Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapiski (pod)różne

Wydawnictwo: G+J
7,42 (999 ocen i 124 opinie) Zobacz oceny
10
94
9
99
8
250
7
339
6
149
5
51
4
9
3
6
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
200
słowa kluczowe
Podróże
język
polski
dodała
Lady_B

Jak złapać największego węża świata, czy mongolska kuchnia wykwintnością dorównuje francuskiej, czym różni się wsiadanie do pociągu w Polsce od wsiadania do pociągu w ... Bombaju albo jak przewieźć samolotem (w bagażu podręcznym) dwumetrową lampę. Martyna Wojciechowska uwielbia podróżować, ponieważ każdy dzień w podróży jest jak jajko z niespodzianką. Jej najnowsza książka to zbiór...

Jak złapać największego węża świata, czy mongolska kuchnia wykwintnością dorównuje francuskiej, czym różni się wsiadanie do pociągu w Polsce od wsiadania do pociągu w ... Bombaju albo jak przewieźć samolotem (w bagażu podręcznym) dwumetrową lampę. Martyna Wojciechowska uwielbia podróżować, ponieważ każdy dzień w podróży jest jak jajko z niespodzianką. Jej najnowsza książka to zbiór felietonów, w których opisuje swoje przygody; czasami wesołe, czasami smutne, zawsze jednak uczące nas czegoś nowego o świecie, w którym żyjemy, a który widziany jej oczami jest tak niesamowicie inspirujący i piękny.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/zapiski-pod-rozne-wojciechows...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/zapiski-pod-rozne-wojciechows...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1788)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1075
Krzysiek | 2016-10-03
Przeczytana: 28 września 2016

"Zazdroszczę ludziom, którzy mają pasję. Taką jedną jedyną rzecz, która zajmuje cały ich wolny czas i umysł. Ja jestem kobietą zbyt wielu pasji. Kocham wysokie góry, ale też nurkowanie. Równie chętnie piszę książki, jak przygotowuję filmy z podróży. Uwielbiam ciszę i spokój, ale czasem muszę podwyższyć sobie poziom adrenaliny we krwi. Mówię górnolotnie, że jestem "człowiekiem renesansu", a potem zwykle dodaję coś w stylu: "Mam jedno życie i zamierzam wykorzystać wszelkie możliwości, jakie pojawią się na mojej drodze". Dlatego w niczym nie czuję się tak naprawdę dobra. Najlepsza. Stale coś mnie fascynuje, ale nie umiem skupić na tym całej swojej uwagi. A to warunek, żeby dojść do perfekcji, niestety." ( str. 94 )

Tak mówi o sobie Martyna Wojciechowska, a to jest idealna charakterystka jej osoby w ogólnym znaczenie. Natomiast to, co się kryje w niej w znaczeniu bardziej dokładnym, stanowi portret, niezwykłej kobiet, niebanalnego człowieka...:)

Właśnie za tą rozmaitość ją uwielbiam...

książek: 373
Karina | 2015-11-13
Na półkach: Ulubione, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2015

Nie można się od niej oderwać, świetnie się czyta. Czytelnik dużo dowiaduje się o obyczajach ludzi z różnych stron świata. Z jednego krańca świata przenosimy się na drugi. Podoba mi się to, że Martyna poza faktami opisuje także swoje osobiste odczucia. Dużą zaletą książki są piękne zdjęcia.

książek: 1085
CicheBaBum | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2015

Znajdują się tutaj mini reportaże, z którymi spotkałam się w pierwszej części "Kobiety na krańcu świata" oraz w większości osobiste przemyślenia, spostrzeżenia Martyny. Troszkę mam odczucie, że się przechwala, ale jak jej nie pokochać? Człowiek, który zjadł chleb z niejednego pieca najlepiej potrafi oddać to czym jest rzycie w konkretnym rejonie świata. Zawsze odnosi się do tego z czego sama jest ulepiona i co jest też częścią nas ( pokolenia Polaków 30+ ). Zaskoczyła mnie szczerością swoich wyznań, wstrząsnęła prawdą o nas samych i z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne książki Martyny, bo ciężko się z nią rozstawać:-).
Polecam tym, którzy mają mało czasu na czytanie ( krótkie odcinki), a przy tym lubią literaturę faktu/ podróżniczą.

książek: 542
Ettelea | 2011-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2011

Świetna książka. Niby takie malutkie i niepozorne rzeczątko zerka w księgarniach z półek przepełnionych wielgachnymi wydaniami. Niby takie skromne a dostarcza ogrom rozrywki, łez, wrażeń, nieszczęścia ludzkiego, uśmiechu człowieka... wszystkiego to co jest po prostu ludzką codziennością. Każdy z nas jest inny więc opowieści o różnych kulturach nie mogą być nudne.

Książeczkę czyta się szybko. Króciutkie rozdziały są idealną lekturą na krótkie podróże w autobusie czy podczas czekania w kolejce do lekarza :)

książek: 3405
Monika | 2013-08-18
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

Niejednokrotnie zastanawiałam się, jak musi być czasem ciężko podróżnikom obserwować świat bez próby zmiany go. Szczególnie w sytuacjach, gdy cierpią ci najbardziej niewinni - dzieci i zwierzęta. Pani Martyna doskonale opisuje takie właśnie przypadki. I tych przypadków wcale Jej nie zazdroszczę.
"Zapiski..." to spory kawałek fantastycznej, dobrze opisanej przygody. Z każdą kolejną przeczytaną książką Pani Martyny moja sympatia do Niej rośnie :)

książek: 5944
allison | 2012-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2012

Po lekturze tej książki mam nieco mieszane uczucia, bo kilka tekstów okazało się dla mnie odgrzewanymi kotletami - to wybrane fragmenty z pierwszej części reportaży "Kobieta na krańcu świata".

I to właściwie jedyny mankament zapisków, gdyż reszta była dla mnie nowością i fascynującą lekturą.

Wojciechowska pisze lekko i ciekawie o swoich podróżach po różnych krajach, interesująco przedstawia miejsca i ludzi, zabawnie opowiada o zaskakujących sytuacjach (np. o spotkaniu z szamanem, który - jak się później okazało - zamiast zaklęć wywrzaskiwał ...seksualne propozycje i obietnice).

Książka obfituje w przeróżne ciekawostki geograficzne, zoologiczne, antropologiczne... Informacje te podane są lekko, ale nie bezmyślnie. Z każdej przygody autorka wysnuwa jakiś wniosek i wyciąga uniwersalne nauki, nie kreując się jednocześnie na mentorkę czy moralizatorkę.

Są też w tej książce przygnębiające fragmenty, gdy Wojciechowska pokazuje bezradność reportera. Może on zrelacjonować...

książek: 1855
aniuś | 2013-07-14

co za książka!bardzo mi się podobała stała się jedną z moich ulubionych wrócę do niej na bank.pani Martyna ma bardzo lekkie pióro więc czytałam z przyjemnością a jej opowiadania są bardzo ciekawe,wywołują wiele emocji,niektóre śmieszą niektóre smucą a inne zmuszają do zastanowienia ogólnie bardzo polecam

książek: 1072
Alina | 2011-07-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2011

Ta kobieta mnie inspiruje. Nie przejmuje się niebezpieczeństwem, tylko wsiada samolot i ląduje w jakimś miejscu, gdzie nikt normalny nie wybrałby się na wakacje. Jak ja bym chciała tak zrobić! Czytam jej książki i jestem tam razem z nią - przynajmniej na chwilę, dopóki nie zmienimy miejsca, a książka się nie skończy. Mam wtedy od razu ochotę sama wyruszyć. Dokądkolwiek. Niech mnie zabierze ze sobą. Obiecuję nie narzekać, gdy pożre mnie rekin.

W "Zapiskach..." krążymy po różnych miejscach, które w jakiś sposób są dla Martyny ważne. Jest to zbiór jej notatek z pamiętnika, listów do innych ludzi, felietonów o różnych osobliwościach naszej planety i ludzi, którzy na niej żyją. Te historie bawią, bolą, śmieszą, smucą, zmuszają do zastanowienia. Jest to książka mniejszego formatu niż "Kobieta na krańcu świata", cieńsza i szybciej przeskakujemy z miejsca na miejsce - nazwałabym ją taką lekturą uzupełniającą, ponieważ dotyczy innych rzeczy np. w Kioto, niż poznaliśmy w reportażu i książce...

książek: 327
Anne_Joy | 2015-12-14
Na półkach: Przeczytane, Z opinią
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Książka Martyny Wojciechowskiej jest zbiorem 34 tekstów (przede wszystkim felietonów) z jej podróży po całym świecie. Dzięki nim możemy dowiedzieć się sporo bardzo ciekawych i nieraz w ogóle nieznanych rzeczy dotyczących poszczególnych krajów i ich mieszkańców. Trochę możemy poznać także samą Martynę, która jest kobietą o wielu pasjach. Książkę czyta się jednym tchem i naprawdę trudno jest się oderwać! Oprócz informacji poszerzających naszą wiedzę o danym kraju, mamy tu wiele bardzo celnych i cennych spostrzeżeń. To książka i autorka, która z pewnością może stać się inspiracją:) Bardzo mi się podobało to moje pierwsze spotkanie z Wojciechowską-autorką i na pewno sięgnę po inne jej książki:) Gorąco polecam, bo warto!

Moja ocena: 6/6 lub 9/10

książek: 469
PrzyAromacieKawy | 2011-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2011

Tyle historii, tyle podróży, tyle ludzi spotkanych na swojej srodze życiowej, tyle przygód, tyle szczęścia, tyle barier do pokonania! I ciągle gna przed siebie. Ciągle pokonuje swoje ograniczenia, niemożliwości swojego organizmu. Najnowsza książka Martyny Wojciechowskiej to zapiski z wielu podróży - wybrane losowo, lub te ulubione. Z jej prywatnego notesu. Czyta się bardzo fajnie, bo Pani Martyna czasem przeklnie, czasem poużala się nad sobą lub ekipą, czasem wzbudzi grozę. Najfajniejsze są te opowiadania, które uświadamiają nam jak szkodzimy naszemu otoczeniu albo jak bardzo odmienne kultury zamieszkują naszą planetę. Jeden jest morał - dla wszystkich się znajdzie miejsce i każdy niech robi swoje tak, aby był w pełni szczęśliwy! I wtedy będzie ok!
Książkę polecam każdemu, kto ma ochotę na chwilę wyjechać, bo Martyna tak ciekawie opisuje, że nie trudno wyobrazić sobie miejsca, w których przebywa i ludzi, których spotyka. Do tego oczywiście są przepiękne zdjęcia. Słyszałam, że...

zobacz kolejne z 1778 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowa Panna

Układ gwiazd jak wszystko inne w świecie ciągle się zmienia. Wraz z nim zmieniamy się my i wszystko, co nas otacza. Chociażby teraz, kończy się czas zodiakalnego Lwa, a zaczyna panowanie Panny. Jaką Panna jest pisarką, a jakim czytelnikiem? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb na ten tydzień.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd