amelia35 
27 lat, kobieta, Kraków, status: Czytelniczka, dodała: 114 cytatów, ostatnio widziana 10 godzin temu
Teraz czytam
  • W górach szaleństwa i inne opowieści
    W górach szaleństwa i inne opowieści
    Autor:
    Tchnące niesamowitością najlepsze utwory Lovecrafta współtworzą kanon współczesnej literatury grozy. Dzieła „dżentelmena z Providence”, jak nazywano pisarza, stanowiły inspirację dla tak głośnych aut...
    czytelników: 379 | opinie: 13 | ocena: 7,95 (80 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-19 20:29:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Millennium (tom 2)
 
2018-08-07 21:30:06
Wypowiedziała się w dyskusji: Otwórz książkę . . .

Zajmowałem się tymi zagadnieniami dość wnikliwie w college'u i znane mi są takie autorytety jak Taylor, Lubbock, Frazer, Quatrefages, Murray, Osborn, Keith, Boule, G. Elliott Smith i inni podobni.

str. 102

więcej...
 
2018-08-07 16:47:29
Wypowiedziała się w dyskusji: Czego aktualnie słuchasz?

Obywatel G.C. - Błagam nie odmawiaj (czyli wyroki ferowane z pewną nadzieją)

https://www.youtube.com/watch?v=yxbMuWIfjUs

więcej...
 
2018-07-30 12:32:20
Dodała cytat z książki: Postrzyżyny
(...) odkąd za niego wyszłam, ciągle mi tłumaczył i uściślał pojęcie przyzwoitej kobiety, malował mi obraz wzorowej kobiety, jaką nigdy nie byłam i nawet nie mogłam być, ogromnie lubiłam czereśnie, kiedy jednak jadłam je po swojemu, tak łapczywie i zachłannie, czerwienił się po korzonki włosów, a ja nie rozumiałam przyczyny jego wzburzenia, dopiero sama spostrzegłam, że to czereśnia w moich ustach jest powodem jego zaniepokojenia, bo przyzwoita kobieta tak łapczywie czereśni nie je. Kiedy na jesieni czyściłam kolby kukurydziane, to znów patrzył na moją odzierającą liście dłoń i na te moje ogniki w oczach, i znowu: przyzwoita kobieta tak nie czyści kukurydzy, a jeśli już, to nie z takim głośnym śmiechem i płonącymi oczyma jak ja, że gdyby tak to zobaczył jakiś obcy mężczyzna, to mógłby w tej odzieranej moimi rękoma kolbie dostrzec jakiś przychylny znak dla swoich chuci.
 
2018-07-30 12:26:06
Dodała cytat z książki: Postrzyżyny
(...) w ciągu całego dnia Francin brał na swoje barki tyle trosk i ciężarów, że wieczorem zawsze był o dziesięć centymetrów niższy, a może i o więcej. A ja wiedziałam, że największą jego troską jestem ja, że od czasu kiedy zobaczył mnie po raz pierwszy, że od tego czasu nosi mnie na plecach w niewidzialnym, a jednak bardzo konkretnym tornistrze, w tornistrze, który z dnia na dzień staje się coraz cięższy.
 
2018-07-29 22:04:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
2018-07-29 22:01:49
Dodała cytat z książki: Postrzyżyny
Dopóki moje włosy były mokre, nic nie zapowiadało, co się zacznie dziać, kiedy przeschną; ledwie zaczynały schnąć, to jakby w tych kosmykach urodziło się tysiące złotych pszczół, tysiące świętojańskich robaczków, jakby zatrzeszczało tysiące bursztynowych kryształków.
 
2018-07-29 21:36:18
Dodała cytat z książki: Postrzyżyny
Lubię te swoje płonące lampy, w których świetle noszę na stół talerze i sztućce, w których świetle otwierają się gazety albo książki, lubię oświetlone blaskiem lamp ręce leżące o0d niechcenia na obrusie, odcięte ludzkie ręce; ze splotu ich linii można wyczytać charakter człowieka, do którego te ręce należą; lubię owe przenośne lampki naftowe, z którymi wychodzę wieczorami naprzeciw gościom i oświetlam im twarze i drogę, lubię lampy, w których świetle robię szydełkiem firanki i pogrążam się w głębokich marzeniach, lampy, które zgaszone gwałtownym dmuchnięciem wydają dławiący swąd, wypełniający ciemny pokój niczym wyrzut.
 
2018-07-27 22:13:38
Dodała cytat z książki: Pociągi pod specjalnym nadzorem
I coraz bardziej przypominał mi coś, o czym nie chciałem myśleć, a mianowicie to, że nazajutrz moja matka będzie stała za firanką i czekała, a ja już nigdy nie przyjadę, nie skręcę z uliczki na plac, ona zaś nie poruszy firanką na znak, że oczekiwała mnie, że mnie widzi, że jest szczęśliwa, bo moja mama nigdy nie śpi spokojnie, kiedy mam nocną zmianę, tak samo zapewne żona tego żołnierza, od chwili kiedy pojechał na front, nie może usnąć, również stoi gdzieś za firanką i czeka, aż ktoś wejdzie w uliczkę albo skręci do niej, i będzie to ten, który tu maszeruje w miejscu i przyzywa ją, i idzie, wciąż idzie, ale zbliża się jedynie do śmierci.
 
2018-07-27 21:50:44
Dodała cytat z książki: Pociągi pod specjalnym nadzorem
I w tym pociągu sanitarnym, na który patrzyłem, najdziwniejsze były ludzkie oczy, oczy tych rannych żołnierzy, jakby to cierpienie tam, na froncie, jakie zadawali innym i jakie im z kolei zadano, jakby to cierpienie uczyniło z nich innych ludzi; ci Niemcy wydawali się sympatyczniejsi niż tamci, którzy jechali w przeciwnym kierunku, wszyscy patrzyli przez okna na monotonny krajobraz tak uważnie i tak dziecinnie, jakby przejeżdżali przez sam raj, jakby moja stacyjka była sklepem jubilerskim, patrzyli takim wzrokiem, jakim dyżurny ruchu, pan Całusek, wpatrywał się w niebo. Z takim samym zainteresowaniem ci żółci inwalidzi patrzyli na mnie, tylko niektórzy mieli odwrócone głowy, jedni musieli podciągać się na wiszącym trapezie, przymocowanym do sufitu wagonu, innych znowu podpierały siostrzyczki, a pociąg jechał w stronę ojczyzny, same białe łóżka ozdobione złożonymi żółtymi rękoma i żółtymi twarzami o dziecinnych oczach.
 
2018-07-27 21:36:54
Dodała cytat z książki: Pociągi pod specjalnym nadzorem
A więc wyjdę jeszcze po ciemku, moja matka będzie odprowadzać mnie wzrokiem, będzie stać bez ruchu za firanką, tak samo jak za wszystkimi oknami, obok których będę przejeżdżał, wszędzie stać będą ludzie, tak jak moja mama patrzeć będą na mnie z palcem na firance, ja zaś będę jechał w stronę rzeki, gdzie na ścieżce odetchnę sobie pełną piersią, tak jak zawsze, bo niechętnie jeżdżę do pracy pociągiem, tu, nad rzeką, lekko mi się oddycha, nie ma tu żadnych okien, żadnych pułapek, żadnych igieł wbijanych znienacka w tył głowy.
 
2018-07-27 21:31:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
2018-07-26 16:36:31
Dodała cytat z książki: Bielszy odcień śmierci
- Obłęd jest zaraźliwy - odpowiedział Servaz. - Tak jak grypa. Psychiatrzy już dawno powinni do tego dojść.
- Zaraźliwy? - powiedział Marchand zbity z tropu.
- Nie przechodzi z jednego człowieka na drugiego - wyjaśnił Servaz - ale z jednej grupy ludzi na inną. I zaraża całe pokolenie. Nosicielem malarii jest komar. Nosicielem obłędu, w każdym razie nosicielem szczególnie uprzywilejowanym, są media.
 
2018-07-26 12:23:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Ulubione
Cykl: Martin Servaz (tom 1)
 
2018-07-21 21:54:25
Wypowiedziała się w dyskusji: Czego aktualnie słuchasz?

Urge Overkill - Girl You'll Be a Woman Soon

https://www.youtube.com/watch?v=JAHA4Jh5jkw

więcej...
 
Moja biblioteczka
242 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (9)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd