Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Beremis 
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 8 książek, ostatnio widziany 13 godzin temu
Teraz czytam
  • Batman: Hush - Część 1
    Batman: Hush - Część 1
    Autorzy:
    W Gotham zostaje porwany młody chłopiec. Kto go porwał i dlaczego? Batman rusza w pościg za porywaczem, ale w tym śledztwie nic się nie zgadza. Okazuje się, że najwięksi przeciwnicy Batmana jednoczą s...
    czytelników: 366 | opinie: 33 | ocena: 7,4 (260 głosów)
  • Funky Koval: Bez oddechu
    Funky Koval: Bez oddechu
    Autorzy:
    Funky Koval, legendarna postać polskiego komiksu stworzona przez Bogusława Polcha, Macieja Parowskiego i Jacka Rodka, zyskuje nowe życie. Sound Tropez i CDP.pl przedstawiają słuchowisko oparte na pi...
    czytelników: 22 | opinie: 0 | ocena: 7,29 (17 głosów)
  • Wanted
    Wanted
    Autor:
    The smash limited series by Mark Millar ( CIVIL WAR) , JG Jones ( 52), Paul Mounts ( THE ULTIMATES) is back in print with a brand new painted cover! Everyman Wesley Gibson just discovered that his...
    czytelników: 18 | opinie: 4 | ocena: 6,25 (12 głosów)
  • Wody Morteluny 1. Szczurza szachownica
    Wody Morteluny 1. Szczurza szachownica
    Autorzy:
    W dalekiej przyszłości, w Paryżu zdewastowanym przez ludzkie szaleństwo, rządzi niepodzielnie Książę Morteluny. Wokół niego kłębi się hybrydyczny i zdegenerowany dwór. Czy w takiej społeczności, zahar...
    czytelników: 2 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-22 12:57:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Zarypista lektura wagonowa. Jest jak amerykański serial sensacyjny. Wartka akcja, co rusz autor dorzuca do ognia, a że za każdym razem musi być coś bardziej WOW, to i jest. Bohaterowie też są do tego dobrani jak z porządnego kastingu i uszyci na miarę scenariusza, wszystko w nich musi pasować do głównego wątku, bo ten choć misterny, jest szyty grubymi nićmi, całkiem by się rozleciał, gdyby... Zarypista lektura wagonowa. Jest jak amerykański serial sensacyjny. Wartka akcja, co rusz autor dorzuca do ognia, a że za każdym razem musi być coś bardziej WOW, to i jest. Bohaterowie też są do tego dobrani jak z porządnego kastingu i uszyci na miarę scenariusza, wszystko w nich musi pasować do głównego wątku, bo ten choć misterny, jest szyty grubymi nićmi, całkiem by się rozleciał, gdyby ktoś nie zachował się tak jak autor pomyślał. Choćby to głupie zachowanie było to basta, tak jest w scenariuszu. Moje pierwsze literackie spotkanie z tym autorem i jak na razie jestem dla niego pełen podziwu. Dobrze rozgrywa, tak po hollywoodzku. Jeśli jego twórczość nie pójdzie na ekrany kin, to chyba coś nie tak jest z naszą polską kinematografią. Za granicę raczej nie trafi, wielu takich na świecie. Na naszym małym poletku już nie koniecznie. Wróć. Prawa do ekranizacji sprzedane. Nie na Behawiorystę, ale będą inne historie. I chyba z takim celem Pan Remigiusz łapie za pióro. Tylko, że w tym nie widzę nic złego. Tego też potrzeba.

pokaż więcej

 
2017-03-22 12:08:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Audiobook
Cykl: Algorytm wojny (tom 1)

Z reklamy wydawnictwa Warbook: "Twarde SF w mrocznym klimacie Obcego, tajemnicą rodem z powieści Philipa K. Dicka i bitwami w stylu Johna Ringo". Dupa. Nic z tego nie zauważyłem. Trzymając się tego opisu książka jest poniżej przeciętnej. Pozostawiając w niepamięci ten marketingowy bełkot nie jest już tak źle. Otrzymujemy całkiem fajne czytadło z gatunku militarnego fantasy, a że akcja dzieje... Z reklamy wydawnictwa Warbook: "Twarde SF w mrocznym klimacie Obcego, tajemnicą rodem z powieści Philipa K. Dicka i bitwami w stylu Johna Ringo". Dupa. Nic z tego nie zauważyłem. Trzymając się tego opisu książka jest poniżej przeciętnej. Pozostawiając w niepamięci ten marketingowy bełkot nie jest już tak źle. Otrzymujemy całkiem fajne czytadło z gatunku militarnego fantasy, a że akcja dzieje się w przyszłości i w kosmosie na upartego można dodać militarnego s-f. Dla mnie najbardziej kuleje właśnie ten aspekt s-f. Jesteśmy z akcją jakieś 200 lat do przodu historii naszej planety, a tak nie wiele się zmieniło. No niby wiele, bez problemu podróżujemy między gwiazdami, zasiedlamy obce planety, ale. No właśnie, jest pewne ale,. Kurcze, nie przekonał mnie Pan Cholewa swoją wizją. Zwłaszcza pierwsza część jest taka do bólu współczesna. No niby na innej planecie, ale czym to się różni od jakieś kambodżańskiej dżungli, gdzie jest różnica między wydarzeniami z książki a filami o wojnie w Wietnamie? Chyba Pan Michał cały czas ma głęboko nie tylko w podświadomości film Pluton. Chciałem napisać, że zmieniły się tylko dragi, bohaterowie co róż zażywają stymulanty i takie podpakowane redbulle, ale w sumie to ten sam motyw co z morfiną w latach siedemdziesiątych. Na szczęście w drugiej części przesiadamy się na statki kosmiczne i skaczemy po układach słonecznych. Jest już rasowy element s-f. Może nie jest to takie "hard" na jakie liczyłem, ale i nie jet to tylko tekturowa scenografia. Ujdzie.
A fabularnie, to cały tom jest tylko wstępem do wstępu do długiej historii. Mam za sobą cały tom, a tak skromną wiedzę o nowych czasach, Ziemi, jej historii i ekspansji w kosmosie, że w krótkim opowiadaniu można więcej zawrzeć. Nawet tak banalna sprawa jak cały ten konflikt. Amerykanie tłuką się z Unią Europejską, już nie tylko na Ziemi ale i całym kosmosie. Po co, na co? No ok, będą kolejne tomy, poznamy kolejne elementy układanki. Tylko mi zabrakło jakiegoś konkretu, który zachęcałby mnie do dalszej lektury.
Jak na razie autor u mnie bazuje na tym, że polskiego podwórka jest tak mało militarnego s-f (przydałoby się "hard"). Jeśli sięgnę po kolejny tom, to raczej przez brak konkurencji na tym poletku.
Choć na razie nie jestem przekonany, czy autor się jego utrzyma, zostawił sobie spore pole manewru na ucieczkę choćby do space opery.
Jest też taka możliwość, że coś przegapiłem, coś mi umknęło. Autor zdecydował się na dynamizowanie akcji przerywając ją w pół zdania, przeskakując z miejsca bitwy na inne. W wersji audiobook to nie do końca się sprawdza. Nie raz i nie dwa zastanawiałem się, czy mi jakiegoś pliku nie dociągnęło, coś przeskoczyło, pominąłem.

pokaż więcej

 
2017-03-20 10:49:38
Wypowiedział się w dyskusji: Wydawnictwa jednak przeciw ustawie o książce?

Tylko, że ta branża jest dość specyficzna, ciężko mówić o wolnym rynku, gdy np. Kinga można tylko i wyłącznie kupić od Pruszyńskiego. Nie mogę pójść do innego wydawcy, bo ten będzie miał niższą cenę, ładniejsze wydanie, itp.
Cała moja wolność to wybór innego autora w innym wydawnictwie.
A były już przypadki z innej branży, że taki pozorny wybór był uznawany za praktykę monopolistyczną.

więcej...
 
2017-03-20 10:37:43
Wypowiedział się w dyskusji: Wydawnictwa jednak przeciw ustawie o książce?

To nawet nie tyle, że ich stać.
Przepisy u nich powstawały w czasach, gdy internet raczkował, o zakupach przez internet można było marzyć lub przeczytać w książkach s-f ;-)
Ustawy powstawały tam, żeby ograniczyć dominującą pozycję dużych księgarń sieciowych. Dlatego w ustawie nie ma (a przynajmniej nie było na początku) tylnej furtki umożliwiającej dużym siecią wypuszczać wydania specjalne...
To nawet nie tyle, że ich stać.
Przepisy u nich powstawały w czasach, gdy internet raczkował, o zakupach przez internet można było marzyć lub przeczytać w książkach s-f ;-)
Ustawy powstawały tam, żeby ograniczyć dominującą pozycję dużych księgarń sieciowych. Dlatego w ustawie nie ma (a przynajmniej nie było na początku) tylnej furtki umożliwiającej dużym siecią wypuszczać wydania specjalne po niższej cenie jak u innych, dodawać bonusów, określone były rabaty wydawca - reszta ścieżki. Itp, itd. Polska wersja ustawy ma za zadanie tylko i wyłącznie ograniczyć konkurencyjność księgarń internetowych względem dużych sieciówek.
Niestety nie mamy na tyle dużego gracza internetowego, który mógłby się przebić w lobbowaniu z empikiem.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-20 10:31:33
Wypowiedział się w dyskusji: Wydawnictwa jednak przeciw ustawie o książce?

Tylko, że jak na razie Trybunał orzeka w ramach obowiązującego prawa. I tu ma rację. E-book to usługa. Wystarczy zmienić prawo i orzeczenie Trybunału przestaje być ważne ;-)
A ponoć są pierwsze jaskółki mówiące o zmianie przepisów tak, aby umożliwić krają preferencyjne stawki na vat przy e-bookach.

więcej...
 
2017-03-20 10:29:30
Wypowiedział się w dyskusji: Wydawnictwa jednak przeciw ustawie o książce?

W jednym się mylisz. Osoby, które tworzyły tę ustawę i za nią lobbują dobrze znają się na ekonomi i zdają sobie sprawę z obowiązujących reguł w obecnej rzeczywistości.
Tylko, że nie mają pomysłu jak ją wykorzystać. Bardziej nowoczesna konkurencja depcze im po piętach, ich zyski spadają, ich pozycja monopolisty jest zachwiana. Więc wróć. Mają jeden pomysł. Ustawę, którą napiszą dla siebie....
W jednym się mylisz. Osoby, które tworzyły tę ustawę i za nią lobbują dobrze znają się na ekonomi i zdają sobie sprawę z obowiązujących reguł w obecnej rzeczywistości.
Tylko, że nie mają pomysłu jak ją wykorzystać. Bardziej nowoczesna konkurencja depcze im po piętach, ich zyski spadają, ich pozycja monopolisty jest zachwiana. Więc wróć. Mają jeden pomysł. Ustawę, którą napiszą dla siebie. Niech rynek gra według ich reguł i zasad. Dla ich kieszeni, tylko i wyłącznie ich zysk, reszta to listek figowy dla mas.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-20 10:24:59
Wypowiedział się w dyskusji: Wydawnictwa jednak przeciw ustawie o książce?

Jak dobrze pamiętam, parę lat temu, PIK, zbierał pieniądze na lobbowanie za ustawą. Więc Ci co są na liście popierających stwierdzili, że na ustawie zarobią na tyle dużo, że opłaci się teraz wydać kasę i poświecić czas. Bogaty i duży i tak znajdzie sposób na ominięcie ustawy, nawet legalnie, pisze ją w końcu pod siebie.

więcej...
 
2017-03-20 10:20:09
Wypowiedział się w dyskusji: Wydawnictwa jednak przeciw ustawie o książce?

A mnie zastanawia, czemu czytając taki list, każde zdanie do mnie trafia. Brzmi to sensownie i rozsądnie. A jak czytam wypowiedzi zwolenników wprowadzenia tych ograniczeń, to null. Kompletnie to do mnie nie trafia. Zero logiki i sensu.
A nie jestem z branży, nie dotyczy to mnie bezpośrednio, i tak nie nadążam z czytaniem, więc po nowości nie sięgam regularnie, w sumie rzadko.
A mam wrażenie,...
A mnie zastanawia, czemu czytając taki list, każde zdanie do mnie trafia. Brzmi to sensownie i rozsądnie. A jak czytam wypowiedzi zwolenników wprowadzenia tych ograniczeń, to null. Kompletnie to do mnie nie trafia. Zero logiki i sensu.
A nie jestem z branży, nie dotyczy to mnie bezpośrednio, i tak nie nadążam z czytaniem, więc po nowości nie sięgam regularnie, w sumie rzadko.
A mam wrażenie, że jakimś fanatykiem jestem. Tylko jedna strona święta i drugą na stos. Straszne.
Co tu jest nie tak?

pokaż więcej

więcej...
 
2017-03-20 09:55:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Audiobook, Posiadam

Wiele krzyku o nic. A dla mnie kolejna nauczka, że jak coś jest tak mocno reklamowane, to lepiej sobie odpuścić. Są wyjątki, zgodzę się, ale nie w tym przypadku. Książka dla mnie rozczarowująca, nie w moim guście, irytująca, choć z zapowiedzi i nachalnych reklam całkowicie inaczej się zapowiadało. Jeszcze jako dramat to by się broniła na poziomie przeciętnego czytadła o alkoholikach, zdradach... Wiele krzyku o nic. A dla mnie kolejna nauczka, że jak coś jest tak mocno reklamowane, to lepiej sobie odpuścić. Są wyjątki, zgodzę się, ale nie w tym przypadku. Książka dla mnie rozczarowująca, nie w moim guście, irytująca, choć z zapowiedzi i nachalnych reklam całkowicie inaczej się zapowiadało. Jeszcze jako dramat to by się broniła na poziomie przeciętnego czytadła o alkoholikach, zdradach małżeńskich, zazdrości. Nic nowego, nic odkrywczego i nawet nie podane jakoś ekstra przyprawione. Cała intryga wychodzi na to, że bazuje na tym, że główna bohaterka nic nie pamięta, nic nie wie. I już na początku wiadomo, że jak sobie przypomni to będzie prosto i banalnie. I niestety tak jest. Nie ma żadnego zaskoczenia. I ciągłe głównej bohaterki przepraszam, nie pamiętam, przepraszam. Ja nie mam współczucia dla alkoholików. Historia Rachel mnie tylko irytuje. Jakoś nie mogę jej współczuć, że jest bezpłodna, że mąż ją wykorzystuje i pogrywa nią jak chce. Nie w tej wersji historii i nie tak opowiedzianej.
Słabo.

pokaż więcej

 
2017-03-17 14:53:11
Wypowiedział się w dyskusji: List w sprawie Ustawy o książce

Tylko, że księgarz musi mieć z czego odjąć ten rabat, z hurtowni dostanie cenę jak za pełną książkę a nie wybrakowaną ;-)

więcej...
 
2017-03-06 21:38:12
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Komiks
Autor:
 
2017-03-01 22:07:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiks
Cykl: Batman (tom 1)

Komiksowa adaptacja filmu. Film Batman Bartona jest majstersztykiem, nie ma lepszego. To dzięki temu filmowi Batman jest moim ulubionym bohaterem komiksowym. Tylko, że sama komiksowa wersja filmu już tak nie oddziałuje - przynajmniej na mnie. Może choćby przez to, że postacie mają twarze aktorów, nie pierwszy komiks z taką formułą i nie pierwszy raz daleko mu do pierwowzoru. Mnie ta formuła... Komiksowa adaptacja filmu. Film Batman Bartona jest majstersztykiem, nie ma lepszego. To dzięki temu filmowi Batman jest moim ulubionym bohaterem komiksowym. Tylko, że sama komiksowa wersja filmu już tak nie oddziałuje - przynajmniej na mnie. Może choćby przez to, że postacie mają twarze aktorów, nie pierwszy komiks z taką formułą i nie pierwszy raz daleko mu do pierwowzoru. Mnie ta formuła nie przekonuje, czysto marketingowy produkt razi już na wstępie. I tak na prawdę propozycja tylko dla fanów, bo dla reszty lepiej sięgnąć po film. I później, ewentualnie, będąc pod urokiem filmu sięgnąć po ten gadżet.

pokaż więcej

 
2017-02-26 22:57:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiks

Bardzo prosta kreska. Tylko czerń i biel. Scenografia w kadrach bardziej niż skromna. Ekspresja postaci też. Dynamika minimalna. Zaczyna się jak przepis na kiepski komiks. Ale powieści graficznej to nie przeszkadza. Mocna historia tym bardziej będzie na pierwszym planie, nieprzysłaniana przez graficzne fajerwerki.
I Marjane Satrapi udaje się. Minimalizm. Krótka historia o miłości, rodzinie,...
Bardzo prosta kreska. Tylko czerń i biel. Scenografia w kadrach bardziej niż skromna. Ekspresja postaci też. Dynamika minimalna. Zaczyna się jak przepis na kiepski komiks. Ale powieści graficznej to nie przeszkadza. Mocna historia tym bardziej będzie na pierwszym planie, nieprzysłaniana przez graficzne fajerwerki.
I Marjane Satrapi udaje się. Minimalizm. Krótka historia o miłości, rodzinie, śmierci, przemijaniu, kryzysie twórczym i tożsamości a w tle polityka i historia Iranu. Super. Aż będę musiał poszukać filmowej adaptacji.

pokaż więcej

 
2017-02-23 20:30:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Komiks
Autor:

Tak pokrótce, jak ktoś lubi horror z lat 80, lub bardziej ogólnie opowieści oniryczne może do oceny dodać z jedną lub dwie gwiazdki. Fani fabularnej wersji Zew Cthulhu będą usatysfakcjonowani z tego albumu.

Graficznie, nie jest źle, jeśli komuś odpowiada taka bardziej brudna, niechlujna, wykoślawiona kreska. W horrorze jest to prosty zabieg, aby graficznie nadać klimatu. W przypadku tego...
Tak pokrótce, jak ktoś lubi horror z lat 80, lub bardziej ogólnie opowieści oniryczne może do oceny dodać z jedną lub dwie gwiazdki. Fani fabularnej wersji Zew Cthulhu będą usatysfakcjonowani z tego albumu.

Graficznie, nie jest źle, jeśli komuś odpowiada taka bardziej brudna, niechlujna, wykoślawiona kreska. W horrorze jest to prosty zabieg, aby graficznie nadać klimatu. W przypadku tego komiksu wyszło co najmniej poprawnie. Trzymając się konwencji historii onirycznej, brudne, bure kolory, lub przejścia do szarej kolorystyki nie jest tak kiczowatym zabiegiem. Broni się.
Scenariusz, on chyba najbardziej padł ofiarą małego albumu. Autorowi nie udało się na tych niecałych 50 stronach nadać odpowiedniego tonu historii. Wyszło prosto, banalnie i tak jakoś, hmmm, nieprzekonująco. Byłby z tego taki słabszy odcinek "Opowieści z krypty", choć tutaj scenarzyści mieliby więcej czasu i skorygowaliby co niektóre wątki. Któraś już tam para adaptuje dziewczynkę i umiera. Nikt się nie interesuje, nigdzie nie ma śladu śledztwa. A dla pielęgniarza ze szpitala wystarczył jeden wieczór, dla dziennikarza drugi i wszystko jasne.
Tylko w sumie zawsze to jest jakaś odskocznia od amerykańskiego komiksu, zwłaszcza tego superbohaterskiego. Na tle co niektórych historii facetów w trykotach nie jest tak tragicznie. Choć nigdy bym nie podał tego albumu jako przykładu dobrego komiksu europejskiego. Wypełnia średnią półkę, aby te perełki miały tło do błyszczenia.

pokaż więcej

 
2017-02-22 13:35:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

ech ten system w lc, nie łączy wydań w chcę przeczytać i w przeczytanych, więc jeszcze raz

Wow, mocne.
Początek kojarzył mi się z serialem "Cudowne lata", by powoli zmienić się w takiego pasożyta, co gdzieś, kiedyś wlazł pod skórę i teraz drąży sobie kanaliki w naszym ciele. Na końcu dociera do mózgu i robi z niego papkę. To nie horror, nie możemy z ulgą odetchnąć "eee, ale ten pisarzyna ma...
ech ten system w lc, nie łączy wydań w chcę przeczytać i w przeczytanych, więc jeszcze raz

Wow, mocne.
Początek kojarzył mi się z serialem "Cudowne lata", by powoli zmienić się w takiego pasożyta, co gdzieś, kiedyś wlazł pod skórę i teraz drąży sobie kanaliki w naszym ciele. Na końcu dociera do mózgu i robi z niego papkę. To nie horror, nie możemy z ulgą odetchnąć "eee, ale ten pisarzyna ma fantazję, niezłą bajeczkę opowiada". To się wydarzyło na prawdę. To się w pale nie mieści.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
738 270 7121
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (106)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd