Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Zmorojewo

Cykl: Tytus Grójecki (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,31 (779 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
30
8
84
7
220
6
217
5
131
4
40
3
22
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310117830
liczba stron
496
słowa kluczowe
Zmorojewo, Gangrena, Strzępowaty
język
polski
dodała
Dorota_1988

Nieopodal Zmorojewa rozpoczęła się wojna. Nie była głośna; nie rozbrzmiewały wystrzały, krzyk żołnierzy, huk spadających bomb. Nikt nie zakłócał spokoju lasu. Zapadał zmrok. Nad lasem rozlała się krwista czerwień zachodu słońca. Purpura oblewała korony drzew, spływała po ich pniach, ściekała na krzaki, paprocie i poszycie. Wojny nie było widać, ani słychać, co nie zmieniało faktu, że zaczęła...

Nieopodal Zmorojewa rozpoczęła się wojna. Nie była głośna; nie rozbrzmiewały wystrzały, krzyk żołnierzy, huk spadających bomb. Nikt nie zakłócał spokoju lasu. Zapadał zmrok. Nad lasem rozlała się krwista czerwień zachodu słońca. Purpura oblewała korony drzew, spływała po ich pniach, ściekała na krzaki, paprocie i poszycie. Wojny nie było widać, ani słychać, co nie zmieniało faktu, że zaczęła się właśnie w tym momencie.
Zmorojewo, zaginione miasto, jest w największym niebezpieczeństwie od początku swojego istnienia. Leszy wysłał dwoje agentów – Strzępowatego i Gangrenę – aby przygotowali złu drogę do naszego świata…
Tymczasem Tytus Grójecki, fanatyk horrorów, gier komputerowych i zjawisk nadprzyrodzonych, wiedzie zwyczajne życie. Właśnie wyrusza na Warmię, aby odwiedzić rodzinę. Początkowo nie sądzi, by zabita dechami wieś Głuszyce oferowała jakiekolwiek atrakcje. Do czasu kiedy na forum internetowym poświęconym nadnaturalnym wydarzeniom trafia na intrygującą informację. Nieopodal Głuszyc znajduje się opuszczone miasto, a dwójka eksplorujących je „łowców tajemnic” zaginęła bez wieści…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1720)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 945
Beremis | 2015-11-23
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 16 listopada 2015

Nastoletni bohater, wakacje, pierwsza wakacyjna miłość. A do tego walka dobra ze złem, niewidoczna dla mugola. Wszystko jest standardowe wręcz do bólu, autor bawi się wszystkimi utartymi schematami i już nie raz przerabianymi historiami. Strażnicy tajemnicy, magia, bestie i potwory, no i rycerz wybawca, ratujący księżniczkę i przy okazji świat. Tak na prawdę w książce nie ma nic nowego, oryginalnego. Ale za razem Kuba układa te puzzle utartych historii w bardzo przyjemną w lekturze opowiastkę, w sumie horror dla młodzieży, przy którym i starszy czytelnik nie powinien marudzić.
Największym atutem historii jest sięganie bo nasz folklor. Jest Twardowski i jego lustro, jest i Leszy.

Książkę odsłuchałem w interpretacji Marcina Popczyńskiego a wydanej przez storybox.pl. Miodzio. Marcin nie przeczytał książki co bardziej ją zagrał. Dodało to smaczku powieści i na pewno jest też ukłonem do młodszego czytelnika - jest większa szansa, że historia przykuje ich uwagę.
Ale nie przesadzajmy z...

książek: 3958
Anna | 2012-11-08
Przeczytana: 07 listopada 2012

Zwykło się mawiać, iż często chcąc zrobić coś dla wszystkich, tak naprawdę tworzy się dla nikogo. Nie zawsze ta maksyma się sprawdza, jednakże to chyba jedna z pierwszych myśli, nasuwających się po lekturze „Zmorjewa”. Mam pewne opory przed napisaniem tej opinii, mając dużą dozę sympatii do autora, który przekonał mnie do siebie mrocznym „Instytutem”. Z perspektywy czasu, co prawda nie jestem aż tak zachwycona tą pozycją, jak ponad dwa lata temu, kiedy o niej pisałam i moja opinia teraz niemal całkowicie zgadza się ze spostrzeżeniami Książkówki (http://lubimyczytac.pl/ksiazka/66828/instytut/opinia/7727623#opinia7727623), niemniej sentyment pozostał. Po drugie trzeba przyznać, że pan Żulczyk wykazał się nie lada odwagą, swego czasu pozwalając pobierać książkę całkowicie bezpłatnie, narażając się de facto na krytykę części środowiska wydawniczego. Czy mam, więc prawo krytykować?
Tytus Grójecki to przeciętny nastolatek mieszkający w stolicy. Czas często spędza przed komputerem,...

książek: 2108

Bardzo intrygująca powieść. Wciąga, na pewno. Dobrze napisana, rozbudowana. Mroczny, niepowtarzalny klimat. Ciekawa powieść. Polecam serdecznie

książek: 670
Karolina Jędraszak | 2015-03-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Czytałam tą książkę jeszcze w gimnazjum i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Raz- nie przepadam za polską literaturą, a dwa nie potrafię czytać horrorów. Jednak ta książka jest wyjątkowa i nietuzinkowa. Bohaterowie i klimat powieści zostały wykreowane w takie sposób, że po dziś dzień pamiętam niektóre sceny. Zafascynowała mnie tajemnica i dziwne zdarzenia rozgrywające się w Głuszycach.
Być może nie jestem fanatyczką zjawisk paranormalnych tak jak Tytus, ale takie historie nadnaturalne są bardzo ciekawe.
Co do horroru to nie specjalnie po tej lekturze miałam ochotę chodzić nocą po parku. Straszne były też opisy. W ogóle część książki napawała grozą co wydawało się w niej naturalne.
Polecam i młodszym i starszym czytelnikom. Bardzo dobra pozycja ;)

książek: 302
ennkaa | 2012-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2012

Jestem zdezorientowana...po przeczytaniu opisu zastanawiałam się o czym może być ta książka i do kogo jest adresowana. Przeczytałam całość i ..nadal się zastanawiam.

Akcja otwiera się dość mocnym horrorem z grozą, szczękiem zębów i mlaskiem rozrywanych flaków w tle. Potem mamy sporą dawkę podań ludowych i postaci baśniowych, z których niektóre pasują do horroru w większym lub mniejszym stopniu a inne wyskakują z kapelusza czyniąc ów horror lekko zabawnym. Wreszcie całość zostaje doprawiona infantylnym pseudo romansem i poczynaniami chłopca żywcem wyjętego z Pana Samochodzika. Tak jak napisałam...jestem zdezorientowana do potęgi!:).

Sam zamysł oparcia horroru na słowiańskich podaniach ludowych jest dla mnie nowatorski i bardzo trafiony i byłby genialny gdyby został zastosowany z umiarem i dystansem. O ile Zmorojewo (skądinąd nazwa w punkt) potrafiło stworzyć klimat ze swoim Strąkiem czy Świtezianką o tyle Baba Jaga wywołała już u mnie uśmiech a Szewczyk Dratewka (!!!) rozbawił...

książek: 40161
Muminka | 2015-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2015

Krwawy i porażający horror dla nastolatków. Ciapowato-ślamazarny piętnastolatek, Tytus, staje podczas wakacji oko w oko z niewytłumaczalnym Złem, mogącym unicestwić ludzki świat. W niepozornych Głuszycach i w okolicach potworne istoty wysłannicy Leszego mają za zadanie dopaść trzech magicznych przedmiotów, które umożliwią złu zalanie tego świata. Po drodze mamy jeszcze młodzieńcze zauroczenie niejaką Anka, a babcia okazuje się inna n iż mu się do tej pory wydawało. Kreacje Gangreny i Strzępowatego zapadają w pamięć i mogą straszyć po nocach co wrażliwsze jednostki.
Do wspólnego wora wrzucono Twardowskiego, kwiat paproci, mitologię słowiańską i Babę Jagę, podlano krwistym sosem a la Clive Barker i Stephen King. Misja wybrańca to typowy lejtmotif literatury młodzieżowej, i tutaj go nie zabrakło. ogólnie ciekawe pomysły, wciągająca fabuła, która z pewnością przypadnie do gustu młodszym czytelnikom. Dla niewymagających gwarantowana dobra zabawa, a do tego zapowiada się na dalsze...

książek: 928
Mario | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane

No i przeczytałem Żulczyka. Żałować nie ma czego, radości też z tego faktu nie płynie zbyt wiele. Lektura wakacyjna, niewymagająca, napisana sprawnie, autor zasługuje na miano pisarza (w odróżnieniu od... - no dobrze, będę miłosierny), acz niewiele z tej lektury wynika. Pisana jak powieść dla nastolatków, ale dla dorosłych, zatem dla dorosłych, którzy jeszcze chcą czy muszą swoją nastolatkowość poprzeżywać. Czemu nie, nic w tym złego, korzyści co prawda niewiele, ale raz na jakiś czas można. No i tyle.

książek: 1697
Pablos | 2012-03-04
Na półkach: Przeczytane, [2012]
Przeczytana: 04 marca 2012

Nie ma sensu ukrywać, że po “Zmorojewo” sięgnąłem tylko dlatego, że książka oferowana jest za darmo, od końca lutego do końca marca tego roku. O pisarzu co prawda już co nieco słyszałem, jednak nie spodziewałem się, że Jego dorobek przyjdzie mi poznawać od strony książek dla młodzieży. Bo takim tytułem jest “Zmorojewo” - to horror dla nastolatków. Nie mylić z opowieściami o wampirach, Boże broń. To naprawdę jest horror. W dodatku krwisty.

Bohaterem jest Tytus Grójecki, typowy konus, który poza swoimi grami na komputerze i horrorami w tv czy też książce świata nie widzi. Dzięki pomysłowi rodziców przychodzi mu spędzić wakacje w Głuszycach, u dziadków. Zniechęcony do całego świata przypadkiem dowiaduje się, że tamże właśnie dzieje się coś specjalnego, coś nietypowego, może nawet coś paranormalnego. I faktycznie, od razu po przybyciu na miejsce każdy zapytany o wioskę nieco w głębi lasu dziwnie nabiera wody w usta...

Najlepsze w “Zmorojewie” jest podejście autora do tworzenia...

książek: 445
Ryszard Pałka | 2018-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2018

Znowu książka z nie mojego kręgu zainteresowań literackich . Książka raczej dla młodszych adeptów czytelnictwa ale mimo to przeczytałem z przyjemnością do tego stopnia że zabieram się do drugiego tomu

książek: 1138
Trzcionka | 2018-08-16
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2018

Byłam PRZEKONANA, że będzie to milusińska młodzieżówką dla 15letnich, lub niżej, dzieciaków. Tak też mi sugerował pierwszy rozdział.. Jedyne co mnie skusiło by jednak nie pozbywać się książki i poczytać dalej to jej autor, którego bardzo lubię. No i przeczytałam - w dwa dni. Jeśli traktować tę pozycję mimo wszystko jak młodzieżówkę to jest to chyba najlepsza młodzieżówka jaką czytałam.
Jak dla mnie w żadnym wypadku nie jest to książka dla dzieciaków, oj nie. Choć wątek romantyczny jest dość komiczny, tak wszystko poza nim wcale nie brzmi jak młodzieżówka. Super przemyślana fabuła, świetne, bardzo charakterystyczne postacie, których jest mnóstwo, a wszystkie są ze sobą bardzo ciekawie powiązane. Im dalej w las tym ciekawiej się robiło, no a przede wszystkim strasznie i brutalnie (język też dość niewybredny :P). Do tego dużo tajemnic, które powoli wychodziły na światło dzienne i cały czas przykuwały uwagę. Do tego oczywiście bardzo dobry, lekki, ale nie uproszczony (jak to w...

zobacz kolejne z 1710 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wstydzę się, że nie przeczytałem: Jakub Żulczyk

Autor „Radia Armageddon” wyjaśnia, dlaczego nie przeczytał „Lolity”, choć uwielbia Nabokova i z jakiego powodu nie może przebrnąć przez „Paragraf 22”. Nie mówiąc już o Sienkiewiczu otaczanym w rodzinnym domu niemal maryjnym kultem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd