Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

GórFanka. W Karakorum 1979 - 1986

Książka jest przypisana do serii/cyklu "GórFanka". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Annapurna
7,38 (100 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
12
8
22
7
42
6
15
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61968-04-7
liczba stron
247
słowa kluczowe
góry, karakorum, czerwińska
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Justyna

W całym cyklu GórFanka właśnie ta książka ma znaczenie szczególne. Opisuje bodaj najbardziej ambitny okres działalności naszej bohaterki, gdy zmagała się ona z trudnymi ośmiotysięcznikami w Karakorum. A były to czasy bezsprzecznie historyczne. Właśnie podczas tych wypraw dokonywano pierwszych kobiecych wejść na poszczególne szczyty, wtedy też rozgrywały się górskie dramaty, których Anna...

W całym cyklu GórFanka właśnie ta książka ma znaczenie szczególne. Opisuje bodaj najbardziej ambitny okres działalności naszej bohaterki, gdy zmagała się ona z trudnymi ośmiotysięcznikami w Karakorum. A były to czasy bezsprzecznie historyczne. Właśnie podczas tych wypraw dokonywano pierwszych kobiecych wejść na poszczególne szczyty, wtedy też rozgrywały się górskie dramaty, których Anna Czerwińska była niejako naocznym świadkiem, jak sezon 1986 pod K2.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://www.empik-cafe.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (211)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4790
miki24gr | 2016-01-09
Przeczytana: 09 stycznia 2016

"Nie chodzi o to, że mogę któregoś dnia zginąć, tylko o to, że życie ludzkie ma ogromną wartość i tak naprawdę tracimy je w górach na próżno." (s. 220)

Tymi słowami pani Anna Czerwińska zadaje pytanie o sens idei himalaizmu, które i mi towarzyszy podczas lektury kolejnych książek z literatury górskiej. Przeżycia opisane w nich są niesamowite, zapierające dech w piersiach, lecz czy warte najwyższej ceny? Jak się okazuje, oni-himalaiści też czasem w to wątpią...

Wracając do książki- wszystkie pięć tomów "GórFanki" to przepięknie wydana seria, okraszona mnóstwem kolorowych zdjęć. Dowcipny, szczery styl, prawdziwość i bezpośredniość relacji, do tego skromność i lekka nonszalancja autorki- to wszystko daje kilka godzin fajnej przygody, a przy tym wydaje się takie proste i bliskie:). Świat ludzi wielkich gór staje się trochę bardziej zrozumiały i przystępny. Gorąco polecam!

książek: 1040
Iza Wu | 2013-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2013

Zdecydowanie najbardziej wciągająca z „GórFanek” – mamy tu wielkie sukcesy i tragedie, znane nazwiska polskiego himalaizmu oraz przełomowe wydarzenia, po których nic nie było już takie samo.. Jest solidarność międzyludzka i „Solidarność” organizacyjna, wszak całość dzieje się w okresie PRL. Wstrząsające wydarzenia pod K2, opowiedziane przez ich bezpośrednich uczestników sprawiają, że nie sposób przestać myśleć o tych, którzy na kartach książki toczą walkę o przetrwanie w imię własnych marzeń.

książek: 109
Jarosław Jastrzębski | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2015

"GórFanka. W Karakorum 1979-1986" to trzecia odsłona wspomnień Anny Czerwińskiej, jednej z najwybitniejszych polskich himalaistek, zdobywczyni 8 szczytów ośmiotysięcznych i pierwszej Polki, która zdobyła Koronę Ziemi. W książce tej Autorka przedstawia swoje najambitniejsze osiągnięcia w górach wysokich: 1979 - pierwsze kobiece wejście nową drogą na Rakaposhi (7788), 1983 - kobiecą wyprawę na Broad Peak (zdobyła wówczas przedwierzchołek Rocky Summit 8028), 1985 - kobiece wejście na Nanga Parbat (8126). Jednak kluczowym dla książki jest rok 1986 i opis wyprawy na K2. Sezon ten okazał się najtragiczniejszym w historii zdobywania góry. Zginęło wówczas 13 osób, w tym troje Polaków: Wojciech Wróż, Tadeusz Piotrowski i "Mrówka" czyli Dobrosława Miodowicz-Wolf. Nie wiem czy był to zamierzony przez Autorkę efekt, ale właśnie postać "Mrówki" oraz jej heroizm w walce o życie własne i towarzyszy schodzących z K2 zapadły mi w pamięci najbardziej.

książek: 1243
Magdalena Ru | 2015-07-04
Przeczytana: 04 lipca 2015

Piękne zdjęcia, fascynujące przygody w górach wysokich. Prawdziwy kobiecy upór w dążeniu do celu, refleksje o zdobywaniu kolejnych wyzwań. Anna Czerwińska pisze lekko i przystępnie. Polecam.

książek: 82
niekudłaty | 2015-02-15
Przeczytana: 14 lutego 2015

Rewelacyjny język, bez zbędnych słów. Klimat jak z wieczornych opowiadań przy piwku w schronisku po udanym "łojeniu". Czyta się świetnie. Blaski i cienie wspinaczki wysokogórskiej w całej okazałości. Te drugie jakby zawarte ku przestrodze.

książek: 1080
Jusi | 2015-11-08
Na półkach: Przeczytane, Podróże
Przeczytana: 08 listopada 2015

Anna Czerwińska to klasyka polskiego himalaizmu, więc niezależnie od podejścia należy przeczytać.

książek: 658
domizzz | 2013-06-15
Na półkach: Na półce, Przeczytane, 2013, Góry
Przeczytana: 15 czerwca 2013

Wszystkie GórFanki napisane są podobnie, tak samo skonstruowane, więc zdziwiłabym się gdybym zawiodła się na tej książce. Zdążyłam już przywyknąć to spojrzenia autorki na góry, do jej toku myślenia. A jednak "W Karakorum 1979 - 1986" czyta się trudniej niż pozostałe części. Bo chyba w żadnej innej nie ma tyle wypadków i śmierci jak tu, tylu konfliktów między ludźmi i problemów. To jest książka jeszcze bardziej zakulisowa niż inne. Przede wszystkim opisuje tragiczny sezon 86' na K2 i musze przyznać, że czytało mi się ten rozdział bardzo trudno.

Książka jest ciekawa z dwóch powodów: po pierwsze opisuje ciekawy okres w polskim wspinaniu, a po drugie opisuje go błyskotliwie i szczerze. Autorka opowiada o tym jak załatwiało się pozwolenia i sprzęt na wyjazdy, skąd brano pieniądze i jakie problemy z tego wszystkiego wynikały. Opisuje też ludzi. Dla mnie szczególnie interesujące były wszelkie informacje o Wandzie Rutkiewicz, która była w moim mniemaniu postacią bardzi ciekawą. Z jednej...

książek: 229
martaw_mw | 2013-11-05
Przeczytana: 04 listopada 2013

Fascynują mnie góry, ale nigdy nie będę miała odwagi na wysokogórskie wspinaczki. Książka ma nieco dziwną formę - trochę wywiad, trochę pamiętnik... Sporo jest zwrotów żargonowych, które nie zawsze udało mi się zrozumieć. Mimo wszystko podobało mi się i z sięgnę po pozostałe książki z tej serii.

książek: 12
Agnieszka | 2013-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Zdecydowanie lepsza niż "GórFanka. Na szczytach Himalajów" i "GórFanka powraca w Karakorum". Wspomniane powyżej szalenie mnie zawiodły. Tą czytało się dość przyjemnie. Może dlatego że opisuje najlepszy, magiczny czas działalności Polaków w wysokich górach? Daje wyobrażenie jak wspaniałym przeżyciem był wyjazd w tak odległe rejony, wyrwanie się z szarej rzeczywistości PRLu. Plus za fotografie. Podsumowując: bez fajerwerków, ale da się poczytać :-)

książek: 166
jarek | 2011-09-25
Przeczytana: styczeń 2011

Kolejna książka z serii GórFanka nie zawodzi :). Styl pozostaje ten sam, cały czas swobodny. Swego rodzaju nowością w porównaniu do poprzednich dwóch książek, jest spora ilość cytatów pochodzących z innych pozycji, wprowadzających trochę urozmaicenia. Zapraszam również do recenzji na blogu czar-gor.pl: http://www.czar-gor.pl/2011/01/22/do-poczytania/gorfanka-w-karakorum-anna-czerwinska/.

zobacz kolejne z 201 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd