Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żelazny król

Tłumaczenie: Joanna Lipińska
Cykl: Żelazny Dwór (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,43 (1815 ocen i 264 opinie) Zobacz oceny
10
298
9
241
8
370
7
417
6
249
5
118
4
44
3
52
2
14
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Iron King
data wydania
ISBN
9788324139125
liczba stron
352
słowa kluczowe
paranormal, miłość, elfy, fantasy
język
polski
dodała
charlotte12

Żelazo i lód. I zgubna miłość żądająca niemożliwego wyboru… Nazywam się Meghan Chase. Za niecałe dwadzieścia cztery godziny skończę szesnaście lat. Słodka szesnastka. Napisano mnóstwo opowieści, piosenek i wierszy o tym wspaniałym wieku, kiedy dziewczyna znajduje prawdziwą miłość, cały świat ma u stóp, a przystojny książę porywa ją w stronę zachodzącego słońca. Nie sądzę, żeby ze mną miało...

Żelazo i lód.

I zgubna miłość żądająca niemożliwego wyboru…
Nazywam się Meghan Chase.

Za niecałe dwadzieścia cztery godziny skończę szesnaście lat.

Słodka szesnastka. Napisano mnóstwo opowieści, piosenek i wierszy o tym wspaniałym wieku, kiedy dziewczyna znajduje prawdziwą miłość, cały świat ma u stóp, a przystojny książę porywa ją w stronę zachodzącego słońca.

Nie sądzę, żeby ze mną miało tak być tak samo…

Bo Meghan Chase jest pisane pójść za głosem przeznaczenia i głosem serca na dwór króla elfów – pięknych i przerażających…

Megan zawsze czuła się obca: w domu, odkąd zaginął jej ojciec, i w szkole, gdzie nie ma żadnych przyjaciół poza Robem. Zna go od zawsze, ale nie wie, że jej wesoły kumpel nie jest zwykłym chłopakiem…

W dniu jej szesnastych urodzin – w dniu, w którym stanie się coś strasznego – Rob wyjawi jej prawdę, która odkryje przed nią świat, którego istnienia nie przeczuwała, i miłość, o jakiej nie śniła. Bo przeznaczeniem Megan jest odegrać rolę w wojnie magicznych królestw, powstrzymać zło, jakiemu nie odważy się sprzeciwić żaden elf, i dokonać wyboru pomiędzy dwoma śmiertelnymi wrogami: swoim najlepszym przyjacielem a mrocznym księciem, który może wolałby widzieć ją martwą niż pozwolić jej dotknąć swego lodowatego serca…

 

źródło opisu: Amber, 2011

źródło okładki: wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 118

Książkę czytałam w oryginale, więc nie oceniam jakości tłumaczenia.
Powieść zaczyna się powoli, a skala niepokojących wydarzeń powoli rośnie. Od tajemniczego jeźdźca(który skojarzył mi się z Wichrowymi Wzgórzami), przez dziwne zachowanie szkolnych komputerów, do wypadku mamy. Zanim dotarłam do Nigdynigdy minęło 25% książki, ale nie byłam zniecierpliwiona, tylko zaintrygowana.
Chociaż uważam, że Odmieniec wywinął się tanim kosztem i powinno się go piec na wolnym ogniu. Bardzo nie lubię, kiedy ktoś w książkach krzywdzi zwierzęta.
Fabularnie, Żelazny Król jest bardzo podobny do filmu Labirynt. Meghan musi odnaleźć młodszego brata, porwanego przez fae, a potem wrócić do domu cała i zdrowa. W trakcie okazuje się, że w całej historii chodzi o coś więcej niż szestnastolatka i jej problemy, a powrót do domu może okazać się niemożliwy.
Wędrujemy zatem z Meghan po krainie Nigdynigdy poznając nowych bohaterów, przeżywając kolejne przygody, zgodnie z wytycznymi „Niezbędne elementy w powieści zawierającej sobie wróżki”. Kot-przewodnik? Jest. Książę na białym koniu? Załatwione. Zła królowa- macocha? Oczywiście. Przemiana w zwierzę, pobyt w pałacowej kuchni, bal? Tak, tak i tak.
A przy tym Meghan dzielnie stara się o pierwsze miejsce w konkursie na bohaterkę całkowicie pozbawioną instynktu samozachowawczego. Jeśli ktoś mówi jej, że ma czegoś nie robić, dajmy na to zwracać na siebie uwagę, kiedy gonią ją paskudne fae i się ukrywa, dziewczyna na pewno to zrobi. Tę postać ratuje przemiana jaką przechodzi, Meghan dojrzewa i na końcu Króla nie jest tą samą osobą co na początku. I determinacja by uratować brata.
Najlepsze w tej książce są: romans i budowa świata. Podoba mi się sposób w jaki Kagawa stara się uwspółcześnić fae, tchnąć ponownie życie w Szekspirowskich bohaterów. Skutek jest różny, Robin Goodfellow na pewno na tym zyskał, Tytania i Oberon niekoniecznie. Żelazne fae są ciekawe i oryginalne.
Bardzo często w powieściach tego typu, romans jest najnudniejszym i najbardziej nieprawdopodobnym aspektem. Tutaj mamy klasyczny trójkąt, ona i dwóch adoratorów. Którzy, na wielkiego Scotta, mają z sobą więcej wspólnego niż to, że podoba im się ta sama dziewczyna. Puk i Ash znają się od lat, a ich relacje są skomplikowane i wiarygodne. Dzięki temu nie jest nudno, a czytelnik nie jest skazany tylko na romans. W dodatku obaj nie tylko mówią o miłości, ale też udowadniają czynami, ile są w stanie poświęcić dla uczucia.
Polecam wszystkim, którzy szukają dobrej i lekkiej książki

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Planeta Woda

Najnowszy tom z seri przygód Fandorina jest nieco inny. Trzy części jakie oferuje książka to trzy różne światy i style. Tytułowa to Bond w czystym wyd...

zgłoś błąd zgłoś błąd