Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić

Okładka książki Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić autora Chip Heath, Dan Heath, 9788324016150
Okładka książki Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić
Chip HeathDan Heath Wydawnictwo: Znak nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Switch: How to Change Things When Change Is Hard
Data wydania:
2011-01-12
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-12
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324016150
Tłumacz:
Anna Gralak
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić



książek na półce przeczytane 1163 napisanych opinii 860

Oceny książki Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić

Średnia ocen
7,4 / 10
238 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić

avatar
2
2

Na półkach:

Jedyne czego żałuję, że tak późno odkryłem tę książkę. Autorzy w bardzo łopatologiczny sposób przedstawiają te aspekty naszej psychologii, które wiążą się z naszym pożądanym działaniem lub jego brakiem. I pokazują jak to zmienić. Jak przeprowadzić zmianę, nawet poważną zmianę w dużej firmie, bo nawet największą organizację tworzą ludzie.
Książka jest dla wszystkich, uświadamia jak działamy, dlaczego nie podejmujemy pewnych logicznych zadań. A na pewno jest to książka dla osób które uczestniczą w projektach lub chcą dokonać zmiany w organizacjach. Pokazuje cały schemat jak przekonać tam, gdzie do korzystnej zmiany nie wystarczą liczby. Dzięki interesującym przykładom czyta się tę książkę lekko, nie jest przeładowana powtarzającą treścią, a jednocześnie jest niemalże podręcznikiem- na końcu dostajemy ściągawkę ze schematem działania. Wśród książek poświęconych rozwojowi jest to naprawdę diament.

Jedyne czego żałuję, że tak późno odkryłem tę książkę. Autorzy w bardzo łopatologiczny sposób przedstawiają te aspekty naszej psychologii, które wiążą się z naszym pożądanym działaniem lub jego brakiem. I pokazują jak to zmienić. Jak przeprowadzić zmianę, nawet poważną zmianę w dużej firmie, bo nawet największą organizację tworzą ludzie.
Książka jest dla wszystkich,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
74
61

Na półkach:

Absolutnie obowiązkowa lektura dla każdego, choćby trochę zainteresowanego psychologią i biznesem.

Mnóstwo niezwykle ciekawych przykładów, sensowna struktura opowieści, bardzo dobry storytelling.

Niezwykle pouczająca - chyba nigdy nie zdarzyło mi się tyle podkreślać w jakiekolwiek lekturze dotyczącej tej tematyki.

Polecam mocno!

Absolutnie obowiązkowa lektura dla każdego, choćby trochę zainteresowanego psychologią i biznesem.

Mnóstwo niezwykle ciekawych przykładów, sensowna struktura opowieści, bardzo dobry storytelling.

Niezwykle pouczająca - chyba nigdy nie zdarzyło mi się tyle podkreślać w jakiekolwiek lekturze dotyczącej tej tematyki.

Polecam mocno!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
139
58

Na półkach:

To jest jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w życiu, ale myślę, że nie robiąc z niej notatek, łatwo jest przeoczyć to, jak niezwykle jest genialna. Zawarte w niej porady są skierowane głównie do managerów lub innych osób na kierowniczych stanowiskach i dotyczą wprowadzania zmian - zwłaszcza takich, które trudno jest wprowadzić. Na poziomie personalnym natomiast mamy tutaj do czynienia z kompleksową strategią zarządzania sobą i kontroli nad własnym lenistwem, głupotą lub/i nieporadnością. Brzmi to dość ostro, jednak nikt z nas nie osiągnął w życiu wszystkiego, co chciałby osiągnąć, ani nie wiedzie życia idealnego w którym wykorzystuje cały swój potencjał, po czym wnioskuję, że mogłaby to być lektura obowiązkowa dla każdego człowieka, który chciałby żyć bardziej świadomie i celowo.
Autorzy przekonują, że swoje (i cudze) zachowanie można modyfikować zmieniając 3 kluczowe obszary, decydujące o tym, czy coś się nam będzie chciało zrobić, czy raczej zostanie to zignorowane. Schemat wzbudzania działania wbrew lenistwu/niechęci opiera się na modyfikacji 3 obszarów:
1. Strony racjonalnej (zwanej jeźdźcem = samokontroli),
2. Strony podświadomej (tzw. słoń = emocje),
3. Okoliczności w jakich zachodzi działanie (tzw. ścieżka).
Zakładam, że większość czytających jednak nie wykona własnych notatek, więc pozwolę sobie przytoczyć najcenniejsze w mojej ocenie strategie poruszane przez autorów.

Aby zmodyfikować racjonalny napęd zmiany należy przestać przyglądać się porażkom, ale zacząć naśladować, to co już działa - czyli znaleźć historie sukcesu lub zidentyfikować sytuacje, kiedy sami czasem już osiągamy dany sukces i zacząć to świadomie naśladować. Można zastosować metodę terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach, która w mojej ocenie zasługuje za zdecydowanie większe uznanie i popularność. Należy ustalić jasny i konkretny cel, którego nie będzie można naginać w chwili słabości i zaplanować najważniejsze działania, które dadzą najwięcej korzyści na drodze do celu. Brak konkretów i nadmiar opcji powoduje paraliż decyzyjny. Warto wyobrazić sobie jak dokładnie będzie wyglądało nasze życie po zmianie i dlaczego będzie lepsze.

Aby zmodyfikować podświadomy napęd zmiany należy go przechytrzyć. Na przykład: palacz pali, pomimo, że wie o szkodliwości palenia, ponieważ samokontrola jest słabsza od podświadomości, która woli rutynę i unika zmiany. Warto zmotywować swoje emocje poprzez wizualizację zagrożeń lub konsekwencji braku akcji. Aby pokonać tendencję do "nie chce mi się" należy zmniejszać jednorazową dawkę działania do takiej, na którą starczy nam motywacji (np. 5 minut). Takie małe zwycięstwa budują pewność siebie i łatwiej jest kontynuować. Można też podzielić cel na mniejsze "kamienie milowe" i świętować ich osiągnięcie. Warto również popracować nad swoją tożsamością i znaleźć powód do dumy ze zmiany (np. jestem pierwszą osobą w rodzinie, która to robi; jestem atletą; super wyglądam kiedy to robię; robię coś wartościowego; itp). Niezwykle ważne jest kultywowanie rozwojowego sposobu myślenia, czyli przekonania, że wszystko można osiągnąć własną pracą i dyscypliną o ile nie poddamy się przeciwnościom, ponieważ z czasem wszystko staje się łatwiejsze. Badania naukowe pokazują, że ta jedna kluczowa cecha powoduje odnoszenie znacznie większej ilości sukcesów w niemal wszystkich dziedzinach życia badanych.

Aby zmodyfikować swoje otoczenie w celu ułatwienia zmiany należy najpierw wykluczyć błąd atrybucji. Innymi słowy, coś co wygląda jak problem tkwiący w człowieku, często jest problemem tkwiącym w sytuacji. Gdy w grę wchodzi zmiana własnego zachowania, ulepszenie otoczenia zawsze będzie lepszym rozwiązaniem, niż samokontrola - np. brak słodyczy, papierosów lub smartfona/powiadomień zwykle rozwiązuje problem z uzależnieniem.
Jeśli cel polega na wykonaniu jakiejś akcji, to należy stworzyć spust tej akcji - czyli zaplanować kiedy, gdzie i jak mamy zamiar to robić. Warto postarać się także o "stado", które zapewni nam motywujące porównania społeczne. Przykładami może być publikowane rankingów osiągnięć lub wizyta na basenie, gdzie większość osób jest szczupła. Aby pomóc innym się zmienić, należy ich jak najczęściej chwalić za małe sukcesy i kroki w dobrym kierunku, zamiast narzekać na błędy. Warto również pamiętać o efekcie kuli śnieżnej, który polega na tym, że im częściej mamy z czymś styczność, tym bardziej się nam to podoba.

Reasumując, książka jest bardzo obfita w różne wyśmienite techniki motywacji siebie oraz innych, jednak zdecydowanie wymaga od czytelnika także pracy własnej, aby dostosować przytoczone przykłady do swoich potrzeb. Książkę nie tylko bardzo polecam, ale też mam nadzieję, że kiedyś tego typu wiedza stanie się bardziej popularna i nie trzeba będzie trafiać na nią cudem w stercie bezwartościowych tytułów. Oczywiście polecam także wykonać własne notatki, choć autorzy sami zadbali o krótkie podsumowanie oraz przykłady praktycznego rozwiązywania problemów na końcu książki.

To jest jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w życiu, ale myślę, że nie robiąc z niej notatek, łatwo jest przeoczyć to, jak niezwykle jest genialna. Zawarte w niej porady są skierowane głównie do managerów lub innych osób na kierowniczych stanowiskach i dotyczą wprowadzania zmian - zwłaszcza takich, które trudno jest wprowadzić. Na poziomie personalnym natomiast...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1931 użytkowników ma tytuł Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić na półkach głównych
  • 1 452
  • 421
  • 58
207 użytkowników ma tytuł Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić na półkach dodatkowych
  • 126
  • 29
  • 13
  • 13
  • 12
  • 8
  • 6

Tagi i tematy do książki Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Błysk! Potęga przeczucia Malcolm Gladwell
Błysk! Potęga przeczucia
Malcolm Gladwell
Malcolm Gladwell to już od dawna nie tylko pisarz i dziennikarz. To instytucja natchnienia milionów mieszkańców globu. To piewca wiary, że 10000 godzin jest w stanie człowiekowi dać każdą umiejętność jaką sobie wymarzy. To orędownik tezy, że mały może pokonać giganta i że przeczucie jest zdecydowanie silniejsze niż nam się zdaje i może wywołać lawinę następujących po sobie kluczowych zdarzeń niczym efekt motyla. O tym ostatnim jest właśnie książka „Błysk”. W swoim kamieniu milowym Gladwell w sposób frapujący i dociekliwy porusza takie tematy jak: -> Co ukrywa nasze podświadomość i gdzie ona same jest ukryta -> Istota nieświadomości adaptacyjnej oraz jej przydatności w codziennym życiu -> Teoria cienkich plasterków czyli jak szybko i skutecznie możemy uzyskać trafne przewidywania, które wymagałby wielkich i długich obliczeń -> Upadek związku dwojga ludzi przez Czterech Jeźdźców: postawie obronnej, blokowaniu, krytyce i pogardzie -> Potęga wielkiej piątki: Ekstrawersji, Ugodowości, Sumienności, Stabilności emocjonalnej i Otwartości na nowe doświadczenie -> Fizyczne objawy irracjonalnych decyzji -> Co to jest torowanie/priming i jak je wykorzystać w codziennym życiu -> Większa ilość opcji do wyboru zmniejsza prawdopodobieństwo jej dokonania -> Czytanie w myślach to nic innego jak czytanie z ruchów twarzy https://www.instagram.com/biznes_na_stronach/
biznes_na_stronach - awatar biznes_na_stronach
ocenił na105 miesięcy temu
DRIVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację Daniel H. Pink
DRIVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację
Daniel H. Pink
Bardzo ciekawa książka na temat tego, jak podchodzić do motywacji w wymiarze osobistym i w skali organizacji. Omawia 3 różne rodzaje motywacji oraz to, kiedy działają, a kiedy nie. Wskazuje głównie, że im bardziej świat oraz praca i wyzwania stają się skomplikowane, tym bardziej ważniejszy jest trzeci rodzaj motywacji. Na początek omówmy motywacje 1.0, 2.0 oraz 3.0: Motywacja 1.0 – podstawowe impulsy i instynkty, które sprowadzają się do „nieumarcia”. Głód, pragnienie, sen. Motywacja 2.0 – kij i marchewka. Klasyczny system kar i nagród. Motywacja 3.0 – samozaangażowanie, większe idee, zaangażowanie dla dobra sprawy i czegoś większego od nas samych. Kilka fajnych myśli z książki i moich uwag: ● Pink dzieli zadania na algorytmiczne i heurystyczne. Zadania algorytmiczne to takie, gdzie masz zestaw instrukcji i jedną ścieżkę do końca – jest algorytm rozwiązania. Zadania heurystyczne wymagają eksperymentowania i wymyślania nowatorskich rozwiązań, bo takiego algorytmu nie ma. Badaczka Teresa Amabile z Harvard Business School odkryła, że zewnętrzne nagrody i kary działają dobrze przy zadaniach algorytmicznych. No ale potrafią w niszczycielski sposób wpływać na zadania heurystyczne. Ambitne zadania – rozwiązywanie nowych problemów czy tworzenie czegoś, czego światu brakowało – są w wysokim stopniu uzależnione od motywacji wewnętrznej. ● Niestety paradoksalnie nagrody mogą utrudniać realizowanie pewnych celów i zmienić ciekawe zajęcie w harówkę. Marchewka i kij mają siedem fatalnych wad: mogą zgasić wewnętrzną motywację, obniżać wyniki, zmiażdżyć kreatywność, wyprzeć dobre zachowanie, zachęcać do oszukiwania i korzystania ze skrótów oraz do nieetycznego zachowania, uzależniać, a także sprzyjać myśleniu krótkowzrocznemu. ● Jeden z rozdziałów omawia też, jak ważny jest growth mindset. Dzięki niemu ciężka praca jest postrzegana jako wartość, a nie dowód na to, że jesteśmy niewystarczający. ● Jeden z głównych wniosków z książki to taki, że firmy muszą uczyć się, jak angażować pracowników na wyższym poziomie niż jedynie poprzez premie finansowe. I nie, jeśli jakiś Janusz biznesu już zaciera ręce, że nie trzeba pracownikom płacić, tylko dać im „super-misję”, to tak nie działa :). Badania przytoczone w książce jasno wskazują, że by motywacja 3.0 miała rację bytu, tacy pracownicy muszą wiedzieć, że zarabiają standardowe stawki lub powyżej średniej. Ulubiony cytat: Badacze tacy jak Teresa Amabile z Harvard Business School odkryli, że zewnętrzne nagrody i kary – i marchewki, i kije – mogą dobrze działać przy zadaniach algorytmicznych. Ale potrafią w niszczycielski sposób wpływać na zadania heurystyczne. Tego typu ambitne zadania – rozwiązywanie nowych problemów albo tworzenie czegoś, czego światu brakowało, a on nawet o tym nie wiedział – w wysokim stopniu uzależnione są od trzeciego popędu Harlowa. Fajna książka. Głównie pewnie skorzystają z niej menedżerowie oraz właściciele firm. Najlepiej ci starej daty, bo publikacja podważa wiele standardowej wiedzy.
Daniel Podgórski - awatar Daniel Podgórski
ocenił na74 miesiące temu
Uchwycić żywioł. O tym, jak znalezienie pasji zmienia wszystko Ken Robinson
Uchwycić żywioł. O tym, jak znalezienie pasji zmienia wszystko
Ken Robinson
Rzeczywiście jest to książka "O tym, jak znalezienie pasji zmienia wszystko" ale to nie jest książka o tym jak znaleźć pasję :D Niestety. Są ciekawe treści, inspiracje, na pewno coś tam można liznąć czy zaczerpnąć... ale spodziewałem się jakichś chyba spektakularnych rad jak tą pasję znaleźć ale tu ich nie znalazłem... Są pewne inspirujące wskazówki/wnioski, podsumowania i może to być pomocne, ale to jednak nie to, tak ogólnie... Można przeczytać ale nie należy spodziewać się rewolucji i że samo przeczytanie tej książki zmieni nasze życie. A ja chyba za dużo się spodziewałem. Fajny cytat o popełnianiu błędów (i drugi taki po prostu ciekawy ;) ): "Najbardziej spodobało mi się w tej sytuacji to, że ilustruje ona, że dzieci, kiedy są bardzo młode, nieszczególnie boją się popełnić błąd. Jeśli nie są pewne, co zrobić w określonej sytuacji, po prostu odważnie coś strzelą i zobaczą, co się stanie. To nie znaczy, że być w błędzie znaczy to samo, co być kreatywnym. Czasem być w błędzie, to po prostu być w błędzie. Prawdą jest jednak to, że jeśli nie jesteś przygotowany na to, że możesz popełnić błąd, nigdy nie zrobisz nic oryginalnego." (pdf.str.27) "Wielu z nas żyje dziś jak rosyjskie lalki usadowione w wielowarstwowej tożsamości kulturowej. Rozbawiło mnie na przykład, kiedy ostatnio przeczytałem, że dziś być Brytyjczykiem to znaczy jechać do domu niemieckim samochodem, zatrzymać się, kupić belgijskie piwo i turecki kebab albo indyjskie jedzenie na wynos, spędzić wieczór wśród szwedzkich mebli, oglądając amerykańskie programy w japońskim telewizorze. A najbardziej brytyjska cecha ze wszystkich? Podejrzliwość wobec wszystkiego, co obce." (pdf.str.169) (czytana/słuchana: 10-13.10.2025) 3/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na65 miesięcy temu
Błądzą wszyscy (ale nie ja). Dlaczego usprawiedliwiamy głupie poglądy, złe decyzje i szkodliwe działania? Elliot Aronson
Błądzą wszyscy (ale nie ja). Dlaczego usprawiedliwiamy głupie poglądy, złe decyzje i szkodliwe działania?
Elliot Aronson Carol Tavris
Bardzo dobra książka, słusznie wysoko oceniana! Styl bardzo przystępny, lekki i wciągający, a jednak przekazuje dużo wiedzy - takie wyważone lubię. Kolejny krok do zrozumienia czym jest natura ludzka... Tylko czym jest? Bo jest np. też znaczna część poświęcona temu jak przebudowujemy wspomnienia, dosłownie ("fałszywe wspomnienia", a raczej nawet nie tylko to, lecz coś głębszego - jak przebudowujemy wspomnienia przy każdym wspominaniu i jest to niby normalne). Po tym miałem jednak takie przemyślenia... że jeśli za nasze zachowania odpowiadają tylko fizjologiczne procesy mózgu (patrz książki Sapolsky'ego i podobne),jeśli nasze wspomnienia może nawet nigdy się nie wydarzyły... to kim właściwie jest człowiek? Taka mię filozoficzna refleksja wzięła... ale jak by nie było wolę prawdę znać ;) Jak zwykle kilka cytatów: "Aldous Huxley miał rację, kiedy powiedział: „Zapewne nie istnieje ktoś taki, jak świadomy hipokryta”. (pdf.str. 11) - a ja tam czasami się łapię :D Oczywiście staram się wtedy coś zmienić, nie zawsze zachowanie ;) częściej przekonania, ale jednak. "Wyniki te dowodzą, że jeśli człowiek dobrowolnie podda się nieprzyjemnemu doświadczeniu, żeby osiągnąć jakiś cel, to ów cel staje się dla niego bardziej atrakcyjny. Jeżeli w drodze na spotkanie grupy dyskusyjnej zostaniesz uderzony w głowę wazonem, który wypadł przez otwarte okno mieszkania w kamienicy, nie będziesz oceniał tej grupy lepiej niż wówczas, gdyby nie spotkało Cię to przykre doświadczenie. Gdybyś jednak zgodził się na uderzenie w głowę wazonem, żeby zostać członkiem tej grupy, to z pewnością uznałbyś ją za bardziej atrakcyjną." (pdf.str. 27) "Im bardziej kosztowna jest dana decyzja – w kategoriach czasu, pieniędzy, wysiłku czy niedogodności, jakie się z nią wiążą – oraz im bardziej nieodwracalne są jej następstwa, tym ostrzejszy dysonans i tym silniejsza potrzeba złagodzenia nieprzyjemnego napięcia poprzez wyolbrzymianie dobrych stron dokonanego wyboru. Dlatego kiedy przymierzasz się do dużego zakupu lub do podjęcia ważnej decyzji – jaki kupić samochód lub komputer, czy poddać się operacji plastycznej albo czy zapisać się na kosztowny kurs samopomocy psychologicznej – nie pytaj o radę kogoś, kto właśnie to zrobił. Taka osoba będzie miała silną motywację do tego, aby Cię przekonać, że powinieneś pójść w jej ślady. (…) Jeśli potrzebujesz rady w sprawie tego, jaki produkt kupić, zapytaj kogoś, kto nadal zbiera informacje i wciąż jeszcze ma otwartą głowę. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, czy dany program terapeutyczny może Ci pomóc, nie polegaj na relacjach osób, które w nim uczestniczyły. Sięgnij po dane pochodzące z kontrolowanych badań eksperymentalnych." (pdf. str. 33) "Conway i Ross nazywają takie egotyczne zniekształcenia pamięci „zdobywaniem tego, czego pragniemy, poprzez zmienianie tego, co było”. Na późniejszych etapach cyklu życia wielu z nas sięga po tę metodę – pamiętamy swoją przeszłość jako dużo gorszą, niż była w rzeczywistości, i w ten sposób wyolbrzymiamy postęp, jakiego dokonaliśmy, a co za tym idzie – poprawiamy sobie samopoczucie. Oczywiście wszyscy rozwijamy się i dojrzewamy, ale na ogół nie w tak dużym stopniu, jak się nam wydaje. To zniekształcenie pamięci wyjaśnia, dlaczego wszyscy mamy wrażenie, że bardzo się zmieniliśmy, ale nasi przyjaciele, wrogowie i ludzie, których kochamy, wydają nam się tacy sami, jak zawsze. Wpadamy na dawnego kolegę z klasy, Harry’ego, na zjeździe absolwentów szkoły średniej. Podczas gdy Harry opowiada, ile się nauczył i jak bardzo dojrzał od czasu ukończenia szkoły, kiwamy głową i mówimy sobie w duchu: „Ten sam stary Harry, tylko trochę grubszy i bardziej łysy”." (pdf. str. 105) "Niezwykłą cechą samousprawiedliwiania jest to, że pozwala nam ono w mgnieniu oka przechodzić z jednej roli do drugiej, przy czym w żadnej z tych ról nie stosujemy tego, czego nauczyliśmy się w tej drugiej. Dotkliwe poczucie niesprawiedliwości, jakiego doświadczamy w jednej sytuacji, nie powstrzymuje nas przed niesprawiedliwym potraktowaniem innej osoby ani nie sprawia, że stajemy się bardziej empatyczni w stosunku do ofiar niesprawiedliwości. Wygląda to tak, jakby między tymi dwoma rodzajami doświadczeń stał gruby mur uniemożliwiający nam dostrzeżenie drugiej strony. Jedną z przyczyn istnienia tego muru jest fakt, że cierpienie, którego sami doświadczamy, zawsze wydaje się bardziej intensywne od tego, jakie zadajemy innym, nawet jeśli rzeczywisty rozmiar cierpienia jest w obu sytuacjach taki sam. Stare powiedzenie: złamana noga innej osoby to błahostka, ale nasz złamany paznokieć to poważna sprawa, okazuje się trafnym opisem naszego neurologicznego „okablowania”. (…) Zjawisko to pomaga wyjaśnić, dlaczego chłopcy, którzy zaczynają się szturchać dla zabawy, już po chwili wściekle okładają się pięściami, a także dlaczego między dwoma narodami może się wytworzyć spirala wzajemnych działań odwetowych: „Oni nie wzięli oka za oko. Wybili oko za ząb. Musimy wyrównać z nimi rachunki – odetnijmy im nogę”. Każda ze stron usprawiedliwia swoje postępowanie, twierdząc, że tylko odpłaca pięknym za nadobne." (pdf. str. 245-246) "'Czasami bywa trudno zdefiniować dobro, ale zło ma charakterystyczny zapach – każde dziecko wie, czym jest ból. Dlatego za każdym razem, kiedy celowo zadajemy komuś ból, doskonale wiemy, co robimy. Wyrządzamy zło.' (Amoz Oz, pisarz izraelski) Czy Charles Graner i Lynndie England rzeczywiście wiedzieli, co robią – nie mówiąc już o tym, czy byli świadomi, że „wyrządzają zło” – kiedy celowo zadawali ból irackim więźniom, poniżali ich i wyśmiewali? Nie, nie wiedzieli. To dlatego Amos Oz się myli. Oz nie wziął pod uwagę potęgi samousprawiedliwiania – jesteśmy dobrymi ludźmi. Jeżeli zatem celowo zadajemy cierpienie innemu człowiekowi, to on z pewnością na to zasłużył. Dlatego wcale nie wyrządzamy zła. Wręcz przeciwnie – postępujemy dobrze. Stosunkowo niewielki odsetek ludzi, którzy nie potrafią lub nie chcą redukować dysonansu w taki sposób, płaci za to wysoką cenę psychologiczną – doświadcza poczucia winy, smutku i lęku, miewa koszmarne sny i cierpi na bezsenność. Cierpienie, jakiego doznają na skutek występków, których się dopuścili, a których nie mogą zaakceptować, jest niezwykle dotkliwe, dlatego większość ludzi jest gotowa sięgnąć po wszelkie dostępne usprawiedliwienie, żeby złagodzić nieprzyjemny dysonans. W poprzednim rozdziale wyjaśniliśmy, dlaczego rozwodzący się małżonkowie często usprawiedliwiają cierpienie, jakie zadają drugiej osobie. W przerażającym rachunku samooszukiwania im dotkliwszy ból zadajemy innym, tym silniejsza nasza potrzeba usprawiedliwienia własnego postępowania w celu zachowania poczucia przyzwoitości i ocalenia pozytywnego obrazu własnej osoby. Ponieważ nasze ofiary zasłużyły sobie na to, co je spotkało, nienawidzimy ich jeszcze bardziej niż przed wyrządzeniem im krzywdy, co z kolei skłania nas do zadawania im jeszcze większego cierpienia." (pdf. str. 251-252) (czytana/słuchana: 29.06-1.07.2025) 5-/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na88 miesięcy temu

Cytaty z książki Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić

Więcej
Chip Heath Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić Zobacz więcej
Chip Heath Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić Zobacz więcej
Więcej

Video

Video