Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kto zabrał mój ser?

Tłumaczenie: Artur Kurpiewski
Wydawnictwo: StudioEMKA
6,7 (1369 ocen i 175 opinii) Zobacz oceny
10
101
9
127
8
229
7
346
6
253
5
149
4
68
3
58
2
24
1
14
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Who Moved My Cheese?
data wydania
ISBN
9788362304202
liczba stron
90
kategoria
poradniki
język
polski
dodał
catha

Inne wydania

Prosta, a zarazem mądra, alegoryczna przypowieść, odkrywająca najgłębsze prawdy o zmianach dokonujących się w naszym życiu. Co sprawiło, że przez wiele tygodni nie schodziła z pierwszych miejsc na listach bestsellerów tak poczytnych pism jak: The New York Times, Wall Street Journal, USA Today. Odpowiedź zawiera się w jednym zdaniu: jasne, pełne mocy przesłanie zawarte w tej książce - „ to...

Prosta, a zarazem mądra, alegoryczna przypowieść, odkrywająca najgłębsze prawdy o zmianach dokonujących się w naszym życiu. Co sprawiło, że przez wiele tygodni nie schodziła z pierwszych miejsc na listach bestsellerów tak poczytnych pism jak: The New York Times, Wall Street Journal, USA Today. Odpowiedź zawiera się w jednym zdaniu: jasne, pełne mocy przesłanie zawarte w tej książce - „ to nieprawda, że zmiany są najważniejsze. Po prostu nic innego ważnym nie jest. Otwórz się na zmiany, nie walcz z nimi."

 

źródło opisu: Wydawnictwo Studio EMKA, 2000

źródło okładki: http://www.studioemka.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2439)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2075
onika | 2014-10-16
Przeczytana: październik 2014

Moja pierwsza myśl po skończeniu „Kto zabrał mój ser” brzmiała: „Dlaczemu, no dlaczemu takie dupne książki na takim pięknym papierze drukują? To klasykę na makulaturze potrafią wydrukować, a tu taką historyjkę od siedmiu boleści i piątego smutku na takim papierze i taką ładną czcionką wydrukowali.”

Ja mam poważny problem z tymi wszystkimi „prostymi, a zarazem mądrymi, alegorycznymi przypowieściami, odkrywającymi najgłębsze prawdy o zmianach dokonujących się w naszym życiu”* - takie historie po prostu do mnie nie trafiają. I cholernie mnie przy okazji irytują. Być może mam jakieś nie do końca uświadomione skłonności do umartwiania się, ale od czasu do czasu sięgam jednak po tego typu literaturę. Na ogół jest to spowodowane tym, że ktoś z moich znajomych zachwyca się tym czy innym dziełem. I za każdym razem nie znajduję tam niczego, czego bym wcześniej nie wiedziała, a sposób podania prawd objawionych na ogół jest do bólu infantylny.

Jednakowoż, dopuszczam możliwość, że istnieją...

książek: 7082
Agnieszka | 2013-02-21
Przeczytana: 21 lutego 2013

Książka trafiła w moje ręce przez zupełny przypadek i przyznam szczerze,że podchodziłam do niej z dużą rezerwą obawiając się,że będzie ona kolejną z cyklu "Nie musisz robić nic by odnieść sukces - wystarczy,że czegoś bardzo chcesz.Czyli tzw. pranie mózgu czytelnika.
Jakież było moje zdziwienie , kiedy dzieło to tak pozytywnie mnie zaskoczyło.

Na kartkach tej książki odnalazłam wiele bardzo mądrych i wartościowych prawd dotyczących obaw ludzi przed nieuchronnymi zmianami zachodzącymi w życiu każdego z nas.Autor przy pomocy alegorycznej opowieści uświadamia czytelnikowi wydawało by się oczywiste rzeczy,o których jednak często nie pamiętamy bądź też nie chcemy pamiętać:
**
* Zmiany są nieuchronne,
* Przygotuj się na zmiany,
* Obserwuj zmiany,
* Szybko reaguj na zmiany,
* Zmieniaj się,
* Ciesz się zmianą,
* Spodziewaj się zmian i ciesz się nimi.

Opowieść o tytułowym zabranym serze przytoczona przez Spencera Johansona uświadomiła mi,że w znacznym stopniu utożsamiam się z zachowaniem...

książek: 652
orchideaidea | 2016-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2016

Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany...

Już dawno miałam w planach zapoznać się z tą książką. W końcu dołączyła ona do innych znanych mi już tytułów opisujących sposoby radzenia sobie z mniej lub bardziej spodziewanymi zakrętami w życiu.
"Kto zabrał mój ser?" kryje w sobie dającą do myślenia, ciekawą historyjkę o myszach i ludzikach żyjących w jednym bliskim sobie środowisku. Wszystkie te postaci mają jeden wspólny cel - ser.
Jak się okazuje by zapewnić sobie ciągły dostęp do sera, stale trzeba być spostrzegawczym, czujnym, mieć otwarty umysł i zapał do zdobycia go za wszelką cenę.

Podobnie jak w życiu trzeba walczyć o swoje, samemu wcześniej dopatrywać się zmian by odpowiednio wcześniej być na nie przygotowanym, i nie dając się zaskoczyć, robić wszystko by wykreować nowe rozwiązania. Życie to ciągła zmiana, lepiej nauczyć się żyć z tą świadomością, nim ona sama narzuci nam swoje warunki.

książek: 227
Pumpkinhead | 2013-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2013

Książka dla ludzi co urodzili się wczoraj. W wielkim skrócie: jak chcesz osiągnąć cel musisz być otwarty na zmiany. Książka składa się z:
1)reklamy - jak to czytają ją w wielkich korporacjach (lista firm wymieniona), dzięki czemu ludziom w nich pracuje się lepiej i czują się szczęśliwsi
2)reklamy autora i jego poprzednich "dzieł" (pewnie także pełnych prawd objawionych)
3)krótkiej przypowiastki o bieganiu za serem po labiryncie
4)przytoczonej rozmowy pomiędzy znajomymi ze szkolnej ławki o wyżej wymienionej przypowieści dla tych co nie zajarzyli czego metaforą jest bieganie za serem.
5)haseł motywacyjnych na całą stronę w stylu "Ruch w nowym kierunku pomaga ci znaleźć nowy ser" czy też zaczerpniętych z prozy Paulo Coelho jak np. "Kiedy pokonasz swój lęk będziesz wolny".

Na okładce widnieje napis: "Książka Johnsona stała się literacką podwaliną Nowej Ekonomii". Jeżeli na tym bazuje "nowa ekonomia" to już teraz wiem skąd ten kryzys.

książek: 208
ciarach | 2011-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 maja 2011

Książkę powinien przeczytać każdy człowiek. I nie należy jej banalizować. Dla mnie treść książki, pomimo prostoty ( którą cenię i zawsze ceniłem ) jest wstrząsem. Zacząłem zadawać sobie pytania, których do tej chwili nie umiałem bądź nie chciałem zadawać. Jest to pewnego rodzaju podróż w głąb siebie, podróż do historii naszych zachowań, analiza siebie i innych. Pomoc w pokonywaniu codzienności, w zrozumieniu czego chcemy i dokąd zmierzamy. Mądra książka, naprawdę. Polecam.

książek: 381
Kazik | 2011-12-02
Na półkach: Przeczytane

Dobra, książko.
Nie lubię truizmów i swego rodzaju ugrzecznionego, sztucznie uśmiechniętego stylu, jakim mnie darzysz. Prezentowana przez ciebie historyjka o grupce znajomych w barze, którzy roztkliwiają się nad opowiastką o myszkach i ludziach goniących za serkiem jest sztuczna, pretensjonalna i po prostu nudna. Nie wyobrażam sobie, jak mogłoby to wywrócić mi światopogląd - bo według twoich napastliwych reklam na okładce, tak właśnie powinno się stać.
I dlatego właśnie wystawiam ci te dwie chude, zmizerowane, blade gwiazdki.
I nie próbuj udawać głębszej, niż jesteś.

książek: 173
ForeverYoung | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2013

Po przeczytaniu niniejszej pozycji mam wrażenie jakby autor na siłę usiłował napisać coś mądrego i oprócz paru „złotych myśli” reszta jest bardzo naciągana, sztuczna i infantylna. Owszem jest parę rad na które warto zwrócić uwagę i przemyśleć - pozostała część książki niestety słaba.

książek: 613
violabu Toczytam | 2013-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2007 rok

Nie przemawia do mnie tego rodzaju alegoria. Lektura ta dorosłym ludziom tłumaczy konieczność zmian w życiu na podstawie ... myszek i serka. Pozycja "Kto zabrał mój ser?" nic do mojego życia nie wniosła, nie zmieniła mojego zapatrywania na poruszany temat. Jeśli miała być to bajka dla dorosłych z morałem, to do Ezopa i La Fonaine'a jej daleko, oj bardzo daleko. Dlaczego autor pomyślał, że nie zrozumiałabym zagadnienia, gdyby wytłumaczono mi je na podstawie doświadczeń ludzi? Książka jest powierzchowna, zarówno w treści, jak i w formie. Twarda oprawa, w środku duża czcionka plus rysunki w celu zwiększenia ilości stron - pretenduje do miana książki, a to tylko książeczka z małą ilością tekstu. Dla mnie: nie.

książek: 17
Jakub Czekaj | 2010-07-28
Na półkach: Przeczytane

Maksimum treści w najmniejszej możliwej formie. Książka o tym że trzeba się zmieniać, trzeba szukać nowych możliwości, nowych celów w życiu. Wszystko to przedstawione w postaci prostej historyjki o 4 postaciach.

Najbardziej polecałbym osobom już w podeszłym wieku - w końcu mówi się że "starych drzew się nie przesadza" - Spencer Johnson w książce zaprzecza temu powiedzeniu.

Dla mnie rewelacja !

książek: 543
Tomasz Wojnowski | 2011-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2011

Każdy powinien przeczytać tę książkę, niezależnie od wieku, czy poglądów.

zobacz kolejne z 2429 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd