7,71 (348 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
51
9
76
8
70
7
80
6
38
5
21
4
3
3
7
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Blendung
data wydania
ISBN
9788360717813
liczba stron
595
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
Andrzej

"Auto da fé" 1935r.) to pierwsza powieść pisarza. Ukazała się pod tytułem " Die Blendung". Jednak dopiero powojenne przekłady książki, pod zmienionym tytułem, przyniosły jej dużą popularność. Tytułowy zwrot "auto da fé" to akt wyroku inkwizycji, kończący się spaleniem na stosie niewiernego lub zakazanych książek. Metaforycznie odczytywano historię głównego bohatera. Jest nim dziwak - outsider,...

"Auto da fé" 1935r.) to pierwsza powieść pisarza. Ukazała się pod tytułem " Die Blendung". Jednak dopiero powojenne przekłady książki, pod zmienionym tytułem, przyniosły jej dużą popularność. Tytułowy zwrot "auto da fé" to akt wyroku inkwizycji, kończący się spaleniem na stosie niewiernego lub zakazanych książek. Metaforycznie odczytywano historię głównego bohatera. Jest nim dziwak - outsider, przedkładający czytanie książek nad kontakty z ludźmi.

 

źródło opisu: TMM Polska, 2007

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1274)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 440
czytający | 2013-09-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 września 2013

Przed momentem odłożyłem na półkę książkę, która podobnie jak akt wyroku inkwizycji zwany "auto da fe", potrafił wstrząsnąć ludźmi sprzed wieków, tak i mnie poruszyło bez końca te kilkaset stron papierowego arcydzieła. Oczywiście w moim przypadku był to wstrząs w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Akcja powieści toczy się prawdopodobnie w Wiedniu i opisuje życie Piotra Kiena, ekscentrycznego właściciela ogromnej biblioteki. Ten uznany sinolog po przekroczeniu czterdziestego roku życia postanawia się ożenić ze znacznie od siebie starszą Teresą, będącą jego dotychczasową służącą. Niestety nowa pani domu szybko okazuje się tyranem w spódnicy co skutkuje wypędzeniem profesora Kiena z własnego mieszkania. Podczas swej bezdomności główny bohater poznaje osoby które w mniejszym lub większym stopniu próbują ze znajomości z nim wyciągnąć określone profity.

Głównym wątkiem powieści jest bezgraniczna miłość do książek Piotra Kiena. Ten chudy dziwak dla swoich bibliotecznych skarbów jest w...

książek: 1318
oliwa | 2017-10-23

Profesor Kien zna się na książkach, ale zupełnie nie zna się na ludziach. Jest poliglotą, ale nie włada jedynym językiem uniwersalnym - językiem chciwości. Chociaż ma o ludziach jak najgorsze pojęcie, odpycha od siebie tych, którzy mogliby go zrozumieć, a obdarza zaufaniem same kanalie. Na koniec zaś mści się nie na kim innym, ale na swoich książkach - na tym wojsku, które go zawiodło.

Książka jest świetna, straszno-śmieszna, a groteskowe portrety Teresy czy dozorcy stawiają te typy przed oczami, jak na scenie. W pewnym momencie przychodzi jednak pytanie, po co jest ta cała zabawa. Canetti odpowiada wprost pod koniec powieści i w posłowiu, jest to powieść o przerażeniu masą, która przejmuje władzę. Przyznam, że mam uczulenie na używanie słowa „masa” (często jest to pogardliwy epitet więcej mówiący o tym, kto go używa, niż o rzekomym desygnacie). Canetti oczywiście nie rozumie go w tak zwulgaryzowany sposób. Masa jest w nas wszystkich i my jesteśmy częścią masy. „Pojęcia nie...

książek: 1393
Anna | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane, Nobliści
Przeczytana: 17 maja 2015

To jest bardzo dobra książka, z zastrzeżeniem, że potrafi być momentami bardzo irytująca.

Irytują przed wszystkie niesamowicie jednowymiarowe postaci. Są czarno-białe (głównie jednak czarne), nie ma żadnych odcieni szarości. I jeżeli czymś zaskakują to tą jednowymiarowością właśnie.
Dla każdego czytelnika jest jednak oczywiste, że to nie wynik słabego warsztatu Canettiego, ale jego absolutnie świadomy zamysł.

Książka jest momentami przegadana – długie fragmenty o niczym, nie wnoszące niczego do historii. Być może miał to być popis umiejętności literackich Cannetiego? Nie wiem, dla mnie przerost formy nad treścią. Znam jednak ludzi, dla których te właśnie fragmenty są najbardziej ulubionymi.
Zatem – dla każdego coś miłego.

Mnie dodatkowo zirytowało jeszcze zakończenie. Niepotrzebnie dramatyczne. Równie dobrze książka mogłaby nie mieć ostatniego rozdziału i tez by była książką skończoną…

Wymieniłam wszystko, co mi w książce przeszkadzało, ale jednak w całym morzu chłamu i...

książek: 2054
Słowianka | 2011-02-28
Przeczytana: 27 lutego 2011

Dla mnie ta książka to odkrycie tego roku, można ją odczytywać na wiele sposobów. Dla mnie jest to opowieść o samotności, każdy z bohaterów z różnych powodów ukrywa się przed innymi w labiryncie własnej wyobraźni, motywy takiego zachowania są różne, od strachu po żądzę władzy i zysku. Każdy bohater to niezależny mikrokosmos, który w zderzeniu z innymi tworzy nieoczekiwaną rzeczywistość doprawioną absurdem i groteską.
Mam jedną prośbę do losu obym nigdy nie stała się podobna do Teresy.

książek: 6895
allison | 2012-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2012

Czytałam tę książkę z dużymi przerwami, gdyż w drugiej części zaczęła na mnie działać przygnębiająco. Nie znaczy to jednak, że jej nie polecam.
Autor ciekawie pokazał głównego bohatera, u którego pasja czytania i miłość do książek przybiera postać obsesji i choroby, pchając go do nieobliczalnych decyzji i zmieniając jego życie w koszmar.

Śledzenie zmian w osobowości profesora bardzo sugestywnie oddziałuje na odbiorcę (przynajmniej na mnie tak działało). W zachowaniu opętanego bibliofila jest miejsce na rozpacz, cierpienie, ale i humor, gdyż nie brakuje w powieści groteskowych i hiperbolicznych fragmentów.

Świat wykreowany przez autora obfituje w postacie karykaturalne, co w połączeniu z ich zachowaniem i wzajemnymi relacjami daje obraz zdeformowanej rzeczywistości.
Nikt na pewno nie chciałby się w niej znaleźć, gdyż przypomina ona połączenie świata stworzonego przez F.Kafkę i B. Schulza, przytłacza opisami deprymujących sytuacji, ale jednocześnie wciąga i kusi - trudno oprzeć...

książek: 2242
Wojciech Gołębiewski | 2014-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2013

7. 30.12.2013; CANETTI, “Auto-da-fe”. LEKTURA SUPERCIĘŻKA; najwyższych lotów, tryskająca groteskowym i sarkastycznym humorem, lecz chwilami nużąca i „przeintelektualizowana”. Poświęciłem jej dużo czasu, gdyż w celu dokładnego zrozumienia wszystkich wątków przestudiowałem wiele opinii, artykułów i recenzji, w tym najcenniejszą, 281-no stronicową, dostepną w internecie, pt „End of Modernism: Elias Canetti’s Auto-da-fe” Willama Collinsa Donahue /2001 The University of North Carolina Press/. Przyznam szczerze, że jeszcze jej nie przetrawiłem, więc wnioski z niej przedstawię póżniej, gdyż, z założenia, moja „natychmiastowa” recenzja czekać nie może.
Lektura wszystkich innych to zbiór banalnych zachwytów, przywoływanie Kafki, a w jednym, jedynym przypadku Bruna Schulza. Nie zauważyłem natomiast nigdzie, choćby wzmianki, o BIBLIOTECE BORGESA, którą do rangi symbolu wyeksponował ...

książek: 1253
Naia | 2012-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 lipca 2012

W lipcu roku 1927 młody student chemii, Elias Canetti, był świadkiem historycznych wydarzeń – spalenia wiedeńskiego pałacu sprawiedliwości przez buntujących się robotników. W jednej z bocznych uliczek dostrzegł wówczas człowieka rozpaczającego nad płonącymi w pałacu aktami. Ta dziwna persona zdawała się nie zwracać uwagi na zagrożonych ludzi, opętana była jedynie myślą o trawionych przez ogień papierach. Obraz ten został Canettiemu w pamięci – zrozpaczony człowieczek stał się pierwowzorem głównego bohatera „Auto da fé”, profesora Piotra Kiena.

Kien jest bibliofilem bez pamięci rozkochanym w swoich książkach, ceniącym jednak swoją bibliotekę równie mocno, jak nienawidzącym ludzi. Z powodu swojej dobrowolnej izolacji, rygorystycznego planu dnia eliminującego choćby śladowy kontakt z bliźnimi, profesor jest również postacią zupełnie nieżyciową, naiwną i bezbronną jak dziecko. Nie potrafi zrozumieć motywów postępowania ludzi nie będących nim i nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia...

książek: 468
Marek Krzystek | 2018-07-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 19 lipca 2018

Był sobie raz najwybitniejszy w świecie sinolog, znany i szanowany, żył wyłącznie swoimi książkami, sobek i samotnik, nie miał żadnych potrzeb poza kupowaniem książek, innych zainteresowań poza czytaniem, pozbawiony nerwowych sytuacji, chyba że oglądał wystawy w księgarniach wypełnione nędznymi tytułami. Aż tu pewnego dnia wprowadza się do jego poukładanego, starokawalerskiego mieszkania gospodyni domowa… Oj, nie jest to opowieść chwytająca za serce, oj nie, jak już to chwytać trzeba brzuch, żeby nie eksplodował od śmiechu. I tu układ jest klasyczny, bo bohaterom wcale nie jest do śmiechu, przechodzą przez istną makabrę, te postacie są rysowane grubą, karykaturalną kreską, są na tyle nieprawdopodobne, że aż absurdalne, na tyle absurdalne, że aż… prawdziwe. Wchodzimy w świat groteski, co wydobywa na wierzch najgorsze cechy człowieka, takie które skrzętnie każdy z nas ukrywa przed światem, ale w tym gabinecie krzywych luster to co obrzydliwe jest jak najbardziej widoczne, tutaj...

książek: 280
Ariadna | 2013-10-19
Na półkach: Przeczytane

Dowiedziałam się kiedyś od znajomych z nieco bardziej rumianego niż moje pokolenia, że ta książka kiedyś była swoistym "must read". Dlatego znalazłam ją w antykwariacie na Nowym Świecie i przeczytałam.

Sam tytuł książki to pochodząca z języka portugalskiego gra słów, mająca kilka znaczeń. Odnosiła się ona zarówno do działań inkwizycji i oznaczała publiczne przyznanie lub wyrzeczenie się wiary przez heretyka, a także wykonanie kary śmierci na tym, któremu udowodniono wyznawanie herezji. Określenia tego używano także do opisania aktu spalenia heretyckich ksiąg. Zwrot używany jest też jako ogólniejsze określenie publicznego przyznania się do czegoś i w końcu autodafe to samospalenie. Uważam, że kluczem do odczytania sensu tytułu tej powieści jest ostatnie z wymienionych znaczeń.

Samospalenie głównego bohatera, którym jest inteligentny i bardzo mądry profesor żyjący w hermetycznym świecie swoich książek, ma wymiar symboliczny. Odnosi się ono do decyzji jaką ten żyjący w oderwaniu od...

książek: 412
Michel | 2012-02-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Zdecydowanie wliczam ją w poczet moich ulubionych powieści. Niesamowita groteska wielobarwnych postaci i rzeczywistość odkształcona przez ich umysły - przezabawna, ale i poważna.

zobacz kolejne z 1264 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd