mclena 
31 lat, kobieta, Drogheda, status: bibliotekarka, dodała: 245 książek i 573 cytaty, ostatnio widziana 7 godzin temu
Teraz czytam
  • Mumia
    Mumia
    Autor:
    Pani X, mumia przypadkowo znaleziona w bostońskim muzeum, to medialna sensacja. Archeolodzy, z Josephine Pulcilla na czele, szacują jej wiek na 2000 lat. Jakie jest więc ich zdziwienie, kiedy podczas...
    czytelników: 7232 | opinie: 298 | ocena: 7,54 (3717 głosów) | inne wydania: 7

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-16 23:03:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 ✔, Po angielsku

Bardzo długo odkładałam przeczytanie tej powieśći, ze względu na to, że jednak starsze książki Halloran nie były specjalnie wybitne i warte zapamiętania, a i też mam problem ostatnio z romansami, więc skupiam się raczej na innych propozycjach (chyba, że coś mnie mocno zachęci). Uznałam jednak, że przeczytam "Breaking Giants" głównie po to, żeby mieć ją z głowy. Jakież było moje zdziwnienie,... Bardzo długo odkładałam przeczytanie tej powieśći, ze względu na to, że jednak starsze książki Halloran nie były specjalnie wybitne i warte zapamiętania, a i też mam problem ostatnio z romansami, więc skupiam się raczej na innych propozycjach (chyba, że coś mnie mocno zachęci). Uznałam jednak, że przeczytam "Breaking Giants" głównie po to, żeby mieć ją z głowy. Jakież było moje zdziwnienie, kiedy za jednym posiedzeniem przeczytałam 75% książki i czytałabym dalej, gdyby nie rozsądek, który mi mówił "idź spać kobieto, bo jutro ciężki dzień".

Jest to bardzo emocjonalna lektura, troszkę niedopracowana i przedramatyzowana momentami, ale jednocześnie ma w sobie pewnego rodzaju magnetyzm, który nie pozwala odłożyć jej na dłuższą chwilę. Bohaterowie są jedną wielką enigmą. Rose wydawałoby się jest bardzo łatwa do rozgryzienia, a jednak nosi w sercu wiele urazy, która odbija się na jej życiu prywatnym. Z kolei Julian, mimo iż czasem przewidywalny, wciąż pozostawał zagadką trudną do rozgryzienia, lecz chemia tych dwojga potrafiła załatać niektóre braki i łatwo było przymknąć oko tam gdzie coś nie bardzo grało.

Ogólnie pozytywnie odbieram tę propozycję i z chęcią przeczytałabym jakąś nową książkę autorki, bo z biegiem czasu naprawdę widać jak pięknie rozwinęła skrzydła w świecie czytelniczym. Warto przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-11-13 22:55:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 ✔, 🔪 thriller/kryminał
Cykl: Skazaniec (tom 7) | Seria: Skazaniec

Pierwszym tomom "Skazańca" towarzyszyły zawsze duże emocje za sprawa poczucia niesprawiedliwości jaka dotknęła Ropucha, jednak im nasz bohater jest starszy, tym mniej barwne stawało się jego życie - co absolutnie nie było zaskoczeniem. Już w tomie szóstym miałam wrażenie, że Żabikowski próbuje wypełnić luki informacjami politycznymi, które mimo, że miały swój wpływ na rzeczywistość we... Pierwszym tomom "Skazańca" towarzyszyły zawsze duże emocje za sprawa poczucia niesprawiedliwości jaka dotknęła Ropucha, jednak im nasz bohater jest starszy, tym mniej barwne stawało się jego życie - co absolutnie nie było zaskoczeniem. Już w tomie szóstym miałam wrażenie, że Żabikowski próbuje wypełnić luki informacjami politycznymi, które mimo, że miały swój wpływ na rzeczywistość we Wronieckim Zakładzie Karnym, to jednak były lekkim usypiaczem (szczególnie dla kogoś takiego jak ja - delikatnie ujmując nie lubiłam się z Historią czy WOS-em w szkole). Miałam duże obawy, że tutaj będzie tak samo i początek był troszkę toporny i szczerze rozumiem Johnego Alcatraz i jego awersję do fiksacji Ropucha (a może ta awersja wynika z tego, że moją Liczbą Życia jest szóstka?). Jednak kiedy Stanisław wraca po rozum do głowy ponowie trudno się oderwać od jego historii. Tymbardziej był mi bliski, bo jest to okres, w którym był w wieku mojego zmarłego rok temu dziadka, za którym bardzo tęsknię i Żabikowski stanowił swojego rodzaju namiastkę tego co utraciłam. W życiu bym się jednak nie spodziewała takiego zakończenia! Byłam przekonana, że TEN moment przyjdzie nam przeżyć wraz z ostatnim tomem a nic nie wskazywało by miało być inaczej gdyż dopiero pod koniec akcja znacząco przyspieszyła. To była bardzo wzruszająca dla mnie chwila, którą mocno przeżywałam i nadal przeżywam, ale co najważniejsze - czuję, że teraz Żabikowski ma pełne pole do popisu i liczę na fascynujące zakończenie. Panie Krzystofie - brawo!

pokaż więcej

 
2018-11-11 16:14:52
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Web of Sin (tom 1)
 
2018-11-11 16:14:50
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Web of Sin (tom 2)
 
2018-11-11 16:14:48
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Web of Sin (tom 3)
 
2018-11-11 16:14:17
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-10 22:01:24
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-10 22:00:12
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-10 21:59:59
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-10 21:59:51
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-10 20:20:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 ✔, Po angielsku
Cykl: Każdego dnia (tom 3)

"I am more alone than I've ever been. My life has always been full of small abandonments. This is my first big one."

Nie do końca wiem jak się odnieść do tej książki, bo o ile nie jest zła sama w sobie, to jednak niesie ze sobą dużą dawkę rozczarowania - zwłaszcza dla tych, którzy pokochali "Każdego Dnia" i bardzo chcą zobaczyć A i Rhiannon ponownie razem. David Levithan niestety nie poszedł...
"I am more alone than I've ever been. My life has always been full of small abandonments. This is my first big one."

Nie do końca wiem jak się odnieść do tej książki, bo o ile nie jest zła sama w sobie, to jednak niesie ze sobą dużą dawkę rozczarowania - zwłaszcza dla tych, którzy pokochali "Każdego Dnia" i bardzo chcą zobaczyć A i Rhiannon ponownie razem. David Levithan niestety nie poszedł tym tokiem, lecz raczej poświęcił tę książkę na swojego rodzaju psychoanalizę ludzkiej duszy. Mamy tytaj wieloosobową narrację ze strony A, Rhiannon, Nathana i kilkoro innych podobnych do A. Myślę, że efekt jako logiczna i spójna całość wyszedł autorowi bardzo dobrze, ale patrząc pod kątem romantycznym jest to totalna klapa. Zdecydowanie nie jest to komercyjna książka i z pewnością wielu będzie niezadowolonych z dalszego ciągu, dlatego z mojej strony mogę ostrzec, by ci, którzy liczą na rozkwit miłości w tej części po prostu ją sobie odpuścili, a ci co jednak są mimo wszysko ciekawi dalszych losów tych dwojga to niech zachowają otwarty umysł i postarają się zobaczyć to co Levithan wyraźnie chciał osiągnąć - kompromis w tej jakże patowej sytuacji. "Someday" ma jednak moim zdaniem pewną wadę - o ile w pierwszym tomie A. był bardzo czynną postacią, którą poznawaliśmy z każdym rozdziałem coraz lepiej, tak tutaj A wydaje się być zaledwie obserwatorem. Dużo bardziej ciekawiło mnie życie osób, w które wstępowało, niż ono samo. Możliwe, że było to za sprwą jednak dość marnego stanu psychicznego A, ale dla mnie to nie zmieniało faktu, że momentami czułam się sfrustrowana, kiedy życie danej osoby oczami A dobiegało końca, bo chciałam wiedzieć więcej. Ogólnie warta przeczytania, ale jednocześnie troszeczkę niszcząca magię z "Każdego Dnia" - mimo to polecam.

"Love may change forms, but it never goes away. Love allows you to pick up where you left off. Absence borrows time, but love owns it."

pokaż więcej

 
2018-11-08 08:00:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 ✔, Po angielsku

Cóż... duet Ward i Keeland niestety ponownie rozczarował. Oprócz genialnego epilogu, nie przeczytałam nic czego wcześniej nie było. Nawet główny "problem" fabuły był nijaki dlatego, że znaczaco został zamieciony pod dywan. Wspomniany zaledwie kilka razy był praktycznie nieistniejacy. Z tytulu oczekiwalam dokładnie tego co sugerował a nic takiego nie było. Dialogi to praktycznie kopiuj-wklej z... Cóż... duet Ward i Keeland niestety ponownie rozczarował. Oprócz genialnego epilogu, nie przeczytałam nic czego wcześniej nie było. Nawet główny "problem" fabuły był nijaki dlatego, że znaczaco został zamieciony pod dywan. Wspomniany zaledwie kilka razy był praktycznie nieistniejacy. Z tytulu oczekiwalam dokładnie tego co sugerował a nic takiego nie było. Dialogi to praktycznie kopiuj-wklej z wcześniejszych ich książek. "Hate Notes" sama w sobie nie jest zła powieścią, ale po przeczytaniu tego typu lektury czesto mam poczucie zmarnowanego czasu i już się przyzwyczaiłam ze z tymi Paniami w ostatnim czasie ich 'dzieła' to loteria. Tym razem pudło niestety.

pokaż więcej

 
2018-11-07 21:50:52
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-06 11:08:20
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Świat Verity (tom 1)
 
2018-11-05 22:48:10
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Rizzoli/Isles (tom 7) | Seria: Anatomia zbrodni
 
Moja biblioteczka
1079 877 92588
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (93)

Ulubieni autorzy (47)
Lista ulubionych autorów
Ulubieni tłumacze (3)
Lista ulubionych tłumaczy
Ulubione cytaty (731)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd