Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sama słodycz, czyli jak porzuciłam wysokie obcasy i zaczęłam nowe zycie we Francji

Tłumaczenie: Maciej Orkan-Łęcki
Cykl: Sama słodycz (tom 1)
Wydawnictwo: Pascal
6,63 (111 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
8
8
13
7
29
6
27
5
13
4
7
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tout Sweet
data wydania
ISBN
9788375137927
liczba stron
352
język
polski
dodała
Romina

Przezabawna opowieść brytyjskiej guru mody, która zamieniła buty Prady na pędzle, wino Pineau i francuską prowincję. "Optymistyczna opowieść o tym, że warto ryzykować, by zmienić swoje życie." Barbara Mietkowska, redaktor naczelna ELLE Polska "Diabeł ubiera się u Prady, a anioł mieszka w wiejskim domu na francuskiej prowincji" Weronika Rosati "Pełna nadziei książka o tym, że szczęście czeka...

Przezabawna opowieść brytyjskiej guru mody, która zamieniła buty Prady na pędzle, wino Pineau i francuską prowincję.

"Optymistyczna opowieść o tym, że warto ryzykować, by zmienić swoje życie." Barbara Mietkowska, redaktor naczelna ELLE Polska

"Diabeł ubiera się u Prady, a anioł mieszka w wiejskim domu na francuskiej prowincji" Weronika Rosati

"Pełna nadziei książka o tym, że szczęście czeka na nas tam, gdzie się go najmniej spodziewamy, a żeby je osiągnąć potrzebujemy jedynie odrobiny odwagi." Anna Dereszowska

Trzydziestokilkuletnia Karen, redaktorka działu mody, ma wszystko: przystojnego chłopaka, cudowne mieszkanie w zachodnim Londynie oraz kolekcję wspaniałych butów. Ale gdy Eric odchodzi, Karen odstawia na bok szpilki od Manolo i macha na do widzenia wystawnemu życiu w mieście. Na własny rachunek zaczyna wszystko od nowa w zrujnowanym domu, gdzieś na zapadłej wsi w rejonie Poitou-Charentes, w zachodniej Francji.
Wraz z nowymi przyjaciółmi i nieproszonymi adoratorami Karen odkrywa, że prawdziwe szczęście można odnaleźć w najprostszych rzeczach - przejażdżce rowerem po okolicy w letni wieczór czy szklaneczce nalewki wypitej na podórku sąsiadki.

 

źródło opisu: Pascal 2011

źródło okładki: http://www.empik.com/sama-slodycz-wheeler-karen,prod58970269,ksiazka-p

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (301)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5947
allison | 2011-07-15
Przeczytana: 13 lipca 2011

Sięgając po tę książkę, trochę się obawiałam, czy znów nie trafię na niezbyt udaną opowieść o Południu Europy, która będzie sztucznie powielać pomysły P. Mayle'a.
Spotkała mnie miła niespodzianka, bo powieść nie jest przewidywalna, a autorka pisze o swoim nowym miejscu zamieszkania w sposób naturalny, ciekawy, bardzo barwny. Z poczuciem humoru przedstawia też realia życia w małej francuskiej miejscowości oraz swoich nowych sąsiadów, znajomych, przyjaciół...
Stopniowo nabiera dystansu do spraw, które wcześniej kierowały jej pracą i codziennością. Bohaterka potrzebuje trochę czasu, by odkryć, że kupienie kolejnej torebki wcale nie musi dać kobiecie szczęścia. Niby banalne, ale czasem musi minąć wiele lat, zanim sobie to uświadomimy...
Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością! I nie popsuły mi jej nawet błędy w tekście (o zgrozo, nawet ortograficzne!:)).

książek: 38
Urszula Woźniak | 2014-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2014

Przed paroma chwilami odłożyłam skończoną książkę. Na początku byłam do niej dosyć sceptycznie nastawiona - w końcu nie zapowiadała się rewelacyjnie - lekka fabuła, kobieta zmieniająca swoje dotychczasowe życie, przeprowadzająca się na prowincję. Myślę sobie "hej, przecież to już było".
Jednakże pozycja mile mnie zaskoczyła. Lekkość i zwiewność fabuły okazała się jej atutem. Polecam każdemu, kto chce oderwać się na chwilę (na chwilę- bo książkę czyta się bardzo szybko :]) od ciężkich, egzystencjalnych czy tragicznych historii i upoić się słoneczną i wiodącą bezstresowe życie społecznością we Francji.

książek: 686
eva40 | 2013-11-19
Przeczytana: 12 listopada 2013

Zabawna, lekka dla czytelniczek lubiących się pośmiać;)

książek: 785
Octopus | 2016-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2016

Książkę tę dostałam od przyjaciółki, która też ją otrzymała, jako książkę do przekazania po przeczytaniu.
I to chyba najlepiej ją charakteryzuje (książkę, nie przyjaciółkę :-))
Typowa lektura wakacyjna. Czyta się ją lekko i przyjemnie, z małymi zgrzytami stylistycznymi/ortograficznymi.
Po przeczytaniu pomyślałam - Czy warto podejmować ryzyko zmian, poznania nowego, kosztem utraty podążania bezpiecznymi koleinami ? Co tak naprawdę ważne jest dla Nas ? I przekazałam książkę innej przyjaciółce :-)

książek: 832
Aarionne | 2011-09-29
Przeczytana: luty 2011

Książek o rozpoczynaniu nowego życia we Francji albo we Włoszech jest już całe mnóstwo. Zazwyczaj jednak do tak radykalnych kroków, jak kupno domu w obcym kraju skłaniają się osoby w wieku... dojrzałym. Tym razem jest inaczej - Karen, młoda Brytyjka z nieustabilizowaną życiową sytuacją, postanawia wyprowadzić się do Francji. Pod wpływem chwili kupuje ruinę, którą później skwapliwie remontuje. A przy tym szuka stabilizacji, której wcale nie daje dom, ale rodzina. Książka napisana z humorem, ale uwaga - niestety jest to jedna z tych pozycji, po przeczytaniu których czuje się... zazdrość.

książek: 204
megi | 2014-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo przyjemna książka ;)

książek: 253
Elliean | 2016-11-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 listopada 2016

Która z nas choć raz nie pomyślała o tym, by rzucić wszystko i zaszyć się gdzieś i zacząć wszystko od nowa?
No właśnie, tam pomyślała Karen przeprowadzając się jednego dnia z Angli do Francji. I może gdybym miała tyle lat co ona, a moim marzeniem byłoby życie w Francji to ta książka by mnie porwała całkowicie, jednak się tak nie stało. Były momenty kiedy próbowałam się do niej przekonać - ale jedynym co mnie przekonywało było jedzenie, krajobrazy i.. to tyle. A jeśli chodzi o fabułę to prawie jej nie ma, ciągnie się... Ciekawych rzeczy, aż dziwnych dowiadujemy się na przedostatnich stronach. Język, który jest prosty też potrafi rozczarować.
Więc jeśli w czymś przypominasz główną bohaterkę, to może książka Ci się spodoba, innym - nie polecam.

książek: 146
EmiliaAnna | 2014-06-23
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała! Uwielbiam Francję, sielskie widoki i opisy zwyczajnego życia na wsi, które paradoksalnie dostarcza wielu wrażeń, wywołuje uśmiech na twarzy i zainteresowanie. Autorka świetnie i w barwny sposób opisuje życie, które tak naprawdę nie jest bogate w przeróżne niezwykłe historie, niemniej wzbudza sympatię. Pochłonęłam jednym tchem i z niecierpliwością czekałam na dalsze losy.

książek: 47
sekai | 2013-12-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Szczerze śmiałam się czytając tą książkę, dodaje siły w realizacji "nieosiągalnych" na pozór planów z opisem śmiesznych perypetii bohaterki na tej właśnie drodze, w której jej towarzyszyłam i co ciekawe często się utożsamiałam z tokiem myślenia Karen, widząc w pewnych sytuacjach siebie z nowej perspektywy.

książek: 264
kaja | 2014-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2013

czasem, szczególnie w grudniu, należy się odstresować, dobre babskie czytadło:)

zobacz kolejne z 291 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd