Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blondynka w Himalajach

Seria: Dzienniki z podróży
Wydawnictwo: National Geographic
6,43 (352 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
15
8
39
7
100
6
93
5
63
4
9
3
13
2
4
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375961125
liczba stron
160
język
polski
dodała
Ag2S

Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam herbatę z koki, w Brazylii ścigałam pająki, a na Sri Lance buddyjski mnich odprawił nade mną rytuał z wachlarzem. W Tanzanii leciałam spadającym balonem, a w Indiach tropiłam białego...

Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam herbatę z koki, w Brazylii ścigałam pająki, a na Sri Lance buddyjski mnich odprawił nade mną rytuał z wachlarzem. W Tanzanii leciałam spadającym balonem, a w Indiach tropiłam białego szczura. W Kambodży dowiedziałam się, że mam na imię Mały Wiatr, w Meksyku jadłam pieczone świerszcze, a w Amazonii tropiłam jaguara...

BLONDYNKA W HIMALAJACH - morderczy trekking w okolicach Annapurny, bajkowe lasy kwitnących rododendronów, pierożki momo, kamienne wioski, buddyjskie świątynie i mądrość niebiańskiego spokoju gór na Dachu Świata.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (709)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1077
Krzysiek | 2015-12-13
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Całe nasze życie jest podróżą, a każdy dzień tajemnicą, którą odkrywamy...
To ciekawość prowadzi człowieka po ścieżkach tej wędrówki. Im jest większa jest ta ciekawość, tym bardziej pragnie docierać do odległych, intrygujących miejsc...
...miejsc, które są bogate w interesującą historię, pasjonującą kulturę, niezwykłe zabytki. Podróż w te miejsca może także wiązać się z jakimś ekstremalnym wyzwaniem, próbą sił...
Osoby, które nie są ciekawe świata, nie zachodzą w swym życiu zbyt daleko, nie zwiedzają mnóstwa miejsc. Najczęściej trwają w jednym miejscu, są zamknięte na pewnym obszarze, mają granice, które z reguły nie przekraczają. To niekoniecznie musi wynikać z ich wyboru. Czasami to życie narzuca w ich życiu taki właśnie kierunek.
Tacy ludzie jak Beata Pawlikowska docierają do tak odległych miejsc, jak chociażby Himalaje...

W tej niezwykłej podróżniczce może podobać się jej oderwanie od normalnej rzeczywistości. Mentalnie unosi się jak pióro na wietrze. Ma szalenie otwarte...

książek: 24916

"Blondynkę w Himalajach" czytało mi się bardzo dobrze.
Autorka przypomina o oczywistych prawdach, które są w każdym z nas. Czasem trzeba schodów na Annapurnę żeby sobie o nich przypomnieć. Przy okazji poznajemy życie codzienne i światopogląd ludzi żyjących w warunkach często krańcowo odmiennych do naszych. Po raz kolejny, czytając, uświadomiłam sobie jak bardzo nam, ludziom "europejskim" mieć zastąpiło być.

książek: 3405
Monika | 2014-06-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 28 czerwca 2014

Nie jestem zachwycona podróżą po Himalajach z Blondynką. Może za dużo tych schodów?

A tak na poważnie, to w książce stanowczo za mało jest podróżowania, a za dużo filozofowania. To jedna ze słabszych pozycji Autorki.

książek: 2553

Niewiele możemy dowiedzieć się z tej książki o życiu mieszkańców Nepalu. Autorka bardziej zainteresowana jest faszerowaniem nas pseudofilozoficznym bełkotem na temat życia niż informacjami o kulturze tamtego rejonu.

książek: 618
MadziaR | 2012-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2012

Himalaje widziane oczami Beaty Pawlikowskiej sprawiły, że nie mogłam sie oderwać od tej małej książeczki. Odbyłam kolejny raz daleką podróż nie ruszając się z domu. Już wiem jak zrobić przepyszną, oryginalną herbatę imbirową:-) Książka zdecydowanie za krótka, czyta się bardzo szybko, później pozostaje tylko uczta dla oczu w postaci pięknych zdjęć...

książek: 709
rosa-yeryha | 2013-06-28
Na półkach: Przeczytane, 2013

dla mnie pozycja przeciętna. nie tego się spodziewałam po literaturze podróżniczej. napisane piórem osoby podróżującej palcem po mapie, czy myszką po monitorze komputera. Rzeczy jakby zerżnięte z ogólno dostępnych opisów.
szczególnie żałuję, bo to moja pierwsza książka pani Pawlikowskiej.

książek: 1294
Joanna2012 | 2013-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2013

Blondynka w Himalajach bardzo mnie rozczarowała. Jest płytka, nie niesie żadnej treści. Niczego ciekawego się z niej nie dowiadujemy. Zdjęcia może i interesujące, niemniej tak maleńkie, ze trzeba by oglądać je z lupą. Szczytem kunsztu pisarskiego jak i spostrzegawczości jest jakże odkrywcze stwierdzenie, że najpierw wchodziła pod górę, a następnie musiała z niej zejść. Zaskakujące! szkoda czasu!

książek: 341
Smiejka | 2013-01-26
Na półkach: Przeczytane, 2013, Góry
Przeczytana: 26 stycznia 2013

Szybko, łatwo i przyjemnie czyta się te małe książeczki autorstwa Pawlikowskiej. Całkiem sympatyczny tekst poparty ciekawymi fotografiami oraz rysunkami autorki. Doskonała do czytania w autobusie. No i doskonale mieści się w kobiecej torebce.

książek: 1231
Agnieszka | 2013-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2013

Dzięki tej książeczce po raz pierwszy w życiu kupiłam sobie korzeń imbiru, i teraz raczę się herbatką parzoną razem z nim. Przepis prościuteńki, a rozgrzewa wspaniale.

książek: 78
PaVliK | 2011-07-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lipca 2011

Szybko, krótko i w miarę przyjemnie. Można poczytać w drodze do pracy żeby dowiedzieć się jak wyglądało zejście i wejście Beaty na Annapurnę, trochę o lokalnych kulinariach czyli jak przygotować najlepszą herbatkę z imbirem a na deser kim są Gurkhowie :) Taka mini historyjka - maksymalnie na 1h czytania. Resztę czasu można poświęcić na obejrzenie kilkunastu pięknych fotek z wyprawy.

zobacz kolejne z 699 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd