Lubiewo

Okładka książki Lubiewo
Michał Witkowski Wydawnictwo: Korporacja Ha!art literatura piękna
326 str. 5 godz. 26 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Korporacja Ha!art
Data wydania:
2009-05-21
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Data 1. wydania:
2015-01-01
Liczba stron:
326
Czas czytania
5 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361407171
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
2187 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
39
11

Na półkach:

Lektura obowiązkowa!

Lektura obowiązkowa!

Pokaż mimo to

avatar
110
91

Na półkach:

Humorystyczna. Żartobliwa. Tragiczna. Żałosna. Obrazoburcza.
Słodko-gorzka. Smutna. Groteskowa. Przegięta. Rozbrajająca. Przykra.
Nikogo nie pozostawi obojętnym.
Nawet nadmiar wulgaryzmów mi nie przeszkadza, to prawdopodobnie za sprawą znakomitego warsztatu pisarskiego autora.
Rozumiem, że niektórym może wydać się odpychająca, ja ją traktuję z przymrużeniem oka i dużą dawką dystansu. Dlatego też podobała mi się. Czytając niektóre z opinii, miałem wrażenie, że niektórzy książki tej w ogóle nie zrozumieli. Zaniepokoiło mnie przekonanie co poniektórych, że Witkowski szkodzi środowisku LGBT tą książką. I tutaj uwaga, napisze coś przełomowego, osoby orientacji homosekusalnej są bardzo różne, podobnie jak osoby heteroseksualne. Zdarzają się oczywiście przypadki potwierdzające stereotypy, co nie oznacza, że wszyscy je powielają. I jeszcze jedna mała dygresja, są osoby, które są przeciwne z zasady, że tak powiem, są po prostu na nie i choćby ktoś prowadził najspokojniejsze życie na świecie i niczym się nie wyróżniał, to i tak się przyczepi, właśnie z powodu orientacji seksualnej. Warto pamiętać, że autor opisuje pewną określoną część tęczowej społeczności.

Humorystyczna. Żartobliwa. Tragiczna. Żałosna. Obrazoburcza.
Słodko-gorzka. Smutna. Groteskowa. Przegięta. Rozbrajająca. Przykra.
Nikogo nie pozostawi obojętnym.
Nawet nadmiar wulgaryzmów mi nie przeszkadza, to prawdopodobnie za sprawą znakomitego warsztatu pisarskiego autora.
Rozumiem, że niektórym może wydać się odpychająca, ja ją traktuję z przymrużeniem oka i dużą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Naturalistyczna, ale jakże zabawna. Szczególnie czytana przez autora. Dość dosadny przekrój starszej społeczności gejowskiej w Polsce. Stwarza jednak pewien podział na my i oni; ci starej daty i ci wyemancypowani. Ten cały kompleks niższości i poczucie pozostania w przeszłości zostaje zgrabnie wyparte już gdzieś na początku książki.

Naturalistyczna, ale jakże zabawna. Szczególnie czytana przez autora. Dość dosadny przekrój starszej społeczności gejowskiej w Polsce. Stwarza jednak pewien podział na my i oni; ci starej daty i ci wyemancypowani. Ten cały kompleks niższości i poczucie pozostania w przeszłości zostaje zgrabnie wyparte już gdzieś na początku książki.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
49
45

Na półkach:

Lubię Lubiewo w wersji czytanej przez autora. Ta druga wersja audiobooka (zdaje się Poniedziałek czyta?) i wersja drukowana mnie jakoś nie interesują ani żadne inne edycje "bez cenzury". Korzystam z tej książki po swojemu. Może to się wydać z pozoru dziwne, ale dla mnie jest ta książka wytrychem do świata psychiki kobiet. Taki pomost dla ciężko kapującego, sztywnego heteryka, który na starość w końcu otrzeźwiał i zaczął się interesować ludzką duszą. Trzeba użyć wyobraźni czy tej jungowskiej 'aktywnej imaginacji'. Człowiek myślał, że już wszystko wiedział, a tu takie zdziwko. Obudziła mnie duchowo jak Hume Kanta z dogmatycznej drzemki. Bóg jest miłością a miłość niejedno ma imię. Poza tym niesamowicie zabawna jest, ale raz: nie każdego śmieszy to samo. Dwa: to często śmiech przez łzy. To śmiech kogoś, kogo życie tak skopało, że ucieka w ironiczny dystans by ocalić zdrowie psychiczne. I ja to akurat lubię - pod warunkiem, że dobrze napisane. A tu nie dość, że napisał, to jeszcze przeczytał. Chapeau bas!

Lubię Lubiewo w wersji czytanej przez autora. Ta druga wersja audiobooka (zdaje się Poniedziałek czyta?) i wersja drukowana mnie jakoś nie interesują ani żadne inne edycje "bez cenzury". Korzystam z tej książki po swojemu. Może to się wydać z pozoru dziwne, ale dla mnie jest ta książka wytrychem do świata psychiki kobiet. Taki pomost dla ciężko kapującego, sztywnego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
100
79

Na półkach:

Nie znam tego najnowszego wydania. Czytałam tylko to stare, ale pamiętam, że zrobiło na mnie duże wrażenie i miejscami było po prostu genialne. Autor ma talent zarówno do tworzenia trafnych opisów jak i budowania ciekawej i soczystej narracji a wszystko układa się w spójną i intrygującą całość. Polecam!

Nie znam tego najnowszego wydania. Czytałam tylko to stare, ale pamiętam, że zrobiło na mnie duże wrażenie i miejscami było po prostu genialne. Autor ma talent zarówno do tworzenia trafnych opisów jak i budowania ciekawej i soczystej narracji a wszystko układa się w spójną i intrygującą całość. Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Przecież to jest bardzo niedobra literatura! Przecież to nic innego, jak dowód, że poprawność polityczna odbiera resztki poczucia smaku, wyobraźni twórczej i kunsztu języka. Równie odrażająca, prostacka i toporna była literatura socrealizmu lat 50, który wówczas wyznaczał poprawność polityczną. Cóż, czasy inne, ale mechanizmy takie same. I takie samo noszenie na rękach pseudowielkich dzieł sztuki.

Czyż nikt nie dostrzega, że to jest przecież czytadło po prostu potwornie nudne, w ktróym próby odmalowania kolorytu, sylwetek postaci są tak toporne, że chyba nawet dzieci potrafią lepiej opowiadać swoje historie. Ileż można epatować (czyli katować) czytelnika turpistycznymi opisami odchodów ludzkich, objawów "przekręconej" psychiki ciot, narządów płciowych i odrażającego seksu w miejskich rynsztokach.

Doprawdy, trudno pojąć, jak pracownik naukowy w dziedzinie literatury może pisać takim językiem, jak by nigdy nie czytał opisów rzeczywistości równie drastycznej i odrażającej, ale ujętej w ramy doskonałych form wyrazu literackiego!

Przecież to jest bardzo niedobra literatura! Przecież to nic innego, jak dowód, że poprawność polityczna odbiera resztki poczucia smaku, wyobraźni twórczej i kunsztu języka. Równie odrażająca, prostacka i toporna była literatura socrealizmu lat 50, który wówczas wyznaczał poprawność polityczną. Cóż, czasy inne, ale mechanizmy takie same. I takie samo noszenie na rękach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
35
12

Na półkach:

Klasyk, który z każdym rokiem tylko zyskuje. Fakulec pokazany ugładzonemu światkowi wielkomiejskich gejów.

Klasyk, który z każdym rokiem tylko zyskuje. Fakulec pokazany ugładzonemu światkowi wielkomiejskich gejów.

Pokaż mimo to

avatar
285
122

Na półkach:

Pierwsza część intrygująca, druga męcząca. Podjęta tematyka zachęca do wskoczenia w króliczą norę, ale tak podana potęguje zagubienie, a przez to irytację.

Pierwsza część intrygująca, druga męcząca. Podjęta tematyka zachęca do wskoczenia w króliczą norę, ale tak podana potęguje zagubienie, a przez to irytację.

Pokaż mimo to

avatar
19
14

Na półkach:

Interesująca, choć irytująca. I smutna, i zabawna.
Fajnie zbudowany nieznany mi wszechświat, ze swoimi zasadami cieniami i blaskami. Ciekawy język.
Beginner's luck?

Interesująca, choć irytująca. I smutna, i zabawna.
Fajnie zbudowany nieznany mi wszechświat, ze swoimi zasadami cieniami i blaskami. Ciekawy język.
Beginner's luck?

Pokaż mimo to

avatar
48
48

Na półkach:

Bardzo specyficzna książka, nie dla wszystkich i jednocześnie dla każdego. Autor osiągnął swojego rodzaju językowe mistrzostwo: gwarantuję wam, że mało który pisarz zostawi was z takim emocjonalnym bałaganem w głowie. Sporo tu się dzieje, a jeszcze więcej, co warto zaznaczyć, dzieje się w głowach odbiorców podczas lektury, o ile mają je wystarczająco otwarte. Bo to skok do świata, którego większość z nas nie zna i to nie takiego widzianego w katalogu, gdzie wszystko jest idealne, i nie tego, który przekazują innym dresiki pod blokiem. To prawdziwy świat ciot, jak to ich autor nazywa. Ludzkich. Nieidealnych. Żyjących obok nas.

Bardzo specyficzna książka, nie dla wszystkich i jednocześnie dla każdego. Autor osiągnął swojego rodzaju językowe mistrzostwo: gwarantuję wam, że mało który pisarz zostawi was z takim emocjonalnym bałaganem w głowie. Sporo tu się dzieje, a jeszcze więcej, co warto zaznaczyć, dzieje się w głowach odbiorców podczas lektury, o ile mają je wystarczająco otwarte. Bo to skok do...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Michał Witkowski Lubiewo Zobacz więcej
Michał Witkowski Lubiewo Zobacz więcej
Michał Witkowski Lubiewo Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd