Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Invocato

Cykl: Invocato (tom 1) | Seria: Gorgo
Wydawnictwo: Bullet Books
7,66 (372 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
81
9
60
8
82
7
59
6
39
5
21
4
14
3
9
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362382040
liczba stron
464
język
polski
dodała
martyśka

Jeśli myślałeś kiedyś o założeniu sobie stryczka, strzeleniu w skroń bądź zanurzeniu się w gorącej kąpieli z brzytwą - zastanów się jeszcze... bo Oni mogą nie zdążyć. Jeśli jednak twoja desperacja zwycięży i wypchniesz krzesło spod nóg, nie zdziw się, jeśli przywitają cię strzały i wstęgi żarzących się liter Inwokacji. Wtedy możesz zacząć się bać, bo oto przybyli ci od Samobójców, a im jest...

Jeśli myślałeś kiedyś o założeniu sobie stryczka, strzeleniu w skroń bądź zanurzeniu się w gorącej kąpieli z brzytwą - zastanów się jeszcze... bo Oni mogą nie zdążyć.

Jeśli jednak twoja desperacja zwycięży i wypchniesz krzesło spod nóg, nie zdziw się, jeśli przywitają cię strzały i wstęgi żarzących się liter Inwokacji. Wtedy możesz zacząć się bać, bo oto przybyli ci od Samobójców, a im jest wszystko jedno, czy przeżyjesz.

Istnieje bowiem pozazmysłowa rzeczywistość, dzika i nieustannie głodna, a ty, Samobójco, jesteś w tym świecie astralnym mięsem. Tu nie ma bohaterów - są kule kontra kły i pazury. Tu liczy się spryt, siła i doświadczenie. Nikt nie pochyli czoła nad twoim marnym losem, nikt nie uroni łzy, bo jesteś jednym z tysięcy.

Więc skoro stryczek zacisnął się wystarczająco mocno i trafiłeś już do Miasta Samobójców, pamiętaj o dwóch rzeczach. Pierwsza - nie traktuj lekko żadnej modlitwy, bo ma wielką moc sprawczą. Druga - śmierć dotyka również nieśmiertelnych.

Inne prawa obowiązujące po tamtej stronie znajdziesz na kartach tej historii. Przeczytaj, zanim podstawisz krzesło.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bullet Books. 2010

źródło okładki: http://www.bullet-books.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1111
Natula | 2011-11-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 25 listopada 2011

„Invocato” to debiut powieściowy Agnieszki Tomaszewskiej. Autorka mieszka na Mazurach skąd czerpie inspirację do tworzenia kolejnych książek. Bliski kontakt z naturą prawdopodobnie sprzyja wenie, gdyż już niedługo ukarze się „Insomnia” - fani za pewne zacierają ręce, nie będę owijać w bawełnę, że również zaliczam się do tego grona.
Opis na książce jest bardzo intrygujący, pojawiają się stwierdzenia i obietnice typu: czeka Cię pozazmysłowa rzeczywistość, śmierć dotyka również nieśmiertelnych, zobacz co czeka Cię po tamtej stronie. Reklama pierwsza klasa, tylko co dalej... Dalej jest coraz lepiej, ciekawiej, upiorniej i...

Lilith vel Bura jest młodą dziewczyną dla której los nie był łaskawy. Po raz pierwszy spotykamy ją na zasypanym złotymi liśćmi cmentarzu. Stary dozorca, który codziennie widzi ją przy tym samym grobie, rozpoczyna rozmowę, w sumie o niczym, a jednak bardzo ważną, o samobójstwie.
Zarzucony pytaniami opowiada o Mieście Samobójców w którym znajdują się ci, którzy w momencie przejścia na drugą stronę, zostali uratowani przed demonami czyhającymi na ich duszę. Jak się okazuje jest sposób na dostanie się do owego miasta bez korzystania z desperackich metod - modlitwa, płynąca prosto z serca. Tego jej było trzeba, tak też zrobiła. Bladym świtem wita ją mroczne miasto, a na dzień dobry kapitan Katztez przykłada jej lufę pistoletu do głowy. Na szczęście Lilith to nieprzeciętna osóbka, która z łatwością przekonuje do siebie ludzi. Wiedzie jej się tak sprawnie, że trafia do grupy walczącej z demonami żerującymi na duszach samobójców, ekipą szalonych twardzieli dowodzi Koshe, inteligentny, przystojny i skuteczny, pełnoprawny obywatel miasta.

W momencie przystąpienia Burej – ksywka nadana przez drużynę – do grupy, zaczyna się cała zabawa. Książka nafaszerowana jest akcją, jak świąteczny sernik rodzynkami, do tego mamy niezły pokaz dialogów, ostrych jak brzytwa i skupisko bohaterów, którzy mają więcej energii niż wszystkie króliczki Energizera.

Bez zbędnych wstępów przyznam, że uwielbiam tę powieść i przymykam oko na jej niedoskonałości, które niestety się zdarzają. Podczas czytania bywa, że szwankuje nam czytelniczy GPS – nie wiemy gdzie jesteśmy, co robimy. To samo dotyczy niektórych dialogów, niekiedy konieczne jest czytanie tego samego zdania kilka razy bo gubi się szyk, lub brakuje nadawcy. Jednak to wszystko, to pestka, bo chłopaki z ekipy Koshe tak „czarują”, że nie sposób nie oszaleć na ich punkcie.
Świetny dowcip, dosadne dialogi, często dość pieprzne, niewybredne żarty, szybka akcja z widowiskowymi scenami, plus osobliwe postacie to atuty powieści.
O bohaterach „Invocato” mogłabym pisać non stop. Koledzy Lilith to powieściowe unikaty. Wyszczekani, miłujący alkohol, fajki, kobietki i huczne imprezy kolesie w których żyłach testosteron aż kipi, wydają się szorstcy i niedostępni, jednak czy aby na pewno?.
Bura może wzbudzać mieszane uczucia, jest super bohaterką, a to nie każdemu może się spodobać. Jest sprytna, inteligenta, wygadana, z przeciętną buźką, jednak czarującą na swój sposób, łamie serca i i jak Rambo w spódnicy walczy z demonami. Tak idealnie, że aż niepoważnie, ale czy to mi przeszkadzało?, absolutnie nie. Podczas czytania świetnie się bawiłam, ataki śmiechu regularnie mnie dopadały, nie zbrakło też chwil wzruszenia i grozy. Nastrój dopełniało tło powieści, Miasto Samobójców nie jest słoneczną aglomeracją, jego aura przytłacza, szare budynki, zero zieleni, a do tego niebezpieczeństwo czające się za rogiem, nie skłania do błogiego nastroju i popołudniowej herbatki.

Podejrzewam, że „Invocato” można kochać lub nienawidzić. Mnie fabuła powieści kupiła, przymknęłam oko na niedoskonałości i cieszyłam się oryginalną historią z rezolutnymi dialogami, akcją która pompuje adrenalinę jak niezawodna maszyna i przede wszystkim unikatowymi bohaterami. Zawrót głowy gwarantowany, dla odważnych wstęp wolny.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Raj nie istnieje

Jak często przeglądając kolorową prasę, chcielibyśmy znaleźć się na miejscu tych wszystkich gwiazd Hollywood? Ubierać się u najlepszych projektantów,...

zgłoś błąd zgłoś błąd