Ostatni świat

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Wydawnictwo: Albatros
3,44 (48 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
4
6
5
5
3
4
3
3
11
2
9
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le dernier monde
data wydania
ISBN
978-83-7659-155-1
liczba stron
432
słowa kluczowe
postapokalipsa
język
polski
dodała
Dorota_1988

Czy jeden człowiek może odkupić grzechy całej ludzkości? Gdy na stację kosmiczną Funsky nadchodzi z Canaveral rozkaz natychmiastowego powrotu na ziemię, niepokorny Jaume Roiq Stevens decyduje się na niesubordynację. Nie wie, że właśnie po raz ostatni ma okazję zobaczyć drugiego człowieka… Po kilku tygodniach samotności, zaniepokojony brakiem jakiegokolwiek kontaktu z bazy, postanawia wrócić na...

Czy jeden człowiek może odkupić grzechy całej ludzkości?
Gdy na stację kosmiczną Funsky nadchodzi z Canaveral rozkaz natychmiastowego powrotu na ziemię, niepokorny Jaume Roiq Stevens decyduje się na niesubordynację. Nie wie, że właśnie po raz ostatni ma okazję zobaczyć drugiego człowieka… Po kilku tygodniach samotności, zaniepokojony brakiem jakiegokolwiek kontaktu z bazy, postanawia wrócić na Florydę. Tam, gdzie jeszcze niedawno tętniło życie, teraz jest pusto. Porzucone samochody stoją na autostradzie, w centrach handlowych słychać tylko szum ruchomych schodów. Cała ludzkość znikła. Jej miejsce zajęły zwierzęta. Oszołomiony Stevens rusza w podróż, by szukać ocalałych w innych częściach globu, jednak daremnie. Jest ostatnim człowiekiem. I chce pozostawić po sobie ślad – przywrócić zniszczoną ziemie do stanu pierwotnej dziewiczości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2011.

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 311
Barcki | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami – a konkretnie w Olsztynie – był sobie empik i ja w tym empiku zakupiłem książkę niejakiej pani Minard, zatytułowaną „Ostatni świat”. Masturbująca oko okładka, tematyka postapo – nie mogłem przejść obojętnie. Lata temu to było i niewiele z tej lektury pamiętam ale mam jakieś takie przebłyski, że początek był obiecujący a po kilkudziesięciu stronach jakieś zbyt wydumane dziwy i cuda zaczęły się dziać, przez co dałem sobie spokój z tą powieścią.
No i właśnie dzisiaj - w przypływie sentymentu - spełzłem z mojego mieszkanka do piwnicy, z myślą przejrzenia kartonów z dawno zapomnianymi książkami i trafiłem na „Ostatni świat”. Lata minęły od czasu gdy miałem ją w rękach a w ciągu lat podejście człowieka do materii książkowej potrafi ulec dramatycznej zmianie, no więc postanowiłem dać pani Minard kolejną szansę. Okrutny błąd z mojej strony.
Nie mogę pojąć, że jest na tym świecie choćby jedna osoba, której ten pretensjonalny, przegadany gniot się podoba. Początek obiecujący, a i owszem, ale w pewnym momencie nie trudno sobie wyobrazić jak pani Minard wbija igłę w żyłę, wciąga ścieżkę nosem i popija piwem Karpackie 9% i wraca do pisania. Nagle z powieści o ostatnim człowieku na ziemi robi się stek bredni o wszystkim i o niczym. Serio, w pewnym momencie treść tej książki zaczyna przypominać bełkot sponiewieranego wódką i browarami „asteriksa” spod lokalnej budki z piwem. Jakby gdzieś tam między zdaniami pani Minard napisała „panie kierowniku, poratuj pan czterema złotymi” to bym nawet tego nie zauważył w tym zalewie bezsensownej pisaniny. Ta pożałowania godna powieść gwałci oczy bardziej niż czytanie „Krzyżaków” do góry nogami.
Po raz kolejny spróbowałem i po raz kolejny nie dałem rady skończyć. Trzymajcie się od tego syfu z daleka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sponsor Tom 1

Nazwiska K.N. Haner nie trzeba przedstawiać czytelnikom lubującym się w pikantnych historiach ze złymi chłopcami w roli głównej. W tym roku mieliśmy j...

zgłoś błąd zgłoś błąd