Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przyrzeczeni

Tłumaczenie: Anna Płocica
Cykl: Jessica (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,37 (1451 ocen i 188 opinii) Zobacz oceny
10
200
9
221
8
279
7
346
6
200
5
105
4
52
3
21
2
22
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jessica’s Guide to Dating on the Dark Side
data wydania
ISBN
9788310119292
liczba stron
408
słowa kluczowe
wampiry, przyrzeczeni
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Yossa

Wampiry potrafią nieźle namieszać w życiu nastolatki… Świat Jessiki staje na głowie, gdy w szkole pojawia się osobliwy uczeń z wymiany międzynarodowej, Lucjusz Vladescu. Jest arogancki, natrętny i, no cóż, nieziemsko przystojny. Na domiar złego twierdzi, że Jessica to rumuńska wampirza księżniczka i że na mocy paktu między ich rodami są zaręczeni! Dziewczyna nie chce wierzyć w te rewelacje,...

Wampiry potrafią nieźle namieszać w życiu nastolatki…

Świat Jessiki staje na głowie, gdy w szkole pojawia się osobliwy uczeń z wymiany międzynarodowej, Lucjusz Vladescu. Jest arogancki, natrętny i, no cóż, nieziemsko przystojny. Na domiar złego twierdzi, że Jessica to rumuńska wampirza księżniczka i że na mocy paktu między ich rodami są zaręczeni! Dziewczyna nie chce wierzyć w te rewelacje, jednak kiedy zaczyna wertować Przewodnik dla nastoletnich wampirów po miłości, zdrowiu i emocjach, nachodzą ją wątpliwości…

Czy przeciętna nastolatka to dobry materiał na czarującą wampirzą księżniczkę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 194
StarLight | 2014-07-09
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 29 września 2012

Nie powinniśmy na siłę starać się wpasować w tłum i robić wszystko, aby wpasowywać się kaniony mody, która akurat panuj, bo nasz wygląd jest rzeczą indywidualną i wyjątkową, a jeśli wszyscy będą wyglądać tak samo świat stanie się nudny.

Autorka książki jest Beth Fantaskey amerykanka, która wychowała się w Pensylwanii. Obecnie jest wykładowczynią, ale ostatnio stworzyła dwie powieści dla starszej młodzieży. Jej wielkim hobby jest podróżowanie po świeci. W każdym nowym kraju próbuje ketchup. Jak dotąd najgorzej smakował w Chinach, a najlepiej w Polsce.

Jessica Packwood nie wyróżnia się niczym poza swoją urodą, tym, że została adoptowana i dobrymi ocenami w szkole. Mimo to kiedy w jej miasteczku pojawia się Lucjusz to właśnie na niej skupia całą swoją uwagę. Jest tajemniczy, przystojny, inteligentny i posiada niesamowicie dobre maniery. Okazuje się, że jest on uczniem z wymiany i będzie mieszkał u Jessici, która jest z tego powodu rozwścieczona, bo choć chłopak wywołuje w niej skrajne emocje to cały czas czuje się przez niego prześladowana.

Niedługo potem Lucjusz wyjaśnia jej cel pobytu w jej domu. Dziewczyna dowiaduje się, że jest wampirzą księżniczką, w dodatku na mocy paktu, który został zawarty po jej narodzinach jest zaręczona z chłopakiem. Oczywiście na początku mu nie wierzy, ale z biegiem czasu zauważa zmiany w swoim ciele, które tylko potwierdzają to co przekazał jej wampir.

Okropnie podoba mi się to w jaki sposób autorka wykreowała bohaterów. Każdy z nich jest inny i ma swój charakter, choć w niektórych książkach królują tylko główni bohaterzy.

Jessica Packwood, inaczej Anastazje Dragomir. Pochodzi z Rumunii. Ma kręcone włosy, które za wszelką cenę stara się ujarzmić, w tej sposób próbując wpasować się w tłum. Jej przybrani rodzice są dość nietypowymi osobami. Interesują się rzeczami nadprzyrodzonymi oraz innymi kulturami. Są weganami starającymi się jak najbardziej dbać o środowisko. W czasie kiedy dziewczyna poznaje Lucjusza i coraz bardziej się do niego zbliża zaczyna w pełni akceptować swoje atuty. Zmienia się wiedząc, że jest jej przeznaczone coś więcej niż tylko pójście do collegu i znalezienie dobrego zawodu. Choć jest pozornie przeciętną i słabą osobą to w jej wnętrzu drzemie niewyobrażalna determinacja oraz odwaga.

Lucjusz Vladescu to wampir, który ubiega się o względy Jessici. Gardzi Ameryką. Sądzi, że wszystko w niej jest proste, a ludzie pozbawieni jakiejkolwiek kultury, ale mimo to chodzi do szkoły, bo wychowany jest w taki sposób, aby wytrzymać najgorsze katusze, po to tylko, aby zrobić to co do niego należy. Jednak z biegiem czasu zaczyna być zafascynowany życiem jakie prowadzą Amerykanie. Choć na parę tygodni przestaje myśleć o pakcie i zaczyna żyć tak jakby na jego barkach nie ciążyła wielka odpowiedzialność. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego w jaki sposób autorce udało się wykreować tak intrygującą postać jaką jest Lucjusz, który niewątpliwie różni się od współczesnych nastolatków nie tylko ze względu na to, że nie jest człowiekiem. Jego perspektywę poznajemy tylko i wyłącznie dzięki listom, które pisze do swojego wuja. Informuje go o tym na jakim etapie są jego zaloty, ale dzieli się z nim również swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi nowego i często niezrozumiałego dla niego otoczenia.

Styl autorki już w poprzednich akapitach udało mi się wychwalić, ale dla pani Beth należą się wielkie brawa przede wszystkim za wykreowanie bohaterów oraz lekki, aczkolwiek inteligentny styl pisania, który sprawił, że książkę pochłonęłam w ciągu zaledwie jednego dnia, co przy 400 stronach nie było najłatwiejsze.

Na brawa również zasługuje sam pomysł na fabułę. Fakt, że powoli wszyscy mają dość wampirów, ale dla tej książki na prawdę warto się przełamać, bo jest to lektura godna uwagi.

Bardzo, bardzo, bardzo wszystkim polecam tą powieść, bo nie dość, że jest okropnie ciekawa i wciągająca, to w dodatku niesamowicie dopracowana.

Poza tym zaznaczyć muszę, że książkę czytałam drugi raz i choć nadal pamiętałam zarys fabuły, to i tak wciągnęłam się bez reszty.

Jedyne do czego mogę się doczepić to do tego, że w książce około 2 razy pojawiło się słówko, które niezwykle mnie zirytowało, a mianowicie: konwersy, zamiast converse, ale to zapewne wina tłumacza.

Warto też wspomnieć o okładce, która niezbyt mi się spodobała, ale idealnie pasuje do treści książki.

Więcej recenzji: recenzje-starlight.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimowe dzieci

polecam ksiązkę! świetna ! uwielbiam takie dziwne i pisane w dwóch przestrzeniach czasowych : rok 1908 i czasy współczesne. REWELACJA! Swietnie się cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd