Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Światła września

Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko
Cykl: Trylogia mgły (tom 3)
Wydawnictwo: Muza
7,13 (5622 ocen i 539 opinii) Zobacz oceny
10
468
9
477
8
1 146
7
1 725
6
1 203
5
383
4
122
3
77
2
18
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Las luces de septiembre
data wydania
ISBN
9788374959940
liczba stron
256
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Jest rok 1936, Simone Sauvelle po śmierci męża zostaje praktycznie bez środków do życia. Dzięki pomocy sąsiada udaje jej się dostać pracę jako ochmistrzyni normandzkiej rezydencji Lazarusa Janna, wynalazcy i właściciela fabryki zabawek. Pani Sauvelle wraz z dziećmi: 14-letnią Irene i młodszym Dorianem wyjeżdża do Normandii. Podczas pierwszej wizyty u gospodarza rodzina Sauvelle zostaje...

Jest rok 1936, Simone Sauvelle po śmierci męża zostaje praktycznie bez środków do życia. Dzięki pomocy sąsiada udaje jej się dostać pracę jako ochmistrzyni normandzkiej rezydencji Lazarusa Janna, wynalazcy i właściciela fabryki zabawek. Pani Sauvelle wraz z dziećmi: 14-letnią Irene i młodszym Dorianem wyjeżdża do Normandii. Podczas pierwszej wizyty u gospodarza rodzina Sauvelle zostaje oprowadzona po części domu pełnego przedziwnych mechanicznych zabawek. Dowiaduje się również o dziwnej chorobie żony Lazarusa. Po pewnym czasie Irene zaprzyjaźnia się z Hannah, kucharką wynalazcy, dzięki której poznaje Ismaela. Kiedy Hannah zostaje odnaleziona martwa, Irene i Ismael postanawiają zgłębić tajemnicę jej śmierci. Aby tego dokonać, będą musieli rozwiązać szereg zagadek związanych z Lazarusem i jego żoną.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2011

źródło okładki: http://muza.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5099

Gdy cień staje się wrogiem...

Na kolejną powieść Zafona czekałam z niecierpliwością. Od przeczytania “Mariny”, która była pierwszą książką tego autora w mojej biblioteczce, zakochałam się w prozie Mistrza urodzonego w Barcelonie. Każda z jego książek ma bowiem taki czar i urok, tak porywa w inny, bajkowy, tajemniczy, ale i groźny świat, że czytanie staje się niesamowitą przygodą i literacką ucztą.

“Światła września” to już trzecia z powieści Zafona, dedykowana młodemu Czytelnikowi. Jej akcja rozgrywa się w latach 30-stych XX wieku we Francji. Pani Sauvelle niespodziewanie zostaje wdową. Jej mąż umiera zostawiając ją z dwójką dzieci i masą długów. Po pogrzebie jej dom odwiedza dosłownie procesja wierzycieli z roszczeniem zaspokojenia coraz to nowych zobowiązań. Kwota rośnie, weksle się mnożą, a wdowa nie ma niestety z czego spłacić długów. Mimo zmiany mieszkania na skromniejsze i podjęcia przez pracy, w domu się nie przelewa. Piękne ubrania i kosztowności zostają sprzedane, część znajomych odwraca się plecami.

Na szczęście Simone otrzymuje świetną propozycję pracy. Bajecznie bogaty fabrykant zabawek proponuje jej objęcie posady ochmistrzyni w jego posiadłości w Normandii. Rodzina opuszcza Paryż i przeprowadza się do uroczego Domu na Cyplu. Praca okazuje się niezbyt wymagająca i dobrze płatna tylko ... zaczynają się dziać niesamowite rzeczy. Rezydencja Lazarusa okazuje się mroczna i tajemnicza, pełna dziwnych zabawek, a pewnego dnia niespodziewanie ginie młoda kobieta. Kto stoi za jej zabójstwem?...

Na kolejną powieść Zafona czekałam z niecierpliwością. Od przeczytania “Mariny”, która była pierwszą książką tego autora w mojej biblioteczce, zakochałam się w prozie Mistrza urodzonego w Barcelonie. Każda z jego książek ma bowiem taki czar i urok, tak porywa w inny, bajkowy, tajemniczy, ale i groźny świat, że czytanie staje się niesamowitą przygodą i literacką ucztą.

“Światła września” to już trzecia z powieści Zafona, dedykowana młodemu Czytelnikowi. Jej akcja rozgrywa się w latach 30-stych XX wieku we Francji. Pani Sauvelle niespodziewanie zostaje wdową. Jej mąż umiera zostawiając ją z dwójką dzieci i masą długów. Po pogrzebie jej dom odwiedza dosłownie procesja wierzycieli z roszczeniem zaspokojenia coraz to nowych zobowiązań. Kwota rośnie, weksle się mnożą, a wdowa nie ma niestety z czego spłacić długów. Mimo zmiany mieszkania na skromniejsze i podjęcia przez pracy, w domu się nie przelewa. Piękne ubrania i kosztowności zostają sprzedane, część znajomych odwraca się plecami.

Na szczęście Simone otrzymuje świetną propozycję pracy. Bajecznie bogaty fabrykant zabawek proponuje jej objęcie posady ochmistrzyni w jego posiadłości w Normandii. Rodzina opuszcza Paryż i przeprowadza się do uroczego Domu na Cyplu. Praca okazuje się niezbyt wymagająca i dobrze płatna tylko ... zaczynają się dziać niesamowite rzeczy. Rezydencja Lazarusa okazuje się mroczna i tajemnicza, pełna dziwnych zabawek, a pewnego dnia niespodziewanie ginie młoda kobieta. Kto stoi za jej zabójstwem? Jakie sekrety i tajemnice kryje Cravenmoore? Czy Irene i Ismaelowi uda się pokonać czające się zło ?

Nie sposób oprzeć się urokowi i magii tej niewielkiej książeczki, którą ja pożarłam w jeden wieczór. Od pierwszej strony zachwycona ciekawą fabułą, poznałam przygody sympatycznego rodzeństwa, które musiało zmierzyć się z trudnym przeciwnikiem. Zafon oczarował mnie wartką akcją, która coraz bardziej przyśpiesza, by pędzić niczym pośpieszny pociąg i wciąż zaskakiwać Czytelnika. Sekrety i tajemnice z przeszłości, dzieje ekscentrycznego konstruktora zabawek, są czymś pomiędzy baśnią, a wzruszającą opowieścią o chłopcu, który nie miał łatwego dzieciństwa i został wciągnięty do mrocznego świata Cieni. To czyta się jednym tchem z wypiekami na twarzy!

Zafon, jak zwykle, stworzył niesamowity i niepowtarzalny klimat grozy i mroczności niczym z doskonałego horroru. Zabawki w tej powieści nie są przedmiotami łagodnymi służącymi przyjemnej zabawie. One ożywają! Także zjawiska przyrody i ona sama potęgują niesamowity nastój, który mnie czasem doprowadził do dreszczy. Mimo trudnego dnia, bardzo szybko oddałam się bez reszty tej lekturze i wniknęłam do magicznego świata, gdzie bohaterowie muszą zmierzyć się ze złem. Zżyłam się z osobami, które poznałam na kartach książki i które okazały się postaciami o dobrych sercach i sporej odwadze.

Z żalem dotarłam do ostatniej strony – chętnie bowiem czytałabym dalej o losach Ismaela , Doriana i Irene – urywają się one tak nagle...

Miłośnicy Zafona sięgną po tę książkę skuszeni renomą i nazwiskiem Autora. A ja chciałbym polecić książkę szczególnie tym, którzy jeszcze nie znają prozy tego pisarza. Zapewniam, że odkryjecie ciekawy świat – mroczny, pełen sekretów i zapewne nie będziecie się w nim nudzić. Powieść “Światła września“ to doskonały pomysł na mikołajkowy czy choinkowy prezent i zadowoli on nie tylko młodszego Czytelnika. Bo magii Zafona ulega się bez względu na wiek.

Bernadeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10740)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1901
Gosia | 2013-10-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 03 października 2013

"Światła września" to już ostatnia przeczytana przeze mnie książka Zafona z tzw. cyklu młodzieżowego. I chyba ta z całej serii podobała mi się najbardziej. Przeczytałam wszystkie w krótkim czasie i na ich przykładzie widać jak rozwijał się talent pisarza - z każdą książką coraz lepszy i dojrzalszy. Nie jest to książka zbyt obszerna i przez to wciąga i nie daje się odłożyć na półkę przed przeczytaniem do końca. Fabuła powieści jest stosunkowo prosta: chłopak i dziewczyna poznają się i zakochują, ale zagadka z przeszłości i jej tajemnicze następstwa w miasteczku wkrótce zaczynają wymykać się spod kontroli i zmuszają ich do przeciwstawienia się śmiertelnemu niebezpieczeństwu. Zafon stworzył zachwycającą, przejmującą opowieść o wartości przyjaźni i miłości oraz destrukcyjnej sile szaleństwa i zemsty. Nie jest to kolejna nijaka opowieść dla młodzieży, lecz poruszająca i refleksyjna zarazem historia o tym, co w życiu najważniejsze. Zafon umiejętnie łączy poważną, życiową tematykę z...

książek: 3407
Monika | 2011-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2011

Uwielbiam Zafona. I chociaż "Światła września" nie stały się moją ulubioną jego powieścią, to i tak uważam, że warto po nią sięgnąć.

Świat kreowany przez Zafona jest nie do podrobienia. Tylko on potrafi stworzyć taki klimat w swoich baśniowo-zatrważających historiach.

Polecam szczególnie wielbicielom twórczości pana Carlosa.

książek: 407
SeVIIen Sins | 2016-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2016

"W prawdziwym życiu, w odróżnieniu od fikcji, nic nie jest tym, czym się wydaje..."

Historia przedstawiona w "Światłach września" rozgrywa się w latach 30. XX wieku. Irene Sauvelle wraz z owdowiałą matką Simone oraz bratem Dorianem przenosi się z Paryża do Normandii. Zamieszkują w małym miasteczku, gdzie jej matka podejmuje pracę u tajemniczego fabrykanta zabawek Lazarusa Janna. Ten wyjazd odmieni ich życie, a rezydencja Cravenmoore (gdzie zamieszkuje ów tajemniczy Lazarus) na zawsze pozostanie w ich pamięci. Irene poznaję Hannah, która także pracuje dla przedsiębiorcy. Dziewczęta szybko się zaprzyjaźniają. Hannah sprawia też, że w życie Irene wkracza jej kuzyn Ismael. Między młodymi ludźmi rodzi się uczucie. Niestety – dochodzi do tajemniczego morderstwa. Zło, które dotąd jedynie czaiło się w zakamarkach wielkiego domu wydostaje się na wolność, by siać zniszczenie i śmierć. Nasi bohaterowie zostają zmuszeni do stawienia mu czoło. Ruszają, aby wreszcie odkryć mroczne sekrety...

książek: 1333

"Światła września" to nie arcydzieło ani powieść, która powala na kolana, czy zapiera dech w piersi, ale to powieść dobra z ciekawą fabułą, która drobnymi krokami owiane aurą tajemnicy, prowadzą powoli czytelnika z napięciem do wyjaśnienia całej zagadki i kulminującego zakończenia. Za to właśnie lubię to powieść i za to będę ją mile wspominać. Polecam :)

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-11-09
Przeczytana: listopad 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/11/swiata-wrzesnia-carlos-ruiz-zafon.html

książek: 2040

Gdy tylko dojrzałam, że ktoś oddał (wreszcie) do biblioteki trzy książki Zafóna, bez wahania od razu je wypożyczyłam (bo znowu ktoś je zachachmęci na pół roku). Wśród nich były "Światła Września", które na dodatek ustawiono w złej kategorii wiekowej.
Rok 1937. Po śmierci głowy rodziny Sauvelle, Simone i jej dzieci: Irene oraz Dorian, zaczynają mieć spore kłopoty finansowe. Wybawieniem okazuje się intratna posada u ekscentrycznego byłego fabrykanta zabawek, Lazarusa Janna, mieszkającego w starej willi Cravenmoore na wybrzeżu Normandii razem z żoną w śpiączce. Początkowo sielankowe życie powoli zaczyna przeradzać się w koszmar, gdy w lesie zostaje znalezione ciało służącej Hannah, a automaty Lazarusa wydają się ożywać... Tylko Irene, Dorian i ich przyjaciel Ismael będą mogli uratować dwie rodziny, ale jedynie jeśli wydrą staremu wynalazcy jego mroczne sekrety...
Na wstępie powiem o tym, że nie jest to typowa książka dla młodzieży. Może nie ma tam wulgaryzmów, zbędnej przemocy i...

książek: 5947
allison | 2011-11-30
Przeczytana: 29 listopada 2011

Kolejna powieść Zafona, od której nie mogłam się oderwać (a, niestety, musiałam, bo nie miałam zbyt wiele wolnego czasu - i było to bardzo wkurzające:)).

Nastrojem książka przypomina wcześniej wydane 3 powieści z tzw. cyklu dla młodzieży (chociaż w rzeczywistości to lektura dla każdego). Aura tajemniczości i grozy nie jest jednak, moim zdaniem, tak przerażająca jak w "Księciu Mgły" czy "Pałacu Północy". Nie zmienia to faktu, że czyta się z wypiekami na twarzy.

Wartość książki na pewno podnoszą aluzje do faszyzmu, które jednoznacznie zostają ujawnione na ostatnich stronach. Sprawia to, że powieść ma drugie dno i można odczytywać ją metaforycznie.

książek: 1379
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2015

Ruiza Zafona znam z "Gry anioła" (2008), której dałem 7 gwiazdek. Ta powstała 13 lat (1995) wcześniej i podobno przeznaczona jest dla młodzieży, co mnie akurat w ogóle nie przeszkadza, gdyż wraz z progresywną sklerozą, zgodnie z prawem natury, dziecinnieję.
Przy 475 opiniach na LC nie będę się rozpisywał, tym bardziej, że pakt z diabłem został w literaturze światowej wszechstronnie omówiony, jak i problemy z własnym cieniem. Natomiast chciałem podzielić się z Państwem spostrzeżeniem, że czytając Zafona widzę dziwne światy nie tylko Murakami 'ego, lecz też i Dicka. Pozostaje dodać, że szykuję się na dalsze książki Zafona.

książek: 1078
Krzysiek | 2014-03-31
Przeczytana: 31 marca 2014

Czy można uprawiać dwie sztuki jednocześnie...? Czy można być artystą n dwóch różnych frontach? Odpowiedź wcale nie jest skomplikowana i trudna. Bowiem brzmi ona twierdząco...
Carlos Ruiz Zafon jest przykładem doskonałego malarza..."malarza słów"
Ciekawą, magiczną i pouczającą historię potrafi ozdobić takimi słowami, że czytelnik rozpływa się nad nią, a same emocje kładą go na łopatki...
Polecam...z każdą książką jakość jego pisarstwa jest coraz lepsza...z ogromną ciekawością będę zabierał się do kolejnych jego książek...!!!

książek: 637
Ewa-Książkówka | 2012-03-06
Przeczytana: 26 lutego 2012

Kochany…

Pamiętasz prezent, który ostatnio mi wręczyłeś? Tak, tak! Mówię o książce z okładką w ciepłych, choć zarazem ciemnych barwach. O tej samej, która na pierwszy rzut oka budzi obawy mrocznym klimatem na swym froncie, rozwiewając je zarazem dającym nadzieję światłem morskiej latarni.

Po jej otwarciu okazuje się, że swoisty klimat nie traci na swej sile, a wręcz się pogłębia – pozwalając poczuć woń morza i usłyszeć dźwięk fal rozbijających się o klify. To urokliwe, choć jednocześnie przyprawiające o dreszcze na ciele, miejsce, wchłonęło mnie natychmiast i kazało śledzić krok po kroku swoją historię, której początkiem była tragiczna miłość…

Legenda głosi, że dawno temu, podczas corocznej maskarady w Normandii, jeden z jej uczestników mimowolnie dostrzegł kobietę w masce, zdążającą prędko w stronę łodzi – zupełnie jakby przed kimś lub przed czymś usiłowała uciec (snuto na ten temat rozmaite domysły). Jednak, gdy tylko odbiła od brzegu, natychmiast rozpętała się gwałtowna...

zobacz kolejne z 10730 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd