Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

GórFanka na himalajskiej ścieżce

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Górfanka". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Annapurna
7,43 (69 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
18
7
28
6
5
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61968-15-3
liczba stron
256
słowa kluczowe
górfanka, góry, czerwińska
język
polski
dodała
Iza Wu

Piąta i zarazem ostatnia część serii GórFanka jest wyjątkowa z kilku względów. obejmuje podand 30 lat działalności górskiej Anny Czerwińskiej, potyczki z ośmoma szczytami, w tym sześciowam ośmiotysięcznikami. To sprawia, że śledzimy zmiany, jakie dokonują się w podejściu do gór u Anny, w charakterze wypraw himalajskich i raz w samym Nepalu. Szczerość, poczucie humoru, anegdotyczność opowieści...

Piąta i zarazem ostatnia część serii GórFanka jest wyjątkowa z kilku względów. obejmuje podand 30 lat działalności górskiej Anny Czerwińskiej, potyczki z ośmoma szczytami, w tym sześciowam ośmiotysięcznikami. To sprawia, że śledzimy zmiany, jakie dokonują się w podejściu do gór u Anny, w charakterze wypraw himalajskich i raz w samym Nepalu. Szczerość, poczucie humoru, anegdotyczność opowieści snutej przez autorkę to z kolei elementy łączące wszystkie GórFanki. A także prawdziwość, która, jak to w życiu, rozpięta jest między ekstatycznym zachwytem, a wielkim smutkiem.

 

źródło opisu: http://www.annapurna-info.pl

źródło okładki: http://www.annapurna-info.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5370

Dama polskiego himalaizmu wspomina

Nazwisko Anny Czerwińskiej na stałe zapisało się w kronikach polskiego alpinizmu i himalaizmu. Ona sama jest ikoną, a jej przygoda z górami wysokimi trwa ponad 30 lat. W tym czasie zmierzyła się z wieloma szczytami, odniosła znaczące sukcesy i zdobyła uznanie kolegów po fachu. O swojej pasji i wspinaczkowej karierze ta wspaniała gawędziarka opowiada w serii pięciu książek „GórFanka”. Na księgarskie półki właśnie trafiła ostatnia publikacja tego cyklu, która jest dość wyjątkowa, bo w niej autorka jakby podsumowuje swoje najbardziej spektakularne górskie perypetie.

Książka mnie zaczarowała. Z nią spędziłam sylwestrową noc i za sprawą tejże lektury były to chwile wyjątkowe, które na długo zapadną mi w pamięć. W trakcie czytania wkroczyłam bowiem do świata wyjątkowego, środowiska pasjonatów gór, ludzi odważnych, którzy kochają wspinaczkę, kochają zdobywanie kolejnych metrów i wierzchołków. Ale oprócz sukcesów przeżywają porażki, smutne chwile, gdy ktoś ginie pokonany przez siły natury lub w wyniku błędu. Anna Czerwińska wspaniale opowiada o wyprawach na siedem himalajskich szczytów. Nie zawsze kończyły się one zdobyciem góry. Często trzeba było uznać własną słabość, dominację przyrody, która nie zawsze pozwala człowiekowi poczuć się panem świata. Czerwińska opowiada również o swoich kolegach i koleżankach po fachu, Polakach i obcokrajowcach, którzy towarzyszyli jej na himalajskich ścieżkach. W książce nie brak i wzmianki o Nepalu – tym „starym”, gdy był monarchią i tym...

Nazwisko Anny Czerwińskiej na stałe zapisało się w kronikach polskiego alpinizmu i himalaizmu. Ona sama jest ikoną, a jej przygoda z górami wysokimi trwa ponad 30 lat. W tym czasie zmierzyła się z wieloma szczytami, odniosła znaczące sukcesy i zdobyła uznanie kolegów po fachu. O swojej pasji i wspinaczkowej karierze ta wspaniała gawędziarka opowiada w serii pięciu książek „GórFanka”. Na księgarskie półki właśnie trafiła ostatnia publikacja tego cyklu, która jest dość wyjątkowa, bo w niej autorka jakby podsumowuje swoje najbardziej spektakularne górskie perypetie.

Książka mnie zaczarowała. Z nią spędziłam sylwestrową noc i za sprawą tejże lektury były to chwile wyjątkowe, które na długo zapadną mi w pamięć. W trakcie czytania wkroczyłam bowiem do świata wyjątkowego, środowiska pasjonatów gór, ludzi odważnych, którzy kochają wspinaczkę, kochają zdobywanie kolejnych metrów i wierzchołków. Ale oprócz sukcesów przeżywają porażki, smutne chwile, gdy ktoś ginie pokonany przez siły natury lub w wyniku błędu. Anna Czerwińska wspaniale opowiada o wyprawach na siedem himalajskich szczytów. Nie zawsze kończyły się one zdobyciem góry. Często trzeba było uznać własną słabość, dominację przyrody, która nie zawsze pozwala człowiekowi poczuć się panem świata. Czerwińska opowiada również o swoich kolegach i koleżankach po fachu, Polakach i obcokrajowcach, którzy towarzyszyli jej na himalajskich ścieżkach. W książce nie brak i wzmianki o Nepalu – tym „starym”, gdy był monarchią i tym „nowym” jaki istnieje po przewrocie.

Opowieść himalaistki jest wspaniała. Szybko przenosi nas do innej krainy, która zaczyna się w Katmandu. Tam rządzą nieco inne prawa, tam człowiek musie znieść często lekcję pokory i przekonać się o własnej słabości. Ale tam, jak wspomniała w jednym z radiowych wywiadów autorka, kształtuje się ludzki charkater, ujawniają się cechy, które gdzie indziej byłyby gdzieś w tłumie innych składników naszej osobowości. Świat gór rodzi bohaterów, kreuje legendy. Jednak ci co po nich chodzą czasem zbyt się puszą. Czerwińska tego nie robi. Pisze o sobie bardzo, ale to bardzo szczerze, nie buduje sztucznego mitu wokół swojej osoby, choć jej dokonania są olbrzymie. I za to, oprócz sukcesów, bardzo ją cenię.

Książka to spora garść wspomnień o chwilach przeżytych z dala od ludzkiej cywilizacji. To piękny, ale i bardzo surowy świat. Niekórzy by w nim nie wytrzymali ani minuty. Bo zimno, bo brak dachu nad głową, bo wieje mocno. Czerwińska kocha góry. Ta miłość bije z każdej strony tejże publikacji. To miłość czasem odwzajemniona, bardzo zaborcza i wymagająca. To często igranie z losem, walka o życie, to droga po bardzo stromej i wąskiej krawędzi. To olbrzymie dawki adrenaliny i zachwytu. To także piękne widoki zapierające dech w piersiach, to budzące grozę lawiny, niebezpieczne lodowe szczeliny. Cudnie i fascynująco pisze autorka o tym, co przeżyła. Nie ukrywa chwil, gdy góry jej nieco obrzydły i miała chwilowo ich dość. Ale po pewnym czasie pasja bierze górę i nastepuje powrót. Po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej chylę czoła przed GórFanką. Przed kobietą upartą i zdeterminowaną. Wspaniałą piewczynią piękna najwyższego masywu na ziemskim globie.

Lektura opowieści o himalajskiech ścieżkach sprawiła, że jeszcze bardziej marzę o podóży do Nepalu. O zobaczeniu na własne oczy cudu natury za jaki uważam Himalaje. Autorkę po tej lekturze uważam za honorową ambasadorkę Nepalu. Kraju jakże innego o Polski. Czerwińska pisze niezwykle szczerze, czasem z nutką humoru, czasem ze szczyptą nostalgii. Jej opowieść ubarwiają prześliczne fotografie z miejsc, w których dane było autorce być. Ich piękno porywa, zachwyca, zaurocza. Dzięki zdjęciom lektura staje się dla osób lubiących góry istną czytelniczą ucztą. Szkoda, bardzo szkoda było rozstawać mi się z tą książką będacą uwieńczeniem wyjątkowej serii. Cóż mi więc pozostaje? Po prostu zaprosić Was wraz z autorką do niesamowitego świata gór, gdzie ponoć Yeti mieszka, gdzie buzia rozdziawia się z zachwytu nad pięknem natury, ale i gdzie śmierć cześciej pojawia się obok nas. Życzę Wam tak wyjątkowych wrażeń w czasie czytania, jakie ja przeżyłam.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik
 

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (166)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 710
domizzz | 2013-04-30
Na półkach: Przeczytane, 2013, Góry, Na półce
Przeczytana: 28 kwietnia 2013

Posłuchajcie bajki o Pani Ani. Pewnego dnia Pani Ania wybrała się w wysokie góry i zakochała się. Zdobyła Koronę Ziemi - najwyższe szczyty wszystkich kontynentów, będąc drugą osobą z Polski która tego dokonała. Wspinała się m.in. z Wandą Rutkiewicz i Krystyną Palmowską, z którymi zdobyła Nanga Parbat i Matterhorn. Jako pierwsza Polka weszła na Lhotse i Makalu. Wracała w Himalaje wielokrotnie i nawet wieloletnie rozstanie nie osłabiło uczuć do tych gór. Posłuchajcie bajki o Annie Czerwińskiej.

Jak głosi opis na okładce, "GórFanka na himalajskiej ścieżce" to piąta i zarazem ostatnia część cyklu "GórFanka". Nie miałam do tej pory styczności z książkami Anny Czerwińskiej, więc swoją przygodę z tą serią zaczynam od samego końca. Tak na przekór! Ale tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, bo przecież każdy tytuł cyklu jest odrębnym bytem. Co więcej - po lekturze stwierdzam, że tak jest nawet lepiej!

"GórFanka na himalajskiej ścieżce" to zbiór opowieści Pani Anny o jej wyprawach na...

książek: 492
Owca | 2013-12-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 grudnia 2013

Nieco słabsza niż ABC w skale i lodzie, ale połknęłam ją jednym tchem. "Panią Anię" miło się czyta. Może dlatego, że przebija z jej książek szczerość. Czerwińska nie upiększa swoich zmagań z górami, nie kreuje siebie na bohaterkę. Pisze prosto, z humorem i pewnym dystansem. Potrafi wprowadzić laika takiego jak ja w świat himalaizmu i wzbudzić w nim tęsknotę za wysokimi górami.

książek: 1530
Justyna | 2012-12-23
Przeczytana: 23 grudnia 2012

Ostatnią część "GórFanki" przeczytałam dosłownie w dwa wieczory. Jak zwykle barwne opowieści z wysokich gór autorka przeplata odpowiednią dawką humoru i własnych przemyśleń. Najbardziej mnie chyba urzekła historia opowiadająca o zdobyciu Ama Dablam - góra choć nie najwyższa to może jednak zaskoczyć. Aż żal, że już więcej "GórFanki" nie będzie. Ocena wysoka, jak zwykle ;)

książek: 511
olafina | 2014-02-03
Przeczytana: 02 lutego 2014

Moja pierwsza przygoda z panią Czerwińską i zapewne nie ostatnia!
pani Ania piszę kapitalnie, pokazuje Himalaizm w bardzo prosty i przstępny sposób nawet jeśli pisze o tym co dzieje się "za kulisami"
Zaimponowała mi podejściem do swoich porażek.
Wspaniała babka, i świetna książka!

książek: 629
_heroinowy | 2014-01-20
Na półkach: Przeczytane, Góry

Jestem wielkim fanem polskiego himalaizmu, góry to duża część mojego zycia. Pochłonąłem praktycznie większość książek o górach wysokich jakie ukazały się w Polsce w ostatnich 30 latach. Poprzednie książki pani Ani z serii GórFanka były naprawdę dobre, ta to jednak w moim odczuciu odcinanie kuponów i próba wyciśnięcia z serii jeszcze kilku złotówek. Nie warto, by nie psuć dobrego wrażenia po poprzednich częściach.

książek: 88
DreK | 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2014

Pierwsze spotkanie z Panią Anną, czyta się dobrze, chociaż pozostał pewien niedosyt, mam wrażenie jak by książka nie była w pewnym sensie "dokończona" lub napisana "na szybko". Co nie zmienia faktu że po wcześniejsze cztery części chętnie sięgnę.

książek: 273
Betty | 2017-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2017

Jak zwykle szczera do bólu i mająca dystans do siebie. Taka jest właśnie Pani Ania.
Humor trzymał się do samego końca, a zdjęcia cieszyły oko. Szkoda tylko, że to już ostatnia część. Chociaż ja mam jeszcze dwie zaległe, więc biorę się do roboty! ;)

książek: 24
tramwaj | 2017-12-25
Na półkach: Przeczytane
książek: 0
| 2017-12-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 0
| 2017-10-24
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 156 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd