeniem, wpasowaniem siebie w te odgórnie przyjęte wzorce może mieć tak naprawdę każdy. Komiks, który Maia pierwotnie stworzyła dla swojej rodziny, by ta mogła lepiej zrozumieć, co to znaczy, że ich dziecko jest niebinarne i aseksualne, przerodził się w większy wydawniczy projekt, tłumaczony na kolejne języki.
24. Homoseksualizm? Nie tylko ludzka sprawa
„Z Tango jest nas troje”, Peter Parnell, Justin Richardson, Wydawnictwo AdPublik
„Z Tango jest nas troje” to jedna z najbardziej znanych książeczek dla dzieci, poruszających temat homoseksualności. A wszystko dzieje się za pośrednictwem prawdziwej historii o pingwinach z nowojorskiego ZOO. Roy i Stilo, dwa zamieszkujące ogród samce, żyły w związku przez sześć lat. Panowie podpatrywali inne pary, które na zmianę wysiadywały jajka. Próbowali je naśladować, wysiadując kamienie. W końcu ich opiekunowie podrzucili im prawdziwe jajko, z którego wykluła się ich córeczka, Tango. Wśród nagród i nominacji, które otrzymała książka, znajdują się te przyznawane przez Amerykańskie Towarzystwo Bibliotekarzy, Amerykańskie Towarzystwo Zapobiegania Przemocy wobec Zwierząt oraz Lambda Literary Award.
25. Carol i Therese, czyli miłość w latach 50. XX wieku
„Carol”, Patricia Highsmith, Noir sur Blanc
Patricia Highsmith zasłynęła jako autorka powieści kryminalnych z bardzo mocno zarysowanym tłem psychologicznym. W 1952 roku pisarka wydała jednak (pod pseudonimem) powieść, która od razu stała się popularna wśród amerykańskich lesbijek. Nazywana powieścią „odważną”, „obalającą stereotypy” i „traktującą homoseksualizm bez odrobiny sensacji”, „Carol” opowiada o początkującej scenografce Therese, która zatrudnia się w wielkim domu handlowym. W przedświątecznym zgiełku panującym w sklepie pewnego dnia poznaje ona piękną, zmysłową, pewną siebie kobietę o imieniu Carol. Panie kontynuują znajomość, a z czasem więź między nimi staje się coraz mocniejsza.
26. Płeć? Orientacja psychoseksualna? A jakie to ma znaczenie?
„Po co ci szczęście, skoro możesz być normalna?”, Jeanette Winterson, Rebis
Była już mowa w tekście o Sarah Waters, jednej z najbardziej znanych autorek, piszących o miłości, relacjach między dwiema kobietami. Kolejną znaną i cenioną twórczynią, poruszającą się w tej tematyce jest Jeanette Winterson. Autorka za swój debiut z 1985 roku, „Nie tylko pomarańcze”, otrzymała Nagrodę Whitbreada, w 2006 roku wyróżniono ją Orderem Imperium Brytyjskiego. „Po co ci szczęście, skoro możesz być normalna?” to autobiografia lub raczej „legenda, kolejna wersja jej życia”, opowiedziana przez autorkę. Winterson została adoptowana przez bardzo religijnych rodziców, którzy chcieli, by została misjonarką. Ona jednak, ku ich zaskoczeniu, okazała się lesbijką, która, powodowana miłością do przyjaciółki, uciekła z domu.
27. O tym, że w Szwecji nie zawsze było dobrze
„Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek”, Jonas Gardell, Wydawnictwo W.A.B.
Rebecca Makkai pisała w „Wierzyliśmy jak nikt” o epidemii AIDS w latach 80. XX wieku. Z kolei Jonas Gardell, jeszcze przed amerykańską autorką, również poruszył ten trudny temat, jednak przedstawił wpływ epidemii na życie szwedzkiej społeczności gejowskiej. To nie tylko książka o miłości, mająca potencjał, by wzruszyć największego twardziela, ale również dzieło, które przełamało tabu. To związane z tym, jak szwedzkie społeczeństwo zachowywało się w obliczu epidemii AIDS, jak odnosiło się do zakażonych wirusem homoseksualistów. Dzisiaj Szwecja jawi się jako jeden z najbardziej otwartych wobec osób LGBT+ krajów świata, jednak droga do tej otwartości była, jak udowadnia Gardell w „Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek”, wyboista.
28. Pełna ciepła młodzieżówka o relacji dwóch chłopaków
„Hurt/Comfort”, Weronika Łodyga, Wydawnictwo Kobiece
W świecie fan fiction jako hurt/comfort określa się ten typ np. powieści, w której jednego, cierpiącego fizycznie lub/i psychicznie bohatera, pociesza druga osoba. Tym samym nawiązuje się między nimi relacja. Książka Weroniki Łodygi wpisuje się w ten schemat, choć więcej w niej comfort niż hurt. Główny bohater powieści, Artur, jest przyszłym maturzystą, który co prawda egzaminu z matematyki się nie boi, ale z polskiego...? To już inna historia. Chłopak nie potrafi porozumieć się ze swoim ojcem, najbliższą mu osobą jest przyjaciółka Magda, na siłę próbująca go zeswatać. Artur cierpi na fobię społeczną, więc gdy w autobusie zaczepia go jakiś nastolatek, nie odzywa się do niego słowem. Pech chce, że – jak się wkrótce okazuje – Janek chodzi do tej samej szkoły i jeśli bardzo zależy mu na poznaniu kogoś, to tak łatwo nie odpuszcza. Do jego zalet na pewno należy fakt, że jest dobry z polskiego, co może się Arturowi przydać.
29. Powieść prekursora literackiej rewolucji seksualnej
„Mój Giovanni”, James Baldwin, Państwowy Instytut Wydawniczy
James Baldwin jest pisarzem o ogromnym znaczeniu dla wielu osób ze społeczności LGBT+. Angażował się w ruch praw obywatelskich, wspierał także Martina Luthera Kinga. W „Moim Giovannim” o rasizmie jednak nie przeczytamy, za to o homoseksualizmie – jak najbardziej. Podnosząc tę kwestię w 1956 roku, gdy książka miała premierę, Baldwin, sam będący gejem, stał się jednym z pionierów literackiego obrazu rewolucji seksualnej. „Mój Giovanni” opowiada o białym Amerykaninie, mieszkańcu Paryża, rozdartym pomiędzy miłością do kobiety, Helli i do mężczyzny, Giovanniego. Postaci w książce są zarysowane przez jej autora tak wyraziście, że trudno o nich zapomnieć.
30. Siedmiu mężów i jedna ukochana
„Siedmiu mężów Evelyn Hugo”, Taylor Jenkins Reid, Czwarta Strona
„Siedmu mężów Evelyn Hugo” opowiada o tytułowej Evelyn, uznanej aktorce, która pewnego dnia postanawia udzielić wywiadu Monique, a wręcz żąda, by to właśnie ta dziennikarka z nią go przeprowadziła. Gdy już dochodzi do rozmowy, okazuje się, że nie będzie ona miała formy zwykłego wywiadu. Evelyn postanawia opowiedzieć Monique historię całego swojego życia, która może zostać opublikowana dopiero po jej śmierci. Aktorka opowiada o sprawach, o których opinia publiczna nie miała pojęcia, bo gdyby część z tych informacji ujrzała światło dzienne, z dużym prawdopodobieństwem zaszkodziłaby karierze bohaterki. „Siedmiu mężów Evelyn Hugo” to powieść poruszająca ważne kwestie społeczne – mówi o tym, że kobieta, nawet jako znana i ceniona aktorka, przez lata widziana była głównie jako matka, realizacji na tym polu wymagano od niej przede wszystkim. W powieści nie zabrakło również wątku LGBT – dla swojej ukochanej Evelyn mogła poświęcić wiele, nawet uknuć intrygę po to, by oszukać szukających sensacji dziennikarzy.
Tekst po raz pierwszy ukazał się w czerwcu 2021 roku.
[ec, as]
komentarze [472]
"Kolor purpury" left the chat
"Kolor purpury" left the chat
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A ja bym dodała jeszcze do zestawienia: „Aimee &Jaguar” Erica Fisher
„Muskając aksamit” Sarah Waters
„Dziewczyna z portretu” David Ebershoff
„Dyskretne symetrie” Jeanette Winterson
„Niebanalna więź” Sarah Waters
Poza tym po przeczytaniu niektórych komentarzy, może warto zluzować odrobine i nie ekscytować się nadmiernie z powodu tematyki artykułu.
A niektórym polecam dorosnąć 😉
A ja bym dodała jeszcze do zestawienia: „Aimee &Jaguar” Erica Fisher
„Muskając aksamit” Sarah Waters
„Dziewczyna z portretu” David Ebershoff
„Dyskretne symetrie” Jeanette Winterson
„Niebanalna więź” Sarah Waters
Poza tym po przeczytaniu niektórych komentarzy, może warto zluzować odrobine i nie ekscytować się nadmiernie z powodu tematyki artykułu.
A niektórym polecam...
Zawsze byłam osobą bardzo tolerancyjną. Tak zostałam wychowana .Urodziłam się po za Polską ,więc to także pozwala mi dostrzegać inną perspektywę ,jak świat jest różny. Jednak oni chyba przeginają. dziś strach otworzyć lodówkę bo tam czai się lgbt. Mamy dzień weterana, zwycięstwa,dzień kobiet,dziecka,dziadka,babci ,zwycięstwa. Poświęcamy im zaledwie jeden dzień w roku.LGBT musi mieć aż cały miesiąc,w którym waleni jesteśmy ideologiczną pałką .Czy jakiekolwiek wydarzenie na świecie ma aż miesiąc celebracji? To nawet komuchy były bardziej łagodne,bo tam chociaż był 1 maja,22 lipca czy dzień rewolucji październikowej,potem dawali ludziom spokój. Teraz to za mało. W ideologicznym wzmożeniu musimy celebrować aż cały miesiąc ludzi,którzy ze swojej seksualności zrobili religię.
Zawsze byłam osobą bardzo tolerancyjną. Tak zostałam wychowana .Urodziłam się po za Polską ,więc to także pozwala mi dostrzegać inną perspektywę ,jak świat jest różny. Jednak oni chyba przeginają. dziś strach otworzyć lodówkę bo tam czai się lgbt. Mamy dzień weterana, zwycięstwa,dzień kobiet,dziecka,dziadka,babci ,zwycięstwa. Poświęcamy im zaledwie jeden dzień w roku.LGBT...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Widać właśnie tolerancję wylewającą się zza klawiatury, oj widać. Może jednak popatrz sobie na to, ile książek, filmów itp. NIE MA postaci LGBTQIA i dopiero mów o otwieraniu lodówki. Ja, jako osoba tęczowa, nie mogę lodówki otworzyć, żeby jacyś heteroseksualiści z niej nie wyskoczyli, bez przesady. No i przecież osoby hetero mają dla siebie 11 miesięcy w roku, czy to nie przesada?? Dodatkowo, nikt ci nie każe przecież świętować. A jeśli nie wiesz, dlaczego mamy miesiąc dumy, polecam poczytać. Nawet na początku tego artykułu jest info o tym, czemu świętujemy swoją inność.
Taki mały spoiler dla ciebie: my tylko chcemy równego traktowania. Im bardziej będziecie zamykać oczy na fakt, że istniejemy, tym bardziej będziemy machać flagami, ŻE ISTNIEJEMY. Tyle w temacie 😊
Widać właśnie tolerancję wylewającą się zza klawiatury, oj widać. Może jednak popatrz sobie na to, ile książek, filmów itp. NIE MA postaci LGBTQIA i dopiero mów o otwieraniu lodówki. Ja, jako osoba tęczowa, nie mogę lodówki otworzyć, żeby jacyś heteroseksualiści z niej nie wyskoczyli, bez przesady. No i przecież osoby hetero mają dla siebie 11 miesięcy w roku, czy to nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@jaminka4 ,,tolerancję" - tolerancja nie polega na akceptacji, zgodzie na wszystko.
,,NIE MA" - a ile ma mieć postaci, wątków poświęconych (podkreślam) mniejszości?
,,będziemy machać flagami" - każdy wie, że istniejecie, tylko chcecie praw, które nie powinny wam się należeć i robicie ze swoich preferencji ideologię, do której się nie chcecie przyznać.
@jaminka4 ,,tolerancję" - tolerancja nie polega na akceptacji, zgodzie na wszystko.
,,NIE MA" - a ile ma mieć postaci, wątków poświęconych (podkreślam) mniejszości?
,,będziemy machać flagami" - każdy wie, że istniejecie, tylko chcecie praw, które nie powinny wam się należeć i robicie ze swoich preferencji ideologię, do której się nie chcecie przyznać.
,,Czytanie otwiera umysł" mówili,
,,Pozwala zrozumieć inną perspektywę" przekonywali.
Cóż, jak widać po tej sekcji komentarzy niekoniecznie.
,,Czytanie otwiera umysł" mówili,
,,Pozwala zrozumieć inną perspektywę" przekonywali.
Cóż, jak widać po tej sekcji komentarzy niekoniecznie.
Ja poproszę teraz o artykuł o 30 powieściach jedynie w kolorach czerni i bieli
Ja poproszę teraz o artykuł o 30 powieściach jedynie w kolorach czerni i bieli
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWystarczy otworzyć jakikolwiek inny artykuł o książkach oprócz tego xdd bez przesady
Wystarczy otworzyć jakikolwiek inny artykuł o książkach oprócz tego xdd bez przesady
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzyli wg Ciebie napisano tylko 30 takich książek
Czyli wg Ciebie napisano tylko 30 takich książek
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kuuurde tak wielu SUPER książek LGBT tutaj brakuje. Dodałabym wiele pozycji z kategorii młodzieżówek, bo nie ukrywam - wiele z nas wybiera książki lekkie i przyjemne, w dodatku z okładkami miłymi dla oka 😀 Z powyższych propozycji (tych, których nie czytałam) zachęcił mnie jedynie Achilles 😅
Z takich wartych uwagi polecam: "Icebreaker" Graziadei, "Stay gold" McSmith, "Autoboyography" Lauren, "Date me, Bryson Keller" van Whye, "Only mostly devastated." Gonzales oraz "Simon oraz inni homo sapiens" Albertalli.
Polecam ja, typowa hetero 😂 Chciałam to zaznaczyć, żeby pokazać że takie osoby też lubią sięgać po książki LGBT 😀
P.S. Dziżas, jakie tu szambo w komentarzach. Właśnie zdałam sobie sprawę, że oprócz łapki w górę, powinna pojawić się też opcja łapki w dół. Przy takich komentarzach jak tu widzę, możemy tylko widzieć ile homofobów tu trafia. Nie zobaczymy jednak ile osób tolerancyjnych i wspierających przesiaduje na LC.
Kuuurde tak wielu SUPER książek LGBT tutaj brakuje. Dodałabym wiele pozycji z kategorii młodzieżówek, bo nie ukrywam - wiele z nas wybiera książki lekkie i przyjemne, w dodatku z okładkami miłymi dla oka 😀 Z powyższych propozycji (tych, których nie czytałam) zachęcił mnie jedynie Achilles 😅
Z takich wartych uwagi polecam: "Icebreaker" Graziadei, "Stay gold" McSmith,...
Jeju, ale mi poprawiłeś humor od samego rana 😂 😂 😂
"Takim ludziom którzy mają ze sobą samym problemy powinno się pomagać bo to nie jest normalne." Masz rację, dlatego mam nadzieję, że zarówno ty jak i reszta homofobów dostaniecie odpowiednią pomoc. 😂
I tak jeszcze na sam koniec: myślisz, że takich osób nie było wcześniej? Że geje czy lesbijki pojawiły się magicznie 10 lat temu? Nawet nie wiesz ilu w twoim otoczeniu jest nieszczęśliwych, samotnych starszych ludzi, którzy przez całe życie borykali się z niezrozumieniem własnych emocji i strachem przed zlinczowaniem przez bliskich. Mało słyszałeś historii jak "stary kawaler" popełnił samobójstwo? Ja wiele i dam sobie rękę uciąć, że przynajmniej połowa z tych osób, nie byłaby samotna gdyby społeczeństwo było takie jak w twojej wizji: uważało homoseksualizm za coś normalnego.
Jeju, ale mi poprawiłeś humor od samego rana 😂 😂 😂
"Takim ludziom którzy mają ze sobą samym problemy powinno się pomagać bo to nie jest normalne." Masz rację, dlatego mam nadzieję, że zarówno ty jak i reszta homofobów dostaniecie odpowiednią pomoc. 😂
I tak jeszcze na sam koniec: myślisz, że takich osób nie było wcześniej? Że geje czy lesbijki pojawiły się magicznie 10...
Jeżeli w tych pozycjach jest opis zjawiska ale bez narzucania ideologii, to nie widzę nic złego, ale faktycznie taki "zbiór" może bardziej odstraszyć niż przyciągnąć czytelników. Normalnych czytelników - chociaż upsss - nie wiem czy dziś można jeszcze tak napisać ;)
Jeżeli w tych pozycjach jest opis zjawiska ale bez narzucania ideologii, to nie widzę nic złego, ale faktycznie taki "zbiór" może bardziej odstraszyć niż przyciągnąć czytelników. Normalnych czytelników - chociaż upsss - nie wiem czy dziś można jeszcze tak napisać ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWstęp rozwala! Nie chcę drążyć tematu JAK ubogacają nas kochający po swojemu ale jaka to byłaby strata dla ludzkości gdyby Pride To czy Pride Tamto nie istniało?
Wstęp rozwala! Nie chcę drążyć tematu JAK ubogacają nas kochający po swojemu ale jaka to byłaby strata dla ludzkości gdyby Pride To czy Pride Tamto nie istniało?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBardzo cenny artykuł. Wiadomo których książek się wystrzegać i omijać szerokim łukiem. 😑
Bardzo cenny artykuł. Wiadomo których książek się wystrzegać i omijać szerokim łukiem. 😑
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamEh. To co, kombinezon ochronny i nurkujemy w komentarze jak co roku...?
Eh. To co, kombinezon ochronny i nurkujemy w komentarze jak co roku...?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdecydowanie zabrakło książki Piotra Jaconia " My trans". Może dzięki tej pozycji obyło by się bez zbędnych komentarzy. Ale lepiej głupio komentować niż zdobywać rzetelną wiedzę. Odsyłam do lektury i nie wchodzę w dyskusję z homofobami. Szkoda mojego czasu i nerwów. Twoja wypowiedź świadczy o Tobie.
Zdecydowanie zabrakło książki Piotra Jaconia " My trans". Może dzięki tej pozycji obyło by się bez zbędnych komentarzy. Ale lepiej głupio komentować niż zdobywać rzetelną wiedzę. Odsyłam do lektury i nie wchodzę w dyskusję z homofobami. Szkoda mojego czasu i nerwów. Twoja wypowiedź świadczy o Tobie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJacoń, to ten któremu co tydzień "pęka serce" i opisuje to na Twitterze i w Gazecie.pl?
Jacoń, to ten któremu co tydzień "pęka serce" i opisuje to na Twitterze i w Gazecie.pl?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie przejmuj się, wyrośniesz z tego 😈
Nie przejmuj się, wyrośniesz z tego 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam'Pride month? Yeah, I'm proud to celebrate June as the month of Sacred Heart of Jesus Christ.'
'Pride month? Yeah, I'm proud to celebrate June as the month of Sacred Heart of Jesus Christ.'
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dzięki za polecajki, choć zgadzam się z innymi, wolałabym zobaczyć tu trochę więcej klasycznej literatury polskiej. Queerowa literatura była i zawsze będzie.
Z tej listy osobiście polecam 'Orlando' Vigrini Woolf.
Miłego czerwca <3<3
Dzięki za polecajki, choć zgadzam się z innymi, wolałabym zobaczyć tu trochę więcej klasycznej literatury polskiej. Queerowa literatura była i zawsze będzie.
Z tej listy osobiście polecam 'Orlando' Vigrini Woolf.
Miłego czerwca <3<3
To Virginia Woolf pisała książki o tematyce LGBT? Wiedziała o tym? Czy to takie etykietowanie wstecz? 😈
Przypomina mi to chrzczenie już nieżyjących osób 😆
Nie. Kłir to wymysł lat ostatnich... z resztą... co to niby ten kłir jest?
To Virginia Woolf pisała książki o tematyce LGBT? Wiedziała o tym? Czy to takie etykietowanie wstecz? 😈
Przypomina mi to chrzczenie już nieżyjących osób 😆
Nie. Kłir to wymysł lat ostatnich... z resztą... co to niby ten kłir jest?
@Lis Gracki Osoby homoseksualne chociażby istniały od zawsze. Starożytni Grecy z tego słynęli, a za pierwszą książkę z wątkiem LGBT można uznać Iliadę, która jest również przypadkiem jednym z pierwszych dzieł literackich w ogóle. Przez wymysł lat "ostatnich" masz na myśli ostatnich trzech tysięcy, czy...?
@Lis Gracki Osoby homoseksualne chociażby istniały od zawsze. Starożytni Grecy z tego słynęli, a za pierwszą książkę z wątkiem LGBT można uznać Iliadę, która jest również przypadkiem jednym z pierwszych dzieł literackich w ogóle. Przez wymysł lat "ostatnich" masz na myśli ostatnich trzech tysięcy, czy...?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Lis Gracki Oprócz Safony i Homera? Byli poeci tacy jak Anakreont i Alkajos, którzy pisali o swojej miłości do mężczyzn. Platon i Arystofanes omawiali pochodzenie i naturę pociągu do tej samej płci. Katullus i Owidiusz świętowali swoje romanse z mężczyznami i kobietami oraz Hadrian i Heliogabal, którzy otwarcie faworyzowali swoich kochanków.
W starożytnych Chinach, były opowieści takie jak The Passion of the Cut Sleeve i The Half-Eaten Peach, które przedstawiały romans między męskimi władcami a ich ulubieńcami.
W Indiach, były teksty takie jak Kamasutra i Mahabharata, które wspominały różne formy ekspresji seksualnej, w tym homoseksualizm i transgenderyzm.
Bliżej domu - w średniowiecznej Europie, byli trubadurzy i minnesingerzy, którzy śpiewali o miłości dworskiej między rycerzami a damami, ale także między rycerzami a giermkami.
W średniowiecznej Arabii zaś, byli poeci tacy jak Abu Nuwas i Ibn Hazm, którzy chwalili piękno młodych mężczyzn, a także uczeni tacy jak Al-Dżahiz i Al-Tawhidi, którzy debatowali o zaletach homoseksualizmu.
Co jeszcze? Może A Year in Arcadia: Kyllenion lub Źródło Samotności?
Dwudziesty wiek w Polsce jest oprószony przeróżnymi wątkami LGBT , bardziej lub mniej jawnie.
Ale tak, to tylko ostatnie dwa lata.
@Lis Gracki Oprócz Safony i Homera? Byli poeci tacy jak Anakreont i Alkajos, którzy pisali o swojej miłości do mężczyzn. Platon i Arystofanes omawiali pochodzenie i naturę pociągu do tej samej płci. Katullus i Owidiusz świętowali swoje romanse z mężczyznami i kobietami oraz Hadrian i Heliogabal, którzy otwarcie faworyzowali swoich kochanków.
W starożytnych Chinach, były...
@Doksa cudowna propaganda 😈 To już Homer pisał literaturę LGBT, no popatrz... ciekawe czy o tym wiedział. Tak, znam ten "przykład". Ideologowie LGBT uznali, że relacja Patroklesa i Achillesa MUSIAŁA być homoseksualna bo Achilles opłakiwał śmierć Patroklesa. No musiała. Przecież tylko osoby homoseksualne płaczą po utracie tych których kochali a byli tej samej płci 😈
No ale masz szansę - podaj ustępy z Iliady, które dowodzą, ze to był związek homoseksualny.
Osoby homoseksualne - nie wiem czy od ZAWSZE - ale istniały. A to, że Starożytna Grecja TERAZ z tego słynie to wynik zakłamywania faktów historycznych i nieznajomość historii.
Więc słabiutko 😈
@Caroline_Q no brawo, brawo 😈 Pozostaje jedynie udowodnić, że była to miłość homoseksualna. Bo widzisz ja kocham mojego ojca i brata, a oni są tej samej płci co ja. Czyli według logiki twojej i ideologów LGBT musi to być miłość homoseksualna. Pamiętam jak stwierdzono, że Rudy i Alek z "Kamienie na szaniec" musieli być gejami.
Dla ideologii LGBT nie ma miłości braterskiej, nie ma miłości do przyjaciół, miłości syna i ojca, dla niej jest tylko jedna forma miłości. Sprowadzenie wszystkiego do seksu. To dość prymitywne...
Już wspomniałem o chrzczeniu umarłych - robicie dokładnie to samo. Akronim LGBT powstał niedawno, tak jak ideologia tej subkultury. Próba oznaczania dzieł literackich czy zjawisk historycznych LGBT to próba legitymizacji historycznej dla czegoś co jest świeżutkie jak mleko prosto od krowy.
@Doksa cudowna propaganda 😈 To już Homer pisał literaturę LGBT, no popatrz... ciekawe czy o tym wiedział. Tak, znam ten "przykład". Ideologowie LGBT uznali, że relacja Patroklesa i Achillesa MUSIAŁA być homoseksualna bo Achilles opłakiwał śmierć Patroklesa. No musiała. Przecież tylko osoby homoseksualne płaczą po utracie tych których kochali a byli tej samej płci 😈
No...
Tak, ponieważ jeżeli coś nie miało nazwy, to nie miało prawa istnieć, przecież to oczywiste. Achilles tak świetnie zakumplował się z Patroklesem, że chciał aby zmieszano ich prochy razem, a także błagał swoją matkę o połączenie ich dusz po śmierci z powodu szczególnie silnej braterskiej miłości. A namiętna przyjaźń Safony z kobietami jest słynna na cały świat. Szczególnie Kamasutra jest pełna braterskiej i ojcowskiej miłości. Mężczyźni i kobiety od zawsze przecież dają sobie komplementy i zachwalają wzajemnie swoje erotyczne walory z czystej ojcowsko-braterskiej miłości. Nie mówiąc o teorii dwóch dusz w jednym ciele z Azji i o wierzeniach natywnych amerykanów.
Tak, ponieważ jeżeli coś nie miało nazwy, to nie miało prawa istnieć, przecież to oczywiste. Achilles tak świetnie zakumplował się z Patroklesem, że chciał aby zmieszano ich prochy razem, a także błagał swoją matkę o połączenie ich dusz po śmierci z powodu szczególnie silnej braterskiej miłości. A namiętna przyjaźń Safony z kobietami jest słynna na cały świat. Szczególnie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Lis Gracki To cię zaskoczę, Virginia Woolf o LGBT pisała, wiedziała i sama była. Polecam poczytać a) na temat Vity Sackwille-West b) "Orlando"
@Lis Gracki To cię zaskoczę, Virginia Woolf o LGBT pisała, wiedziała i sama była. Polecam poczytać a) na temat Vity Sackwille-West b) "Orlando"
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kłamczuszku, miało swoją nazwę i nikt nie widział w tym niczego homoseksualnego. Przyjechała ideologia LGBT na tęczowym jednorożcu i zaczęła wołać "To moje!" Jasne, że silna przyjaźń między mężczyznami może być tylko homoseksualna, no przecież. I literatura i jej reguły nie mają tutaj znaczenia bo niebo jest z pewnością ze spiżu.
Safona była tak bardzo homoseksualna, że miała męża Androsa z Korfu i córkę Kleidę. Prowadziła szkołę dla młodych dziewcząt i pisała pieśni... i nie ma dowodów, że było coś więcej. Homoseksualizm przypisywali jej komicy z Attyki, którym nie podobała się edukacja kobiet. Że coś jest słynne, nie znaczy, że jest prawdziwe.
Kamasutra pokazuje sceny miłosne ale o miłości jako o uczuciu raczej nie traktuje.
Słyszałem już o argumentach "dwóch dusz" czy niby wierzeń Indian... one istnieją tylko w głowie aktywistów LGBT.
@Annonimowa ojej, Virginia Woolf była LGBT 😅 A który numer legitymacji miała? Wiedziała, że była LGBT czy szuka się osób homoseksualnych lub w bliskich związkach z osobami tej samej płci w historii i daje się im łatki i legitymacje partyjne? To chrzczenie osób zmarłych 😂
Kłamczuszku, miało swoją nazwę i nikt nie widział w tym niczego homoseksualnego. Przyjechała ideologia LGBT na tęczowym jednorożcu i zaczęła wołać "To moje!" Jasne, że silna przyjaźń między mężczyznami może być tylko homoseksualna, no przecież. I literatura i jej reguły nie mają tutaj znaczenia bo niebo jest z pewnością ze spiżu.
Safona była tak bardzo homoseksualna, że...
@Lis Gracki Miała romans z kobietą. Jak to nazwiesz to już twoja sprawa ¯\_(ツ)_/¯
@Lis Gracki Miała romans z kobietą. Jak to nazwiesz to już twoja sprawa ¯\_(ツ)_/¯
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nikt nie twierdzi, że nie ma silnych przyjaźni w literaturze. Ale nie udawajmy, że erotyzm jest braterstwem. Albo że tematy homoseksualne, transseksualne czy biseksualne nie istniały przed 2020 rokiem. Nawet Szekspir opisywał Patroklesa i Achillesa jako kochanków. Zgodnie czy nie z oryginałem, nie można zaprzeczyć istnieniu takich wątków. Nie było nigdy w historii ani jednej homoseksualnej (czy biseksualnej) osoby z dziećmi? Albo w związkach z płcią przeciwną?
Może jeszcze Oscar Wilde był hetero?
Nikt nie twierdzi, że nie ma silnych przyjaźni w literaturze. Ale nie udawajmy, że erotyzm jest braterstwem. Albo że tematy homoseksualne, transseksualne czy biseksualne nie istniały przed 2020 rokiem. Nawet Szekspir opisywał Patroklesa i Achillesa jako kochanków. Zgodnie czy nie z oryginałem, nie można zaprzeczyć istnieniu takich wątków. Nie było nigdy w historii ani...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Annonimowa Czy to czyni ją kłir/LGBT?
@Annonimowa Czy to czyni ją kłir/LGBT?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Caroline_Q to może nie seksualizuj przyjaźni i braterstwa? Nie przypinaj łatki ideologicznej do tekstów, co do których nie masz dowodów na homoseksualizm. Ja nie zaprzeczam wątkom, nie zgadzam się na fałszowanie historii i bezpodstawne przypisywanie homoseksualizmu wątkom literackim by poprzeć swoją agendę.
Tematy homoseksualne w istocie istniały przed rokiem 2020 a ich ocena społeczna i prawna była różna. W Polsce homoseksualizm nie był penalizowany.
O! Już odeszłaś od użycia akronimu LGBT wobec tego co było historyczne 😈 I słusznie.
Szekspir nie był historykiem literatury tylko dramatopisarzem.
Historia to fakty, nie interpretacja utworów literackich. Jeśli nie masz dowodów potwierdzających twierdzenia to masz jedynie opinię. I to opinię motywowaną ideologią.
Oscar Wilde był homoseksualistą, bo mamy dowody na jego homoseksualizm. Ale z pewnością nie był LGBT bo zmarł lata przed powstaniem tej ideologii. Taka próba zawłaszczania postaci przez ideologię, bardzo przypomina działania nazistów, którzy doszukiwali się istnienia ubermensza w utworach literackich czy legendach ludowych.
Oscar Wilde był homoseksualistą i kropka.
@Caroline_Q to może nie seksualizuj przyjaźni i braterstwa? Nie przypinaj łatki ideologicznej do tekstów, co do których nie masz dowodów na homoseksualizm. Ja nie zaprzeczam wątkom, nie zgadzam się na fałszowanie historii i bezpodstawne przypisywanie homoseksualizmu wątkom literackim by poprzeć swoją agendę.
Tematy homoseksualne w istocie istniały przed rokiem 2020 a ich...
@Lis Gracki LGBT to skrót. Skrót od lesbian, gay, bisexual i transgender. Tak jak RTV to skrót od radio & television. Masz przykłady na istnienie reprezentantów każdej z tych liter praktycznie od początku historii. Jeśli nie jesteś w stanie tego pojąć, to nie potrafię Ci pomóc. Może „Portret Doriana Graya” też był cenzurowany za treści braterskie? Albo Gonzalo z „Trans-atlantyku” to przykład postaci o orientacji braterskiej? W jaki sposób te teksty literackie nie zawierają wątków LGBT, konkretniej w tym przypadku G tudzież B? Gej z lewicy jest LGBT. Gej z prawicy jest LGBT. Gej z czerwca tego roku jest LGBT i gej/biseksualista Platon sprzed naszej ery także był LGBT. Bo to (G)ej. Nie spotkałam się dotąd jeszcze z dorosłym (?) człowiekiem, który nie potrafi rozwijać skrótów.
@Lis Gracki LGBT to skrót. Skrót od lesbian, gay, bisexual i transgender. Tak jak RTV to skrót od radio & television. Masz przykłady na istnienie reprezentantów każdej z tych liter praktycznie od początku historii. Jeśli nie jesteś w stanie tego pojąć, to nie potrafię Ci pomóc. Może „Portret Doriana Graya” też był cenzurowany za treści braterskie? Albo Gonzalo z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Lis Gracki, ja bym dorzuciła do tego, że miłość braterska w niejednym przypadku jest seksistowska i polega na tym, żeby dorwać laskę i ją we dwoje ten tego... no wiesz. Jest to też trochę jakby sekcizm, separacjonizm ustanowiający arbitralnie granicę nieprzekraczalną dla kobiet - wspólny temat - męska sprawa. Moim zdaniem nie ma tu czego bronić, w sensie stania po stronie czegoś lepszego.
@Lis Gracki, ja bym dorzuciła do tego, że miłość braterska w niejednym przypadku jest seksistowska i polega na tym, żeby dorwać laskę i ją we dwoje ten tego... no wiesz. Jest to też trochę jakby sekcizm, separacjonizm ustanowiający arbitralnie granicę nieprzekraczalną dla kobiet - wspólny temat - męska sprawa. Moim zdaniem nie ma tu czego bronić, w sensie stania po stronie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ojej.
Przedłużając tę logikę można łatwo dojść do wniosku, że Welociraptor nie mógł być Welociraptorem, przecież za jego życia nikt go Welociraptorem nie nazwał. Kreacjonizm potwierdzony! Stop ideologii ewolucji!
Ale zaraz, zaraz, w średniowieczu nazwaliby go smokiem. Smoki potwierdzone! Stop ideologii denializmu smoków!
Ojej.
Przedłużając tę logikę można łatwo dojść do wniosku, że Welociraptor nie mógł być Welociraptorem, przecież za jego życia nikt go Welociraptorem nie nazwał. Kreacjonizm potwierdzony! Stop ideologii ewolucji!
Ale zaraz, zaraz, w średniowieczu nazwaliby go smokiem. Smoki potwierdzone! Stop ideologii denializmu smoków!
Mlodsze pokolenie, odbiorcy literatury young adult są święcie przekonani, że przed Heartstopperem i Red, White & Royal Blue niczego nie było. Nie mają pojęcia kim był Oscar Wild. Nie mają pojęcia, że w Polsce o prawo wydawania książek lgbt dosłownie walczyli Witkowski, Szczygielski i Milcke. Że queer. wciąż piszą. Z sukcesami. A potral lubimy czytać utwierdza ich w tym przekonaniu. Poniżej lista polskich klasyków literatury
Gej w wielkim mieście[bookLink]4884272|Gej w wielkim mieście[/bookLink]
Lubiewo[bookLink]241634|Lubiewo[/bookLink]
Berek[bookLink]95266|Berek[/bookLink]
XXL.Tragikomedia erotyczna[bookLink]143803|XXL.Tragikomedia erotyczna[/bookLink]
Mlodsze pokolenie, odbiorcy literatury young adult są święcie przekonani, że przed Heartstopperem i Red, White & Royal Blue niczego nie było. Nie mają pojęcia kim był Oscar Wild. Nie mają pojęcia, że w Polsce o prawo wydawania książek lgbt dosłownie walczyli Witkowski, Szczygielski i Milcke. Że queer. wciąż piszą. Z sukcesami. A potral lubimy czytać utwierdza ich w tym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Doksa dziękuję za wyjaśnienie - to takie łomansplajning było... a może elgiebetesplajning? 😈
LGBT to nazwa subkultury czy też ruchu ideologicznego. Celowo rozszerzonego by objąć jak najwięcej grup... aż obejmuje samą siebie dodatkowo jako Q. To Akronim współczesny i bardzo szeroki. Dlatego idiotyczne - ale przecież celowe bo służy podbudowie agendy - jest jego używanie wobec motywów i dzieł literackich z przeszłości.
Możemy mówić o wątkach homoseksualnych a nie LGBT. I NIE gej nie jest LGBT, przecież nie może być wszystkim na raz. Może się utożsamiać z ideologią/subkulturą LGBT, ale nie musi. Ba! Może być jej nawet przeciwny. Chcecie by był, bo w ten sposób wciągacie go do ideologicznego ruchu, który samozwańczo ma go reprezentować.
Jeśli nie widzisz różnicy to niewiele mogę dla ciebie zrobić.
A ja spotkałem się z dorosłymi (?) ludźmi którzy patrzą na świat przez pryzmat ideologii.
@Mada_Lena "walczyli" poważnie? Jak "walczyli"? Powtórzę się: w latach 90' w kiosku można było kupić legalnie i bez problemu pornografię gejowską. Leżały sobie obok pornografii hetero. Tak po prostu. Nikt nie musiał o nic walczyć, chyba tylko o to by się to sprzedało. Więc nie twórz fałszywej mitologii o jakiejś walce by wydawać cokolwiek.
@Caroline_Q słabo umiesz w logikę i analogię. Welociraptor to nazwą współczesną nadaną przez naukowców rodzajowi gadów. Ma się nijak do LGBT który jest nazwą ideologii/subkultury. Nazywanie czegoś bo nazwy nie miało jest czymś innym niż przypisywanie ideologii do zjawisk z przeszliście czy do motywów literackich. To jak twierdzić, że Słowianie byli nazistami bo używali motywu swastyki, albo, że jakieś starożytne Greckie polis było komunistyczne. Słowa mają znaczenie, wiesz?
@Doksa dziękuję za wyjaśnienie - to takie łomansplajning było... a może elgiebetesplajning? 😈
LGBT to nazwa subkultury czy też ruchu ideologicznego. Celowo rozszerzonego by objąć jak najwięcej grup... aż obejmuje samą siebie dodatkowo jako Q. To Akronim współczesny i bardzo szeroki. Dlatego idiotyczne - ale przecież celowe bo służy podbudowie agendy - jest jego używanie...
@Lis Gracki Skąd wziąłeś te informacje o subkulturze czy tam ruchu ideologicznym? Od Andrzeja Dudy? Nie możesz po prostu powiedzieć „bo tak jest bo mi się tak wydaje”. Niestety znana mi to jest retoryka, ale jest po prostu…nieprawdziwa. Nie mam pojęcia, co więcej o tym powiedzieć.
Definicja LGBT ze słownika wsjp: „ ogół osób o orientacji seksualnej innej niż heteroseksualna lub tożsamości płciowej innej niż płeć biologiczna, przypisana im po urodzeniu”
Definicja LGBT z Wikipedii: „LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) – skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych[1][2]”.
@Lis Gracki Skąd wziąłeś te informacje o subkulturze czy tam ruchu ideologicznym? Od Andrzeja Dudy? Nie możesz po prostu powiedzieć „bo tak jest bo mi się tak wydaje”. Niestety znana mi to jest retoryka, ale jest po prostu…nieprawdziwa. Nie mam pojęcia, co więcej o tym powiedzieć.
Definicja LGBT ze słownika wsjp: „ ogół osób o orientacji seksualnej innej niż...
Dobrze, już dobrze, bo hiperwentylujesz. Dworuję sobie, ale to Ty zacząłeś.
Edit: Szczerze mówiąc boję się zapytać co to za "ideologia" i czy sam ją sobie wymyśliłeś, żeby się później na nią złościć?
Dobrze, już dobrze, bo hiperwentylujesz. Dworuję sobie, ale to Ty zacząłeś.
Edit: Szczerze mówiąc boję się zapytać co to za "ideologia" i czy sam ją sobie wymyśliłeś, żeby się później na nią złościć?
W Wikipedii możesz sobie wpisać definicję jaką chcesz - to tzw. "wolna" encyklopedia. Nie znaczy to, że informacje tam zawarte są poprawne.
Jestem socjologiem więc definicja ideologii czy subkulturze jest mi doskonale znana. Nie musisz mi wierzyć na słowo - sprawdź te terminy... nawet w Wikipedii, ale raczej polecałbym jakieś opracowanie naukowe :P Tutaj może trochę podpowiedzi:
https://usosweb.aps.edu.pl/kontroler.php?_action=actionx:katalog2/przedmioty/pokazPrzedmiot(prz_kod:200S-2E2SSU)
LGBT wyczerpuje definicję subkultury oraz ideologii. Korzystać z wyszukiwarki pewnie potrafisz, łatwo znajdziesz.
Tak, możesz pisać o LGBT jako grupie osób itp. tak samo jak o Chrześcijaństwie jako grupie osób wyznających tę religię... a jednocześnie będzie to oznaczało religię (która jest tzw. ideologią magiczną).
Nie jest to retoryka a opisanie faktów. Na podobnej zasadzie działał hipizm, ruch beatnikowski czy punk. LGBT to subkultura lub jak kto woli kontrkultura mająca swoja ideologię.
@Caroline_Q jak cię przyłapią na pisaniu bzdur - staraj się obrócić je w żart 😆 Słabo.
W Wikipedii możesz sobie wpisać definicję jaką chcesz - to tzw. "wolna" encyklopedia. Nie znaczy to, że informacje tam zawarte są poprawne.
Jestem socjologiem więc definicja ideologii czy subkulturze jest mi doskonale znana. Nie musisz mi wierzyć na słowo - sprawdź te terminy... nawet w Wikipedii, ale raczej polecałbym jakieś opracowanie naukowe :P Tutaj może trochę...
Zaliczyłeś tyle punktów erystycznych w jednej wypowiedzi, że muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem.
Stwierdziłeś, że literatura kiedyś nie może być LGBT, bo LGBT nie istniało jako ideologia, więc pytam co to za ideologia? Jakie ma postulaty? Jakie ma cele? Czy to są prawdziwe poglądy czy wymyślone przez Ciebie? Czy jeśli ktoś, przed powstaniem "ideologii" miał podobne poglądy i cele, to czy nie można założyć, że należał do tego nurtu? Albo przynajmniej, że się pokrywały? I czym się różni literatura homoseksualna od literatury LGBT?
W jaki sposób to, że "LGBT to subkultura" potwierdza Twoje pierwotne założenie?
Zaliczyłeś tyle punktów erystycznych w jednej wypowiedzi, że muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem.
Stwierdziłeś, że literatura kiedyś nie może być LGBT, bo LGBT nie istniało jako ideologia, więc pytam co to za ideologia? Jakie ma postulaty? Jakie ma cele? Czy to są prawdziwe poglądy czy wymyślone przez Ciebie? Czy jeśli ktoś, przed powstaniem "ideologii" miał podobne...
Po pierwsze nie stwierdziłem, że nie może być literatury LGBT tylko nie należy a) bezpodstawnie domniemywać iż wątki w literaturze starożytnej są homoseksualne a tym samym są "literaturą LGBT" b) nie należy a posteriori używać pojęcia "literatura LGBT" wobec utworów powstałych w zeszłych wiekach nawet jeśli zawierają wątki homoseksualne gdyż jest to nadużycie zmierzające do umocnienia swojej agendy przez fałszywe wykazanie, że istnieje ona od wieków.
Przecież doskonale znasz cele ideologii LGBT 😈 czy zaprzeczysz, że celem tej ideologii jest na przykład wymuszenie stosowania wymyślonych sobie zaimków? Wymuszenie uznania, że biologiczny mężczyzna może stać się kobietą? Że kobieta może mieć penisa? Że mężczyzna może urodzić dzieci. Że przestępstwa wobec osób LGBT powinny mieć odrębną klasyfikację prawną tj. być karane srożej? Że pary jednopłciowe mogą adoptować dzieci? Że związki jednopłciowe powinny mieć takie same przywileje jak małżeństwa mężczyzny i kobiety? Że dzieci powinny same decydować o tym jakiej płci są wbrew ich płci biologicznej (Protect trans kids!). Że tranzycja powinna był ułatwiona dla dzieci, podawanie blokerów i hormonów? Że powinno się używać języka neutralnego? Że osoby które nie przeszły pełnej tranzycji a określają się jako kobieta powinny móc korzystać z przebieralni i toalet dla kobiet? Że wspiera surogację (powiedzmy wprost: handel dziećmi) dla par jednopłciowych.
Jeszcze jest sporo rzeczy, które można by wymienić jak presja wobec biologicznych kobiet lesbijek by umawiały się z transkobietami inaczej są transfobkami. Albo Uznanie, że słowna deklaracja płci wystarczy by uznawać płeć tej osoby. Albo startowanie transkobiet w zawodach dla kobiet. Albo występy drag queen dla dzieci.
No i nie zapominajmy o wykluczeniu z subkultury TERFów i SWERFów 😈
Możesz zauważyć, że większość z tego co napisałem dotyczy T w LGBT. I to jest główny problem: LGB nie mają nic wspólnego z T. To rozszerzenie (i ciągłe rozszerzanie) ma na celu powiększyć front osób (inkluzywność) a faktycznie niszczy wizerunek LGB.
Niestety nie możemy zapytać Oscara Wilde'a o LGBT ale gdyby żył i pokazać mu "o co walczy ruch LGBT" to włosy by mu stanęły dęba. IMO to właśnie ideologia LGB"T" doprowadziła do obniżenia akceptacji dla osób homoseksualnych bo postawiła ich obok dewiantów przebierających się i zachowujących jak pies (otherkin).
Wszystko to jest częścią dzisiejszej subkultury LGBT. Odsyłam do definicji pojęcia subkultura. Dzisiejsze książki z tagiem LGBT są kolejnym dowodem na istnienie takiej subkultury. Ale wykorzystywanie tego taga wstecz - jest nadużyciem.... zresztą typowym dla LGBT.
Po pierwsze nie stwierdziłem, że nie może być literatury LGBT tylko nie należy a) bezpodstawnie domniemywać iż wątki w literaturze starożytnej są homoseksualne a tym samym są "literaturą LGBT" b) nie należy a posteriori używać pojęcia "literatura LGBT" wobec utworów powstałych w zeszłych wiekach nawet jeśli zawierają wątki homoseksualne gdyż jest to nadużycie zmierzające do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBardzo ciekawe. Z jednej strony LGBT ani mnie ziębi, ani grzeje. Z drugiej, cieszy, gdyż prawaków doprowadza do szału, a to akurat lubię, kiedy szlag ich na miejscu trafia. Odnoszę wrażenie, że lewactwo nie jest aż tak podminowane, chociaż pewnie nie całe.
Bardzo ciekawe. Z jednej strony LGBT ani mnie ziębi, ani grzeje. Z drugiej, cieszy, gdyż prawaków doprowadza do szału, a to akurat lubię, kiedy szlag ich na miejscu trafia. Odnoszę wrażenie, że lewactwo nie jest aż tak podminowane, chociaż pewnie nie całe.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Heh, szał to niebezpieczny stan 😈 Jak stracisz pracę bo nie będziesz chciała stosować czyichś zaimków albo będą ci goli faceci paradować w przebieralni, stać pod drzwiami do kabiny w toalecie (przecież są kobietami!), reklamować ubrania i kosmetyki dla kobiet, to może zacznie cię grzać 😆 Albo jak zastąpi cię na twoich występach drag queen albo kobieta z penisem. 😋 W Polsce to pewnie odległa wizja ale np. w USA to już gdzieniegdzie codzienność.
Nie jest podminowane :) Internet jest pełen strigerowanych aktywistów 😈
Heh, szał to niebezpieczny stan 😈 Jak stracisz pracę bo nie będziesz chciała stosować czyichś zaimków albo będą ci goli faceci paradować w przebieralni, stać pod drzwiami do kabiny w toalecie (przecież są kobietami!), reklamować ubrania i kosmetyki dla kobiet, to może zacznie cię grzać 😆 Albo jak zastąpi cię na twoich występach drag queen albo kobieta z penisem. 😋 W...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPrawdopodobieństwo, że to popapraństwo odniesie sukces o szerszym niż niszowy zasięgu jest znikome. Aczkolwiek i na to jestem mentalnie przygotowana. Tak, każdy kto to buractwo zwalcza działa w moim interesie, choć pewnie tego nie wie.
Prawdopodobieństwo, że to popapraństwo odniesie sukces o szerszym niż niszowy zasięgu jest znikome. Aczkolwiek i na to jestem mentalnie przygotowana. Tak, każdy kto to buractwo zwalcza działa w moim interesie, choć pewnie tego nie wie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Schopenhauer byłby dumny - jesteś pewien, że nie jesteś filozofem? Nie odpowiedziałeś na prawie żadne pytanie, które Ci zadałam. Oprócz, jak zwykle, tych, na które odpowiedzieć Ci było wygodnie, naginając je, jak Ci wygodnie. Ty mnie pytasz czy ja Ciebie? Rzucasz we mnie tylko latającymi rybami lub doprowadzasz do argumentum ad absurdum.
Skąd masz te swoje dane? Z obskurnych twittów? I jak to się ma do literatury homoerotycznej ze średniowiecznych Chin?
Ale przynajmniej chociaż raz powiedziałeś szczerze na czym Ci tak naprawdę zależy i o co Ci naprawdę chodzi. Następnym razem od tego zacznij.
Schopenhauer byłby dumny - jesteś pewien, że nie jesteś filozofem? Nie odpowiedziałeś na prawie żadne pytanie, które Ci zadałam. Oprócz, jak zwykle, tych, na które odpowiedzieć Ci było wygodnie, naginając je, jak Ci wygodnie. Ty mnie pytasz czy ja Ciebie? Rzucasz we mnie tylko latającymi rybami lub doprowadzasz do argumentum ad absurdum.
Skąd masz te swoje dane? Z...
Może z Hulkiem?
youtu.be/31ZjnrHR8EA
& dub youtu.be/zJ3fNJy1zYU
Może z Hulkiem?
youtu.be/31ZjnrHR8EA
& dub youtu.be/zJ3fNJy1zYU
O, kolorki Lisowi puściły. Przynajmniej już wiadomo, że nie warto marnować czasu na kogoś, dla kogo fronda.pl to prawdopodobnie rzetelne źródło informacji i opiniotwórczy portal społeczno-polityczny. Na pewno nie Wikipedia, ona jest do chrzanu, wiadomo, każdy ją może przecież edytować. Hm…jeśli tak, to może spróbuj? Skoro znasz się na rzeczy i twierdzisz, że dostrzegłeś błąd w definicji skrótowca LGBT. Zobaczymy jak długo powisi, zanim jakiś biedny admin będzie to musiał odkręcać przez brak źródeł. Z nim będziesz mógł kontynuować tę rozmowę. A jak Ci się nie uda, możesz spróbować napisać chociaż do słownika wsjp, w końcu wiadomo, tam prości inżynierowie jacyś siedzą i nie znają się na definicjach wyrazów. Od czego to jest w ogóle skrót? JP = Jan Paweł?
A, i nie martw się tak o te biedne biologiczne lesbijki. Bo one się nie martwią.
O, kolorki Lisowi puściły. Przynajmniej już wiadomo, że nie warto marnować czasu na kogoś, dla kogo fronda.pl to prawdopodobnie rzetelne źródło informacji i opiniotwórczy portal społeczno-polityczny. Na pewno nie Wikipedia, ona jest do chrzanu, wiadomo, każdy ją może przecież edytować. Hm…jeśli tak, to może spróbuj? Skoro znasz się na rzeczy i twierdzisz, że dostrzegłeś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Caroline_Q odpowiedziałem ci na każde z pytań w formie: "czy zaprzeczysz że..." może ci to wypunktować byś zrozumiała? W tej formie opisałem cele i postulaty, bo doskonale wiesz jakie one są. To ty nie odpowiedziałaś na tak postawione pytania, bo nie chcesz ani potwierdzić ani zaprzeczyć.
Informacje bardzo łatwo jest znaleźć w sieci. Żyjemy w epoce informacji, wiesz? 😁 Dla przykładu artykuły prasowe potwierdzające, że jednym z postulatów ideologii jest wymuszenie stosowania wymyślonych sobie zaimków, pod groźbą np. utraty pracy:
https://edition.cnn.com/2019/10/02/us/virginia-teacher-says-wrongfully-fired-student-wrong-pronouns-trnd/index.html
https://www.cbsnews.com/news/pamela-ricard-kansas-fort-riley-middle-school-teacher-disciplined-misgendering-student-95k-settlement/
https://www.kansascity.com/news/nation-world/national/article269959697.html
https://www.bbc.com/news/uk-england-oxfordshire-65688163
https://www.independent.co.uk/news/uk/home-news/christian-doctor-trans-woman-sacked-gender-pronouns-universal-credit-a8999176.html
Jak chcesz to możemy przejście przez każde "czy zaprzeczysz że" będące odpowiedzią na pytanie o cele i postulaty 😈 Widać, że masz trudności w rozumieniu, dla ciebie postaram się pisać prościej i wolniej 😂
Jak to się ma do literatury homoerotycznej z Chin, pytasz? To już jednak nie "literatury LGBT"? 😈 Ma się właśnie tak, że samoczynnie zrezygnowałaś z tej formy określania tej literatury.
@Caroline_Q odpowiedziałem ci na każde z pytań w formie: "czy zaprzeczysz że..." może ci to wypunktować byś zrozumiała? W tej formie opisałem cele i postulaty, bo doskonale wiesz jakie one są. To ty nie odpowiedziałaś na tak postawione pytania, bo nie chcesz ani potwierdzić ani zaprzeczyć.
Informacje bardzo łatwo jest znaleźć w sieci. Żyjemy w epoce informacji, wiesz? 😁...
Bedę łaskawy i dam ci szansę 😎 Może przekona cię samo źródło, że LGBT to subkultura (zwana też "ruchem" lub "społecznością") i ideologia, oraz, że ma swoje postulaty i żądania:


Może postulaty Parady Próżności? https://www.paradarownosci.eu/pl/postulaty-parady-rownosci/
A może postulaty Stonewall?
https://grupa-stonewall.pl/o-nas/
Chyba ktoś wprowadza te postulaty w życie, skoro zwalnia ludzi z pracy za nieużywanie zaimków albo prawdziwych imion 😂
Ups, a co też robi TikTok?
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tiktok-lgbt-zakaz-mizoginia-misgendering-deadnaming
Bedę łaskawy i dam ci szansę 😎 Może przekona cię samo źródło, że LGBT to subkultura (zwana też "ruchem" lub "społecznością") i ideologia, oraz, że ma swoje postulaty i żądania:


Może postulaty Parady Próżności? https://www.paradarownosci.eu/pl/postulaty-parady-rownosci/
A może postulaty Stonewall?
https://grupa-stonewall.pl/o-nas/
Chyba ktoś wprowadza te postulaty w...
Twój problem polega na tym, że dyskusję semantyczno-merytoryczną próbujesz zamienić na dyskusję światopoglądową, a takiej tym bardziej nie mam zamiaru z Tobą prowadzić, bo nie potrafisz się zachować jak cywilizowany człowiek i nie masz na nią dość kultury osobistej.
Wydaje Ci się, że coś tym udowadniasz, ale obawiam się, że nie osiągasz zamierzonego efektu. Zauważ, że ja ani razu nie odniosłam się do swoich osobistych poglądów, ponieważ nie mają one znaczenia w tej dyskusji, Ty je tylko założyłeś, żeby łatwiej Ci było rozmawiać samemu ze sobą. Za to dla Ciebie to jedyne, co się liczy. Nie dbasz ani o prawdę historyczną, ani materialną czy jakąkolwiek kulturę wypowiedzi, jedyne do czego się odnosisz, to rzekomy atak na Twoje poglądy. A one mnie ani grzeją, ani ziębią, miej jakie chcesz, mnie nie muszą się podobać - są Twoje.
Ani razu Ci też nie zaprzeczyłam, ani nie przyznałam racji, ponieważ nie ma najmniejszego znaczenia czy obecnie LGBT jest uznawane za subkulturę czy ideologię i kto ją za subkulturę czy ideologię uważa, wobec Twojego pierwotnego założenia.
Literatura opisująca miłość dwóch mężczyzn jest literaturą LGBT, dokładniej homoseksualną, niezależnie od Twojego widzimisię.
Twój problem polega na tym, że dyskusję semantyczno-merytoryczną próbujesz zamienić na dyskusję światopoglądową, a takiej tym bardziej nie mam zamiaru z Tobą prowadzić, bo nie potrafisz się zachować jak cywilizowany człowiek i nie masz na nią dość kultury osobistej.
Wydaje Ci się, że coś tym udowadniasz, ale obawiam się, że nie osiągasz zamierzonego efektu. Zauważ, że ja...
Uuuuu, to jedziemy teraz w argumenty ad personam? To wykaż gdzie to niby nie potrafię się zachować "jak cywilizowany człowiek" i brak mi "kultury osobistej". Proszę, możesz mnie cytować 😈 Czekam.
Nie zaprzeczyłaś? No tak, nie napisałaś kardynalnego "nie masz racji" albo "nie bo" ale raczyłaś była napisać:
Skąd masz te swoje dane? Z obskurnych twittów?
(...) więc pytam co to za ideologia? Jakie ma postulaty? Jakie ma cele? Czy to są prawdziwe poglądy czy wymyślone przez Ciebie?
(...) boję się zapytać co to za "ideologia" i czy sam ją sobie wymyśliłeś
W ten sposób zaprzeczasz, że to co przytoczyłem jest prawdziwe, stwierdzając lub pytając, czy sobie to wymyśliłem. Więc próbujesz się teraz wyłgać.
A linia rozumowania była prosta, zrobię ci schemat bo może trudno ci nadążyć:
(Ty) twierdzenie, że literatura dawna z wątkami homo jest LGBT -> (ja) stosowanie określenia LGBT wobec tej literatury jest nieuprawnione i służy umocnieniu agendy subkultury/ideologii LGBT -> (Ty) poddanie w wątpliwość, że istnieje subkultura/ideologia LGBT (wymyśliłeś sobie -> (ja) przedstawiam postulaty/żądania w formie pytań (czy zaprzeczysz, że <żadanie>) -> (Ty) podważenie prawdziwości żądań LGBT, które przedstawiłem (skąd masz te dane, z obskurnych twittów?) -> (ja) przedstawiam ci te same postulaty wprost ze stron związanych z ruchem LGBT.
Literatura homoseksualna nie musi mieć nic wspólnego z LGBT, jeśli nie powstawała w związku i z inspiracji ideologią LGBT, zwłaszcza jeśli powstała znacznie wcześniej niż ta ideologia się skrystalizowała. Niezależnie od twojego widzimisię.
Uuuuu, to jedziemy teraz w argumenty ad personam? To wykaż gdzie to niby nie potrafię się zachować "jak cywilizowany człowiek" i brak mi "kultury osobistej". Proszę, możesz mnie cytować 😈 Czekam.
Nie zaprzeczyłaś? No tak, nie napisałaś kardynalnego "nie masz racji" albo "nie bo" ale raczyłaś była napisać:
Skąd masz te swoje dane? Z obskurnych twittów?
(...) więc pytam...
@Jared, czyli nie lecisz na losowe dziewczynki z Twittera. Dobrze. To tak jak ja nie oram lewaków i LGBT - moje foldery odnośne ważą 0 B, albo raczej ich wogóle nie ma. Poza to myślę, że stan na dzisiaj jest taki, iż należy zaczynać licytację od rzędu wielkości wyżej - terabajtów.
@Jared, czyli nie lecisz na losowe dziewczynki z Twittera. Dobrze. To tak jak ja nie oram lewaków i LGBT - moje foldery odnośne ważą 0 B, albo raczej ich wogóle nie ma. Poza to myślę, że stan na dzisiaj jest taki, iż należy zaczynać licytację od rzędu wielkości wyżej - terabajtów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRecyklowane co roku w kółko te same książki. Co roku jest wydawane dziesiątki książek o tematyce LGBT , postarajcie się trochę, zamiast udawać, że napisaliście coś nowego...
Recyklowane co roku w kółko te same książki. Co roku jest wydawane dziesiątki książek o tematyce LGBT , postarajcie się trochę, zamiast udawać, że napisaliście coś nowego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO to to. Jest zalew książek o tej tematyce, a artykuł został tylko "odświeżony". Jeżeli portal chce być na "modzie" to mógłby wykazać nieco więcej inwencji twórczej i wskazać nowsze tytuły.
O to to. Jest zalew książek o tej tematyce, a artykuł został tylko "odświeżony". Jeżeli portal chce być na "modzie" to mógłby wykazać nieco więcej inwencji twórczej i wskazać nowsze tytuły.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo ludzie,gdzie nie spojrzę to gadka o tęczowych ,już mi się ulewa🤢 To chyba przez ten miesiąc dżumy lgbtqrtvagd. Im więcej pisania o tym zjawisku,tym więcej wrogów mają,ileż można. Jak ktoś ma próchnicę zębów czy grzybicę paznokci to raczej się tym nie chwali.
No ludzie,gdzie nie spojrzę to gadka o tęczowych ,już mi się ulewa🤢 To chyba przez ten miesiąc dżumy lgbtqrtvagd. Im więcej pisania o tym zjawisku,tym więcej wrogów mają,ileż można. Jak ktoś ma próchnicę zębów czy grzybicę paznokci to raczej się tym nie chwali.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNajlepiej jeszcze przekonywać, że jest to nie tylko postępowe ale także i lepsze niż nudna codzienność i stare schematy.
Najlepiej jeszcze przekonywać, że jest to nie tylko postępowe ale także i lepsze niż nudna codzienność i stare schematy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
spokojnie, to tylko moda.
Była moda na Zmierzch? Mieliśmy zalew wampirów, wilkołaków itp.
Była moda na Igrzyska Śmierci? Mieliśmy zalew buntującej się jednostki
Była moda na Greya? Mieliśmy zalew beletrystyki erotycznej (już powoli zanika)
Jest moda na LGBT? No to mamy zalew tematu związanych z LGBT.
Rok czy dwa lata temu zastanawiałam się jaki motyw stanie się modny.
Walka z rządem, bunt, super moce - to się młodzieży przejadło i nagle... LGBT wchodzi całe na biało.
Nie mówię, że wszystkie tytuły są złe, ale powiedzmy sobie szczerze...90% pisane jest na jedno kopyto, a nawet tytuły czy okładki są bardzo do siebie podobne.
Wydawnictw nie obchodzi los ludzi homo, liczy się zysk a ludzie łykają wszystko jak pelikany.
Wystarczy, że bohater nie jest hetero i książka ma ogromna sprzedaż. Kij z tym ze historia jest oklepana i bez sensu.
Zapewne kilka tytułów jest wartych uwagi, bo niesie ze sobą mądrości. My się naprawdę nie różnimy od siebie niczym. Jesteśmy tacy sami: mamy ręce, nogi, wygląd człowieka. Czy ktoś cierpi, bo kocham osoby tej samej płci? Czy zadaje komuś ból, bo idę za rękę z chłopakiem/dziewczyną po parku? Nie rozumiem czemu takim osobom zabrania się zawieranie małżeństw w urzędzie. To TYLKO PAPIER.
Jednakowoż odnoszę się wrogo do podejścia "jestem lepszy bo jestem homo", "chce mieć przywileje, bo kocham inaczej", nie mówię już o przykładzie mężczyzny, który pod przykrywką LGBT wchodzi do szatni kobiet....
Jest moda na książki z tym motywem. Podejrzewam, że sens pierwszych tytułów już dawno został utracony (pokazanie, że jesteśmy tacy sami; to że kochasz inaczej nie znaczy że jesteś złą osobą; akceptacja itp.)
Ja sama...nie bardzo chcę czytać tego typu literaturę. Owszem, jeżeli gdzieś w fabule trafi się wątek (nie jest on wyolbrzymiany, nie staje się nagle ważniejszy niż fabuła) to spoko, niech sobie będzie. Jeżeli jest dobrze napisany to ani mnie grzeje ani ziębi.
spokojnie, to tylko moda.
Była moda na Zmierzch? Mieliśmy zalew wampirów, wilkołaków itp.
Była moda na Igrzyska Śmierci? Mieliśmy zalew buntującej się jednostki
Była moda na Greya? Mieliśmy zalew beletrystyki erotycznej (już powoli zanika)
Jest moda na LGBT? No to mamy zalew tematu związanych z LGBT.
Rok czy dwa lata temu zastanawiałam się jaki motyw stanie się modny.
Walka...
Nikt nie jest ani lepszy ani gorszy od reszty tylko z powodu swojej seksualności (lub aseksualności) czy tożsamości płciowej. Natomiast gdy ten ktoś jest regularnie wykluczany, to szuka swoich i sposobu, by poczuć się pełnowartościowym człowiekiem. Nie byłoby Miesiąca Dumy, gdybyśmy dali takim osobom wsparcie i nie wtryniali się ze swoimi jedynie słusznymi wzorcami.
Nikt nie jest ani lepszy ani gorszy od reszty tylko z powodu swojej seksualności (lub aseksualności) czy tożsamości płciowej. Natomiast gdy ten ktoś jest regularnie wykluczany, to szuka swoich i sposobu, by poczuć się pełnowartościowym człowiekiem. Nie byłoby Miesiąca Dumy, gdybyśmy dali takim osobom wsparcie i nie wtryniali się ze swoimi jedynie słusznymi wzorcami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Ktosia ,,wykluczani" - szczegóły...?
@Ktosia ,,wykluczani" - szczegóły...?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTa duma jest neurotyczna :) Też chętnie poczytam o owym "wykluczeniu".
Ta duma jest neurotyczna :) Też chętnie poczytam o owym "wykluczeniu".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Marcin i @Lis Gracki jeśli nigdy nie słyszeliście o tzw. Strefach wolnych od LGBT, o braku możliwości zawarcia związku partnerskiego w Polsce czy o tym, że krewni zmarłego potrafią wykluczyć jego/ jej wieloletniego partnera/ partnerkę ze spadku, że odwiedziny w szpitalu bywają problematyczne, to wybaczcie, ale ja za Was tej lekcji nie odrobię.
@Marcin i @Lis Gracki jeśli nigdy nie słyszeliście o tzw. Strefach wolnych od LGBT, o braku możliwości zawarcia związku partnerskiego w Polsce czy o tym, że krewni zmarłego potrafią wykluczyć jego/ jej wieloletniego partnera/ partnerkę ze spadku, że odwiedziny w szpitalu bywają problematyczne, to wybaczcie, ale ja za Was tej lekcji nie odrobię.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Strefy to wymysł aktywisty LGBT Barta Staszewskiego, za które zresztą ma sprawy z powództwa cywilnego.
Związki partnerskie to temat długi i wcale nie związany z LGBT. Tym bardziej, że ten pomysł porzucili na rzecz... ślubów osób o tej samej płci.
Zakwestionowanie testamentu to też kwestia nie związana bezpośrednio z LGBT, bo dotyczy każdego.
Odwiedzanie w szpitalach - zależy od szpitala i też nie zawęża się jedynie do środowiska LGBT.
Już tylko to świadczy o tym, że nie ma wykluczenia skierowanego specyficznie przeciwko środowisku LGBT.
Strefy to wymysł aktywisty LGBT Barta Staszewskiego, za które zresztą ma sprawy z powództwa cywilnego.
Związki partnerskie to temat długi i wcale nie związany z LGBT. Tym bardziej, że ten pomysł porzucili na rzecz... ślubów osób o tej samej płci.
Zakwestionowanie testamentu to też kwestia nie związana bezpośrednio z LGBT, bo dotyczy każdego.
Odwiedzanie w szpitalach -...
@Lis Gracki, proponuję zdeczka odpuścić, bo prawackie przegięcie stało się ostatnimi czasy normą. Osobiście wolałabym pozostać konserwatystką lecz w obliczu upadku norm i reguł z prawej strony dłużej już się nie da. Chciałabym zaznaczyć, że nie tyle o polityce mówię, co o wartościach, które mali ludzie topią w szambie. Lewakom jednak także nie radzę ostrzyć sobie pazurków na mnie, ponieważ wcale mnie na lewo nie zaczyna ciągnąć mimo powyższego.
@Lis Gracki, proponuję zdeczka odpuścić, bo prawackie przegięcie stało się ostatnimi czasy normą. Osobiście wolałabym pozostać konserwatystką lecz w obliczu upadku norm i reguł z prawej strony dłużej już się nie da. Chciałabym zaznaczyć, że nie tyle o polityce mówię, co o wartościach, które mali ludzie topią w szambie. Lewakom jednak także nie radzę ostrzyć sobie pazurków...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Jeśli masz na myśli partię niemiłościwie nam panującą to spieszę wyjaśnić, że to nie prawica 😈
Ogólnie z polityką nie ma się co podniecać bo oni mają kręgosłupy z gumy a wszelkie symbole i idee wykorzystują instrumentalnie.
Poza tym konserwatyzm to niekoniecznie prawica 😋
Jeśli masz na myśli partię niemiłościwie nam panującą to spieszę wyjaśnić, że to nie prawica 😈
Ogólnie z polityką nie ma się co podniecać bo oni mają kręgosłupy z gumy a wszelkie symbole i idee wykorzystują instrumentalnie.
Poza tym konserwatyzm to niekoniecznie prawica 😋
Nareszcie sensowny, wycentrowany komentarz z którym w 100% się zgadzam.
Nareszcie sensowny, wycentrowany komentarz z którym w 100% się zgadzam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Lis Gracki @Ktosia po prostu nie odrobiła lekcji. 😜 Mam nadzieję, że nie będzie uczyć się od takich ,,autorytetów" jak Płatek, czy Środa.
@Lis Gracki @Ktosia po prostu nie odrobiła lekcji. 😜 Mam nadzieję, że nie będzie uczyć się od takich ,,autorytetów" jak Płatek, czy Środa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie, @Lis Gracki, chodzi mi o to, że te oszołomy niszczą wartości jako takie. Hi, hi... i wcale nie płaczę za nimi.
Nie, @Lis Gracki, chodzi mi o to, że te oszołomy niszczą wartości jako takie. Hi, hi... i wcale nie płaczę za nimi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA mógłbyś mnie oświecić, drogi @Lis Gracki czym zatem według Ciebie jest partia obecnie panująca? Bo że to populiści, to wszyscy wiemy.
A mógłbyś mnie oświecić, drogi @Lis Gracki czym zatem według Ciebie jest partia obecnie panująca? Bo że to populiści, to wszyscy wiemy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIMO parta obecnie panująca to socjaliści narodowi 😂... chociaż nawet bym nie przesadzał z tym "narodowi". Więcej w tym pokazówki. To ludzie cyniczni wykorzystujący instrumentalnie religię i patriotyzm.
IMO parta obecnie panująca to socjaliści narodowi 😂... chociaż nawet bym nie przesadzał z tym "narodowi". Więcej w tym pokazówki. To ludzie cyniczni wykorzystujący instrumentalnie religię i patriotyzm.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDoskonała definicja, Panie Lisie Witalisie😄. To jest, pardon, @Lis Gracki. Skąd ten pseudonim, tak przy okazji?
Doskonała definicja, Panie Lisie Witalisie😄. To jest, pardon, @Lis Gracki. Skąd ten pseudonim, tak przy okazji?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Ktosia dziękuję, jesteś bardzo miła 😌
Jestem po prostu grackim lisem 😁 Opis w moim profilu wiele wyjaśnia. Więcej publicznie powiedzieć nie mogę 😉
@Ktosia dziękuję, jesteś bardzo miła 😌
Jestem po prostu grackim lisem 😁 Opis w moim profilu wiele wyjaśnia. Więcej publicznie powiedzieć nie mogę 😉
W tym rankingu niemal całkowicie pominięto polskie tytuły queeroe :(
Gdzie jest klasyka polskiej literatury LGBT?
Michał Witkowski, Mikołaj Milcke, Macin Szczygielski? Z nowszych Michał Urbaniak? Co roku klasyki są pomijane przez lubimy czytać. Szkoda
Dopisać należy Lubiewo i inne książki Witkowskiego, serię Gej w wielkim mieście, Chłopaka z drugiego planu, Berka, Bierki, Doll story
W tym rankingu niemal całkowicie pominięto polskie tytuły queeroe :(
Gdzie jest klasyka polskiej literatury LGBT?
Michał Witkowski, Mikołaj Milcke, Macin Szczygielski? Z nowszych Michał Urbaniak? Co roku klasyki są pomijane przez lubimy czytać. Szkoda
Dopisać należy Lubiewo i inne książki Witkowskiego, serię Gej w wielkim mieście, Chłopaka z drugiego planu,...
To już jest coś takiego jak "klasyka literatury LGBT"? OMG 😑
To już jest coś takiego jak "klasyka literatury LGBT"? OMG 😑
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKlasyka w sensie, że dobrze napisane, czy że swoje lata już mają?
Klasyka w sensie, że dobrze napisane, czy że swoje lata już mają?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRaczej w bardziej tradycyjnym znaczeniu: niby wszyscy znają, a nikt nie czytał. 😂
Raczej w bardziej tradycyjnym znaczeniu: niby wszyscy znają, a nikt nie czytał. 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAle wypowiedzieć się muszą, bo się uduszą😉
Ale wypowiedzieć się muszą, bo się uduszą😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Są. Gdybyś zechciał/a zagłębić się w historię dalszą niż Heartstopper to byś to odkryła. Literatura lgbt nie zaczęła się 2 lata temu.
A, że są "klasyki" pisze nawet autor/Ka tego artykułu. I to w pierwszym zdaniu. Jeśli nie słyszałaś o Witkowskim, Szczygielskim i Milcke to słabo z Twoją wiedzą o literaturze LGBT.
Są. Gdybyś zechciał/a zagłębić się w historię dalszą niż Heartstopper to byś to odkryła. Literatura lgbt nie zaczęła się 2 lata temu.
A, że są "klasyki" pisze nawet autor/Ka tego artykułu. I to w pierwszym zdaniu. Jeśli nie słyszałaś o Witkowskim, Szczygielskim i Milcke to słabo z Twoją wiedzą o literaturze LGBT.
Oczywiście, że się nie zaczęła dwa lata temu. Słyszałam tylko o Witkowskim ("Lubiewo"), a że nie obracam się w środowisku, to na tym się skończyło. Nie mam kogo zapytać osobiście, które książki tego nurtu są wartościowe literacko, więc pytam Ciebie, bo wydajesz się lepiej zorientowana/y. To co, polecisz mi coś dobrego czy mam lecieć po samych nazwiskach autorów?
Oczywiście, że się nie zaczęła dwa lata temu. Słyszałam tylko o Witkowskim ("Lubiewo"), a że nie obracam się w środowisku, to na tym się skończyło. Nie mam kogo zapytać osobiście, które książki tego nurtu są wartościowe literacko, więc pytam Ciebie, bo wydajesz się lepiej zorientowana/y. To co, polecisz mi coś dobrego czy mam lecieć po samych nazwiskach autorów?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mada_Lena to kiedy zaczęła się ta "literatura LGBT" jak nie 2 lata temu?
@Mada_Lena to kiedy zaczęła się ta "literatura LGBT" jak nie 2 lata temu?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCo najmniej w 1980 roku powieścią Rudolf Mariana Pankowskiego. A do około 2010-2012 wydanie w Polsce książki o gejach graniczyło z cudem. Witkowski, Szczygielski i Milcke przecierali szlaki. Pisali i wydawali książki queerowe gdy nie było to modne ani do końca bezpieczne. Nie było w ogóle takiej nazwy jak literatura lgbt czy literatura queer. Ciekawe są też książki Jacka Melchiora. XXL czy Kochanek.
Co najmniej w 1980 roku powieścią Rudolf Mariana Pankowskiego. A do około 2010-2012 wydanie w Polsce książki o gejach graniczyło z cudem. Witkowski, Szczygielski i Milcke przecierali szlaki. Pisali i wydawali książki queerowe gdy nie było to modne ani do końca bezpieczne. Nie było w ogóle takiej nazwy jak literatura lgbt czy literatura queer. Ciekawe są też książki...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Czyli najpierw zostało coś napisane, a po wielu dopiero latach powstała ideologia, która potrzebując legitymizacji zaczęła cofać się w czasie i oznaczać książki jako kłir albo elgiebete. No, brzmi sensownie... a starożytni Słowianie, Chińczycy i Hindusi to naziści bo używali (i używają) swastyki 😈
Wiesz, że w latach 90' można było kupić gejowską pornografię w kiosku? w Polsce? Legalnie 😆
Czyli najpierw zostało coś napisane, a po wielu dopiero latach powstała ideologia, która potrzebując legitymizacji zaczęła cofać się w czasie i oznaczać książki jako kłir albo elgiebete. No, brzmi sensownie... a starożytni Słowianie, Chińczycy i Hindusi to naziści bo używali (i używają) swastyki 😈
Wiesz, że w latach 90' można było kupić gejowską pornografię w kiosku? w...
"Wiesz, że w latach 90' można było kupić gejowską pornografię w kiosku? w Polsce? Legalnie"
Ty, weż im nie podpowiadaj, bo zaraz będą mieli mindfuck, że taki ZCHN ze Stefkiem Burczymuchą (później PO) to wcale nie byli żadni Europejcy tylko zaścianek i ciemnogród, jak ich koledzy z PiSu. 😃
"Wiesz, że w latach 90' można było kupić gejowską pornografię w kiosku? w Polsce? Legalnie"
Ty, weż im nie podpowiadaj, bo zaraz będą mieli mindfuck, że taki ZCHN ze Stefkiem Burczymuchą (później PO) to wcale nie byli żadni Europejcy tylko zaścianek i ciemnogród, jak ich koledzy z PiSu. 😃
"Dziewczyna, kobieta, inna" oraz "Mój cień jest różowy" świetnie mi się czytało. Dodałabym jeszcze "Written on the body" Jeannette Winterson oraz "W powietrzu" Info Iwasiów, obie odznaczające się kunsztem literackim.
"Dziewczyna, kobieta, inna" oraz "Mój cień jest różowy" świetnie mi się czytało. Dodałabym jeszcze "Written on the body" Jeannette Winterson oraz "W powietrzu" Info Iwasiów, obie odznaczające się kunsztem literackim.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam*Ingi Iwasiów, co też ta autokorekta potrafi z imieniem zrobić 😄
*Ingi Iwasiów, co też ta autokorekta potrafi z imieniem zrobić 😄
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA co do książek dla dzieci, to dorzuciłabym jeszcze "Igora i lalki" Pii Lindenbaum. I bynajmniej nie jest to to samo co w "Moim cieniu", bo Igor po prostu ma ochotę pobawić się z dziewczynkami i tak jak one. Tak, że nie dajmy się zwariować, podziały na zabawy i ubiory chłopackie i dziewczyńskie nie są aż tak ostre. Przynajmniej nie w przedszkolu.
A co do książek dla dzieci, to dorzuciłabym jeszcze "Igora i lalki" Pii Lindenbaum. I bynajmniej nie jest to to samo co w "Moim cieniu", bo Igor po prostu ma ochotę pobawić się z dziewczynkami i tak jak one. Tak, że nie dajmy się zwariować, podziały na zabawy i ubiory chłopackie i dziewczyńskie nie są aż tak ostre. Przynajmniej nie w przedszkolu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Inga Iwasiów, bosz... wstyd mi za nią 😑
W Polsce jeszcze nie ale za Zachodzie jak chłopiec chce się bawić z dziewczynkami lalkami to już trzeba mu uciąć to i owo oraz faszerować hormonami bo z pewnością jest dziewczynką.
Inga Iwasiów, bosz... wstyd mi za nią 😑
W Polsce jeszcze nie ale za Zachodzie jak chłopiec chce się bawić z dziewczynkami lalkami to już trzeba mu uciąć to i owo oraz faszerować hormonami bo z pewnością jest dziewczynką.
Czemu Ci za nią wstyd? I czemu w ogóle miałoby Ci być wstyd za kogoś innego?
To drugie to sarkazm, mam nadzieję?
Czemu Ci za nią wstyd? I czemu w ogóle miałoby Ci być wstyd za kogoś innego?
To drugie to sarkazm, mam nadzieję?
Bo ona jest ze Szczecina... podobnie jak osobo-postać ps. Pacyfka. I niektórzy utożsamiają Szczecin z nimi 😖
To drugie to sarkazm w Polsce... niestety rzeczywistość w USA.
Bo ona jest ze Szczecina... podobnie jak osobo-postać ps. Pacyfka. I niektórzy utożsamiają Szczecin z nimi 😖
To drugie to sarkazm w Polsce... niestety rzeczywistość w USA.
Nie kojarzę tej postaci. Albo jej w tej książce nie było albo mam sklerozę😉 A serio, to odpowiadamy tylko za siebie. W drugiej kolejności za najbliższą rodzinę. Ale za kogoś z tego samego miasta, no sorry.
Nie znam skali zjawiska. Z dziećmi bym się nie spieszyła, a już z nastolatkami w ogóle. W końcu ilu/ ile z nas dobrze czuło się w swoim ciele w okresie dorastania? Z drugiej strony wsparcie trzeba dać zawsze. Kimkolwiek będą (lub nie będą), ważne, by bezpiecznie dotarły do dorosłości.
Nie kojarzę tej postaci. Albo jej w tej książce nie było albo mam sklerozę😉 A serio, to odpowiadamy tylko za siebie. W drugiej kolejności za najbliższą rodzinę. Ale za kogoś z tego samego miasta, no sorry.
Nie znam skali zjawiska. Z dziećmi bym się nie spieszyła, a już z nastolatkami w ogóle. W końcu ilu/ ile z nas dobrze czuło się w swoim ciele w okresie dorastania? Z...
Co roku będzie ten kotlet odgrzewany?
Co roku będzie ten kotlet odgrzewany?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDopóki będzie można na LGBT wycisnąć kliki.
Dopóki będzie można na LGBT wycisnąć kliki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChłopcy jak na razie to tylko wy nabijacie te kliki😈Pewnie dlatego przekopiowali artykuł, bo już w zeszłym roku był mizerny odzew.
Chłopcy jak na razie to tylko wy nabijacie te kliki😈Pewnie dlatego przekopiowali artykuł, bo już w zeszłym roku był mizerny odzew.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOdgrzewany kotlecik na miesiąc dżumy. Idealnie 😈
Odgrzewany kotlecik na miesiąc dżumy. Idealnie 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAkurat na targach kupiłam "Heartstoppera" tom 1 i mam zamiar przeczytać "fanfik".
Akurat na targach kupiłam "Heartstoppera" tom 1 i mam zamiar przeczytać "fanfik".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Brak
1/ Dzikie noce
2/ Zapomniany język żurawi
3/ Lubiewo
Brak
1/ Dzikie noce
2/ Zapomniany język żurawi
3/ Lubiewo
Tęcza ma 7 kolorów, nie 6.
Tęcza ma 7 kolorów, nie 6.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTa ruchu LGBT ma 6 i w sumie dobrze, ponieważ ta prawdziwa jest w mniejszym stopniu sprofanowana.
Ta ruchu LGBT ma 6 i w sumie dobrze, ponieważ ta prawdziwa jest w mniejszym stopniu sprofanowana.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTęcza ma też znaczenie biblijne 😈
Tęcza ma też znaczenie biblijne 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Profanacja? O tak! Nie ma to jak zacząć dzień od sprofanowania czegoś.
Instrukcja według Sylwi Chutnik: wystarczy wziąć tęczową flagę i dotknąć jakiegoś przedmiotu, np. widelca i od razu jest sprofanowany. I dzień od razu lepszy xD Nie ma to jak subtelna profanacja xD
Profanacja? O tak! Nie ma to jak zacząć dzień od sprofanowania czegoś.
Instrukcja według Sylwi Chutnik: wystarczy wziąć tęczową flagę i dotknąć jakiegoś przedmiotu, np. widelca i od razu jest sprofanowany. I dzień od razu lepszy xD Nie ma to jak subtelna profanacja xD
@Outsider eh, poważnie? Nie, raczej nie poważnie. To działanie jest bardzo proste: ktoś bierze rzecz która ma dla ciebie znaczenie symboliczne i niezwykle ważne np. zdjęcie twojej nieżyjącej matki czy babci. Następnie bierze coś np. symbol/znak który ma dla ciebie znaczenie wstrętne, złe lub obrzydliwe np. swastyka... lub bardziej dosadnie: ekskrementy. A następnie łączy te dwie rzeczy i patrzy na ciebie w oczekiwaniu na reakcję.
Czy to jest tak trudno zrozumieć czym jest profanacja?
@Outsider eh, poważnie? Nie, raczej nie poważnie. To działanie jest bardzo proste: ktoś bierze rzecz która ma dla ciebie znaczenie symboliczne i niezwykle ważne np. zdjęcie twojej nieżyjącej matki czy babci. Następnie bierze coś np. symbol/znak który ma dla ciebie znaczenie wstrętne, złe lub obrzydliwe np. swastyka... lub bardziej dosadnie: ekskrementy. A następnie łączy te...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPolacy się zesrali? Stare, znałam.
Polacy się zesrali? Stare, znałam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamŚwita Trzaskowskiego do Wisły. 😜
Świta Trzaskowskiego do Wisły. 😜
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamErudycyjne...
Erudycyjne...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie ma jak odpisywać na komentarz sprzed trzech lat. Dupa widzę zapiekła mocno XD
Nie ma jak odpisywać na komentarz sprzed trzech lat. Dupa widzę zapiekła mocno XD
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mishamaru Mnie zastanawia co taka patologia robi w serwisie poświęconym książkom. Mam nadzieję, że chociaż nie należysz do tych Julek, które marudzą, ile w Polsce jest Sebów i Jessic. 😜
@Mishamaru Mnie zastanawia co taka patologia robi w serwisie poświęconym książkom. Mam nadzieję, że chociaż nie należysz do tych Julek, które marudzą, ile w Polsce jest Sebów i Jessic. 😜
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Widzę, że erudycja idzie u @Mishamaru w parze z elokwencją.
A o odpowiedzi na stare komentarze miej pretensję do algorytmu Lubimyczytać.
Zresztą - zmieniły Ci się poglądy na LGBTQIAA przez te dwa lata?
&
Widzę, że erudycja idzie u @Mishamaru w parze z elokwencją.
A o odpowiedzi na stare komentarze miej pretensję do algorytmu Lubimyczytać.
Zresztą - zmieniły Ci się poglądy na LGBTQIAA przez te dwa lata?
&
@Andrzej na takich jak wy szkoda marnować czasu i słów. I nie, nie zmieniły mi się poglądy na fakt, że ludzie nieheteronormatywni istnieją i mają swoją reprezentację w kulturze.
@Andrzej na takich jak wy szkoda marnować czasu i słów. I nie, nie zmieniły mi się poglądy na fakt, że ludzie nieheteronormatywni istnieją i mają swoją reprezentację w kulturze.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Marcin no właśnie Marcin, co taka patologia jak ty robi na portalu poświęconym książkom, skoro ewidentnie dupa cię boli o artykuł poświęcony literaturze? jesteś jednym z konfederatów i fanów memcena, marudzących że geje chcą ci odebrać wolność?
@Marcin no właśnie Marcin, co taka patologia jak ty robi na portalu poświęconym książkom, skoro ewidentnie dupa cię boli o artykuł poświęcony literaturze? jesteś jednym z konfederatów i fanów memcena, marudzących że geje chcą ci odebrać wolność?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zabawne że jedyna denominacja to homoseksualizm. Coś jakby stworzyć osobny dział dla książek autorów rudych bądź otyłych. Dwie dekady temu "nieheteronormatywni" twórcy też już istnieli i mieli na koncie setki a wręcz tysiące lat wartościowej pracy za sobą.
Kogoś obchodził homoseksualizm Balzaka, Katullusa czy Michała Anioła zanim lewica zaczęła im pod kołdry zaglądać?
Za dużo chyba lektury Wyborczej i okolic skoro od razu Ci się tryb Konfederacji i Mentzena włącza, nawet przy dyskusji o literaturze. Zresztą sama sobie świetne świadectwo wystawiasz rzucając "dupami" na prawo i lewo oraz przekręcając nazwiska nielubianych osób. Mimo wszystko - nie jesteśmy w przedszkolu.
&
Zabawne że jedyna denominacja to homoseksualizm. Coś jakby stworzyć osobny dział dla książek autorów rudych bądź otyłych. Dwie dekady temu "nieheteronormatywni" twórcy też już istnieli i mieli na koncie setki a wręcz tysiące lat wartościowej pracy za sobą.
Kogoś obchodził homoseksualizm Balzaka, Katullusa czy Michała Anioła zanim lewica zaczęła im pod kołdry zaglądać?
Za...
Po przejrzeniu całej dyskusji nasuwa mi się kilka refleksji.
Po pierwsze:
zestawienie jak zestawienie, nie różni się niczym od innych tego typu zestawień poza tematyką. Jeśli ktoś ma problem z osobami LGBT, to najwyższy czas dorosnąć i zacząć się edukować. Homoseksualizm istniał od zawsze, po prostu się o tym nie mówło. Gdyby pozbawić Polskę czy też świat osób LGBT to szybko dałoby się zauważyć brak wielu dobrych lekarzy, lekarek, profesorów, fryzjerów, psychologów itp.Po drugie:
Homoseksualizm został skreślony z listy chorób i zaburzeń przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w 1973 roku, a przez Światową Organizację Zdrowia w 1990 roku. Uznając homoseksualizm za chorobę, można równie dobrze za takową uważać leworęczność czy rudy kolor włosów. To jest fakt.
Po trzecie:
Jaki wpływ na czyjeś życie, ma to, kto z kim żyje i śpi? Żaden, więc w czym w ogóle problem. I mówienie o tym jawnie, nie jest żadnym obnoszeniem się, tak traktując tę sprawę osoby heteroseksualne obnoszą się ze swoją seksualnością i orientacją i manifestują ją cały czas i to na każdym kroku.
Po czwarte:
To cholernie przykre, że w 21 wieku, w 2021 roku i to na portalu poświęconym książkom, gdzie uważam, można by wymagać jakiegoś przyzwoitego poziomu dyskusji, nie na zasadzie, że mogę to się wypowiem, nawet nie mając nic wartościowego do przekazania, trzeba tłumaczyć wydawałoby się rzeczy oczywiste zamiast skupić się na meritum sprawy, czyli literaturze. Z jednej strony uważamy się za osoby, które w wyniku ewolucji wzniosły się na jakiś wyższy poziom jestestwa,
podczas gdy wciąż w dużej mierze targają nami podstawowe instynkty czy
jakieś stare schematy/przekonania itp itd bedące przyczyną nieszczęść i
cierpienia wielu ludzi. Żyjemy razem na tej planecie, nie musimy się wszyscy kochać, ale szanujmy się zarówno w realnym życiu jak i w internecie. Wszelkiego
rodzaju podziały na my i oni niczemu nie slużą, a wrecz tylko szkodą.
Warto też pamietąć, że jesteśmy od siebie zależni i potrzebujemy siebie
nawzajem.
Po przejrzeniu całej dyskusji nasuwa mi się kilka refleksji.
Po pierwsze:
zestawienie jak zestawienie, nie różni się niczym od innych tego typu zestawień poza tematyką. Jeśli ktoś ma problem z osobami LGBT, to najwyższy czas dorosnąć i zacząć się edukować. Homoseksualizm istniał od zawsze, po prostu się o tym nie mówło. Gdyby pozbawić Polskę czy też świat osób LGBT to...
Szkoda, że dopiero teraz przeczytałem Twój post... bo wiesz.. w LGBT jest literka T... i pewnie wiesz co ona znaczy? Więc to nie tylko kwestia homoseksualizmu - który tak jak piszesz - faktycznie był od dawien dawna... i tak na prawdę ludzie mają z tym co raz mniejszy problem.
Problemem jest T. Nie męczę... poszukaj, zobacz np. czym jest "transowanie dzieci"... albo taka książkę:
Irreversible Damage: The Transgender Craze Seducing Our Daughters[bookLink]4934415|Irreversible Damage: The Transgender Craze Seducing Our Daughters[/bookLink]
Sprawa nie jest prosta tak jak Ci się wydaje.
Szkoda, że dopiero teraz przeczytałem Twój post... bo wiesz.. w LGBT jest literka T... i pewnie wiesz co ona znaczy? Więc to nie tylko kwestia homoseksualizmu - który tak jak piszesz - faktycznie był od dawien dawna... i tak na prawdę ludzie mają z tym co raz mniejszy problem.
Problemem jest T. Nie męczę... poszukaj, zobacz np. czym jest "transowanie dzieci"... albo taka...
Śmiem się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że transeksualizm stanowi problem. Z tego, co wiem, Światowa Organizacja Zdrowia nie traktuje transeksualizmu jako zaburzenia psychicznego i twierdzi, że traktowanie go w ten sposób jest niezgodne z obecną wiedzą medyczną i przyczynia się do stygmatyzacji osób trans.
Czytałem i słuchałem również wywiady z osobami transpłciowymi i w każdym z przypadków, który znam, nie jest to wynikiem jakiegoś zagubienia w dzieciństwie i mieszania nieletniemu w głowie, tylko trudnej i długiej drogi poznawania siebie i zyskiwania samoświadomości o sobie i swoim ciele. I w każdym, ze znanych mi przypadków, osoba po korekcji płci i zyskaniu nowej tożsamości, w zgodzie z tą odczuwaną, była w końcu szczęśliwa i mogła swobodnie żyć.
Książka, którą mi polecasz jest potępiana przez niektórych, poza tym jest napisana przez dziennikarę, nie lekarkę, nie żadną specjalistkę, tylko dziennikarkę. Dziennikarka w tej sprawie to moim zdaniem żaden autorytet, szczególnie, że z tego co wiem, zarzucano jej brak podstaw medycznych do tez, które w książce przedstawia.
Śmiem się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że transeksualizm stanowi problem. Z tego, co wiem, Światowa Organizacja Zdrowia nie traktuje transeksualizmu jako zaburzenia psychicznego i twierdzi, że traktowanie go w ten sposób jest niezgodne z obecną wiedzą medyczną i przyczynia się do stygmatyzacji osób trans.
Czytałem i słuchałem również wywiady z osobami transpłciowymi i w...
Problem w sensie społecznym. Pod wpływem grup rówieśniczych czy środowiskowych, dzieciaki (a czasami i ludzie dorośli) podejmują decyzje nieodwracalne np. amputacja zdrowych piersi. Tak autorka nie jest lekarzem ale nie pisze w kontekście medycznym tylko właśnie społecznym.
Długiej drogi poznawania siebie? Nie bardzo. Może niektórzy tak, czemu nie. Ale jest wiele osób, które decydowały się na zmianę płci a potem wracali do swojej oryginalnej.... jednak piersi już nie odrosną.
Poczytaj o tzw. transowaniu dzieci.
Problem w sensie społecznym. Pod wpływem grup rówieśniczych czy środowiskowych, dzieciaki (a czasami i ludzie dorośli) podejmują decyzje nieodwracalne np. amputacja zdrowych piersi. Tak autorka nie jest lekarzem ale nie pisze w kontekście medycznym tylko właśnie społecznym.
Długiej drogi poznawania siebie? Nie bardzo. Może niektórzy tak, czemu nie. Ale jest wiele osób,...
@Lis Gracki, pozwolę sobie zauważyć, że przykład z amputacją nie znajduje analogii wszędzie. W przypadku amputowania sobie świadomości, pewnego jej zakresu oczywiście, który uzna się za szkodliwy, ze względu na przetwarzanie treści niezgodnych z życzeniem sobie, ujma jest żadna, a wręcz zabieg ten otwiera nieprzekraczalne wcześniej granice, dajmy na to tabu.
@Lis Gracki, pozwolę sobie zauważyć, że przykład z amputacją nie znajduje analogii wszędzie. W przypadku amputowania sobie świadomości, pewnego jej zakresu oczywiście, który uzna się za szkodliwy, ze względu na przetwarzanie treści niezgodnych z życzeniem sobie, ujma jest żadna, a wręcz zabieg ten otwiera nieprzekraczalne wcześniej granice, dajmy na to tabu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Lucy Fair to nie jest po prostu "amputacja", tylko "amputacja piersi". Nie ma mieć analogii 😎 Chyba, że do "amputacji penisa". Nie zapominaj o kontekście rozmowy.
@Lucy Fair to nie jest po prostu "amputacja", tylko "amputacja piersi". Nie ma mieć analogii 😎 Chyba, że do "amputacji penisa". Nie zapominaj o kontekście rozmowy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Lis Gracki, ten właśnie kontekst, jako jeden z wielu, już dawno sobie odjęłam i wyrzuciłam na śmietnik spraw niebyłych, dlatego, że mnie przy nich nie było. Konteksty, w których się umieszczam często znacząco różnią się od proponowanych mi w dyskusji. Moja wypowiedź miała dokładnie na celu wyjęcie zdarzenia odcięcia się z narzuconego kontekstu. Z pełną świadomością nie mam zamiaru przywracać go do życia. Analogii nie będzie.
@Lis Gracki, ten właśnie kontekst, jako jeden z wielu, już dawno sobie odjęłam i wyrzuciłam na śmietnik spraw niebyłych, dlatego, że mnie przy nich nie było. Konteksty, w których się umieszczam często znacząco różnią się od proponowanych mi w dyskusji. Moja wypowiedź miała dokładnie na celu wyjęcie zdarzenia odcięcia się z narzuconego kontekstu. Z pełną świadomością nie mam...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
To rozróżnijmy może: zdrową transpłciowość, będącą wynikiem długotrwalego dojrzewania i badania siebie i skutkującą zaakceptowaniem tego kim jest się psychologicznie vs biologicznie
Od tej niezdrowej, wynikającej z pospiesznego i zbyt pobieżnego podjęcia decyzji lub podjęcia jej pod wpływem eg. Złego stanu psychicznego, wynikającą z częstego braku porządnych badań psychologicznych przed podjęciem operacji lub operowaniem na dzieciach, których charakter nie zdołał się jeszcze wykształcić.
Nie potępiajmy całej transowości za to że istnieje ta druga (której trzeba przeciwdziałać, tak). Bo byłoby to równie głupie jak potępianie heteroseksualizmu, z to że w niektórych związkach mąż bije żonę :/. Możemy promować tolerancję osób LGBT , bez promowania elementów w niej toksycznych (acz, it's true, są osoby które nie potrafią. Skrajna lewica potrafi być równie toksyczna jak skrajna prawica)
To rozróżnijmy może: zdrową transpłciowość, będącą wynikiem długotrwalego dojrzewania i badania siebie i skutkującą zaakceptowaniem tego kim jest się psychologicznie vs biologicznie
Od tej niezdrowej, wynikającej z pospiesznego i zbyt pobieżnego podjęcia decyzji lub podjęcia jej pod wpływem eg. Złego stanu psychicznego, wynikającą z częstego braku porządnych badań...
Prawie bym się zgodził. Seksualność może istnieć bez ideologii. Ktoś po prostu cierpi na faktyczną dysforię albo ktoś jest homoseksualistą i jedyne czego chce to spokoju w swoim związku. Nie mam z tym problemu. Mam problem z ideologią, ze skrajnością, z wykorzystywaniem sytuacji mniejszości by promować dewiacje.
Prawie bym się zgodził. Seksualność może istnieć bez ideologii. Ktoś po prostu cierpi na faktyczną dysforię albo ktoś jest homoseksualistą i jedyne czego chce to spokoju w swoim związku. Nie mam z tym problemu. Mam problem z ideologią, ze skrajnością, z wykorzystywaniem sytuacji mniejszości by promować dewiacje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoże coś przeoczyłeś? „Gdyby pozbawić Polskę czy też świat osób LGBT to szybko dałoby się zauważyć brak wielu dobrych lekarzy, lekarek, profesorów, fryzjerów, psychologów itp.” Czy dzięki Pride Parade Polska i Świat nie pozbywa się osób lgbtkuku? Czy gdyby nie Pride Parade Polacy wygoniliby wszystkich LGBTKUKU?! Wprowadzasz kozę by ją wyprowadzić w aureoli postępu i bohaterstwa. Brzydki jesteś, oj brzydki.
Może coś przeoczyłeś? „Gdyby pozbawić Polskę czy też świat osób LGBT to szybko dałoby się zauważyć brak wielu dobrych lekarzy, lekarek, profesorów, fryzjerów, psychologów itp.” Czy dzięki Pride Parade Polska i Świat nie pozbywa się osób lgbtkuku? Czy gdyby nie Pride Parade Polacy wygoniliby wszystkich LGBTKUKU?! Wprowadzasz kozę by ją wyprowadzić w aureoli postępu i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@annonimowa, ja, wybierając się na Pride Parade - w celach poznawczych! - dałabym sobie zastrzyk psychoaktywny, skutkujący wewnętrznym głosem, wybrzmiewającym miarowo - Jestem tolerancyjna. Jestem tolerancyjna... A tak bardzo nie znoszę zastrzyków.
@annonimowa, ja, wybierając się na Pride Parade - w celach poznawczych! - dałabym sobie zastrzyk psychoaktywny, skutkujący wewnętrznym głosem, wybrzmiewającym miarowo - Jestem tolerancyjna. Jestem tolerancyjna... A tak bardzo nie znoszę zastrzyków.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoim zdaniem powinny znaleźć się tutaj również Lista Nieobecności oraz Sonata Gustava. Niektóre z wymienionych książek są naprawdę słabe, liczyłam na lepsze zestawienie z powieściami, o których tak często się nie słyszy.
Moim zdaniem powinny znaleźć się tutaj również Lista Nieobecności oraz Sonata Gustava. Niektóre z wymienionych książek są naprawdę słabe, liczyłam na lepsze zestawienie z powieściami, o których tak często się nie słyszy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dałem już propozycje - całkiem poważną - książki do tego zestawienia, udzielałem się w dyskusjach. Nie mam nic przeciwko takiej literaturze, czy szeroko rozumianemu pisarstwu, bo nie wszystko co napisane jest od razu literaturą, bardziej ciekawi mnie okazja do tego zestawienia. M-C Dumy LGBT. I tak mnie naszło, dlaczego niby współczesna kultura jest tak nastawiona na seks? Związana z tym wiktymologia pewnych środowisk jest zresztą też już przysłowiowa. Ktoś tam rzucał propozycje, że dla równowagi teraz zestawienie książek katolickich - no nie widzę związku. Ale, dlaczego nie ma M-ca, czy nawet Dnia Dumy Impotentów? Ludzi wykluczonych, wyszydzanych, i z definicji odległych od seksu? Nikt ich nie bierze w obronę! Zatem ja, niczym dawny Marek Kotański, wkraczam do akcji. Istnieje spora grupa osób dotkniętych tym problemem, niektórzy - owszem jest taka mniejszość też - kastruje się fizycznie, bądź farmakologicznie. Mówią potem, że odzyskali przytomność umysłu, bo seks zaburzał im trzeźwe myślenie. Może ta akurat mniejszość bardziej zbliża się do transhumanizmu, tylko nie poprzez dodanie czegoś a odjęcie czegoś. Może niektórzy stwierdzą, że odbierają sobie człowieczeństwo w ten sposób, stając się bezdusznymi robotami?
Jakby nie było, czy impotenci, ludzie pokrzywdzeni przez naturę, czasem przez cywilizację, a niektórzy po prostu z wyboru, nie zasługują na swoją Dumę? Czy zasługują aby być tematami dowcipów, wyszydzani zarówno przez hetero jak i LGBT (tam wewnątrz to tez nie panuje braterstwo), spychani na margines, ukrywający swą wstydliwą przypadłość... Zwróćmy im dumę! Skoro dużą częścią środowisk LGBT i ich instytucjonalnych obrońców są zwyczajni hetero, nie widzę przeszkód, abym ja, który jednak "mogę", zwrócił Wam uwagę na tą jawną niesprawiedliwość! Oczekuję od portalu, że zacznie wspierać takie osoby, a książki w tym temacie będą również miały swoje odrębne i zaznaczone miejsce dla osób zainteresowanych tematem. Że takie osoby się znajdą, nie wątpię, wszak tu w komentarzach wykazały tyle emocjonalnego miłosierdzia, sympatii i zwykłej ludzkiej empatii dla przeróżnych mniejszości. Żądam zaznaczenia roli mniejszości Impotentów, Kastratów, Oziębłych Kobiet i Aseksualnych - tych ostatnich wciąż przybywa, zwłaszcza w Japonii - i zaznaczenia ich roli w kulturze i literaturze. Z poważaniem, użytkownik portalu.
Dałem już propozycje - całkiem poważną - książki do tego zestawienia, udzielałem się w dyskusjach. Nie mam nic przeciwko takiej literaturze, czy szeroko rozumianemu pisarstwu, bo nie wszystko co napisane jest od razu literaturą, bardziej ciekawi mnie okazja do tego zestawienia. M-C Dumy LGBT. I tak mnie naszło, dlaczego niby współczesna kultura jest tak nastawiona na seks?...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejOsobiście polecam na początek rodzimego autora Pawła Lisickiego "Nowa wspaniała przyszłosć"
Osobiście polecam na początek rodzimego autora Pawła Lisickiego "Nowa wspaniała przyszłosć"
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSerio? Właśnie wszedłem sobie na tę stronę, żeby pokazać jedną książkę znajomemu, bo sobie myślę "w sumie fajnie, że jest strona o książkach, a nie typowo strona księgarni", a tu takie coś. Żałosne. Zajmijcie się książkami, a nie promowaniem chorych ideologii. Rzygać już się chce od tego LGBT, a potem się dziwicie, że ludzie coraz bardziej Was nie znoszą. A cierpią na tym dzieci, którym miesza się w głowach i osoby rzeczywiście mające tego rodzaju problemy, bo banda nachalnych aktywistów wywąchała, że można na tym zrobić hajs przy pomocy pożytecznych idiotów. Cierpi też na tym zresztą świat, w którym bez przerwy dzieli się ludzi i nastawia jednych przeciw drugim.
Serio? Właśnie wszedłem sobie na tę stronę, żeby pokazać jedną książkę znajomemu, bo sobie myślę "w sumie fajnie, że jest strona o książkach, a nie typowo strona księgarni", a tu takie coś. Żałosne. Zajmijcie się książkami, a nie promowaniem chorych ideologii. Rzygać już się chce od tego LGBT, a potem się dziwicie, że ludzie coraz bardziej Was nie znoszą. A cierpią na tym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPolecam swój gniew wyżyć na jakichś zajęciach sportowych, na przykład boksie, a nie bogu ducha winnych mniejszościach seksualnych ;)
Polecam swój gniew wyżyć na jakichś zajęciach sportowych, na przykład boksie, a nie bogu ducha winnych mniejszościach seksualnych ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Straszliwy bełkot.
Straszliwy bełkot.
Do yundear: dlaczego (niektórzy) przedstawiciele tych mniejszości seksualnych muszą się wyżywać i wszędzie podkreślać swoją odmienność, kazać akceptować swoją odmienność, czy nawet dzieciom to pokazywać?
Do yundear: dlaczego (niektórzy) przedstawiciele tych mniejszości seksualnych muszą się wyżywać i wszędzie podkreślać swoją odmienność, kazać akceptować swoją odmienność, czy nawet dzieciom to pokazywać?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam


