Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarna bandera

Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,31 (45 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
9
7
17
6
8
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-465-1
liczba stron
384
język
polski
dodał
Casthaluth

Inne wydania

Wydanie w twardej oprawie. Wiernie oddane historyczne realia tamtej epoki przeplatają się z fantastyką ówczesnych legend. Takiej książki dawno nie było! prof. Jacek Czajewski. "Żagle", nr 6/czerwiec 2008 Krótkie streszczenia nie są w stanie oddać najważniejszych zalet "Czarnej bandery", bo liczy się tu przede wszystkim odpowiednio wystylizowany język, jakim te sześć nowel napisano,...

Wydanie w twardej oprawie.

Wiernie oddane historyczne realia tamtej epoki przeplatają się z fantastyką ówczesnych legend. Takiej książki dawno nie było!
prof. Jacek Czajewski. "Żagle", nr 6/czerwiec 2008

Krótkie streszczenia nie są w stanie oddać najważniejszych zalet "Czarnej bandery", bo liczy się tu przede wszystkim odpowiednio wystylizowany język, jakim te sześć nowel napisano, interesujący, pełnokrwiści bohaterowie oraz mnogość fabularnych niespodzianek, którymi Komuda sypie z rękawa w każdej z historii. Mógłby coś takiego napisać sam Juliusz Verne - gdyby tylko bardziej lubił kląć i nurzać się w opisach krwawej rozróby.
Bartłomiej Paszylk. Newsweek

Zbiór opowieści o najgorszych łotrach, piratach i buntownikach, jacy w XVII i XVIII wieku pływali po morzach świata. Ludziach, którzy dusze zastawili diabłu i ladacznicom w zamtuzach, cnotę zaś cisnęli w morze razem z Biblią i… swym byłym kapitanem.
Sześć nowel o złych wodach i przeklętych wiatrach, które gnają potępione żaglowce aż do wrót piekielnych otchłani. Do miejsca, gdzie za wszystkie grzechy czeka bezlitosna kara.

Spis treści:
1) Sześćset cetnarów piekła
2) Oprawca
3) Ark Raleigh
4) Czarny heban
5) Lodowy szkwał
6) Na szlaku chwały, krwi i złota

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1647)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 959
Shimik | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane

Świat piratów bezwzględnych, krwiożerczych i ceniących sobie wyłącznie dobra materialne. Pojawiają się tu też postacie/zdarzenia fantastyczne jak choćby statek widmo. Tych piratów nikt nie chciałby spotkać w rzeczywistości. W końcu kto by chciał stanąć oko w oko z kimś od którego widzimisię będzie zależało życie? Piraci przedstawienie przez Jacka Komudę w dzisiejszych czasach powinni znajdować się w jakimś Guantanamo czy podobnym ośrodku. Byliby oni ogromnym zagrożeniem dla społeczeństwa. Jednak jak na to spojrzeć inaczej to raczej większość piratów właśnie taka była. Wyjęci spod prawa zbrodniarze.

książek: 760
Magnis | 2017-04-29
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka, Groza
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

Drugie spotkanie z książką Czarna bandera uważam za udane. Pierwszy raz czytając zagłębiłem się w świat piratów i ich przygód, które mnie wciągnęły. Sięgając ponownie po nią chciałem się przekonać jak wypadnie i czy nadal będzie tak interesująca jak była poprzednio. Książek Autora mam już sporo na koncie i wiem, że czasami tworzy powieści historyczne, ale nie waha się przed dodaniem fantastyki i czasami grozy do swoich utworów. Po powtórnej lekturze mogę stwierdzić, że dostałem ciekawy zbiór opowiadań.
Sześćset cetnarów piekła - Opowieść zaczyna się dość standardowo. Lichwiarz proponuje wyprawę bohaterowi, ale to co znajdzie podczas niej przechodzi najśmielsze oczekiwania. Historia o piratach z dodatkiem grozy. Jestem na tak. Autor powoli buduje i stopniuje napięcie, ale też nie oszczędza czytelnika pod względem makabry. Klimat został wykreowany świetnie i sama opowieść trzymała mnie w napięciu. Nie ukrywam, że bardzo mi się podobało opowiadanie, które zaoferowało wszystko to co...

książek: 2360
wiejskifilozof | 2014-06-21
Na półkach: Przeczytane

Kiedy wiatr dmie w żagle,kiedy kotwica zostaję podniesiona zaczyna się morska przygoda.
Oto Komuda,którego bohaterowie zamiast na rumak mknąć hen po Kresach,wolą pić rum i zabawiać się z dziewkami w portach Jamajki czy Bahamów.
Jakże musiały być to ciekawe czasy,przekona się te lub ta osoba ,który/która sięgnie po Czarno Banderę.
Dla najlepsze opowiadania to te o statku niewolniczym,górze lodowej czy też te ostatnie.
Niestety statek przypłynął do portu,trzeba zamykać książkę i wracać na stały ląd.

książek: 1625
i_love_impala_67 | 2010-04-10
Przeczytana: 2009 rok

Normalnie do morza mnie nie ciągnie, wręcz odwrotnie: unikam słonej wody jak mogę. Jednak po lekturze kilku wspaniałych książek C.S. Forestera o Hornblowerze chciałam się przekonać jak z tą tematyką radzi sobie polski pisarz, w dodatku autor fantasy. I nie ukrywam, że w dodatku piratów zawsze darzyłam nutką sympatii. Zasiadłam więc chętnie do Czarnej bandery Jacka Komudy. I dobrze, bo bawiłam się świetnie podczas jej lektury.


Czarna bandera jest zbiorem sześciu opowiadań o pirackiej braci rodem z Karaibów. Nie ma jednak sensu doszukiwać się podobieństw do bohaterów ogólnie znanego filmu Verbinskiego. Piraci z Czarnej bandery to stare wilki morskie, okrutne i chciwe, klnące na potęgę, szybko chwytające za broń i naprawdę ciężko jest poczuć do któregokolwiek z nich sympatię. A jednak o ich przygodach czyta się z dużą przyjemnością. Największa w tym zasługa stylu Komudy: malowniczy, barwny i świetnie wystylizowany język oraz wiarygodne opisy zdarzeń i miejsc. Także bohaterowie jego...

książek: 307
Maciek | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka

Wartka akcja, soczysty język. Mocne, awanturnicze i bez ugrzecznienia. Skrzyżowanie łotrzykowskich opowiadań z elementami fantastyki i horroru. Jest to lektura czysto przygodowa, ale znać w niej maesterię. Całość jest poza tym poparta przygotowaniem, jeśli chodzi o wiedzę marynistyczną. Do tego spore zróżnicowanie w tematyce opowiadań - każdy znajdzie coś dla siebie. Ktoś powie: "pierwszorzędna lektura drugorzędna", coś w tym jest, ale trzeba mieć nie lada talent, żeby tak sprawnie operować językiem i robić przy tym trzymające w napięciu opowieści. Nawet jeśli to tylko czysta rozrywka.

książek: 437
malynosorozec | 2013-07-07
Przeczytana: 07 lipca 2013

"Panie szyper! Jak wy chcecie tędy przejść? Na skrzydłach aniołów? Obawiam się, że jesteśmy w kompanii tak zacnych łotrów i obwiesiów, że cherubiny prędzej nasrają nam na głowy, niż użyczą rąk i pleców"

Sześć opowieści pełnych barwnych bohaterów. Postaci z krwi i kości, których raczej nie chcielibyśmy spotkać gdzieś w ciemnym zaułku. Złodzieje,pijacy, mordercy, gwałciciele, czyli po prostu - piraci w najlepszym wydaniu. Wśród nich:

-James Wallis, zadłużony szyper, który by nie stracić palców zgadza się uczestniczyć w wyprawie po skarby ukryte na przeklętym wraku.
-Johhny Szczęściarz, planujący ograbić hiszpański galeon.
-Peter Vanes, wykijdajło, którego ojciec został obarczony winą za zatonięcie największego statku jaki kiedykolwiek powstał, po 20 latach próbujący oczyścić swoje nazwisko.
-William Wharley, pierwszy oficer, bojownik o prawa czarnych niewolników, który by zdobyć dowody na nieludzkie traktowanie murzynów, zaciąga się do kapitana handlującego żywym...

książek: 1564
Scarlet | 2017-02-17
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 lutego 2017

Muszę przyznać, że nigdy nie ciągnęło mnie do pirackich klimatów, ale tutaj jakoś to wszystko się fajnie zgrało. Czytając każde opowiadanie na myśl przychodziła mi popularna w czasach mojej młodości "Gęsia skórka" (chyba tam tak było) - niby wszystko gra, a tu nagle "bum" i dobre zakończenie szlag trafia.

książek: 469
Krzysztof | 2014-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2014

Prawdziwie męska lektura. Klimatyczna, zabawna i pełna brudu, krwi i przekleństw. Zdecydowanie warta przeczytania, mimo właściwie jednego schematu zastosowanego do każdego z opowiadań.
W szczególności polecam opowiadania: Oprawca i Czarny heban.

książek: 419
Kobieta_Stamtąd | 2011-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2011

Lubię piratów i książki realistyczne, oddające realia danej epiki; z całą jej przemocą, brudem i smrodem. Ta książka jest pełna takiego brudu i smrodu, jest przeżarta stęchlizną i wymiocinami. Bardzo mi się ten jej aspekt podobał i tutaj Komuda nie zawiódł :) Jedna gwiazdka za to!

Każde z opowiadań jest w gruncie rzeczy horrorem; problem polega na tym, że w większości brak w nich atmosfery, jaka jest horrorowi przynależna. Szokują po prostu krwawością. Tutaj gwiazdki dać nie mogę :(

Dodam, że jestem zupełnie nie obeznana z marynarskim żargonem oraz słownictwem jakiego używa się na morzu, dlatego też pewne sceny, w tym batalistyczne (który w zamierzeniu miały być ekscytujące i wciągające) były dla mnie dosłownie niezrozumiałe. Rozumiałam to mniej więcej tak:
„Coś zostało zarzucone na coś, i wtedy coś i coś. Coś, coś, ale coś! Statek zakręcił gwałtownie i coś, ale coś coś coś. To była niezwykła bitwa!” Oczywiście trochę koloryzuję, ale w ten sposób staram się oddać to, jak...

książek: 318
Rzulianna | 2013-05-14
Na półkach: Przeczytane

To mój pierwszy kontakt z Jackiem Komudą. Myślę: fantastyka - okej. Morze - świetnie. Otoczka historyczna - wybornie. Brak akcji osadzonej w Średniowieczu - super.

Najtrafniejszym określeniem wrażeń podczas lektury jest chyba znane i nieco oklepane wyrażenie: "lekko i przyjemnie". Ani nie męczy, ale też specjalnie nie zachwyta i w pamięć nie zapada, co być może wynika z tego, że książka jest zbiorem opowiadań, a taka formuła mocno ogranicza możliwości rozwoju fabuly czy postaci.

Rzuciło mi się w oczy, że autor wie, o czym pisze. Żargon morski nie jest mu obcy: elementy olinowania i cała tego typu nomenklatura brzmi fachowo, ale też nie na tyle, by czytelnik poczuł się przez to zagubiony. Jesto niewątpliwie ogromny plus, dzięki ktoremu wypatruję z zainteresowaniem lektury "Galeonów wojny".

Są jednak i wady. Co mnie najbardziej drażniło? Dwie rzeczy. Pierwszą z nich są porównania. Trochę monotonne, nawiązujące w kółko do jednego i tego samego, a ponadto w paru miejscach...

zobacz kolejne z 1637 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd