Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarodziejska góra

Wydawnictwo: Muza
7,88 (2440 ocen i 192 opinie) Zobacz oceny
10
551
9
552
8
383
7
487
6
211
5
122
4
51
3
46
2
16
1
21
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Zauberberg
data wydania
ISBN
9788374954266
liczba stron
800
słowa kluczowe
Europa, kryzys, czas, przełom
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Anka

Inne wydania

Dwudziestotrzyletni Hans Castorp jedzie do Szwajcarii, by odwiedzić kuzyna, który przebywa na leczeniu w sanatorium "Berghof", położonym wysoko w górach. Pobyt zaplanowany na trzy tygodnie w rezultacie trwał siedem lat (siódemka miała dla Thomasa Manna znaczenie magiczne!). Przerwał go dopiero wybuch pierwszej wojny światowej. Świat zastany przez Castorpa "na górze", tak odległy od normalności...

Dwudziestotrzyletni Hans Castorp jedzie do Szwajcarii, by odwiedzić kuzyna, który przebywa na leczeniu w sanatorium "Berghof", położonym wysoko w górach. Pobyt zaplanowany na trzy tygodnie w rezultacie trwał siedem lat (siódemka miała dla Thomasa Manna znaczenie magiczne!). Przerwał go dopiero wybuch pierwszej wojny światowej. Świat zastany przez Castorpa "na górze", tak odległy od normalności i różny od tego na "nizinie", to po mistrzowsku sportretowane panopticum napotkanych tam ludzi, dla których czas - konstytutywny czynnik powieści! - upływa bez celu i bez refleksji. Niczym ruchome piaski, z wolna zaczyna wchłaniać młodego Castorpa. Z jednej strony u w o d z i go atmosfera miejsca, z jego rutynowym rozkładem dnia i chorobliwym zaiste rozplotkowaniem, z drugiej - rodząca się miłość. Skomplikowana. Jak to nieraz bywa. Jej punkt kulminacyjny wyznacza bal kostiumowy w zapustny wtorek. "Berghof" to jednak nie tylko sanatorium, zamknięty świat chorych, to zarazem symbol chorej Europy, obraz jej duchowego kryzysu w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny. Powieść zakrojona pierwotnie na krótkie opowiadanie, po dwunastu latach pracy i przemyśleń autora, stała się jednym z najważniejszych głosów na temat kondycji moralnej i intelektualnej Europy XX wieku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8843)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2486
VenusInFur | 2014-06-06
Na półkach: Ebooki, Klasyka, Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2014

"Gorzka diagnoza w arcydzielnej formie"

Thomas Mann to niesamowity nowator – obok Joyce’a – powieści dwudziestowiecznej, która zawdzięcza mu nie tylko wysoką rangę artystyczną, ale przede wszystkim rzadko dotąd spotykany poziom intelektualny. Prezentują go zwłaszcza dwie powieści Niemca: „Doktor Faustus” i „Czarodziejska góra”, stawiające diagnozę powojennej Europie i kondycji współczesnego człowieka. Oceniana przeze mnie „Czarodziejska góra” to powieść niełatwa, przeznaczona nie tyle do czytania, co jej niespiesznego kontemplowania w maksymalnym skupieniu zmysłów. Mnie jej lektura zajęła trochę ponad miesiąc – dopiero po tym czasie pojęłam w pełni sens słów samego autora, który we wstępie zaznacza, że siedem dni, ba! niekiedy siedem tygodni to czas za krótki na zaznajomienie się z historią Hansa Castorpa.

Thomas Mann niejednokrotnie podkreślał, że „Czarodziejską górę” tworzył na wzór powieści edukacyjnej, jednocześnie ją parodiując. Miał rację, choć przeważa w niej rys prozy...

książek: 975
Ania | 2014-06-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 20 września 2013

Jedna z moich ulubionych książek.
"Czarodziejska Góra" jest bardzo wymagająca.
Początkowo trudno było mi się wczytać. Z czasem dostosowałam tempo czytania do codziennego rytmu kuracjuszy z Davos i książka pochłonęła mnie całkowicie.
Doświadczyłam atmosfery senności i braku pośpiechu, a jednocześnie wyczekiwania, napięcia i niepokoju.
Thomas Mann zabrał mnie na swoją górę. Spędziłam tam 3 tygodnie i kiedy po przeczytaniu zamknęłam książkę było mi smutno, że musiałam wracać.

książek: 1897
Słowianka | 2011-09-03
Przeczytana: 13 czerwca 2011

„PROSZĘ NAS NIE BUDZIĆ”
Z własnego doświadczenia wiem, że życie w oderwaniu od przyziemnych trosk w utartym schemacie dnia i koncentrowanie się tylko na rozwoju intelektualno-duchowym jest zniewalająco wciągające. Dlatego tak trudno jest podjąć decyzję o „zejściu z góry”.

książek: 97
LunaSowa | 2014-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2012

Książka, którą według mnie należy czytać z wielką uwagą, w skupieniu. Traktuje nie tylko o ludzkich cierpieniach i emocjach. Nakazuje czytelnikowi filozoficznie podejść do swojego życia i wartości, jakie ono ze sobą niesie, zrozumieć zachowania i odczucia innych ludzi, przynajmniej w części pojąć zależności: ja i świat.

książek: 684
Katarzyna Bartnicka | 2015-09-27
Przeczytana: 27 września 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Tomasz Mann zaoferował nam coś magicznego i niezwykłego, powieść która w niezwykły sposób chwyta czytelnika za serce.
Otóż Hans Castorp udaje się z kilkutygodniową wizytą do pewnego sanatorium, w którym ma odwiedzić Joachima, swojego kuzyna cierpiącego na gruźlicę.
Tam dokonuje odkrycia, że jest to miejsce gdzie czas płynie zupełnie inaczej. Czas,który nie jest odmierzany wskazówkami na cyferblacie lecz pewnym rytuałem charakteryzującym się
dla tego typu placówek. Tam poznaje piękną Rosjankę, w której zakochuje się od pierwszego trzaśnięcia drzwiami. Nasz sympatyczny, szalony, przyzwoity i obciążony myślowymi komplikacjami bohater uświadamia sobie, że miłość do pani Chauchat mogłaby być możliwa tylko wówczas gdyby połączyła ich choroba.
Dlatego też z pewną ulgą przyjmuje do wiadomości wiadomość po przypadkowym badaniu, że sam jest cierpiący i jego pobyt w Davos powinien przedłużyć się o kilka miesięcy.
Tomasz Mann zmusza czytelnika do refleksji nad płynącym czasem, ale nie jest...

książek: 1756
andzia12 | 2016-01-27
Na półkach: Nobliści, 2016, Klasyka, Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2016

„Czarodziejską górę” Manna przeczytałam w ramach wyzwania czytelniczego, a mianowicie czytam dzieła noblistów. Ta pozycja zalicza się do klasyki literatury. Nie jest łatwa w odbiorze, wymaga skupienia i to jest jej bardzo dużym atutem. Ale poruszane kwestie przez autora, skłaniają do refleksji. zagadnienia cierpienia i bólu człowieka, tematy filozoficzne, egzystencji człowieka. Patrzenie na człowieka, jego psychikę z każdej strony, również z tej biologicznej.
Warta poświęconego czasu!

książek: 2058
Renax | 2014-04-02
Przeczytana: 01 kwietnia 2014

O 'Czarodziejskiej górze' trudno jest powiedzieć coś w kilku słowach. Jak stwierdził Artur Hutnikiewicz, jest to 'twór hybrydyczny' - bardzo pojemny.
Książkę słuchałam długo, zresztą inaczej się nie da, bo nie jest to dzieło, które czyta się z wypiekami na twarzy. Dzieje się mało, raczej w umysłach bohaterów. Bardzo ważną rolę odgrywają wstawki narracyjne. Jeśli ktoś - tak jak ja - lubi Joyce'a - to i 'Czarodziejska góra' mu się spodoba.
Książka jest wybitna, skłania do refleksji nad czasem, nad filozofią, religią i nad kulturą europejską i śródziemnomorską. Również nad budową powieści, nad dziełem sztuki jako takim i nad literaturą w szczególności.
Mnie konkretnie interesowało jak Mann interpretuje fakt, że w kraju tak kulturalnym jak Niemcy narodził się faszyzm. Książka mnie nie zawiodła, choć odpowiedź jest bardzo pogłębiona. Jak wiadomo, dwaj oponenci Setembrini i Naphta stoją po dwóch stronach stanowisk. Setembrini reprezentuje pokój, kulturę, humanizm, a Naphta - ogień,...

książek: 2454
Koronczarka | 2012-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2012

Czarodziejska? Dlatego, że odosobniona? Dlatego, że echa świata tam nie docierają? Dlatego, ze można tam się skupić na sobie, na Tobie? Że mówię i mnie słuchają i rozumieją. Że słucham rzeczy istotnych? Że życie tam to nie czyn, ale myśl. Życie tym cenniejsze, że jeszcze toczące się w cieniu śmiertelnej choroby, że śmierć tak często przypomina o sobie dyskretnie sprzątanym pokojem. Miłość, szukanie sensu, prawdy, racji politycznych, racji filozoficznych, cała ta nasza intelektualna szamotanina, nasze światy muszą zginąć. Śmierć czyha na mieszkańców sanatorium w Davos. Śmierć czyha na samo sanatorium, które pierwotnie jest wyspą, na którą nie docierają niesnaski tego świata. W miarę upływu czasu jednak światowe swary docierają i tu, zakłócają atmosferę intelektualnej dysputy coraz brutalniejszymi awanturami. Świat ginie - zabójstwo księcia, ultimatum dla Serbii, wojna. Koniec świata zaczarowanej góry, miejsca, w którym jeden człowiek chciał zrozumieć drugiego.

książek: 269
Marysia | 2011-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2011

Ilekroć chciałam wziąć ją do ręki musiałam się solidnie przygotować trzydniową bezczynnością. Wtedy historia wsiąkała we mnie, osadzała się gdzieś w środku. Czytana z doskoku magicznie ulatniała się słowo po słowie. I to było w niej najcudowniejsze. Pośpiech utleniał opowieść, zawieszenie w czasie pozwalało jej żyć i kwitnąć we mnie. Sama treść jak zapis rozmów przy kawiarnianym stoliku przypadkowe zdania sklecały się w obraz ludzkości pomaleńku pomaleńku. Bezczynność i zawieszenie dla mnie sprzyja samotności; w książce wszyscy nieustannie trajkotali jak wróble puste słowa. Dopiero kiedy ją zamknęłam przeczytaną, historia ożyła. Myślenie o niej jest znacznie przyjemniejsze niż samo czytanie. Niewiele jest takich książek.
a w dwa lata po przeczytaniu... ta historia jest sprzed stu lat, czy mannowa definicja czasu już nie obowiązuje czy też kiedykolwiek była trafna, więcej o przesączaniu się przez zegar powie jedno zdanie więźnia łubianki, niepotrzebne dygresje, absurdalne dyskusje,...

książek: 402
maszynistaGrot | 2016-10-15
Na półkach: Przeczytane

800 stron. Rzadko się zdarza, abym książkę tych rozmiarów przeczytał po raz trzeci – właściwie to tyczy się głównie genialnych powieści Dostojewskiego, lecz teraz tego zaszczytu dosięgła „Czarodziejska Góra”, czy może raczej ja dosięgłem delektując się tak wyśmienitym arcydziełem ponownie...

Młody Hans Castorp odwiedza swojego kuzyna w sanatorium. Planowo krótka wizyta rozciąga się na długoletni pobyt w uzdrowisku, podczas którego nasz bohater uczy się życia.

Najwybitniejsze wydają się rozważania na temat ludzkiego życia. Pozwolę sobie wpierw zacytować fragment dotyczący choroby i głupoty – cytat wydał mi się tak genialny, że użyłem go w swojej pracy magisterskiej rok temu:

„Jeżeli ktoś jest głupi, a przy tym chory; gdy się te dwie cechy spotkają, to chyba jest najsmutniejsza rzecz w świecie. Zupełnie nie wiadomo jak się do tego ustosunkować, bo wobec chorego chciałoby się przecież zachować powagę i okazywać mu szacunek”.

W powieści mocno zaakcentowany jest motyw śmierci. Mann...

zobacz kolejne z 8833 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wyspa dla outsiderów

Właśnie ukazuje się polski przekład nagradzanej powieści niemieckiego pisarza, Lutza Seilera, „Kruso”. To opowieść o literaturze, o Robinsonie Crusoe i poecie Georgu Traklu, o inicjacji seksualnej, pracownikach sezonowych i outsiderach. Wreszcie to historia tytułowego bohatera, czyli Kruso, który każdemu życiowemu rozbitkowi przyrzeka, że w ciągu trzech nocy pozwoli mu wrócić do korzeni wolności…


więcej
„Pamięć” Nádasa wreszcie w polskim przekładzie

Niebawem ukaże się monumentalna, ponad siedmiusetstronicowa „Pamięć” Pétera Nádasa w przekładzie Elżbiety Sobolewskiej. Wybitna i przetłumaczona już na prawie wszystkie języki europejskie powieść trafi wreszcie także do polskiego czytelnika. Książka ukaże się nakładem Biura Literackiego.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd