Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blask

Tłumaczenie: Beata Góralska-Gluma
Cykl: Blask (tom 1)
Wydawnictwo: Bukowy Las
6,98 (2033 ocen i 267 opinii) Zobacz oceny
10
260
9
219
8
346
7
452
6
339
5
192
4
99
3
73
2
34
1
19
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Halo
data wydania
ISBN
9780312656263
liczba stron
496
język
polski
dodała
Nana

Do sennego miasteczka Venus Cove przybywają trzy anioły: Gabriel – wojownik, Ivy – uzdrowicielka oraz najmłodsza, a przy tym mającą w sobie najwięcej z człowieka, Bethany. Zadaniem aniołów jest nieść dobro światu, który w coraz większej skali ulega wpływom ciemności. Podczas misji zmuszeni są ukrywać swe nadnaturalne zdolności, świetlistą poświatę, a także – co najtrudniejsze – anielskie...

Do sennego miasteczka Venus Cove przybywają trzy anioły: Gabriel – wojownik, Ivy – uzdrowicielka oraz najmłodsza, a przy tym mającą w sobie najwięcej z człowieka, Bethany. Zadaniem aniołów jest nieść dobro światu, który w coraz większej skali ulega wpływom ciemności. Podczas misji zmuszeni są ukrywać swe nadnaturalne zdolności, świetlistą poświatę, a także – co najtrudniejsze – anielskie skrzydła. Pomagając całej społeczności, próbują nie przywiązywać się do pojedynczych ludzi… I wtedy Bethany poznaje w szkole Xaviera. Żadne z nich nie potrafi oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Kiedy zaczyna łączyć ich prawdziwe uczucie, zdają sobie sprawę, że przekraczają granice ustalone przez niebo. I nie jest to jedyne zagrożenie dla ich szczęścia. Ciemne moce nie czekają i wciąż rosną w siłę. Nie ma czasu do stracenia. Czy miłość do człowieka stanie się źródłem klęski Bethany i jej misji?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2011

źródło okładki: http://www.bukowylas.pl/content/ksiazka/blask

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366

Znów anioły, miałoby się ochotę rzec. Ostatnio coraz częściej pojawiają się na mojej półce (nie wiem, czy mam się z tego powodu cieszyć, czy bać). W każdym razie jestem pewna, że po tej książce mam już ich serdecznie dość. „Blask” oślepił mnie i jeszcze długi czas nie będę w stanie przeczytać żadnej powieści, w której te skrzydlate stworzenia odgrywają jakąś rolę. Może to wina przejedzenia tym tematem, a może to, że spodziewałam się czegoś lepszego. Niestety, fakt faktem „dzieło” Alexandry Adornetto jest ciężkostrawne…

Bethany wraz z Gabrielem i Ivy zstępuję na ziemię. Przybywa (przylatuje?) tu w celu niesienia dobra i walki ze złem. Oczywiste, czyż nie? Jak się dowiemy, nie tylko ich przeciwnicy okażą się problemem. Najmłodsza anielica czuje się człowiekiem w większym stopniu niż jej siostra i brat. Dlatego bardziej skupia się na chodzeniu do szkoły, poznawaniu nowych miejsc i ludzi. No właśnie… jednym z nich okazuje się być Xavier. W jakiś niewyjaśniony sposób chłopak przyciąga ją do siebie, a ona nie potrafi się temu oprzeć. Szybko zdają sobie sprawę, że zaszli za daleko, a nasza główna bohaterka będzie musiała wybrać pomiędzy miłością, a dobrem świata…

Jak widać sama fabuła jest dość oklepana. Już po opisie można odgadnąć, jak to wszystko się potoczy. Moja zacna persona również nie miała z tym problemu, a na dodatek często powtarzała sama do siebie: „a nie mówiłam?”. Pomińmy już opisywanie mojego intelektu oraz bystrości i skupmy się na książce. No tak, bo to o nią się rozchodzi. W Polsce została wydana w 2011 roku, czyli w okresie, gdy na topie byli „Upadli”, czy „Szeptem”. Dlatego ta seria została zepchnięta raczej na drugie tory. Jednak wydaje mi się, że nawet, gdyby jej premiera miała miejsce przed lub po wielkim bum na anioły i tak nie zdobyłaby wielkiej popularności. Dlaczego? Już śpieszę wyjaśniać.

Otóż książka najzwyczajniej w świecie jest niedopracowana, choć autorka próbowała nam wmówić za wszelką cenę, że to kłamstwo. Dlatego zarzucała nas zbędnymi informacjami o tym, jak wygląda niebo w jej przekonaniu i jak to wszystko tam funkcjonuje. Oczywiście nie wymyśliła niczego nowego w stylu tańczenia Gangnam Style do upadłego, tylko stawiła na oklepany schemat o szczeblach, serafinach itp. A szkoda. Wydaje mi się, że na pewno wyszłoby ciekawiej, gdyby to wszystko nie było idealne. Wiecie już, do czego zmierzam? Czytelnicy nie lubią, gdy w powieść wydaje się zbyt różowa. A ta taka niestety się stała. Anioły nie mają problemów, są przepiękne, świecą w ciemności i jakoś specjalnie się z tego powodu nie wywyższają. Na każde pytanie mają gotową odpowiedź, nie muszą się martwić o oceny, bo i tak są najlepsze itd. Powiem szczerze, że po kilkudziesięciu stronach miałam ich już dość i zapewne nie tylko ja.

Jest to książka stricte młodzieżowa, więc wydaje mi się, że autorka trochę przesadziła ze swoimi ideologiami i opisami boga. Bądźmy szczerzy. Nie tego oczekujemy po paranormalu. Ja czytam takie powieści, by się odprężyć (czytaj: odmóżdżyć), a nie by poznać znaczenie aniołów w naszym życiu. Na początku pisarka cały czas do tego wracała, jednak na szczęcie, lub nieszczęście, gdy pojawił się Xavier tylko on zaprzątał głowę naszej kochanej Beth. Tak po połowie stron nie wiedziałam już, co gorsze: pseudofilozoficzne wywody Alexandry Adornetto, czy ciągłe fantazjowanie o chłopaku. Niby mam te naście lat, a „Blask” został napisany dla osób mniej więcej w moim wieku, ale czytając tę powieść czułam się, jakbym miała przed sobą historię dla dzieci. Dopiero pod koniec zaczęło coś się dziać, bo tak naprawdę większa część została tak przejaskrawiona, że nie dało się tego strawić.

Bohaterowie też szału nie robią. O Ivy i Gabrielu nawet się nie rozpisuję, bo naprawdę nie warto. Powiem tylko tyle, że jak reszta aniołów są idealni w każdym calu. Więcej informacji nie potrzebujecie. Skupię się, więc na Beth i Xavieru. I o ile ta pierwsza również posiada pewną część cech skrzydlatych, to jednak jest za młoda, by „wybielić” się całkowicie. Jednak pod pewnymi względami okazuje się równie irytująca, co jej rodzeństwo. Lecz uznam za plus, że stara się zrozumieć ludzi i naprawdę ich lubi. Naprawdę miło było odkrywać z nią kolejne rzeczy, dzięki temu mogliśmy popatrzeć na to wszystko z innej perspektywy. Niestety anielica jest trochę naiwna, co wprowadza pewien duży niesmak. Za to jej „ukochany”(choć ona do końca nie rozumie co to miłość) to temat rzeka. Na początku nie wiedzieliśmy o nim nic. I wtedy mnie interesował. Niestety dość szybko ten skryty osobnik otworzył się przed naszą główną bohaterkę, przez co cały jego czar prysł. Nie ukrywam, że polubiłam go, ale to chyba z racji tego, że jako jedyny w tej książce posiadał ślady człowieczeństwa. Oczywiście miał super-wygląd i niezwykłą wrażliwość, ale to chyba norma, co nie?

Jak widać książka nie zachwyca. Nie została napisana lekkim językiem, a całą historię da się streścić w kilku zdaniach. Jest ona kolejną z wielu i nie wyróżnia się niczym szczególnym, chyba że okładką, bo ta jest naprawdę niezła. „Blask” nie oślepił mnie swoimi zaletami, tylko wadami. Te drugie niestety przeważają i tego nie można pominąć. Ogólnie wydaje mi się, że wszyscy, którzy chcieli przeczytać tę powieść już mają ją za sobą, a ci zastanawiający się tyle czasu powinni sobie odpuścić i zająć się czymś ciekawszym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sępy

Książka ta zakupiona na wyprzedaży miała być miłym powrotem do literatury grozy i horroru, lecz okazała się żenująco rozczarowująca. Opowiadania w wię...

zgłoś błąd zgłoś błąd