Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje nagrody

Tłumaczenie: Marek Kędzierski
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Literatura przekładowa - wydania indywidualne". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
7,26 (65 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
10
8
15
7
22
6
14
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Meine Preise
data wydania
ISBN
978-83-07-03234-4
liczba stron
116
język
polski
dodał
Kotkolot

Już od debiutanckiej powieści "Mróz" krytyka nie szczędziła Thomasowi Bernhardowi (1931-1989) tak nagan, jak i pochwał, a jurorzy literackich nagród upierali się, by zasypywać go najbardziej prestiżowymi wyróżnieniami. W naturalny dla siebie sposób starał się temu przeciwdziałać, zazwyczaj nie bez kpiny, ironii i prowokacji. Bernhard bardzo lubił, a jednocześnie nie znosił stać w świetle...

Już od debiutanckiej powieści "Mróz" krytyka nie szczędziła Thomasowi Bernhardowi (1931-1989) tak nagan, jak i pochwał, a jurorzy literackich nagród upierali się, by zasypywać go najbardziej prestiżowymi wyróżnieniami. W naturalny dla siebie sposób starał się temu przeciwdziałać, zazwyczaj nie bez kpiny, ironii i prowokacji.
Bernhard bardzo lubił, a jednocześnie nie znosił stać w świetle reflektorów. W dziewięciu rozdziałach ukończonej w 1980 książki Moje nagrody, sporządza bilans swoich publicznych wystąpień, opisuje z dużym humorem perypetie, związane z przyjmowaniem (i nieprzyjmowaniem) oficjalnych honorów.
Ten autoportret pisarza jako laureata nagród ukazał się we frankfurckim wydawnictwie Suhrkamp dopiero ponad dwadzieścia lat po śmierci Bernharda.

 

źródło opisu: okładka książki

źródło okładki: http://www.czytelnik.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (129)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4065
Kaliber48 | 2014-08-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie zmieniam opinii o Bernhardzie(pisząc to myślę o Autorze, a nie o jego twórczości), którą przedstawiłem na LC, po lekturze wywiadu-rzeki: "Spotkanie. Rozmowy z Kristą Fleischmann.". Do tamtych cech dodam jeszcze mizantrop(nie mylić z pesymistą filozoficznym), bo Bernhard naprawdę nie lubi(nienawidzi)ludzi, że o Austriakach nie wspomnę. A z lektury "Moje nagrody" wynika że do tego jeszcze jest pazerny na pieniądze, wręcz chory na kasę i nawet pisze w książce, że świadomie zniża się, żeby brać kasę od tych których nienawidzi i którymi gardzi. Podłe! I błagam, nie wmawiajcie mi, że on sam kreuje się na mizantropa. On zwyczajnie nim jest! I w całym swoim działaniu i wypowiedziach NIE nie jest ani (auto)ironiczny, ani sarkastyczny, ani zabawny jak piszą niektórzy czytelnicy. I na tym poprzestanę, żeby się nie rozpędzić. I... polecam "Moje nagrody", żeby lepiej poznać Pana B. Kiedyś pewnie zabiorę się za jego inne książki, ale póki co pauzuję i odpoczywam.

książek: 1287
Ines | 2015-04-09
Przeczytana: 28 marca 2015

"Moje nagrody" Thomasa Bernharda, jednego z moich ulubionych autorów, porażają. Nie jestem zdziwiona, bo teksty tego austriackiego prozaika i dramaturga, zawsze mrożą krew w żyłach. Nie na darmo był on nazywany tym, który kalał własne gniazdo, urodzonym wręcz skandalistą. Zbiór właśnie przeczytanych przeze mnie esejów Bernharda dotyczy stosunku do przyznawanych mu nagród i wyróżnień. Ale nie tylko. Po raz kolejny ten niezwykły autor dowiódł w swych tekstach, że był nieszablonowy, lubił kokietować, całe życie zmagał się z brakiem pieniędzy i kiepskim zdrowiem, co znajduje odzwierciedlenie w jego tekstach. Tradycyjnie już nikomu nie oszczędził ostrych słów i złośliwych uwag – jawiąc się jako bezwzględny prowokator i obrazoburczy prześmiewca. "Gardziłem tymi, którzy dawali nagrody, ale nigdy zdecydowanie nie odmawiałem przyjęcia. Wszystko to wydawało mi się wstrętne, ale najwstrętniejszym wydawałem się sobie ja sam. Nienawidziłem tych ceremonii, ale brałem w nich udział, nienawidziłem...

książek: 550
Agata | 2013-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2013

"Gardziłem tymi, którzy dawali nagrody, ale nigdy zdecydowanie nie odmawiałem przyjęcia. Wszystko to wydawało mi się wstrętne, ale najwstrętniejszym wydawałem się sobie ja sam. Nienawidziłem tych ceremonii, ale brałem w nich udział, nienawidziłem fundtorów nagród, ale brałem od nich pieniądze."

Refleksje Thomasa Berharda nad uroczystościami wręczania nagród literackich wydają się być w znacznym stopniu odmienne od jego pozostałej twórczości - do tego stopnia, że zaryzykowałabym teorię o przeważającym zjadliwym, ale jednak komizmie książki, z którego wyziera jak zawsze smutna obserwacja upadającego i marnego społeczeństwa.

książek: 0
| 2011-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2011

Prawdziwy kij w mrowisko!
"Moje nagrody" są przede wszystkim bezwzględną krytyką wszelkiego rodzaju nagród literackich i ludzi (zasiadających w "szacownych" komisjach), którzy je przyznają. Bernhard jak zwykle nie szczędzi ostrych, zjadliwych słów i złośliwych uwag. Bez tego nie były sobą - znanym prowokatorem i szydercą.
Opisuje mechanizmy przyznawania wyróżnień i przedstawia pobudki kierujące osobami zasiadającymi w jury wybierającymi akurat tego a nie innego pisarza. Nawet źle brzmiące nazwisko może spowodować odrzucenie kandydatury. W przypadku Austrii, weryfikowane i sprawdzane są wszystkie osoby, co do których zachodzi podejrzenie, że mogą mieć korzenie żydowskie. Autor znany jest z tego tematu, poruszał go niejednokrotnie w swoich utworach, systematyczne oskarżał społeczeństwo austriackie o sympatie faszystowskie.
Jego zdaniem członkowie komisji nie kierują się w wyborze laureata wartościami literackimi dzieła, ale zupełnie innymi, nieznanymi i przypadkowymi kryteriami i...

książek: 771
ouLIPOgram | 2011-08-03
Na półkach: Przeczytane

Super. Nie zostawia na rodakach suchej nitki. Jest naprawdę dobry.

książek: 750
bromba | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2014

kocham ten jego sarkazm, (auto)ironię; świetna zabawa przy czytaniu tych wynurzeń, jak bardzo brakuje mu pieniędzy, więc tylko dlatego zniża się do przyjmowania nagród, którymi pogardza...
I wcale T.B. nie wydaje się takim mizantropem, za jakiego się go zwykło brać (albo na jakiego się też troszkę kreuje);-))

książek: 280
Ariadna | 2015-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2015

Mała książeczka zawierająca krótkie opisy okoliczności i wrażeń jakie towarzyszyły pisarzowi podczas odbierania różnych przyznawanych mu nagród literackich. Do książki, zgodnie z wolą autora, dołączono też treść jego wystąpień jakie wygłaszał będąc nagradzanym. Całość została wydana dopiero 20 lat po śmierci Bernharda i do dziś zachwyca wspaniałym językiem i ciętym humorem.

Pisarz był bowiem prawdziwym skandalistą. Uporczywie krytykował i wyśmiewał austriackie przywary narodowe,publicznie dystansował się od polityków i polityki, negował wszelkie formy kolektywizacji i bufonady. Ekscentryk o ostrym jak brzytwa piórze. Widać to doskonale w "Moich nagrodach". Humor, dystans i zabawna ironia nie pozwala odłożyć książki przed przeczytaniem do końca. Fajna, inteligentna, zabawna, ale i zmuszająca do refleksji. Język literacki, którego próżno szukać wśród teraźniejszych autorów.

książek: 174
panmrl | 2015-01-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2014

"dla koneserów"

książek: 38
tendrzeryja | 2016-11-27
Na półkach: Przeczytane
książek: 168
un_forestiero | 2016-10-10
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 119 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd