Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Monka 
mufloneks.blogspot.com, ", Wszystko, , czym, jestem, zauroczona..."
"... Grzęznę w pyle definicji, w zawrotnym wirze słów: Kto ja... Kto ja..." Spoglądam na szybę, na szarą codzienność: Kto ja... Kto ja..." Miłośniczka książek, dobrego i ambitnego kina, kawy, czekolady oraz tulipanów. Zakochana w muzyce, czarno-białej fotografii i aniołach... to ja:)
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 7 książek, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Historia Mademoiselle Oiseau
    Historia Mademoiselle Oiseau
    Autorzy:
    Pięknie ilustrowana opowieść o przyjaźni, marzeniach, dorastaniu i bajkowej paryskiej modzie. Aleja Minionych Czasów. Serce Paryża. To tutaj, na ostatnim piętrze starej kamienicy mieszka elegan...
    czytelników: 59 | opinie: 2 | ocena: 7 (5 głosów)
  • List do nienarodzonego dziecka
    List do nienarodzonego dziecka
    Autor:
    Nie jestem kobietą z tej książki. Co najwyżej ją przypominam, tak jak może ją przypominać jakakolwiek kobieta naszych czasów, która żyje w pojedynkę, pracuje i myśli. Właśnie po to, żeby każda kobieta...
    czytelników: 977 | opinie: 51 | ocena: 7,6 (334 głosy) | inne wydania: 1
  • Marlene
    Marlene
    Autor:
    Wyczekiwana kontynuacja bestsellera Miłość w czasach zagłady. Monachium, lipiec 1944 roku. Marlene Kalten, przyjaciółka Debory Berchinger, stoi w milczeniu przed zbombardowaną kamienicą przy Prinzre...
    czytelników: 447 | opinie: 14 | ocena: 8,37 (46 głosów)
  • Muzyka moich ulic. Lizbona
    Muzyka moich ulic. Lizbona
    Autor:
    Minęło pięć lat odkąd napisałem tę książkę. Wiele się zmieniło. Na świecie, w Lizbonie. We mnie. Znacznie częściej w muzycznej palecie moich ulic słyszę język polski. Niewykluczone zatem, że moja hist...
    czytelników: 15 | opinie: 3 | ocena: 6,2 (5 głosów)
  • Nazywam się Cukinia
    Nazywam się Cukinia
    Autor:
    UWAGA! Książka wcześniej wydana pt.:"To ja, Matołek". Poruszająca! Uświadamia nam dorosłym, z jak poważnymi problemami borykają się dzieci i jak bardzo jesteśmy im potrzebni na co dzień. ...
    czytelników: 50 | opinie: 5 | ocena: 7 (10 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-24 22:05:09
Autor:
 
2017-05-24 22:04:14
 
2017-05-23 20:40:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-23 20:40:25
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-23 20:23:55
Ma nowego znajomego: gyrah
 
2017-05-23 20:23:54
Ma nowego znajomego: MaarReeds
 
2017-05-22 23:45:20

Z fotografią spotykamy się na co dzień. Obraz w dzisiejszych czasach otacza nas ze wszystkich stron. Ciężko jest nam teraz zainteresować się tylko i wyłącznie tekstem lub nazwą produktu, odruchowo szukamy jeszcze fotografii. Te zdjęcia mogą być błahe, infantylne, banalne, ale mogą być również zjawiskowe, intrygujące, piękne. Możemy przechodzić obok nich obojętnie lub wręcz przeciwnie mogą nas... Z fotografią spotykamy się na co dzień. Obraz w dzisiejszych czasach otacza nas ze wszystkich stron. Ciężko jest nam teraz zainteresować się tylko i wyłącznie tekstem lub nazwą produktu, odruchowo szukamy jeszcze fotografii. Te zdjęcia mogą być błahe, infantylne, banalne, ale mogą być również zjawiskowe, intrygujące, piękne. Możemy przechodzić obok nich obojętnie lub wręcz przeciwnie mogą nas poruszać do głębi. Najczęściej zdjęcia reklamowe i prasowe prezentują zupełnie inną wartość niż zdjęcia artystyczne. Te ostatnie już w swoim zamyśle mają być inne, urzekające i poruszające. Tworzenie takich fotografii to bardzo trudna sztuka. Można się jej oczywiście nauczyć. Jest to jednak proces długotrwały i wymagający sporego wysiłku. Dla tych wszystkich, którzy lubią takie wyzwania idealną książką okaże się "Sztuka fotografowania". Jej autor najchętniej założyłby szkołę fotografii, w której jego uczniowie spędziliby rok tylko i wyłącznie z jednym, całkowicie manualnym aparatem małoobrazkowym. Do tego mieliby do dyspozycji jeden obiektyw i światłomierz. W dzisiejszych czasach, przy naszej cierpliwości i biegu życia byłoby to chyba jednak nierealne. David Duchemin zwiedził z aparatem wszystkie kontynenty tworząc piękne i niepowtarzalne fotografie ludzi i przyrody jest zatem niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie fotografii. Jego poradnik zawiera 60 krótkich lekcji, dzięki którym nasza technika fotografowania bardzo szybko się poprawi. Nie wymaga to od nas aż takiego wysiłku jak ten ewentualny rok pracy w jego szkole ;-) W "Sztuce fotografowania" znajdziemy wskazówki dotyczące ustawień samego aparatu, mnóstwo ćwiczeń do wykonania oraz informacje o wykorzystaniu światła, oczekiwaniu na odpowiedni moment, kreowaniu nastroju itd. Przede wszystkim jednak cały ten poradnik inspiruje nasz czytelników do eksperymentowania i szukania własnej drogi, zachęca do nieszablonowego podejścia i łamania wcześniej ustalonych reguł. Wszystkie zaproponowane przez autora ćwiczenia mogą stać się dla nas punktem wyjścia do tego, aby przy umiarkowanym wysiłku i odrobinie zmagań z samym sobą odnaleźć swój indywidualny styl fotografowania. Po prostu "chwyć za aparat i wyrażaj siebie!" :-) "Fotografuj i poruszaj tłumy!" :-) Powodzenia :-)

mufloneks.blogspot.com :-)

pokaż więcej

 
2017-05-16 20:53:42
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-05-16 20:53:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-05-16 16:54:12
Dodała książkę na półkę:
 
2017-05-15 22:29:33

Urzekła mnie okładka tej ksiażki :-) Jest tajemnicza, zagadkowa, magiczna, mroczna, nietypowa. Bardzo liczyłam na to, że książka w tak wspaniałej oprawie będzie równie intrygująca jak ona sama. I nie pomyliłam się :-) Mam nadzieję, że ta młodzieżowa propozycja, która zyskała takie uznanie wśród amerykańskich czytelników spodoba się również u nas. "Ponda 50 tygodni na liście bestsellerów New... Urzekła mnie okładka tej ksiażki :-) Jest tajemnicza, zagadkowa, magiczna, mroczna, nietypowa. Bardzo liczyłam na to, że książka w tak wspaniałej oprawie będzie równie intrygująca jak ona sama. I nie pomyliłam się :-) Mam nadzieję, że ta młodzieżowa propozycja, która zyskała takie uznanie wśród amerykańskich czytelników spodoba się również u nas. "Ponda 50 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa" to naprawdę robi wrażenie :-) Troszeczkę grozy, nieco strachu, odrobinę fantastyki, sporo emocji i tajemnica do odkrycia te elementy sprawiają, że powieść Roberta Beatty staje się niezwykle ciekawą propozycją dla młodych czytelników :-) Tytułowa Serfina to bardzo nietypowa nastolatka. Mieszka ona wraz ze swoim ojcem w nieprzystępnych zakątkach rezydencji Biltmore. Bardzo różni się od swoich rówieśników, zarówno pod względem wyglądu, jak i zachowania. Skrywana przez ojca przed ludźmi i światem wiedzie spokojne życie w piwnicach pałacyku. Jej ulubionym zajęciem jest nocne łapanie szczurów. Jest w tym naprawdę świetna, dlatego zostaje nazwana Głównym Łapaczem Szczurów w Biltmore. Ta umiejętność przyda się jej bardzo ba może nawet uratuje jej życie. Pewnej nocy bowiem Serafina odkryje coś, czego nie powinna odkryć i od tego momentu wszystko się w jej życiu zmieni. Jej ciekawość świata i ludzi oraz odwaga sprawią, że będzie groziło jej ogromne niebezpieczeństwo. Nie podda się jednak i za wszelką cenę będzie starała się rozwikłać tajemnicę mężczyzny w czarnym płaszczu oraz zagadkę zniknięć dzieci bogatych gości rezydencji. Pomagać jej w tym będzie jej przyjaciel panicz Vanderbild. Ciekawe dialogi, szybka akcja, zapierająca dech przygoda sprawiają, że Serafinę i czarny płaszcz czyta się jednym tchem. Czy głównej bohaterce uda się rozwikłać mroczną tajemnicę? Czy wystarczy jej odwagi, siły i determinacji? Czy pozna prawdę o pumoludach? Czy dowie się kim tak naprawdę jest i dlaczego musi się ukrywać w piwnicy? Jeśli jesteście ciekawi zachęcam was do lektury :-) Polecam :-)

mufloneks.blogspot.com

pokaż więcej

 
2017-05-14 23:14:19

Pedant w kuchni wydał mi się niezwykle interesującą propozycją literacką, ponieważ stosunkowo niedawno odkryłam w sobie pasję kulinarną i nadal jestem na etapie kompletowania oraz studiowania różnych książek z przepisami i o przepisach :-) "Ta książka jest dowcipnym i praktycznym efektem poszukiwań gastronomicznej precyzji. Pocieszy każdego, kto poległ pokonany przez książki kucharskie."... Pedant w kuchni wydał mi się niezwykle interesującą propozycją literacką, ponieważ stosunkowo niedawno odkryłam w sobie pasję kulinarną i nadal jestem na etapie kompletowania oraz studiowania różnych książek z przepisami i o przepisach :-) "Ta książka jest dowcipnym i praktycznym efektem poszukiwań gastronomicznej precyzji. Pocieszy każdego, kto poległ pokonany przez książki kucharskie." Te słowa bardzo zachęciły mnie do lektury tego tekstu. Wydawało mi się, że spotkanie z angielskim powieściopisarzem, autorem opowiadań i eseistą będzie dla mnie niezwykle odkrywcze. Cały czas szukam jeszcze swojego stylu w kuchni, a do tego uwielbiam angielskie poczucie humoru, dystans do siebie oraz ironię. Dodatkowo ileż to razy zastanawiałam się, co to znaczy w konkretnym przepisie garść, szczypta, odrobina, łyżka, łyżeczka, szklanka ;-) a tu takie pocieszenie ;-) Okazuje się bowiem, że nie tylko ja miałam z tego powodu ogromny dylemat ;-) Spotkanie to było niezwykle ciekawe i inspirujące. Niestety albo stety nie jestem, tak jak Julian Barnes, typowym pedantem w kuchni. Owszem gotując na samym początku swojej drogi bardzo byłam przywiązana do przepisów i nadal z nich korzystam, ale jestem już na etapie modyfikowania ich. Nie wpadam w szał, kiedy dany przepis nie jest precyzyjny. Nie ogrania mnie atak paniki, kiedy zabraknie mi jakiegoś składnika z listy. Eksperymentuję i wymyślam swoje dania na bazie tego, co mam w lodówce. Potrafię zamówić w restauracji nowe danie, które bardzo mi smakuje i odtworzyć je już bez przepisu w domu. Wcześniej myślałam, że tak mają wszyscy gotujący, ale teraz po lekturze tej książki uważam to za ogromny sukces ;-) Tytułowy pedant woli pozostać wierny przepisom innych, nie pozwoli sobie na szaleństwo w kuchni. Może ewentualnie pominie jakiś jeden składnik, albo doda coś, co bardzo lubi. Będzie cały czas wnikliwie czytał przepisy i to właśnie w tym będzie przejawiała się jego największa pedanteria. Jest jednak uroczy, zabawny i rozbrajająco szczery :-) Każdy rozdział tej małej książeczki to smakowity kąsek ;-) Myślę, że tymi balansującymi na granicy opowiadania, felietonu i eseju tekstami będzie delektował się każdy czytelnik. Są prawdziwe, szczere, skrupulatne i doprawione dużą dawką angielskiego humoru :-) Zdecydowanie polecam :-) I na sam koniec odpowiadam na pytanie zamieszczone w książce ;-) Uważam, że mam nadal zbyt mało książek, nie tylko zresztą kulinarnych ;-) :-)

mufloneks.blogspot.com

pokaż więcej

 
2017-05-14 21:10:59
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-05-11 23:28:37
 
2017-05-11 23:28:14
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
1613 477 11545
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (187)

Ulubione cytaty (41)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd