Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Zmorojewo

Cykl: Tytus Grójecki (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,29 (740 ocen i 104 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
27
8
80
7
210
6
202
5
124
4
40
3
22
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310117830
liczba stron
496
słowa kluczowe
Zmorojewo, Gangrena, Strzępowaty
język
polski
dodała
Dorota_1988

Nieopodal Zmorojewa rozpoczęła się wojna. Nie była głośna; nie rozbrzmiewały wystrzały, krzyk żołnierzy, huk spadających bomb. Nikt nie zakłócał spokoju lasu. Zapadał zmrok. Nad lasem rozlała się krwista czerwień zachodu słońca. Purpura oblewała korony drzew, spływała po ich pniach, ściekała na krzaki, paprocie i poszycie. Wojny nie było widać, ani słychać, co nie zmieniało faktu, że zaczęła...

Nieopodal Zmorojewa rozpoczęła się wojna. Nie była głośna; nie rozbrzmiewały wystrzały, krzyk żołnierzy, huk spadających bomb. Nikt nie zakłócał spokoju lasu. Zapadał zmrok. Nad lasem rozlała się krwista czerwień zachodu słońca. Purpura oblewała korony drzew, spływała po ich pniach, ściekała na krzaki, paprocie i poszycie. Wojny nie było widać, ani słychać, co nie zmieniało faktu, że zaczęła się właśnie w tym momencie.
Zmorojewo, zaginione miasto, jest w największym niebezpieczeństwie od początku swojego istnienia. Leszy wysłał dwoje agentów – Strzępowatego i Gangrenę – aby przygotowali złu drogę do naszego świata…
Tymczasem Tytus Grójecki, fanatyk horrorów, gier komputerowych i zjawisk nadprzyrodzonych, wiedzie zwyczajne życie. Właśnie wyrusza na Warmię, aby odwiedzić rodzinę. Początkowo nie sądzi, by zabita dechami wieś Głuszyce oferowała jakiekolwiek atrakcje. Do czasu kiedy na forum internetowym poświęconym nadnaturalnym wydarzeniom trafia na intrygującą informację. Nieopodal Głuszyc znajduje się opuszczone miasto, a dwójka eksplorujących je „łowców tajemnic” zaginęła bez wieści…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 872
Beremis | 2015-11-23
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 16 listopada 2015

Nastoletni bohater, wakacje, pierwsza wakacyjna miłość. A do tego walka dobra ze złem, niewidoczna dla mugola. Wszystko jest standardowe wręcz do bólu, autor bawi się wszystkimi utartymi schematami i już nie raz przerabianymi historiami. Strażnicy tajemnicy, magia, bestie i potwory, no i rycerz wybawca, ratujący księżniczkę i przy okazji świat. Tak na prawdę w książce nie ma nic nowego, oryginalnego. Ale za razem Kuba układa te puzzle utartych historii w bardzo przyjemną w lekturze opowiastkę, w sumie horror dla młodzieży, przy którym i starszy czytelnik nie powinien marudzić.
Największym atutem historii jest sięganie bo nasz folklor. Jest Twardowski i jego lustro, jest i Leszy.

Książkę odsłuchałem w interpretacji Marcina Popczyńskiego a wydanej przez storybox.pl. Miodzio. Marcin nie przeczytał książki co bardziej ją zagrał. Dodało to smaczku powieści i na pewno jest też ukłonem do młodszego czytelnika - jest większa szansa, że historia przykuje ich uwagę.
Ale nie przesadzajmy z lekturą dla zbyt młodego czytelnika - jest sporo opisów, po których młoda, pełna fantazji głowa może nie zasnąć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Z Tomkiem i Moniką w pustyni i w puszczy

Ciekawa opowieść o powstawaniu filmu. Choć zarówno film, jak i powieść, na podstawie której powstał, nie należą do moich ulubionych, to te anegdoty z...

zgłoś błąd zgłoś błąd