Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Lodowego Ogrodu - tom I

Cykl: Pan Lodowego Ogrodu (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
8,1 (9586 ocen i 709 opinii) Zobacz oceny
10
1 490
9
2 452
8
2 819
7
1 870
6
571
5
236
4
61
3
67
2
11
1
9
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746068
liczba stron
545
język
polski
dodał
Oksa

Inne wydania

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia. Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko...

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane.

Ilustracje Dominik Broniek.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Zadurzenie
  • Salon Wiosenny
  • Rzeka złodziei
  • Niezrównani
  • Miłość i kłamstwa
  • Zadziwiająca historia samotnego listonosza
  • Milczenie nocy
  • Egzekucja w dobrej wierze
  • Każdy został człowiekiem
  • Cień eunucha
  • Wielka księga kaca
  • Japoński kochanek
  • Skucha
  • Samotna gwiazda
  • Wieża
  • Pasterska korona
Zadurzenie
Eve Ainsworth

6,75 (4 ocen i opinii)
Salon Wiosenny
György Spiró

0 (0 ocen i opinii)
Rzeka złodziei
Michael Crummey

7,64 (14 ocen i opinii)
Niezrównani
Alyson Noël

6,6 (20 ocen i opinii)
Miłość i kłamstwa
Cecelia Ahern

7,2 (10 ocen i opinii)
Zadziwiająca historia samotnego listonosza
Denis Thériault

7,8 (5 ocen i opinii)
Milczenie nocy
Ragnar Jónasson

6,5 (2 ocen i opinii)
Egzekucja w dobrej wierze
Aleksandra Marinina

7,33 (3 ocen i opinii)
Każdy został człowiekiem
Piotr Nesterowicz

8 (4 ocen i opinii)
Cień eunucha
Jaume Cabré

6 (5 ocen i opinii)
Wielka księga kaca
András Cserna-Szabó , Benedek Darida

8 (1 ocen i opinii)
Japoński kochanek
Isabel Allende

7,63 (8 ocen i opinii)
Skucha
Jacek Hugo-Bader

6,73 (30 ocen i opinii)
Samotna gwiazda
Paullina Simons

7,5 (8 ocen i opinii)
Wieża
Robert J. Szmidt

8,33 (6 ocen i opinii)
Pasterska korona
Terry Pratchett

7,39 (59 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 580

Majstersztyk przez duże M

Próbując zrozumieć, dlaczego wcześniej nie sięgnąłem po „Pana Lodowego Ogrodu”, nie potrafię dać sobie jednoznacznej odpowiedzi. Jarosława Grzędowicza dotychczas znałem wyłącznie jako autora opowiadań - zresztą zazwyczaj świetnych. Sądzę, że głównym powodem, dla którego zawsze omijałem w bibliotece wzrokiem tomy „PLO”, były na swój sposób toporne, nie zachęcające okładki pierwszego wydania. Szczęśliwie, Fabryka Słów postanowiła odświeżyć trzy dotychczas wydane części serii w nowym, zintegrowanym wydaniu. Dla mnie to strzał w dziesiątkę, dzięki któremu z ogromną przyjemnością pochłonąłem w krótkim czasie wszystkie trzy tomy, racząc się nie tylko wspaniałą prozą Grzędowicza, ale także wrażeniami wzrokowymi na najwyższym poziomie.

Ten krótki wstęp w zasadzie mówi wszystko. „Pan Lodowego Ogrodu” to mistrzowskie dzieło, w pełni zasługujące na miano epokowego i słusznie obsypane mnóstwem najważniejszych literackich nagród. Jarosław Grzędowicz zawarł w tej serii swój cały kunszt, stworzył pełnokrwistych bohaterów oraz żywy, realistyczny świat, a wszystko okrasił narracją, której trudno nie polubić. Wciąż pluję sobie w brodę, że dopiero teraz dałem Panu Lodowego Ogrodu szansę. Na szczęście to jeszcze nie koniec, tom czwarty ukaże się być może jesienią, chociaż po przeczytaniu trzech pierwszych, już teraz coś wewnątrz mnie krzyczy o więcej. Skupmy się tymczasem na tomach I - III.

„Pan Lodowego Ogrodu” to powieść fantasy z naleciałościami s-f. Wstęp wręcz sugeruje nam, że jest to...

Próbując zrozumieć, dlaczego wcześniej nie sięgnąłem po „Pana Lodowego Ogrodu”, nie potrafię dać sobie jednoznacznej odpowiedzi. Jarosława Grzędowicza dotychczas znałem wyłącznie jako autora opowiadań - zresztą zazwyczaj świetnych. Sądzę, że głównym powodem, dla którego zawsze omijałem w bibliotece wzrokiem tomy „PLO”, były na swój sposób toporne, nie zachęcające okładki pierwszego wydania. Szczęśliwie, Fabryka Słów postanowiła odświeżyć trzy dotychczas wydane części serii w nowym, zintegrowanym wydaniu. Dla mnie to strzał w dziesiątkę, dzięki któremu z ogromną przyjemnością pochłonąłem w krótkim czasie wszystkie trzy tomy, racząc się nie tylko wspaniałą prozą Grzędowicza, ale także wrażeniami wzrokowymi na najwyższym poziomie.

Ten krótki wstęp w zasadzie mówi wszystko. „Pan Lodowego Ogrodu” to mistrzowskie dzieło, w pełni zasługujące na miano epokowego i słusznie obsypane mnóstwem najważniejszych literackich nagród. Jarosław Grzędowicz zawarł w tej serii swój cały kunszt, stworzył pełnokrwistych bohaterów oraz żywy, realistyczny świat, a wszystko okrasił narracją, której trudno nie polubić. Wciąż pluję sobie w brodę, że dopiero teraz dałem Panu Lodowego Ogrodu szansę. Na szczęście to jeszcze nie koniec, tom czwarty ukaże się być może jesienią, chociaż po przeczytaniu trzech pierwszych, już teraz coś wewnątrz mnie krzyczy o więcej. Skupmy się tymczasem na tomach I - III.

„Pan Lodowego Ogrodu” to powieść fantasy z naleciałościami s-f. Wstęp wręcz sugeruje nam, że jest to typowe science-fiction, wkrótce jednak okazuje się, że to dość mroczne, klasyczne fantasy, w najlepszym znaczeniu tego słowa. Główny bohater, Vuko Drakkainen, komandos o pochodzeniu polsko-fińsko-chorwackim wyrusza na niebezpieczną misję. na oddaloną o wiele lat świetlnych planetę - Midgaard - gdzie grupa naukowców bada jedyną poza naszą, znaną we wszechświecie cywilizację antropoidalną. Jest doskonale wyszkolony, zna języki i obyczaje. Wszczepiono mu biotyczny dopalacz - Cyfral - który wspomaga go na każdym kroku i zmodyfikowano jego wygląd wewnętrzny, aby nie różnił się niczym od typowego mieszkańca Wybrzeża Żagli. Jest przygotowany na wszystko, lecz szybko okazuje się, że nawet to pozorne przygotowanie na każdą okoliczność, to za mało. Midgaard jest bowiem światem, w którym znajomość fizyki i natury rzeczy oraz zdrowy rozsądek nie zawsze wystarczą i nie grają pierwszych skrzypiec. Tu może stać się wszystko, za sprawą nadprzyrodzonych sił, które jednym słowem nazwać można magią. Nawet pomimo tego, że Vuko wzbrania się przed tym ze wszystkich sił.

Drakkainen ma za zadanie ewakuować naukowców ze stacji badawczej. Uczeni od długiego czasu nie kontaktowali się z Ziemią, projekt poznawania Midgaardu został na naszej planecie zawieszony. Trzeba dowiedzieć się, co dzieje się z naukowcami, sprowadzić ich do domu i w razie konieczności posprzątać to, co nabałaganili. Niedługo po lądowaniu okazuje się, że stacja naukowa jest pusta. Część naukowców nie żyje, zmarli w raczej osobliwych okolicznościach. Miejsce pobytu pozostałych jest nieznane. Drakkainen rozpoczyna poszukiwania zaginionych, stopniowo dowiadując się coraz więcej o otaczającym go świecie. Równolegle, autor tworzy drugą historię, której bohaterem jest Filar, syn Oszczepnika, Władca Tygrysiego Tronu, następca tronu cesarstwa Amitrajów i Kirenenów. Grzędowicz przedstawia losy Filara w formie jego własnej opowieści, w której czytelnik poznaje najważniejsze epizody z dzieciństwa młodego następcy tronu. Początkowo, wprowadzenie nowego bohatera wydaje się niezrozumiałe i zupełnie nie związane z losami Vuko. Można wręcz powiedzieć, że cały pierwszy tom stanowi swego rodzaju zagadkę. Ani razu nie pojawia się nawiązanie do tytułowego Pana Lodowego Ogrodu, a opowieści Vuko i Filara są całkowicie rozdzielone, nie mając żadnych wspólnych mianowników, nie dając nawet cienia przypuszczenia, w jaki sposób mogłyby się związać. Co tylko zaostrza apetyt na kolejne tomy.

Księga druga przynosi nowe niespodzianki. [UWAGA - w dalszej części tekstu mogą pojawić się niechciane spoilery] Vuko, który pod koniec pierwszego tomu staje oko w oko z jednym z naukowców, któremu zupełnie nie spieszno odlatywać na Ziemię, powoli wraca do sił. Pozbawiony niemal wszystkiego, co miał, musi na nowo uczyć się dawnych umiejętności, ale zdobywa też nowe, o których wcześniej nawet by nie śnił. Filar natomiast, zmuszony jest uciekać z ogarniętej szaleństwem starej religii stolicy i udając się w nieznane, w towarzystwie tylko jednego sługi i przyjaciela, znaleźć sposób na przywrócenie poprzedniej świetności Tygrysiego Tronu. Akcja ani na moment nie zwalnia. zarówno Vuko, jak i młody cesarz stają przed coraz to nowymi trudnościami, których pokonanie często wymaga sporych poświęceń. A w końcu obaj muszą zdać się na czyjąś łaskę, podporządkować woli silniejszego.

W końcu tom trzeci przynosi jeszcze więcej zaskakujących zwrotów akcji, traktując o niewoli, o magicznej naturze Midgaardu i sile przyjaźni. Autor odkrywa przed czytelnikiem kolejne tajemnice, coraz to nowe elementy układanki trafiają na właściwe miejsce. Sprawy wcześniej niezrozumiałe, stają się coraz bardziej klarowne i oczywiste. I co najważniejsze, losy Drakkainena i Filara w końcu się splatają. Nie zabraknie też nowych zaskoczeń, bowiem Grzędowicz najwidoczniej umiłował sobie rzucanie bohaterów w sytuacje beznadziejne i nie oszczędza ich ani na moment. Zakończenie jest zaskakujące, chwytające za gardło ze zgrozy i powoduje ogromną chęć sięgnięcia po czwarty tom. Niestety, trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Grzędowicz doskonale operuje opisami, tworzy plastyczne, przejrzyste obrazy świata i żyjących w nim ludzi. Mieszkańcy Midgaardu są wiarygodni i nieraz wzbudzają silne emocje. Przedstawiony świat został solidnie i uczciwie przemyślany. Jego poszczególne elementy pasują do siebie, nie ma tu żadnych rażących zgrzytów, a jeśli jakieś niedociągnięcia się znajdą, to i tak giną pod warstwą fachowej, pisarskiej roboty. A do tego spora porcja inteligentnego, często ironicznego humoru.

I na koniec, słów kilka na temat wspomnianego na początku nowego wydania. Mówiąc jednym zdaniem: jestem zachwycony. Nie mogę sobie jednak odmówić przyjemności dokładniejszego opisania tych trzech cudeniek. Już przy pierwszym spojrzeniu, wszystkie trzy tomy robią piorunujące wrażenie. Po pierwsze - książki są szyte, a nie klejone, jak większość ostatnio wydawanych tytułów, a oprawiono je w miękką, ale dość grubą okładkę, dzięki czemu z pewnością wytrzymają wielokrotne czytanie. Zastosowany w książkach papier jest dobrej jakości i tekst ze spodu nie prześwituje, a w środku znajdziemy nawet czerwoną wstążeczkę-zakładkę, spotykaną głownie w opasłych tomach naukowych i starych książkach. Ilustracje na okładkach przygotował Piotr Cieśliński i trzeba przyznać, że odwalił kawał dobrej roboty. Książki doskonale prezentują się w dłoni, na biurku i na półce - samo patrzenie na okładkę już budzi emocje i zachęca do zapoznania się z zawartością. Gdybym trafił na tak ładnie wydanego „Pana Lodowego Ogrodu” kilka lat temu, z pewnością nie miałbym do teraz tak rażących braków w klasyce polskiej fantastyki. I jeszcze na koniec, zwieńczenie całego wydania - ilustracje Dominika Brońka, które bardzo bogato i szczegółowo obrazują wybrane sceny powieści. Obrazki są wykonane z najwyższą starannością, w stylu znanym fanom książek wydawanych przez Fabrykę Słów, przepełnione wyrażanymi przez bohaterów emocjami, dynamizmem, dosadną brutalnością... i golizną ;) Każda ilustracja to dodatkowy element do podziwiania, nadający smaku - swoista szczypta przypraw do doskonałego dania zaserwowanego przez Jarosława Grzędowicza.

Polecam to piękne, profesjonalne wydanie „Pana Lodowego Ogrodu” wszystkim, którzy zwą się fanami fantastyki. Mieć coś takiego na półce to sama przyjemność - nie wspominając nawet, o lekturze, która sama w sobie jest warta wszelkiej uwagi. Brawo, panie Jarosławie, Piotrze i Dominiku. Brawo, Fabryko Słów!

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (17220)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 671
mclena | 2016-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2016

"-Oddałeś oko za wiedzę? - zapytał Drakkainen
-Tak. Dowiedziałem się, że jak się walczy bez hełmu, to można stracić oko."

"Pan Lodowego Ogrodu" został mi polecony przez przyjaciela jakieś 5 miesięcy temu i mimo iż wiedziałam i czułam że będzie to dobra książka, to jednak spodziewalam się też że będzie ode mnie bardzo wymagająca - i nie pomyliłam się. Nie oszukujmy się, książka jest skierowana bardziej do męskiego grona czytelniczego, które będzie się fascynowało elementami walki, zbroji itd. - ja jako kobieta nie będę podzielała tej samej pasji co mężczyźni - mnie musi kupić fabuła. Przyznam szczerze, że bywały wyrazy, których kompletnie nie rozumiałam a co za tym szło - ciężko było mi sobie wyobrazić jak to owo coś wyglądało, zwłaszcza, że moment w którym Vuko Drakkainen został wystrzelony w kapsule na obcą planetę częściowo jakby zamknął moje wyobrażenie o fabule (zielone ludki i te sprawy). Kiedy z każdą następną minutą odkrywałam scenerię Midgaardu - rodem z średniowiecza -...

książek: 1946
detektywmonk | 2014-02-28
Na półkach: Przeczytane

Dziś znalazłem się w raju.Raju każdego fana fantasty.Oto otworzyłem książkę i zacząłem czytać.Czytałem i co raz bardziej pochłaniała mnie lektura.Vukko, okazał się człowiekiem takiego jakiego lubię najbardziej.Pełen zalet i wad,wyrazisty nie płaski.Autor umieszczając akcję na odległej planecie stworzył chyba najlepsze fantasty w Polsce od wielu,wielu lat.Jestem pod ogromnym wrażeniem.

książek: 570
pablo | 2010-10-07
Przeczytana: 16 września 2010

Jak jest z naszą rodzimą fantastyką, każdy widzi. Sporo jest dobrych czytadeł (Piekara, Pilipiuk), jest coś dla ambitnych (Dukaj), fantastyka historyczna też działa dobrze, w moim odczuciu mało jest jednak prawdziwej uczty dla wyobraźni. Brakuje na scenie spadkobiercy Sapkowskiego z jego nieśmiertelnym Geraltem. Grzędowicz wpadł w moje ręce w niezupełnie przypadkowy sposób. Zachęcony wieloma pochlebnymi opiniami zabrałem się za I tom Pana Lodowego Ogrodu w nadziei na coś więcej niż tylko przyzwoitego. Co z tego wyszło?

Sam początek książki nieco mnie zmylił, historia zaczyna się jak typowy S-F. Przyszłość, ziemia, nauka rozwinięta do poziomu pozwalającego swobodnie przemierzać galaktyki. Główny bohater imieniem Vuko Drakkainen, rusza na planetę Midgarard zamieszkaną przez istoty podobne ludziom z misją ratunkową. Stacja badawcza założona jakiś czas wcześniej, zaprzestała kontaktów z bazą. Zadanie jest proste. Ewakuować pracowników a wszelkie ślady zatrzeć. Kiedy nasz bohater...

książek: 641

Pierwsza część "Pana Lodowego Ogrodu" to dla mnie arcydzieło. Jak najbardziej moje klimaty. Uwielbiam pana Grzędowicza za tę książkę. Na pewno sięgnę po kolejne części.

książek: 514
enedtil | 2010-04-13
Przeczytana: grudzień 2009

Absolutna rewelacja :D Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie mogłam się od niej oderwać. Niesamowity klimat i jeszcze lepsza narracja. Genialnie wykreowany świat i bohaterowie. Fabuła nie pozwalająca na chwile znudzenia, trzymająca cały czas w napięciu. Gorąco polecam.

książek: 494
Roland | 2015-06-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 26 czerwca 2015

Na okładce znajduje się fragment recenzji Dukaja: „Mnożąc realizm przez fantastykę, Grzędowicz osiąga efekt jeszcze większego autentyzmu: elementy fantastyczne nie niwelują, ale wzmacniają, powiększają cechy charakterystyczne – niczym soczewki w mikroskopie”. W „Panu Lodowego Ogrodu” Grzędowicz mnoży również fantasy przez science fiction, podobnie wzmacniając cechy obu gatunków. Świetny rodzimy cykl fantasy z niebanalną fabułą, który powinien skusić nie jednego czytelnika. W przypadku zakończenia śmiało można powiedzieć, że jest bardzo dobrze napisane, przez co zachęca do przeczytania pozostałych tomów cyklu.

Głównymi bohaterami powieści są Vuko Drakkainen pochodzący z naszej rodzimej planety oraz Filar, syn Oszczepnika, swoją drogą przyszły następca Tygrysiego Tronu w świecie zwanym Midgaard, na którym notabene toczy się niemal cała akcja. Ten pierwszy przybywa na misję ratunkową, mając na celu odszukanie zaginionych naukowców i sprowadzić ich na ojczystą Ziemię lub w...

książek: 891
Vaherem | 2012-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2012

Nareszcie. Pół roku przymierzałem się do tej książki, ale jakaś niecnota (zapewne kruk) zwędziła ją z biblioteki i nie chciała oddać. Nie wytrzymałem i w końcu kupiłem sobie książkę, ale jak kupiłem. Cudwona zintegrowana oprawa, brawa dla Fabryki Słów.

A teraz do rzeczy. Nie będę się rozwodził nad tym o co w książce biega. Powiem tyle - jest magia. Ale nie fajrebale, zaklęte kostury i starzy magowie. Magia książki.

W środku powieści zamierzałem dać 8/10, bo wątek "tego drugiego" strasznie mnie nudził i brakło w nim zaskoczenia. Ale jednak jest 10/10.

Za końcówkę. Jakieś dziesięc stron przed końcem zacząłem się chełpić "Ha, panie Grzędowicz! Już wiem dlaczego narąbał pan cztery tomy! Rozgryzłem schemacik fabulary, odgadłem jak to się będzie kończyć."
A potem pan Grzędowicz pokazał mi fakersa. Ta się czułem na ostatnich stronach. Totalnie zaskoczony.

Magiczne zakończenie, piękna klamra z tym co było na początku.

A teraz muszę dorwać drugi tom...

książek: 350
Marcin | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 05 czerwca 2015

Świetny początek czterotomowej opowieści. Vuko jest fajny bohaterem, bardzo podobał mi sie pomysł z Cyfralem. Świetne zakączenie, dające do myslenia co zrobi autor w kolejnym tomie żeby wszystko płynnie sie odbywało.

książek: 1082
magda | 2010-12-07
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 07 grudnia 2010

Biorę do ręki opasłe tomiszcze, ponad pół tysiąca stron. Ładnie, estetycznie wydane. Z tego co słyszałam wcześniej spodziewam się dark fantasy. Hmm, coś jest nie tak. Głównego bohatera wsadzają do kapsuły, potem ląduje on na planecie pogrążonej w mrokach średniowiecza, więc musi pozbyć się wszelkich śladów swego niezwykłego przybycia. Zresztą, kapsuła na niewiele mu się tutaj zda: w końcu na Midgaardzie zawodzi wszelka elektronika. Fantasy? S-f raczej, myślę sobie.

Główny bohater aktywuje cyfrala (s-f) i tu spotyka mnie kolejna niespodzianka. Do tej pory pierwszoosobowa narracja zmienia się w trzecioosobową. Vuko Drakkainen, ma za zadanie odnaleźć grupę ziemskich badaczy, którzy od dwóch lat nie dają znaku życia, i nie rzucać się w oczy. Trochę to trudne z polsko-fińsko-chorwackim pochodzeniem i takim życiorysem. Ale stara się jak może. Został świetnie przygotowany na nową rzeczywistość, zna miejscowe języki i obyczaje, wie, że na Midgaard magia nie jest niczym dziwnym. A jednak...

książek: 448
MountainTobacco | 2014-02-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Czy kiedykolwiek marzyliście o tym, aby zwiedzić świat wzięty wprost z malowideł Hieronima Boscha? Ja zdecydowanie o tym nie myślałam, a nawet niezbyt chętnie na jego dzieła spoglądałam! A jednak z fascynacją czytałam o porzuconym w podobnym świecie bohaterze "Lodowego Ogrodu". Osobiście uważam Jarosława Grzędowicza za jednego z najlepszych polskich pisarzy fantastyki. Doskonała fabuła, nieposkromiona wyobraźnia oraz styl pisania, którym posługuje się autor to największe walory tej serii. Pragnę jedynie ostrzec, że podróż po stworzonym przez Jarosława Grzędowicza świecie nie jest łatwa, ani przyjemna! Za to pochłonie bez reszty każdego, kto tylko zechce wysłuchać tej opowieści... Udział w wędrówce uprzyjemniają fantastyczne rysunki Dominika Brońka! Polecam, to stanowczo zbyt mało powiedziane...

zobacz kolejne z 17210 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Trupojad. Nie ma ocalenia
    Trupojad. Nie ma ocalenia
    Jarosław Grzędowicz, Paweł Paliński, Daniel Greps, Tomasz Duszyński, Robert Cich...
  • Tempus Fugit, t.1
    Tempus Fugit, t.1
    Jarosław Grzędowicz, Eugeniusz Dębski, Milena Wójtowicz, Marcin Wroński, Seba...
  • Demony
    Demony
    Andrzej Pilipiuk, Jacek Komuda, Jacek Piekara, Jarosław Grzędowicz, Eugeniusz D...
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki za złotówkę dzięki KodyRabatowe.pl

12 lutego punktualnie o godzinie 11 na stronie kodyrabatowe.pl zostanie udostępniony ekskluzywny kod rabatowy. Sto pierwszych osób będzie mogło wykorzystać go na stronie fabryka.pl do zakupu książki za symboliczną złotówkę.


więcej
więcej powiązanych treści
Na półkach
zgłoś błąd zgłoś błąd