Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Lost-In-My-Books 
lost-in-my-books.blogspot.com
Kocham czytać książki niemal od zawsze. Czytam kiedy mogę. Najbardziej lubię fantastykę. :)
19 lat, kobieta, Wrocław, status: Czytelniczka, dodała: 12 cytatów, ostatnio widziana 15 godzin temu
Aktywności
2017-06-18 23:31:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Tom Douglas (tom 5) | Seria: Mroczna strona

Po przeczytaniu niesamowitego thrillera Bad mommy miałam ogromną ochotę przeczytać coś równie dobrego. Niestety nie miałam na oku żadnej ciekawej książki, więc postanowiłam wybrać się do biblioteki. Dużo słyszałam o książkach Abbott i przyznaję chciałam już dawno po nie sięgnąć. Kiedy zobaczyłam ten tytuł pomyślałam 'w końcu uda mi się przeczytać książkę tej autorki, która podobno pisze tak... Po przeczytaniu niesamowitego thrillera Bad mommy miałam ogromną ochotę przeczytać coś równie dobrego. Niestety nie miałam na oku żadnej ciekawej książki, więc postanowiłam wybrać się do biblioteki. Dużo słyszałam o książkach Abbott i przyznaję chciałam już dawno po nie sięgnąć. Kiedy zobaczyłam ten tytuł pomyślałam 'w końcu uda mi się przeczytać książkę tej autorki, która podobno pisze tak świetnie'. Usatysfakcjonowana tym, że na nią trafiłam zaczęłam czytać.


Na początku było jeszcze całkiem intrygująco, że czułam tę ciekawość i chęć wiedzy, co dalej. Niestety jakoś po 150 str. już po prostu ją tylko czytałam. Bo po pierwsze zakończenie można chociaż częściowo przewidzieć, a po drugie wcale nie było aż tyle świetnej akcji, która by trzymała w napięciu i kazała czytać książkę dalej.

"Wszyscy są narażeni na ból, kiedy kogoś kochają. Twój ukochany może umrzeć, ale czy to oznacza, że nie należy kochać, aby uniknąć bólu strachu?

Przede wszystkim muszę tutaj bardzo skrytykować główną bohaterkę, która była trochę irytująca, ale mniejsza o to, najbardziej wkurzyło mnie to, że autorka strasznie źle ją wykreowała. Maggie jest prawniczą i broni największych przestępców, a totalnie nie była ogarnięta, histeryzowała tak jakby nic nie wiedziała, a przecież jako prawniczka powinna być mądra i lepiej obcykana w prawie karnym, powinna już częściowo znać przestępców, a tymczasem zachowywała się jakby nie wierzyła, że tacy źli ludzie istnieją i zrobią jej kuku... Typowa bohaterka, która zachowuje się jak małe bezbronne dziecko, które trzeba chronić i mówić, co ma robić. Po poznaniu Joanny Chyłki z książek Mroza, chyba żadna wykreowana prawniczka w książkach już mnie nie zadowoli. A bohaterka w tej książce była nijaka w dodatku ma nijakie i pospolite imię, Maggie. Mam dość tego imienia. Czytałam już masę książek, w których ktoś się tak nazywał. Serio, nie dało się jej nazwać jakoś inaczej?

Fabuła tej książki jest tak banalna, że to aż smutne. Autorka nie wymyśliła nic oryginalnego. Groźby, porwanie, dzieci, trochę policji i nic intrygującego. Banalność tej książki zakrawa o absurd. No bo, po co tworzyć coś co już było i to z kilkadziesiąt razy, tylko z innymi bohaterami?

Zawiodłam się na tej książce. Tzn. czytało mi się ją przyjemnie i po prostu ją sobie czytałam, ale niczym mnie nie zaskoczyła, nie była też porywająca ani trzymająca w napięciu. Liczyłam, że chociaż trochę będzie mocna, ale się przeliczyłam. Dobrze, że chociaż nie zasypiałam przy niej i jakoś mi szła. Nie skreślam tej autorki całkowicie. Jeżeli trafię na inne jej książki, jak najbardziej chcę sięgnąć, przeczytać. Może po prostu ta była trochę słabsza.

pokaż więcej

 
2017-06-18 23:28:08
Ma nowego znajomego: Mollinka_90
 
2017-06-18 23:28:06
Ma nowego znajomego: Anda
 
2017-06-18 23:17:47
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-06-13 13:03:28
Ma nowego znajomego: Aurelia
 
2017-06-13 13:03:28
Ma nowego znajomego: kogellmogell
 
2017-06-13 13:03:27
Ma nowego znajomego: thepani_ka
 
2017-06-13 13:03:27
Ma nowego znajomego: Aneta Wiola
 
2017-06-12 12:03:30
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-06-10 14:36:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Tym razem chciałabym Wam opowiedzieć o książce, która wyleczyła mnie z kaca książkowego, która mnie wciągnęła od pierwszych stron i zszokowała. Było to moje pierwsze spotkanie z Tarryn Fisher i zdecydowanie muszę przyznać, że pozytywne i zaskakujące. Słyszałam różne opinie na temat jej książek i jakoś nigdy mnie do nich nie ciągnęło, więc co sprawiło, że sięgnęłam po Bad Mommy? Tytuł! Tak to... Tym razem chciałabym Wam opowiedzieć o książce, która wyleczyła mnie z kaca książkowego, która mnie wciągnęła od pierwszych stron i zszokowała. Było to moje pierwsze spotkanie z Tarryn Fisher i zdecydowanie muszę przyznać, że pozytywne i zaskakujące. Słyszałam różne opinie na temat jej książek i jakoś nigdy mnie do nich nie ciągnęło, więc co sprawiło, że sięgnęłam po Bad Mommy? Tytuł! Tak to właśnie on sprawił, że mega zaintrygowała mnie cała książka. Tytuł i cały wygląd książki już mówi, że może to być naprawdę mocny thriller. Koniecznie chciałam się z nią zapoznać!


Książka opowiada o kobiecie, która ma chorobę psychiczną i nawet po części zdaje sobie z tego sprawę. Pragnie mieć wszystko to, co kobieta pewnej rodziny i powoli, jak wąż wkrada się w ich życie.

"Nie chciałam jego kwiatów, nie chciałam jego różowych karteczek i szczypiorku na komosie ryżowej. Okłamywał mnie i oboje o tym wiedzieliśmy."

Powieść jest napisana z perspektywy trzech osób, co mnie bardzo zdziwiło, bo tego się nie spodziewałam. Pierwszy dział zaczyna się od tej złej bohaterki i pewnie dlatego tak bardzo się wciągnęłam. Ciekawie jest tak jakby "siedzieć" w mózgu osoby, która jest niezrównoważona psychicznie. To wszystko, co myślała i robiła, było bardzo nie na miejscu, a ja nie mogłam przestać czytać, bo tak to było intrygujące. Następnie poznajemy perspektywę kolejnej osoby i tutaj miałam kolejny szok, okazało się, że wszyscy bohaterowie coś ukrywają, są dziwni i zwariowani. Kto by pomyślał? A przecież to ta pierwsza postać - Fig, miała być tylko tą nienormalną.

Styl pisania autorki jest lekki, ale też poważniejszy. Sama fabuła jak i zarówno dialogi, są doskonale dopracowane. Nie ma tu żadnych zbędnych elementów. Przede wszystkim dialogi świetnie budują napięcie.
Odniosę się również do tego ostatniego zdania, które tak bardzo wszystkich zbiło z nóg. Jak dla mnie to, ja w to nie wierzę i myślę, że autorka specjalnie dała takie zdanie, żeby zrobić zajebisty finał i żeby wszyscy myśleli, że to prawda. Ja się nie dam na to nabrać. Przecież to pisarka, mistrzyni słowa! Mogę założyć ewentualnie, że jest w tym szczypta prawdy, ale w pełni nie uwierzę...

Bad mommy to nie jest książka, którą przeczytacie od tak i zapomnicie o niej, to książka o której będziecie myśleć cały czas, będziecie chcieli wiedzieć co dalej, a nawet będziecie rozważać, jak Wy byście postąpili, gdyby spotkała Was tak nieprawdopodobna historia. Thriller, który jest pełen napięcia i dojrzałych scen.
Przede wszystkim jest to książka dla starszych osób, myślę, że nawet panom by się spodobała. Jeżeli szukacie powieści, która naprawdę wprawi Was w osłupienie, to ta jest dla Was w sam raz. Polecam!

pokaż więcej

 
2017-06-02 13:58:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Od kiedy dowiedziałam się o czym mniej więcej jest ta książka, wiedziałam, że to coś dla mnie i może mi się spodobać. I tak przez dłuższy czas byłam oporna, aż w końcu się przemogłam i postanowiłam sprawdzić, czy rzeczywiście intuicja mnie nie myli i jest książką, którą polubię.


O fabule już pewnie słyszeliście, ale powiem krótko, że to świat w którym dzieci i nastolatkowie są wzywani przez...
Od kiedy dowiedziałam się o czym mniej więcej jest ta książka, wiedziałam, że to coś dla mnie i może mi się spodobać. I tak przez dłuższy czas byłam oporna, aż w końcu się przemogłam i postanowiłam sprawdzić, czy rzeczywiście intuicja mnie nie myli i jest książką, którą polubię.


O fabule już pewnie słyszeliście, ale powiem krótko, że to świat w którym dzieci i nastolatkowie są wzywani przez naród Sidhe i w większości nie przeżywają tego wezwania. Żeby przeżyć muszą wytrzymać 3 minuty, ale niestety to nie jest takie łatwe. Brzmi troszkę jak Igrzyska śmierci, ale spokojnie książka w większości jest oryginalna.

Dużo ludzi pisało, że pierwsza połowa książka była dla nich nudna, dopiero w drugiej rozkręca się akcja. U mnie natomiast było odwrotnie, ponieważ to właśnie pierwsza część podobała mi się najbardziej i byłam wciągnięta w tamten świat, dopiero po połowie zrobiło się nudno i później jakieś ostatnie 80 str. było świetne!

Uwielbiam The Call za oryginalność. Nigdy wcześniej nie czytałam nic podobnego do niej. Ten świat, który wykreował autor jest naprawdę świetny i choć książka jest cienka, to na szczęście pisarz wyjaśnił większość ważnych wątków. Naród Sidhe jest fascynujący, a jednocześnie bardzo przerażający. Dawno nie czytałam książki z tak oryginalnymi postaciami i za to wielki plus dla niej.

Zabrakło mi jednak trochę więcej brutalności, autor miał doskonałe podłoże do tworzenia okropnych rzeczy, a jednak zrobił to trochę łagodniej, a szkoda, bo książka wtedy nabrałaby jeszcze lepszego i bardziej przerażającego smaczku.
Podsumowując, faktycznie intuicja mnie nie zawiodła i książka była naprawdę pełna wrażeń i ekscytująca, szkoda tylko, że taka krótka. Osobiście polecam!

pokaż więcej

 
2017-06-02 13:56:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Tysiąc pocałunków to historia dziewczyny, która dostała od babci słoik z tysiącem serduszek i każdy z nich ma oznaczać jeden wyjątkowy pocałunek.
Pomysł przyznaję naprawdę fajny, byłam ciekawa, jak to zrobi bohaterka i co będzie działo się w jej życiu.

"To nie jest nasz prawdziwy dom, maleńka. To życie... Wielkie wyzwanie, które podejmujemy. Podróż, którą cieszymy się i którą kochamy całym...
Tysiąc pocałunków to historia dziewczyny, która dostała od babci słoik z tysiącem serduszek i każdy z nich ma oznaczać jeden wyjątkowy pocałunek.
Pomysł przyznaję naprawdę fajny, byłam ciekawa, jak to zrobi bohaterka i co będzie działo się w jej życiu.

"To nie jest nasz prawdziwy dom, maleńka. To życie... Wielkie wyzwanie, które podejmujemy. Podróż, którą cieszymy się i którą kochamy całym sercem, nim wybierzemy się w najważniejszą spośród wszystkich innych wypraw."

Bohaterowie nie są jacyś zbytnio wyjątkowi, czasami wręcz potrafią nieźle wkurzyć, ale nie da się też ich nie polubić. Książka Tysiąc pocałunków jest trochę schematyczna i niestety nie różni się niczym od typowych romansów młodzieżowych, ale sama historia jest ciekawa sama w sobie. Uważam, że fajnie jest ją przeczytać i poznać. Spędzicie przy niej naprawdę mile czas.

Powieść jest też bardzo, ale to bardzo emocjonalna. Już niemal od pierwszych stron narastają emocje, głównie smutek. Tak, książka jest bardzo smutna, nie znajdziecie tutaj zbyt dużo humoru, a piękną i bardzo poruszającą historię miłości dwóch młodych osób, którym życie rzuciło naprawdę wielkie kłody pod nogi.
Tysiąc pocałunków to sącząca i przenikliwa powieść, przy której uronicie łezkę. Naprawdę warto ją przeczytać, ja nie wyobrażam sobie ominięcie takiej ekscytującej książki.

pokaż więcej

 
2017-06-02 13:54:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Promyczek (tom 3)

Jeżeli czytaliście już książki Kim Holden, to zapewne wiecie jaki ma styl pisania, i że jej książki na ogół są bardzo poruszające i smutne. Tutaj autorka totalnie mnie zaskoczyła! Mówię Wam, tego się nie spodziewałam. Franco to zupełnie inna książka niż Promyczek, Gus czy O wiele więcej.


Franco jest to trzeci tom ze świata Promyczka. Nadal jestem pod wrażeniem jak autorce udało się stworzyć...
Jeżeli czytaliście już książki Kim Holden, to zapewne wiecie jaki ma styl pisania, i że jej książki na ogół są bardzo poruszające i smutne. Tutaj autorka totalnie mnie zaskoczyła! Mówię Wam, tego się nie spodziewałam. Franco to zupełnie inna książka niż Promyczek, Gus czy O wiele więcej.


Franco jest to trzeci tom ze świata Promyczka. Nadal jestem pod wrażeniem jak autorce udało się stworzyć trzy historie w tym samym świecie z tymi samymi bohaterami, którzy są cudowni i ich się po prostu uwielbia.
Zadziwiający jest tylko fakt, że w porównaniu z innymi książkami Holden, ta jest bardzo cieniutka, ale absolutnie nie zmniejsza to wartości historii. Narzekałam, że Promyczek mógłby być trochę krótszy, bo książka niepotrzebnie się dłużyła, a tutaj mamy idealny początek i koniec, bez zbędnych wątków.

Musicie się również przygotować na to, że ledwo ją zaczniecie, a już skończycie. Ja ją przeczytałam w jeden dzień. A potem miałam lekkiego kaca i pustkę po niej. Zdecydowanie za szybko się ją czyta. Chociaż z drugiej strony bardzo fajnie jest przeczytać taką krótką historię na raz.

Franco nie jest już tak poruszający jak poprzednie tomy, wręcz przeciwnie, czym najbardziej autorka mnie zaskoczyła, jest bardzo zabawny i entuzjastyczny. Powiedziałabym, że daje nawet kopa i chęci do życia. Jest to powieść, która jest chyba nawet lepsza niż Promyczek czy Gus. Zdecydowanie polecam Wam po nią sięgnąć. Zakochałam się w tej historii.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
296 118 972
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (84)

Ulubione cytaty (13)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd