Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

M W

Wydawnictwo: Nobilis
7,84 (352 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
42
9
79
8
91
7
90
6
30
5
13
4
6
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
839176124X
liczba stron
334
słowa kluczowe
malarstwo, literatura, sztuka
język
polski

Inne wydania

Szkice Łysiaka zawarte w "MW" to eseje osnute na ciekawych dziełach sztuki, które też w tomie są reprodukowane. Za umiejętność przekazania wraz z nimi choć części swojego Muzeum Wyobraźni należą się autorowi gratulacje.
Kanwa historyczna jest dla autora tylko pretekstem do błyskotliwych opowieści o wędrówkach w przeszłość i pożytecznym oparciem dla projekcji jego rozpędzonej wyobraźni.

 

źródło opisu: empik.com

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (725)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1125
Booka | 2012-02-19
Na półkach: 2012 ◄, Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2012

Jedna z najwolniej czytanych przeze mnie książek.
Rozdziały, które najbardziej przypadły mi do gustu to:
- "Zabójca bajek",
- "Malarze wolą Blondynki",
- "Stos Sardanapala",
- "Prawo błazna"
- "Człowiek w żelaznej masce".

Tą pozycję najlepiej czytać w skupieniu - aby nie przeoczyć ważnych fragmentów. Łatwo można wtedy "wypaść z rytmu" i zagubić się w treści.
"MW" jest połączeniem wyobrażonej historii z komentarzem do dzieła sztuki. Dużym plusem książki są przemyślenia autora, opisy obrazów i same barwne ilustracje przedstawiające opisywane dzieła.

Jako, że nie przepadam za historią Polski najmniej ciekawe były dla mnie rozdziały zawierające właśnie opisy polskich bitew (mam na myśli np. opis powstania - z rozdziału przedostatniego, który już sobie podarowałam po przeczytaniu jego połowy).

W szczególności mile wspominam opis obrazu Jana Matejki pt. "Stańczyk" oraz opisy obrazów Salvadora Dali - szczególnie "Ostatniej wieczerzy" i "Uporczywości...

książek: 1000
Raffka | 2014-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 12 kwietnia 2014

Pierwsza książka Łysiaka, z jaką miałam styczność. Cudowna pod każdym względem. Autor genialnie potrafi ukazać historię, miłość czy szaleństwo przez pryzmat sztuki. A może raczej sztukę w historii, miłości i szaleństwie...
Kiedy pożyczałam książkę od znajomego, usłyszałam: jeszcze nikt nigdy nie pisał o obrazach w taki sposób. Święta prawda. Nie czytałam do tej pory jeszcze nic, co zaintrygowałoby mnie tak bardzo, jak "MW". Łysiak wprowadza czytelnika w swój świat, odsłaniając go stopniowo, jednak nigdy nie do końca, co wzbudza niesamowitą ciekawość i sprawia, że chce się więcej.

książek: 121
viking777 | 2014-03-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wiele obrazów z galerii Waldemara Łysiaka było już wczesniej w moim prywatnym Muzeum Wyobraźni. Teraz ich nieco przybyło lub zmieniły swe odcienie w mojej swiadomosci i podswiadomosci i juz nie są jedyną własnoscią autora. Niesty a może stety nie są tez moją jedyną własnoscią.

książek: 2536

Jedna z najlepszych książek Łysiaka, moim skromnym zdaniem, wielokrotnie do niej wracam, jest prawie zaczytana - dawno straciła już obwolutę jednakże wiecznie świeża.

książek: 266
elhombre | 2011-01-13
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2009

Świetna książka nie tylko dla miłośników sztuki. Polecam

książek: 229
guciamal | 2011-08-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2011

Tytuł „MW” oznaczać może wszystko, co nam podpowie wyobraźnia. Ponieważ autor opisuje w poszczególnych rozdziałach swoje ulubione obrazy, a rozdziały nazywa salami mnie najbardziej adekwatną nazwą wydaje się „Muzeum Wyobraźni”. Jest to nieistniejące, albo właściwiej mówiąc istniejące jedynie w wyobraźni autora Muzeum, w którym przechowuje obrazy, będące z różnych powodów jego ulubionymi, stanowiące inspirację dla opowiedzenia kilku historii. Z każdym obrazem wiąże się pewne zdarzenie. Każdy obraz posiada do towarzystwa kilka innych, które autorowi kojarzą się bądź z ich tematyką, bądź z historią ich „odkrycia”.Łysiak nie stara się wcielić w rolę krytyka sztuki i przekazać nam co autor, zamierzał danym dziełem osiągnąć. Tak jak pisze, zawsze śmieszą go wszelkie analizy dzieła, które często sa niezgodne z zamierzeniem twórcy. Nie zajmuje się analizą obrazów, ich rozkładem na części pierwsze, a przynajmniej w niewielkim stopniu, ale pisze, o wrażeniach, jakie w nim wywołują i...

książek: 104
Maciej DW | 2017-01-26
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

W mojej ocenie to najlepsza książka Waldemara Łysiaka. Jedyna w swoim rodzaju. Nigdy nie byłem wielkim fanem malarstwa, a po jej lekturze stworzyłem sobie swoje własne Muzeum Wyobraźni (co ciekawe, dość zbieżne z MW Łysiaka). Ten zbiór esejów na temat malarstwa robi więcej dla jego promocji, niż niejedna wystawa w Muzeum Narodowym. Łysiak uczy jak patrzeć na sztukę, jak ją odbierać, jak odnosić do własnego życia, jak odnajdywać w niej swoje marzenia. Nie trzeba znać się na malarstwie, aby pokochać tę książkę, ale można pokochać malarstwo poznając tę książkę.

książek: 882
Steppenwolf | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Łysiak
Przeczytana: 13 lutego 2013

Na tom składają się ciekawe, wymykające się wszelkiej próbie zaszufladkowania szkice, takie literackie ,,miniatury''. Sięgając po książkę spodziewałem się że będą one oparte na wybranych przez autora dziełach sztuki, tymczasem okazuję się że obrazy stanowią jakby ilustrację rzeczonych szkiców, choć też nie jest to do końca prawdą. Słowo i obraz w zasadzie wzajemnie się przenikają i uzupełniają. Podróż przez świat wyobraźni Łysiaka, znakomicie pobudza wyobraźnię czytelnika. Sądzę że do całości, lub przynajmniej wybranych rozdziałów warto wracać, aby za każdym razem odkrywać w nich coś nowego.

książek: 50
Piotrek | 2014-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ogromnie cieszę się, że mogłem przeczytać MW. Długo leżała u mnie na półce i czekała na odpowiedni moment. Nie spodziewałem się ile można wyciągnąć wniosków, historii, jakie szczegóły dostrzec i gdzie zawędrować patrząc na jeden obraz. Jeśli dodam, że obrazów jest kilka w każdej z XV sal Muzeum Wyobraźni to każdy, kto sięgnie po ten tytuł może przygotować się na bardzo subiektywną podróż w czasie i przestrzeni z Waldemarem Łysiakiem, kończąc ją totalnie spełnionym w gabinecie dyrektora.

książek: 1110
Wiki | 2014-09-25
Na półkach: Przeczytane, PrB

Son et lumière. Festiwal dźwięku i światła. Feeria barw.
By stworzyć takie dzieło, trzeba być geniuszem. Albo szaleńcem. Ewentualnie... Waldemarem Łysiakiem?

Jakiekolwiek by nie były jego pozostałe dzieła (większość bardzo dobrych, inne - te współczesne - odrobinę, a czasem o wiele gorsze) to jest, dla mnie, ukoronowaniem jego twórczości ogólnej, tak jak "Cesarski Poker" - twórczości napoleońskiej i "Salon..." - politycznej.

Łysiak kocha sztukę jak mężczyzna kobietę - próbuje ją uwieść, a gdy zdaje sobie sprawę z jej mocy i niezależności - pociąga go ona jeszcze bardziej.

Mimo że jako architekt jest znawcą tematu niejako "od kuchni", potrafi zachować zarówno świeżość spojrzenia dziecka jak i dojrzałość filozofa. A nade wszystko pisarza. I mimo że "Książki warto pisać tylko wtedy, jeśli przekroczy się ostatnią granicę wstydu" (M. Hłasko) - to akurat tutaj - Łysiak nie ma się czego wstydzić.

zobacz kolejne z 715 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd