7,59 (22 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
8
7
4
6
1
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
ISBN
83-03-00260-0
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
Alicja

"MW" to zbiór esejów i opowiadań; ich punktem wyjścia są dzieła sztuki, które szczególnie upodobał sobie autor. Każdy z esejów opowiada inną historię, na innym aspekcie życia się skupia i utrzymany jest w innym nastroju. Jest tutaj miejsce na miłość do blondynek, na fascynację Napoleonem i na tęsknotę za wielką przygodą. Jest erudycja i wrażliwość.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (36)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2260
Wojciech Gołębiewski | 2018-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2018

UCZTA DLA SMAKOSZY !!
Istnieją dwa "Łysiaki" - wspaniały pisarz historyczny, intelektualista, od młodości znawca epoki Napoleona, kolekcjoner ex librisów, a w dodatku mój młodszy kolega z Liceum nr 35 im Bolesława Prusa na Saskiej Kępie. Oczywiście jestem jego entuzjastą, a moje „dziesiątki” za „Szuańską balladę”, „Kolebkę” czy „Życie erotyczne księcia Józefa” są w pełni uzasadnione. Niestety, istnieje też drugi Łysiak - pisarz polityczny, który zawzięcie, konsekwentnie niszczy wszelkie pozytywne uczucia czytelników mojego „gorszego sortu”.

Szczęśliwie tym razem mamy do czynienia z Łysiakiem „tym lepszym”, a sedno najtrafniej ujął wybitny prozaik i historyk Olgierd Terlecki (1922-86), którego pamięć zniszczył syn Ryszard:

„Kanwa historyczna jest dla Autora tylko pretekstem do błyskotliwych opowieści o wędrówkach w przeszłość i pożytecznym oparciem dla projekcji...

książek: 3863
krosciucha | 2017-12-17
Na półkach: Przeczytane, Sztuka, albumy

Często ciekawe, tak samo jak i przegadane, choć wspaniały styl. Talent ma.
(np.: człowiek 'dla którego życie stało się skrzynką na listy, które nie przyjdą', ładne)

Niekiedy kompletnie durne porównania, przez które mam odruch wymiotny.
Np.: 'mówiąc precyzyjniej: być może jest tak samo piękna, ale nie jest już tak samo czysta. Jest jak piękna dziewczyna, którą zgwałcono.' ... O.o
'Ta myśl, piękna jak skóra florenckiej dziwki (...)' He?!
...
Także, tego pana to osobiście poznać bym nie chciała.
I cieszę się, że wreszcie mam to za sobą.
[edit: znalazłam sobie na to pisanie wspaniałą nazwę: 'między nami samcami', O!]

książek: 290
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Kolejny powrót do Łysiaka i kolejna świetna (inspirująca) pozycja nie tylko dla fanów malarstwa.

Poziom "Wysp bezludnych", "Francuskiej ścieżki" i "Wysp zaczarowanych". Te cztery pozycje polecam jako kapitalne eseje dotyczące szeroko rozumianej historii i kultury (sztuki). Mimo że poszczególne rozdziały czytałem z różnym tempem i zainteresowaniem, to generalnie "szło" bardzo dobrze. Zapamiętam szczególnie rozdziały o obrazie "Śmierć Prokris", człowieku w żelaznej masce, królu szachów, bitwie szwoleżerów pod Somosierrą w 1808 roku, kutrze oraz bitwach morskich przełomu XVII i XIXwieku.

Polecam także "napoleońskie" książki autora, publicystykę polityczną i powieści niekoniecznie (dla fanów), osobiście preferuję kulturowo-historyczną twórczość Pana Waldemara (zdecydowanie jeden z moich ulubionych pisarzy)

książek: 129
Maciej DW | 2017-01-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

W mojej ocenie to najlepsza książka Waldemara Łysiaka. Jedyna w swoim rodzaju. Nigdy nie byłem wielkim fanem malarstwa, a po jej lekturze stworzyłem sobie swoje własne Muzeum Wyobraźni (co ciekawe, dość zbieżne z MW Łysiaka). Ten zbiór esejów na temat malarstwa robi więcej dla jego promocji, niż niejedna wystawa w Muzeum Narodowym. Łysiak uczy jak patrzeć na sztukę, jak ją odbierać, jak odnosić do własnego życia, jak odnajdywać w niej swoje marzenia. Nie trzeba znać się na malarstwie, aby pokochać tę książkę, ale można pokochać malarstwo poznając tę książkę.

książek: 350
Rubikon | 2016-05-09
Na półkach: Przeczytane, Niewypały

Książka o wszystkim i o niczym, a już najmniej chyba o malarstwie, które – omówione dość luźno i niezobowiązująco – tonie i rozmywa się w natłoku prywatnych wynurzeń i dygresji, wspomnień i reporterskich relacji autora, a także pisania o historii. Nietrudno tu odnieść wrażenie, że autor chciał się popisać erudycją i własnymi przeżyciami, sztukę zaś potraktował tylko pretekstowo lub jako punkt wyjścia. Kolorowe reprodukcje obrazów to wprawdzie niewątpliwy plus tej książki, a jako eseistyka może ona być pasjonująca; jako praca o sztuce jednak – męczy i rozczarowuje.

książek: 566
trycha | 2014-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2014

Zdecydowanie najgorsza książka Waldemara, jaką przyszło mi czytać. Nie wiem co się stało, w końcu to 12 książka z kolei w bibliografii autora, a jakbym czytał dziełko amatora. W niektórych esejach przez miałkość i miękkość, personie Łysiaka nieprzystającej, przebija się styl, za który tak cenię autora. Są to jednak momenty jedynie. Częściej natomiast czułem się zbrukany "intymnością" wynurzeń Waldka, ciągnących się bez końca - bardziej pasującą, choć i tak odpychającą, Paulo Coelho, tfu...

książek: 1125
Wiki | 2014-09-25
Na półkach: Przeczytane, PrB

Son et lumière. Festiwal dźwięku i światła. Feeria barw.
By stworzyć takie dzieło, trzeba być geniuszem. Albo szaleńcem. Ewentualnie... Waldemarem Łysiakiem?

Jakiekolwiek by nie były jego pozostałe dzieła (większość bardzo dobrych, inne - te współczesne - odrobinę, a czasem o wiele gorsze) to jest, dla mnie, ukoronowaniem jego twórczości ogólnej, tak jak "Cesarski Poker" - twórczości napoleońskiej i "Salon..." - politycznej.

Łysiak kocha sztukę jak mężczyzna kobietę - próbuje ją uwieść, a gdy zdaje sobie sprawę z jej mocy i niezależności - pociąga go ona jeszcze bardziej.

Mimo że jako architekt jest znawcą tematu niejako "od kuchni", potrafi zachować zarówno świeżość spojrzenia dziecka jak i dojrzałość filozofa. A nade wszystko pisarza. I mimo że "Książki warto pisać tylko wtedy, jeśli przekroczy się ostatnią granicę wstydu" (M. Hłasko) - to akurat tutaj - Łysiak nie ma się czego wstydzić.

książek: 69
jo_asienka | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2014

Wspaniała książka, w życiu bym nie pomyślała, że z takim zacięciem będę czytać książkę o historii sztuki, chociaż takie określenie nawet w części nie ujmuje treści tej pozycji, bo poruszana tematyka jest o wiele, wiele szersza i głębsza. Polecam gorąco każdemu, ta książka jest jak dobry literaturowy deser ;)

książek: 1000
Raffka | 2014-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 12 kwietnia 2014

Pierwsza książka Łysiaka, z jaką miałam styczność. Cudowna pod każdym względem. Autor genialnie potrafi ukazać historię, miłość czy szaleństwo przez pryzmat sztuki. A może raczej sztukę w historii, miłości i szaleństwie...
Kiedy pożyczałam książkę od znajomego, usłyszałam: jeszcze nikt nigdy nie pisał o obrazach w taki sposób. Święta prawda. Nie czytałam do tej pory jeszcze nic, co zaintrygowałoby mnie tak bardzo, jak "MW". Łysiak wprowadza czytelnika w swój świat, odsłaniając go stopniowo, jednak nigdy nie do końca, co wzbudza niesamowitą ciekawość i sprawia, że chce się więcej.

książek: 130
viking777 | 2014-03-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wiele obrazów z galerii Waldemara Łysiaka było już wczesniej w moim prywatnym Muzeum Wyobraźni. Teraz ich nieco przybyło lub zmieniły swe odcienie w mojej swiadomosci i podswiadomosci i juz nie są jedyną własnoscią autora. Niesty a może stety nie są tez moją jedyną własnoscią.

zobacz kolejne z 26 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd