Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Thorgal - Kriss de Valnor: Nie zapominam o niczym!

Tłumaczenie: Wojciech Birek
Cykl: Thorgal: Kriss de Valnor (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,22 (203 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
24
8
45
7
71
6
33
5
14
4
2
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les Mondes de Thorgal: Kriss de Valnor: Je n'oublie rien!
data wydania
ISBN
9788323746218
liczba stron
56
słowa kluczowe
komiks, fantasy, Thorgal
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Snoopy

Thorgal - Kriss de Valnor to pierwsza z komiksowych opowieści rozgrywających się w świecie znanym z popularnej serii Thorgal. Jej bohaterką jest jedna z najbardziej fascynujących postaci sagi o dzielnym Wikingu - piękna i niebezpieczna Kriss de Valnor. Akcja komiksu zaczyna się wkrótce po dramatycznych wydarzeniach, opisanych w finale albumu Kriss de Valnor. Śmiertelnie ranna w bohaterskiej...

Thorgal - Kriss de Valnor to pierwsza z komiksowych opowieści rozgrywających się w świecie znanym z popularnej serii Thorgal. Jej bohaterką jest jedna z najbardziej fascynujących postaci sagi o dzielnym Wikingu - piękna i niebezpieczna Kriss de Valnor. Akcja komiksu zaczyna się wkrótce po dramatycznych wydarzeniach, opisanych w finale albumu Kriss de Valnor. Śmiertelnie ranna w bohaterskiej walce wojowniczka odzyskuje przytomność w pałacu Walkirii, gdzie stanie przed sądem bogini Freyji. W wyniku procesu rozstrzygnie się, czy czeka ją zaszczytna wieczność w Walhalli Odyna, czy wieczne potępienie... Podczas rozprawy Kriss będzie musiała opowiedzieć o swych najwcześniejszych doświadczeniach, które uczyniły ją taką, jaką ją poznaliśmy.

Komiks, fabularnie i graficznie ściśle wpisany w konwencję Thorgala, został stworzony przez Yvesa Sente'a - scenarzystę ostatnich epizodów głównej serii - oraz młodego włoskiego rysownika Giulio de Vitę, któremu udało się zachować wystrój i klimat znany z komiksów rysowanych przez Grzegorza Rosińskiego.

 

źródło opisu: www.egmont.pl

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (343)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 109
Hinoto | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 grudnia 2013

Pierwsza odsłona historii pobocznej ze świata Thorgala opowiada historię Kriss de Valnor. Umierająca Kriss trafia do świata bogów na sąd Valkirii. Trybunał ma zdecydować, czy Kriss umrze i trafi do wiecznej ciemności, czy dostanie drugą szansę na ziemi i będzie mogła zasłużyć sobie na pośmiertną walkę u boku Odyna w Valhalli. Aby ułatwić decyzję bogini Freji, Kriss musi opowiedzieć swoją historię do momentu spotkania z Thorgalem.
Mimo, że Rosiński tym razem nie narysował tej opowieści, kreska jest bardzo ładna i doskonale wpasowuje się w klimat serii o Gwiezdnym Dziecku. Z 1 tomu dowiadujemy się o najmłodszych latach Kriss, jej trudnym dzieciństwie i śledzimy drogę do tego, jak stała się niebezpieczną femme fatale. W "Nie zapominam o niczym" zobaczymy dramatyczną walkę o przetrwanie młodej dziewczyny w brutalnym świecie, rządzonym przez mężczyzn. Mamy poznać genezę jej relacji z Sigwaldem. Jego historia i próba uratowanie córki z łap okrutnej panienki Opal potrafi wzruszyć.
Z...

książek: 0
| 2014-01-13
Przeczytana: styczeń 2013

Jak zdążyłam przeczytać na różnych stronach, ludzie bali się sięgnąć po Kriss. Bo już nie ten sam rysownik i nie ten sam scenarzysta. Ale nowi panowie sprawili się według mnie świetnie, a ich opowieść doskonale wpasowuje się w już napisane (i narysowane) tomy Thorgala.

Młoda Kriss jest dzika. Zdolna do wszystkiego dziewczynka przyparta do muru przez miłość do słabej matki. Ale gdy matka umiera, kto powstrzyma ten żywioł?

Uwielbiam postać Kriss de Valnor, to moja ukochana bestyja z pierwszych Thorgali, tylko pięła się w górę z każdym odcinkiem z nią. A tu...tu mamy cały komiks o Kriss. Jej przygody są takie wspaniałe! Niebezpieczeństwo i mrok na każdym kroku.

Ktokolwiek się waha przed przeczytaniem tego spin-offu, nie bójta się! To naprawdę solidna rzecz.

książek: 3738

Zamówiłam, odebrałam i przeczytałam...i wiem już, że to nie będzie dobra seria. Nad rysunkami nie ma się co rozwodzić, to nie Rosiński. Dorosła wersja Kriss...jest przeciętna, brzydka i taka nijaka, jej twarz niewiele wyraża. Za to Drewniana Stopa i Sigwald Poparzeniec (choć w Łucznikach zwą go Sparzony) przywołują miłe skojarzenia i są bardzo podobni do swych pierwowzorów (jeśli można ich tak nazwać :P)z zeszytów Rosińskiego. Ale mimo wszystko można się skusić by poznać historię Kriss od drugiej, jej własnej strony :)

książek: 332
Merida | 2013-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Obawiałam się tej serii. Wprost zastrachana, czekałam na przesyłkę. Jednak obawiałam się całkowicie niepotrzebnie, ponieważ komiks nie odstaje od oryginalnych "Thorgali" w żadnej mierze, a niektóre nawet przewyższa!

Dowiadujemy się sporo o trudnym dzieciństwie Biczy z Valnoru, a historia z Opal jest bardzo ładnym hołdem złożonym takim odcinkom jak na przykład "Upadek Brek Zaritha" - ta sama duszna atmosfera. Bardzo podoba mi się też kreska, choć tutaj Rosińskiemu nikt jednak nie dorówna.

Ogólnie bardzo polecam, zwłaszcza tym, którzy jak ja kochają Kriss.

książek: 3224
Snoopy | 2010-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2010

Ten swoisty "spin-off" serii o Thorgalu uważam za nadzwyczaj udany. Znakomicie odświeża serię, która ostatnimi czasy staje się niestety coraz bardziej nużąca. Cieszę się, że twórcy zdecydowali się przybliżyć historię Kriss de Valnor, gdyż jest to zdecydowanie jedna z najciekawszych postaci całej serii. Opowieść jest ciekawa i przybliża też takie postaci, jak Argun "Drewniana noga" i Sigwald "Poparzeniec", a tym samym odsyła do najlepszych zeszytów serii o Thorgalu czyli opowieści o Krainie Qa. Bałem się nieco nowego rysownika, ale De Vita spisał się całkiem dobrze. Swoją kreską świadomie nawiązuje do stylu Rosińskiego (na granicy plagiatu), co w tym przypadku zupełnie nie przeszkadza - wręcz przeciwnie. Z niecierpliwością czekam na kolejne zeszyty o Kriss.

książek: 2534
geokuba | 2012-12-25
Przeczytana: 26 listopada 2012

Świetny pomysł z rozgałęzieniem głównego wątku. Moim zdaniem rysunki nie są tak dobre jak Rosińskiego, ale to nie przeszkadza. Ten zeszyt można czytać po tomie 30. głównego wątku "Ja, Jolan".

książek: 858
Hari_Seldon | 2015-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2015

Seria poboczna do "Thorgala". Kriss po wydarzeniach z tomu 28 musi udowodnić swoją wartość przed samą boginią Freyą opowiadając swoje dzieje sprzed spotkania Thorgala w "Łucznikach". Część fantastyczna bardzo mnie zaskoczyła, spodziewałem się jedynie retrospekcji. Niestety czytelnik nie ma tu okazji przyjrzeć się uważniej krainie walkirii - jest pokazany jedynie zamek pełen półnagich kobiet. Niespecjalnie przypadły mi do gustu kostiumy walkirii - wyglądają jak z jakiegoś naprawdę taniego fantasy - wolałem wygląd z tomu "Giganci". Jedyną rzeczą godną uwagi na zamku jest kochanek bogini (ale sposób jego przedstawienia akurat pochodzi ze skandynawskiej mitologii, a nie od scenarzysty). Sama retrospekcja początkowo powtarza to co było już przedstawione w "Ja, Jolan" - trochę takie "Cześć, Tereska" w wersji fantasy. Fragment ten byłby bardziej przejmujący gdyby wnosił coś nowego, ale niestety tylko pokazuje w wersji złagodzonej to co czytelnik już wiedział wcześniej. Po ucieczce z...

książek: 23
birchgirl | 2016-09-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Cieszę się, że jedna z moich ulubionych postaci z Thorgala doczekała się osobnej serii, wcześniej czytałam kilka niepochlebnych recenzji o całym założeniu i scenariuszu tego przedsięwzięcia- absolutnie nie mogę się z tym zgodzić. Historia jest bardzo dobrze poprowadzona, przedstawia dzieciństwo Kriss, pokazuje co się z nią działo przed pierwszym pojawieniem się w tomie "Łucznicy" (np. jak poznała Sigurda). Zarzuty niektórych dotyczące zarzynania serii i odarcia Kriss z jej tajemniczości są mocno przesadzone. Tak jak poznaliśmy dzieciństwo Thorgala i Aricii, tak również logicznym jest, że także Kriss- doczekując się swojej własnej serii- zostanie odarta z "tajemniczości". Absolutnie nie czepiałabym się tutaj scenariusza. Jedyne co mi przeszkadza to kreska. W zderzeniu z główną serią i pięknymi obrazami Rosińskiego, sposób rysowania De Vito nie do końca przypadł mi do gustu. Głw. dlatego, bo Kriss na każdym rysunku ma inne rysy twarzy i czasami jest mocno..hmmm...jakby to...

książek: 2060
Jowi | 2015-12-13
Przeczytana: 08 grudnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

I znów spotkanie z okrutną i bezwzględną panią de Valnor jest spotkaniem udanym i bardzo wciągającym, mimo zupełnie nowej kreski. Scenariusz świetny, trzymający w napięciu i na tyle mroczny, żeby zainteresować dalszymi tomami. Oczywiście Kriss, która w "Thorgalu" zginęła bohaterską śmiercią, w wersji pobocznej, budzi się na sądzie Walkirii. I tylko bogini Freja może zadecydować o potępieniu lub wysłaniu do Valhalli zabitej wojowniczki. A że Kriss od samego początku znajomości z Thorgalem pokazywała swój paskudny charakter, brak litości i jakichkolwiek ludzkich uczuć, wyrok wydaje się być przesądzony. Pani de Valnor musi więc wybronić się od wiecznego potępienia opowieścią o swym dzieciństwie i młodości, aż do feralnego spotkania z dzielnym, prawym i szalenie dla Kriss pociągającym, Thorgalem. No i mamy opowiadanie o trudnym, brutalnym świecie Wikingów, w którym charakter młodej Kriss zostaje na zawsze spaczony a wszelkie uczucia zabite. Dowiemy się też kim był jej kompan, znany z...

książek: 624
Karolina | 2014-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2014

Zazwyczaj poboczne serie to odgrzewane kotlety, których nie mam w zwyczaju czytać, ale postać Kriss de Valnor była dla mnie tak ciekawa, że nie mogłam się oprzeć. Swoją drogą: czy to nie jest samo w sobie wyświechtane? Twarda babka skrzywdzona przez życie, która być może nie jest do gruntu zła, ale jakoś nie widać w niej dobra. A mimo to jest bardzo złożona. Cieszę się, że sięgnęłam po pierwszą część serii o Kriss, bo przekonałam się, że to postać wielowymiarowa. Obawiałam się, ze autorzy oprą jej twardość tylko i wyłącznie na ciężkich przeżyciach z dzieciństwa. Tymczasem okazuje się, ze Kriss zawsze była harda i niepokorna. Ciężkie przeżycia ukształtowały ją, ale nie stworzyły. Mam tylko nadzieję, że seria się nie skończy tak szybko. Zawiązanie akcji wokół sądu Walkirii wygląda na dość krótką historię, a jestem pewna, że Kriss ma nam jeszcze wiele do opowiedzenia.

zobacz kolejne z 333 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd