Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wieczni

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Cykl: The Taker (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,69 (344 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
36
8
36
7
77
6
78
5
47
4
16
3
13
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Taker
data wydania
ISBN
9788376487106
liczba stron
496
język
polski
dodała
BlackBerry

Kiedy doktor Luke Findley rozpoczyna wieczorny dyżur w szpitalu w St. Andrews – małym miasteczku w najbardziej wysuniętym na północ zakątku Maine – spodziewa się kolejnych pacjentów z drobnymi obrażeniami i ofiar awantur domowych, tymczasem policja przywozi młodą kobietę, Lanny. Dziewczyna jest oskarżona o zamordowanie człowieka i pozostawienie jego ciała w lesie. Lanny twierdzi, że oboje...

Kiedy doktor Luke Findley rozpoczyna wieczorny dyżur w szpitalu w St. Andrews – małym miasteczku w najbardziej wysuniętym na północ zakątku Maine – spodziewa się kolejnych pacjentów z drobnymi obrażeniami i ofiar awantur domowych, tymczasem policja przywozi młodą kobietę, Lanny. Dziewczyna jest oskarżona o zamordowanie człowieka i pozostawienie jego ciała w lesie. Lanny twierdzi, że oboje mieszkali w miasteczku dwieście lat temu. Luke zafascynowany słucha jej opowieści i pomaga uciec przed policją. Człowiek w lesie, Jonatan, jest synem założyciela miasteczka i miłością Lanny. Dziewczyna, chcąc go zatrzymać, popełnia straszliwy występek, a sprawy przybierają nieoczekiwany obrót. Na jej drodze staje uroczy, acz przerażający Adair, człowiek obdarzony ponadnaturalnymi mocami, wśród których jest też zdolność czynienia ludzi nieśmiertelnymi. Dzięki Adairowi Lanny wymyka się śmierci i wkracza w jego świat, świat niezwykłych rozkoszy zmysłowych i pozornie nieograniczonej władzy… Adair nie jest jednak tym, za kogo Lanny go bierze, nagle okazuje się, że to od niej zależy, czy uratuje ukochanego Jonatana i siebie od straszliwego losu, który trwać może przez całą wieczność.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 355
Animi | 2013-05-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 17 maja 2013

Wrażenie po przeczytaniu jest tym większe, że cała treść była prawdziwym zaskoczeniem. Już widząc tytuł "Wieczni" pomyślałam z całą pewnością - wampiry. I miałam nadzieję, że nie trafiam właśnie na kolejny paranormal romance o przewidywalnej fabule, która na szczęście się spełniła. Co więcej, żadne wampiry się nie pojawiły, a ich miejsce zajęły intrygujące postacie, które dzięki starym tajnikom alchemii obdarzone zostały nieśmiertelnością. Nie było nawet prostego zauroczenia, które w większości powieści bohaterowie biorą za miłość swojego życia, a skomplikowane uczucie, niemal niezależne od woli i niezdatne do odrzucenia, a przy tym nie mające żadnych szans na powodzenie, skazane wręcz na koniec, jeszcze zanim zdąży się naprawdę zacząć.
Nie doceniłam tej książki, zapowiadającej się jak każda inna, a później dostrzegłam w niej coś zupełnie innego, mimo że nie obyło się bez paru wad.

Zaczynając od samej budowy: można ją podzielić na trzy główne części, w tym dwie cały czas przeplatające się ze sobą: obecne wydarzenia, historia życia Lanore oraz historia z przeszłości Adaira. Najciekawsza jest, moim zdaniem, ta druga i właśnie ona ma największe znaczenie. To, co dzieje się w teraźniejszości, tak naprawdę jest tylko dodatkiem, w pewnym stopniu nawet niepotrzebnym, bo ujawnia, jak kończy się opowieść Lanny, a z drugiej strony stanowi część tej powieści i koncepcji autorki.
Nawiasem mówiąc, biję brawo, bo rzadko kiedy widuję takie udane debiuty. Sam styl pisania utrzymuje się cały czas na bardzo dobrym poziomie i mogę być pewna, że choć to pierwsza powieść pani Katsu, to niejeden raz miała już coś wspólnego z pisaniem. Albo ma po prostu wielki talent. Zwłaszcza do przekazywania emocji słowami.
Jak teraz o tym pomyślę, stwierdzam, że to rzeczywiście prawda: współczułam, cieszyłam się, smuciłam i wzruszałam. Może dlatego, że cały czas miałam wrażenie, że tekst jest w jakiś niewytłumaczalny sposób po prostu bardzo prawdziwy.
Bohaterowie byli absolutnie nieidealni. I chwała im za to, bo także wydawali się autentyczni, mieli charakter - wady i słabości czyniły ich jedną z głównych wartości tej książki.
Lanny zagubiona, skrzywdzona, niedoceniona, wykorzystana, oddająca całą swoją zdolność kochania osobie, z którą życie w przyszłości jest z góry postrzegane jako niemożliwe.
Jonathan, na którym spoczywa pewna odpowiedzialność i który zachowywać się musi według reguł, ale trochę lekkomyślny, niezdolny do prawdziwej miłości, dający ponieść się emocjom i chwilowej rozkoszy.
Dwa światy, które nie mogą bez siebie istnieć, choć nie mogą być razem naprawdę i na zawsze.
Poruszyła mnie ta historia - wszystko, czego do końca nie potrafiłam zrozumieć, mając jednak świadomość, że inaczej nie mogłoby być.

Wydawała mi się jednak momentami trochę makabryczna, a postawa osób uznających doznania ciała za najwyższą wartość i szukających ich wszędzie, trochę odpychająca. Ale to także stanowiło nieodzowny element, wprowadzało czasem nieco grozy, czasem właśnie zniesmaczenia, pokazując przy tym realną sytuację Lanore i jej cierpienia, nawet, jeżeli z początku sama nie była go do końca świadoma.

Utrzymywał się także wciąż jakiś specyficzny klimat, charakter minionych wieków został zachowany i bardzo dobrze odzwierciedlony, a całość ma tak naprawdę dwa zakończenia - jedno związane z przeszłością, drugie z teraźniejszością. I jedynie to pierwsze miało w sobie na tyle dramatyzmu i emocji, by mi się spodobać. Jednak jest to ponoć dopiero pierwsza część serii książek, więc pewnie dopiero później poznać będzie można dalsze losy bohaterów. Ubolewam tylko, że przeszłość Lanore nie kryje już tylu tajemnic. Chociaż istnieje jeszcze jeden niewyjaśniony wątek, na którego rozwinięcie można czekać.

Podsumowując, miłość właściwie tragiczna, nieodmiennie intrygująca, połączona z tematem nieśmiertelności, która wydaje się czasem najgorszą karą. Niby znane, ale w "Wiecznych" nabiera nowego znaczenia.
Może nie zasługuje na pełen zachwyt, jednak pod wieloma względami zaskoczyła mnie i zauroczyła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarnoksiężnik i kryształ

Książka byłaby o wiele lepsza gdyby nie wspomnienia o przeszłości Rolanda. Bo tak naprawdę to ta historia jest wiodącą, a szkoda... Bo historia, która...

zgłoś błąd zgłoś błąd