Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zjeść Kraków, przewodnik subiektywny

Wydawnictwo: Znak
5,94 (33 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
10
6
7
5
6
4
2
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-240-0056-9
liczba stron
193
język
polski
dodała
dziwnakacha

"Drogi czytelniku ! Leży przed Tobą książka o Krakowie - frukta wieloletnich badań autorów, którzy się w tym mieście urodzili i spędzili w nim zdecydowaną większość swego próżniaczego życia. Zamiast chodzić do szkół, siedzieli w kawiarniach i restauracjach " - frag. wstępu.

Książka bardzo smakowita.
Opowieści, anegdoty, regionalne smakowitości, a na dokładkę zabawne ilustracje Andrzeja Zaręby.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (71)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6682
Witold Lisek | 2016-09-22
Przeczytana: 23 października 2016

Pierdoła z Kłobucka
Absolutnie odradzam.
Zwłaszcza jak ktos zna te wszystkie zakątki Krk
Irytujaca mocno.
Doskonały przykład jak wylac potoki słów i nie powiedzieć nic
Bełkot i dyrdymały
Nadęta i napuszona
Miało byc dowcipnie,a wyszło wprost żenująco
Druga gwiazdka za rysunki.

książek: 996
Bożena | 2017-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lutego 2017

Rozczarowałam się co nieco. Książkę dostałam krótko po wydaniu, ale wtedy ograniczyłam się do obejrzenia obrazków - bardzo zresztą sympatycznych rysunków p. Andrzeja Zaręby i przeczytania kilku fragmentów.
Z pewnością jest to przewodnik subiektywny, jak głosi podtytuł i to z dużym naciskiem na subiektywny właśnie. Z pewnością wiele z opisanych punktów gastronomicznych już nie istnieje albo zmienił się ich charakter, ale dla mnie te akurat opisy nie są najważniejsze. W Krakowie bywam niestety bardzo rzadko i te pobyty krótkie niezmiernie są.
Bardziej zainteresowała mnie część "anegdotyczno-gawędziarska", że tak powiem i z tym właśnie wiąże się rozczarowanie. Lubię programy Makłowicza i jego sposób opowiadania o miejscach, jedzeniu oraz historiach i osobach z tym związanych, ale w piśmie jakoś mi się to nie sprawdziło. Momentami trochę się nudziłam, momentami irytowałam, momentami wydawało mi się to pisane na siłę.
Na szczęście jest to wszystko ładnie wydane i za to dodatkowa...

książek: 136
Logun | 2015-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kulinaria
Przeczytana: 04 stycznia 2015

Książka napisana w typowym dla Makłowicza stylu, z humorem dużą liczbą anegdot wstawek i dykteryjek. Nie jest to standardowy przewodnik po krakowskich knajpach, ale po części opowieść o Krakowie i szeroko rozumianym regionie dawnej Galicji. Pierwsza książka którą spotkałem która tak umiejętnie tłumaczy że weka to niekoniecznie słoik i dlaczego u nas wychodzi się "na pole" a nie "na dwór". Na plus na pewno też wydanie pełne klimatyczny szkiców. Niestety książka ma też sporą wadę - ciężko wymagać żeby po 14 latach od wydania wciąż była na czasie z wszystkimi punktami gastronomicznymi Krakowa. Podsumowując ciekawa pozycja ale jako przewodnik niezbyt przydatna, stąd też niższa ocena.

książek: 205
kyriake | 2016-08-27
Na półkach: Przeczytane

Całość recenzji na blogu: http://kyriakczyta.blogspot.com/2016/08/zjesc-krakow-przewodnik-sybiektywny.html

Ta książka to zbiór anegdot, dygresji, opowiastek historycznych. W przeważającej części nudnych, męczących i tak chaotycznych, że czasem naprawdę trudno odkryć jakiś ciąg przyczynowo-skutkowy. Były też momenty, które mnie zaciekawiły... Na przykład rozdział, w którym dowiadujemy się o morderstwach popełnianych w różnych miejscach Krakowa, albo rozważania o języku. Spodziewałam się jednaj czegoś innego, dostałam niewiele. Trudno. Styl Makłowicza nie jest moim ulubionym (akcent też nie! :D)

książek: 235
Thomas | 2012-10-29
Na półkach: Przeczytane

Mało informacji o tym gdzie jeść, dużo typowych dla autora dygresji historyczno-kulturowych, tym razem jednak, bez polotu i ładu.

książek: 403
Katarzyna | 2013-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2013

Napisana lekko i z dużym poczuciem humoru. Zawiera wiele ciekawostek i wątków historycznych. Polecam każdemu miłośnikowi Krakowa

książek: 264
asenata | 2013-11-21
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: luty 2012

Z wielką przyjemnością przeczytałam "Zjeść Kraków" i dobrze, że niewiele jest tu informacji o miejscach, gdzie można zjeść (przecież one tak szybko się zmieniają), a dużo jest historycznych dygresyjek. Bardzo przyjemna, lekka, humorystyczna książka.

książek: 1275
czekolada72 | 2016-10-30
książek: 297
majalutka | 2015-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2016
książek: 3799
Barbasia | 2014-09-22
zobacz kolejne z 61 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd