Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje życie

Tłumaczenie: Karol Bunsch
Wydawnictwo: Polskie Wydawnictwo Muzyczne
6,19 (108 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
9
7
36
6
30
5
17
4
3
3
6
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My life
data wydania
ISBN
8322402570
liczba stron
400
słowa kluczowe
biografie, muzyka
język
polski
dodał
Franciszek

Sensacyjne pamiętniki znakomitej i sławnej amerykańskiej tancerki (1878-1927), twórczyni i żywej propagatorki nowej, rewolucyjnej w owych latach teorii tańca. Jednocześnie wzruszająca - choć nie pozbawiona egzaltacji - spowiedź kobiety ukazującej niezwykłe koleje swojego życia.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (245)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1380
Marysieńka | 2011-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1978 rok

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam biografię tej wyjątkowej kobiety. Nie ukrywam, że do przeczytania zachęcił mnie film z Venessą Redgrave. Kim była Isadora? Przede wszystkim niezależną, wyzwoloną kobietą, wielką nowatorką w dziedzinie tańca ale cały czas kobietą...Prowadziła niezwykle intensywne życie, wręcz burzliwe pełne tańca, miłostek i wielkich uniesień...Jest to historia opowiadana prosto z głębi serca, prawdziwa w swoim przekazie i niezwykle interesująca. Polecam nie tylko miłośnikom biografii.

książek: 45
twiggy_55 | 2014-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2014

Książka powinna mieć pysznego pawia na okładce, bo niewątpliwie taka była Isadora Duncan. Z pewnością nie jest to książka dla ludzi, którzy cenią sobie surowość stylu i oszczędność ozdobników. Język pamiętników Duncan jest kwiecisty, czasem, a nawet często do przesady, z wieloma opisami stanów ekstazy, oszołomienia pięknem itd. Sporo w nim ezoteryki i ogrom zachwytów. Miejscami trzeba się mocno zastanowić co autor ma na myśli.
Jednocześnie książka mówi wiele ciekawego o spojrzeniu geniusza (jakim Izadora niewątpliwie była) na taniec, a także o moralności i obyczajach w Europie i USA na przełomie wieków. Isadora była rewolucjonistką i na tym polu, kobietą wyzwoloną zostałaby nazwana nawet w naszych czasach, cóż dopiero 100 lat temu...
Mnie ogromnie bawił zachwyt Duncan nad ludźmi- określenie "najbliższy memu sercu przyjaciel" pojawia się wielokrotnie w odniesieniu do różnych ludzi.
Wrażenie robi konsekwencja Duncan w realizowaniu się jako artystka, jej niesłabnący zapał i miłość...

książek: 1664
Isadora | 2011-01-27
Przeczytana: 27 stycznia 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jestem oszołomiona tą lekturą.Przede wszystkim - postacią Isadory,jej osobowością - pełną życia,bezkompromisową,mknącą przez życie w szaleńczym tempie,nie oglądającą się za siebie,chwytającą życie pełnymi garściami bez względu na skutki.Była kobietą,która przerosła swoje czasy - miała żarliwe przekonania,którymi żyła, których broniła nie zważając na konsekwencje i które starała się wcielać w życie.Zdecydowanie odrzucała religię i małżeństwo,zreformowała,wręcz zrewolucjonizowała taniec,stworzyła własną filozofię nie tylko tańca,ale także życia rodzinnego,obyczajów,szkolnictwa.Swoim ideom podporządkowała całe życie i całe życie walczyła o ich realizację.
Od najwcześniejszych lat,wiedziała,czego chce - jej wielkim marzeniem było stworzenie własnej szkoły tańca,pokazanie światu,jak z jego pomocą można wyrazić własną duchowość,uczucia,przeżycia.
Rewolucyjne poglądy Isadory,jej taniec, długo torowały sobie drogę do świadomości i estetyki ludzi tamtej epoki ; Europa poddała się jej...

książek: 1511

Pierwsza moja myśl po zamknięciu tej książki to była wiązka epitetów: co za megalomanka i egocentryczka! I czy aby nie trochę mitomanka...? No i grafomanka do tego wszystkiego. Ale fakt pozostaje faktem - czytało się to znakomicie! Inny świat, nieznane nam już dzisiaj realia, liczne zwroty akcji, a wszystko to w niedzisiejszych, jakby teatralnych dekoracjach. Książka jak skrzyżowanie romansu z powieścią awanturniczą.

książek: 317
tazi | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Historia

Wspomnienia wybitnej osobowości świata tańca. Oczywiście nieco wybielone i poddane autocenzurze dają jednak pogląd na osobowość i źródła postrzegania sztuki tańca przez tą artystyczną rewolucjonistkę.

książek: 224
Komediantka | 2014-02-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 lutego 2014

Isadora Duncan bez wątpienia miała interesujące życie i tylko dlatego dobrnęłam do końca tej autobiografii. Tańczyć może potrafiła, ale pisać z pewnością nie. I nie dość, że w całości pełno jest jakiegoś chaosu i niedomówień, to jeszcze stanowczo za dużo samouwielbienia autorki. Początkowo bardzo się wciągnęłam, ale z każdym rozdziałem byłam coraz bardziej zirytowana. Skończyłam i nie będę polecała.

książek: 181
Piotr Wegner | 2015-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pierwsze 200 stron było dla mnie walką: czytać dalej czy nie czytać? W końcu potraktowałem to jak utwór dydaktyczny, mówiący o swojej epoce. Potem zapomniałem, jak cierpiałem przy pierwszych 4352564562247 NAJWYŻSZYCH UNIESIENIACH Isadory Duncan i jednak polecam wytrwałym. Notka od tłumacza wydaje mi się niestosowna.

książek: 2247
anulla | 2010-10-21
Na półkach: Przeczytane

Wracam do niej co pewien czas. Arcyciekawie spisane wspomnienia

książek: 0
| 2011-01-15
Na półkach: Przeczytane

Nie dałam rady całości... Sama nie wiem, dlaczego...

książek: 70
rebelliouslady | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 235 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd