Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alfabet wspomnień

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,35 (57 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
13
7
20
6
5
5
3
4
0
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8306019504
liczba stron
281
język
polski
dodała
Ewelina S

To przepełniona humorem i anegdotami książka. Autor ukazuje ludzi i świat sprzed lat.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (201)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 523
Justyna | 2014-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2014

Antoni Słonimski zanurzając się w świat wspomnień, przywołał pamięcią osoby, które miały istotny wpływ w jego życiu. Czarując językiem uczynił swój „Alfabet wspomnień” literacką perełką.
„Od chwili, gdy nauczyłem się wspominać nie nudziłem się już wcale”(Albert Camus). Czytając Alfabet wspomnień o nudzie nie ma mowy.

książek: 1582

Słonimski jak to Słonimski - pełen ciętego języka, hunoru i błyskotliwości. Alfabetycznie ułożone wspomnienia (czasami dublowane z "Kronik tygodniowych"), anegdoty układają niesamowitą panoramę tamtych czasów. Zazdrość człowieka zjada, kiedy czyta sie o jego znajomościach, przeżyciach itp. Żal, że czasy były inne, "celebryci" byli inni, kultura, obyczajowość itp. Blokowiska za oknem przytłaczają bardziej...

Chcę każdego przestrzec - porywa, nie można sie oderwać!

książek: 1098
Dociekliwy_Kotek | 2014-04-03
Przeczytana: kwiecień 2014

Co można napisać o takiej książce?

Można na przykład uznać, że warto jest przeżyć całe życie, żeby mieć takie wspomnienia.
Można żałować, że nie ma się takich wspomnień już teraz, na własność.
Można na przykład napisać, że warto jest tak żyć, aby potem móc tak opisać swoją przeszłość - z dystansem, z ogromną wyrozumiałością dla błędów swoich i innych, z uczciwością i odwagą, z szacunkiem dla dawnych adwersarzy i czułą sympatią dla przyjaciół. Bez sentymentalizmu, bez ckliwości, bez zadęcia, choć Słonimski miał wszelkie podstawy do tego, aby uważać się za jednego z największych swoich czasów, a stracił więcej, niż współczesny czytelnik jest w stanie sobie wyobrazić.
Jest tu wszystko w doskonałych proporcjach: i humor, i nostalgia za utraconą przeszłością, i pogodna mądrość, i cięty dowcip, z którego autor słynął... Ale przede wszystkim - jest tu niezwykle piękny język.: taki szlachetnie prosty, taki klarowny, a tak pełen poezji.

To najpiękniejsza książka o przeszłości, jaką...

książek: 158
Ewelina S | 2010-11-06
Na półkach: Przeczytane

Fantastyczna! Przepełniona graniczącym z geniuszem humorem Słonimskiego. Pokazująca magiczny świat dawnej inteligencji. Zarażająca sentymentalną tęsknotą za barwną przeszłością. Zmuszająca do głośnego śmiechu.

książek: 121
Mikołaj | 2010-11-06
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjna książka! Urzeka kunsztem słowa, łatwością z jaką autor formułuje swe myśli, humorem i emanującą z każdej strony inteligencją. Słonimski przenosi nas w niesamowity świat swoich wspomnień, przywołuje ludzi i miejsca, które były mu bliskie. Opisuje to wszystko w taki sposób, że kolejne strony książki po prostu się pochłania. Po przeczytaniu "Alfabetu wspomnień" nie da się nie polubić Antoniego Słonimskiego, niestety nie da mu się także nie zazdrościć. Oto bowiem odsłania się przed nami obraz prawdziwego inteligenta, twórcy kultury i wyjątkowego człowieka.

książek: 371
wicher_Lab | 2012-10-02
Na półkach: Przeczytane

Dużo rzeczy się powtarza z "Kronik tygodniowych". Lektura bardzo wciągająca, nie sposób się od niej oderwać z uwagi na formę. Autor w kolejności alfabetycznej przywołuje ludzi i miejsca, które w jakiś sposób odcisnęły się na jego życiu.
Zbiór wyśmienitych anegdot i humoru na niespotykanym dzisiaj poziomie. Straszną zazdrość potrafi Słonimski wzbudzić opisując barwne, światowe życie; spotkania z największymi (przez wielkie "NAJ-") ludźmi owych czasów, dziwactwa przez nich wyprawiane (np. Witkacego czy legendarnego Franca Fiszera) są niedoścignione.
Ponad tym wszystkim stoi jednak ogromne przywiązanie do polskości, jej literatury i do języka polskiego. Ciągle przewija się motyw porównywania "nas" z "nimi" albo ukazywania czegoś na tle kogoś (i vice versa). Szczególna wrażliwość Słonimskiego na specyfikę jako taką - czy to nacja, czy osobliwość charakteru poszczególnej postaci - pozwala na rzetelny, chociaż ciągle przecież wyłącznie subiektywny opis. Pomimo zrozumienia dla każdej...

książek: 678
CompleteUnknown | 2011-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 16 maja 2012

"Czas był piękny i piękni byli w Polsce ludzie."

książek: 871
Alannada | 2011-03-14
Na półkach: Przeczytane

Książką, o której chciałam napisać jest Alfabet wspomnień Antoniego Słonimskiego, polskiego poety, pisarza, dramaturga i felietonisty żyjącego w latach 1895-1976. Słonimski debiutował na początku dwudziestolecia międzywojennego, w 1918 współtworzył kabaret literacki Pikador, współpracował też z wieloma czasopismami, między innymi „Kurierem Polskim”, „Pro arte” i „Wiadomościami Literackimi”. Książkę poznałam przy okazji szukania literatury do magisterki.
Alfabet wspomnień został po raz pierwszy wydany w 1975 nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego, w 1989 pojawiło się jego drugie, uzupełnione wydanie. Prócz polskich książka doczekała się także wydania zagranicznego, w Chicago w 1977 roku. Cieszyła się dużą popularnością, na co wskazuje ilość wydań.
Jest to autobiografia Antoniego Słonimskiego i ma kompozycję diametralnie różną od spotykanych w większości pozycji tego typu. Autor we wstępie tak uzasadnił swój wybór: „We wspomnieniach męczy czytelnika współczesnego stara konwencja...

książek: 321
MajaTal | 2014-07-07
Na półkach: Przeczytane

Kolejna nietrafiona lektura – za dużo ich w ostatnim czasie. Chciałabym napisać o książce w końcu coś pozytywnego, a tu nuda…

Już po kilkudziesięciu stronach, lekko senna zaczęłam omijać hasła, które nic mi nie mówiły i z każdą stroną miałam tej książki coraz bardziej dosyć. W końcu ją zamknęłam, niedokończoną i odetchnęłam z ulgą. Uff… Nareszcie! W końcu będę mogła zabrać się za coś ciekawszego.

To już kolejna wpadka z poleconą lekturą. Może to przypadek, ale kolejnym razem posłużę się swoją intuicją i przeczuciem, może pójdzie lepiej. Bo czekam na coś wyjątkowego, chcę to porwać z biblioteki albo księgarni, zamknąć się w pokoju i czytać, czytać, czytać ;)

Zapraszam na mojego bloga :)
DOLINA ZAKLĘTYCH KSIĄŻEK:
dolinazakletychksiazek.blogspot.com

książek: 39
Krzysztof Olczyk | 2015-06-09
Na półkach: Przeczytane

Jak dla mnie ideał książki wspomnieniowej.

zobacz kolejne z 191 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd