Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak trwoga to do bloga

Wydawnictwo: TRIO
6,8 (81 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
13
8
10
7
26
6
14
5
7
4
3
3
3
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374361590
liczba stron
204
słowa kluczowe
blog
kategoria
Literatura piękna
język
polski

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (183)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 251
neta | 2013-10-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2009
Przeczytana: 18 kwietnia 2009

Ciepłe jak oczy pani Magdy i pełne zamyśleń jak mina pana Andrzeja - takie są te listy. Między innymi oczywiście, bo niełatwym zadaniem jest oddać całe piękno tej niezwykłej korespondencji dwóch artystycznych dusz.
Jedno jest pewne Czytelniku... gdy przerzucisz kilka pierwszych kredowych kart i przeczytasz pierwszy list, nie będzie już odwrotu.
Będziesz chciał więcej!
Lecz nie, nie pobiegniesz przed siebie galopem. Smakować będziesz niespiesznie i wracać wciąż do słów, do rymów i do wierszy.
Zamyślisz się nie raz i wspomnienia zaprzątną twój umysł, oczy zasłoni ci mgła wzruszenia a kąciki ust zupełnie mimowolnie unosić będą się do góry... :)

książek: 2124

Piękny dialog pięknych ludzi, w pięknym języku.
Przywrócili mi nadzieję,że internet może być miejscem powstania czegoś cudownego.

książek: 565
Mysza_99 | 2014-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2014

Genialne...
Oczywiście mocno nieobiektywnie genialne, bo ocenione przez pryzmat bezgranicznej miłości do Magdy Umer. I troszkę mniejsze,, ale również intensywnej do Andrzeja Poniedzielskiego.
Listy, przemyślenia... Zestawienie pełnej życia, optymizmu i młodości Magdy z pesymistycznym, szarym i pozornie smutno-starszawym duchem Andrzejem. I chociaż piszą o tym samym w zupełnie inny sposób, to jednak mają wspólne (niesamowicie!!!) inteligentne poczucie humoru, tak samo trafne spostrzeżenia i cudowną umiejętność dobierania słów. Szanują te swoje słowa i wiedzą, co z nimi zrobić, żeby czytelnika zainteresować.
Tak, bardzo polecam.

książek: 184
zyta | 2014-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2014

Książka do której z przyjemnością wracam. Już w trakcie czytania, czas tak przyjemnie zwalnia, cały nakręcony świat z hasłem " jesteś tego warta",musisz to mieć, zdobyć, gdzieś się ulatnia . A ja tonę w przyjemnym " bibrzeniu" Upajam się słowami, dialogami największych, polskich, optymistycznych smutasów czyli Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego. Te skróty myślowe, przepiękne, inteligentne skojarzenia, ta zabawa słowem i umiejętność filozofowania na tematy pozornie mało istne a jednak ważne, zawsze mnie rozbraja i jednocześnie stawiają do pionu. Życie jest piękne jeśli idąc dostrzegasz drugiego człowieka, umiesz cieszyć się i pięknie smucić z nim. Polecam

książek: 394
Natalia | 2011-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2011

Spotkanie z tą książką było dla mnie przeżyciem na wskroś poetyckim. Dawno nie miałam styczności z tak piękną i malowniczą polszczyzną! Urzekła mnie też okładka, która otula ciepłem.

"Je nie żyję wcale tak długo, choć czasem czuję się, jakbym był konferansjerem w bitwie pod Grunwaldem, ale wydaje mi się, że kiedyś było inaczej. Że mężczyzna był Silmy - siłą spokoju, rozwagi i uwagi. A Kobieta była Tajemnicą - tajemnicą życia, światła i ciepła."

książek: 1581
czerwiec | 2014-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 18 listopada 2014

Wiadomo, jak potrafi drażnić przesłodzony liryzm. Mówiąc oględnie, ta korespondencja nie należy do wytrawnych. Czysta symbioza i poetyczność nie przeszkadza na szczęście autorom interesować się sobą nawzajem. Ale taka intymność w sytuacji publicznej nie da się oddzielić od autokreacyjnej sztuczności. Załóżmy jednak, że sztuczność przystoi ludziom sceny.

Pomiędzy wątkami metaliterackimi, wspomnieniami, aforyzmami, a przede wszystkim nie ujętą w sztywne ramy powoli snutą refleksją, przebłyskuje sens dodatkowy. Wyrażona nie bezpośrednio odpowiedź, do czego służy język. Do komunikowania siebie. Komunikowania komuś. Cel uświęca środki, a ja czytam i zgadzam się nawet na sztuczność i lukier.
Po prostu lubię tych dwoje.

Porzucony blog wisi sobie w sieci. Ta książka obejmuje jego początek i urywa się z końcem drugiego roku korespondencji. (Nakładem Agory ukazała druga część, wydana pod tym samym tytułem bez żadnej wzmianki o początku bloga, ale powstała za wcześnie, żeby objąć koniec)....

książek: 265
Marzena1310 | 2014-05-22
Na półkach: Przeczytane

Andryou i Imagine pokazują swój intymny świat. Poniedzielski to mistrz słowa, w swoich listach odkrywa przed czytelnikiem nowe pokłady kreatywności. To mistrz dystansu wobec rzeczywistości. Umer pokazuje swoją wrażliwość i ciepło. Jest po części dopełnieniem dla zdystansowanego (ale tak naprawdę nie mniej wrażliwego) Poniedzielskiego.

Całość jest próbą określenia kondycji współczesnego człowieka i świata. Imagine w jednym z listów pisze - " Czytać, uczyć się, właściwie wiecznie studiować i codziennie zdawać sobie sprawę z tego,jak wielu jeszcze rzeczy nie wiem. I mieć odwagę niczego nie wiedzieć na pewno...i jak najczęściej przebywać z mądrzejszymi od siebie".

Żadnych jednoznacznych odpowiedzi nie otrzymałam. Można powiedzieć,że wręcz przeciwnie - pojawiły się nowe pytania, ale i inne możliwe odpowiedzi. Jedno jest pewne - w trakcie czytania książki przebywałam z dwóją ludzi mądrzejszych od siebie.

książek: 230
Booka | 2010-03-20
Na półkach: 2010, Przeczytane

Sposób patrzenia Andrzeja Poniedzielskiego na świat jest dla mnie odkryciem za każdym razem kiedy go czytam lub słyszę. Z bloga pisanego z Magdą Umer narodziła się książka. Sentencja na każdy dzień się znajdzie.

książek: 626
andydufresne | 2013-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2013

Spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy. Czasem melancholijnie, czasem z uśmiechem, ale zawsze mądrze, prawdziwie i poetycko.

książek: 250
Kamila | 2013-08-17
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

W tej książce zabawa słowem i skojarzeniami oraz nietuzinkowe spostrzeżenia dotyczące naszego życia przeplatają się z poezją i melancholią. Cudownie się czytało tę korespondencję między dwojgiem tak inteligentnych i fascynujących osób. Choć książka nie jest duża, to liczba cytatów, które z niej sobie zapisałam jest chyba największą jak dotąd. I jeszcze ten cichy bohater - Szczecin, o którym oboje pisali z takim uczuciem i ciepłem. Uwielbiam.

zobacz kolejne z 173 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd